

Anetastp | 00:49:29 |
heniek | 03:18:43 |
Julianaempat... | 05:18:29 |
soighlah | 06:54:10 |
Edek_2 | 07:23:34 |

Piszę ale czy to da mi jakieś ukojenie dowiedziałam się o zdradzie dwa dni temu co przechodzę ciężko myślę o samobójstwie nie mam komu się pożalić bo jest mi wstyd przyznać się że mąż dorobił mi rogi. Co gorsza nie umiem sobie z tymi emocjami poradzić on mnie skrzywdził bardzo mocno uciekam w alkohol a zawsze byłam jego wrogiem co począć ze sobą wiedząc że osoba która była dla Ciebie całym światem zraniła mnie i upokorzyła
Wiem, że nie jest Ci łatwo. Trzymaj się.
Mąż Cię skrzywdził. Ja bym powiedział - okaleczył, bo to co zrobił to jest straszliwe okaleczanie naszego człowieczeństwa. Zranił i upokorzył - ale... lepiej, jak podły charakter objawił się teraz, niż u schyłku Twojego wieku. Bez takiego faceta nauczysz się żyć, dasz radę. Przez ten portal przewija się rocznie setki zdradzonych - i z czasem jakoś dają radę, uczą się życia na nowo, poznają nowych ludzi, uczą się uśmiechać, uczą się żyć - a po czasie, uczą się zaufania do drugiego człowieka. To zaufanie jest wtedy już inne, już bez tej cudownej spontaniczności - ale będzie. A potem wraca spokój, zaczynają cieszyć drobiazgi...
Na tym forum śmiało pytaj - jesteś wśród naszej poobijanej przez życie elity - witaj w klubie. Na pewne sprawy nie masz już wpływu, na przyszłe życie tak. Coś znanego się kończy - ale staje się początkiem nowego, i to nie musi być chodzenie po szkle. Dasz radę, nie pij - to słabo pomaga. Jak bez alkoholu zbyt boli - koniecznie idź do lekarza - poproś o coś w małej dawce, by móc funkcjonować na prochach, ale by wróciło myślenie. Trzymaj się - jesteśmy z Tobą.
Pisz tutaj - to pomaga!
Teraz jesteś w szoku i długo jeszcze w nim będziesz.
1. Potrzebujesz kogoś zaufanego żeby się wyżalić (mama, rodzeństwo itp.)
2.Nic mu nie mówisz dopóki nie będziesz miała dowodów!
To bardzo ważne, ponieważ emocje Ci opadną, a on zacznie robić z Ciebie idiotkę i uwierz mi że się nie przyzna. Będzie szedł w zaparte i będzie kłamał. Mają to wrodzone.
Będziesz czuć się gorsza, upokorzona. Ale wiedz że tak nie jest. Na pewno jesteś wspaniałą kobietą i żoną.
Może idź do apteki po proszki na uspokojenie. Pomogą mi pomagały.
Jak już będziesz miała dowody to wtedy mu powiedz, nie wcześniej!!!
Pisz tutaj bo to Ci pomoże.
To nie twoja wina i nie masz czego się wstydzić, bo to nie ty się puściłaś, tylko on.
On zapewne jest z siebie teraz bardzo dumny, bo czuje się, jak jurny bysiorek, chociaż tobie, być może, opowiada bzdety, jak to teraz żałuje swojego czynu.
Moja rada- choćby nie wiem, jak pękało ci teraz serce, ty nie pokazuj temu wackowi, że aż tak bardzo cierpisz. Pompujesz bowiem tylko jego ego- wybij sobie z głowy to, że wzbudzisz w nim wyrzuty sumienia albo coś w tym rodzaju. On, gdyby miał sumienie, to nie ściągnąłby gaci, by wybzykać jakąś chętną. Tamta mogłaby nawet podstawić mu pod nos gołą doopę, a on i tak by jej nie wziął.
On zdradził cię, bo tego chciał i na pewno nie żałuje tego, że tak pięknie sie przy tamtej spuścił.
On żałuje tylko tego, że ty dowiedziałaś się o tym wszystkim.
Nie dawaj więc temu ruchaczowi powodów do jeszcze większej satysfakcji i trzymaj swoje reakcje na wodze.
Płacz sobie w samotności, ale nie przy nim. Nie proś go o nic, nie błagaj, nie dopytuj się, nie matkuj, nie pouczaj- nie rób nic.
Zostaw wódę, bo jak on zobaczy, że ty z jego powodu sięgnęłaś po alkohol, to jedyne, co do niego dotrze to tylko to, że jest aż taki cudowny, że zatrwardziałą abstynentke doprowadził do chlania.
Zapewniam cie- niczego innego ty nie osiÄ…gniesz.
Zwyczajnie siądź sobie i postaraj się ochłonąć. Kup sobie jakies ziołowe tabletki na wyciszenie i na razie nie rób nic. Za kilka dni ułożysz sobie w głowie różne rzeczy i będziesz bardziej przytomna- teraz i tak do niczego nie jesteś zdolna.
Wszystko jakoś powolutku się ułoży- poczekaj tylko chwilę i wycisz emocje. Na razie i tak do niczego więcej nie jesteś zdolna.
Głowa do góry- i pamiętaj, to nie ty się puściłaś, więc możesz wysoko nosić głowę.
Także odwagi i do dzieła.
Dostalaś trochę rad , ale nic więcej nie popłynie jak nie będziesz z nami gadać
Kochana zdrada to naprawdę nie koniec świata , daj sobie szansę na piekne życie
Żaden zdrajca nie jest wart tego , aby na szalę kłaść swoje życie
Serce nie szklanka poskleja siÄ™ ...