NieOddycham | 01:27:25 |
Urzekajaca444 | 01:36:55 |
Crusoe | 01:58:49 |
Jess | 02:01:36 |
#
poczciwy | 03:15:28 |

Witajcie ,wrocilam po trzech latach!Poradzcie bo chyba fiksuje?3lata temu ,znalazlam u meza drugi telefon a tam numery do div,jak to wyjasnil?chcialem tylko zobaczyc ,kto to jest ,bo to niby dama z naszego miasta.....ale sie nie spotkal bo sie nie dodzwonil,choc numer wybierany 45,razy...(klamstwo przez duze k) znalazlam tez w spodniach kartke z numerami do **** i cena to tez tylko tak sobie, on mnie nie zdradzil!!!!!przezylam traume ,mysli rozne po samobojcze kłebiły mi sie po glowie!!!Pytanie czego mu brakowalo?sex lubie ,w kazdej postaci ,nigdy mnie głowa nie bolała,rozmawiac nie chce wszystkiemu zaprzecza ...niewiniątko?27lat malzenstwa ,kurde udanego fajnego ,choc intuicja podpowiada odejdz?troche szkoda ,jeszcze milosc sie tli -DAM 2 szase ,kazdy zasługuje?trzy lata mija i co znajduje w samochodzie starter tel.(tajnie) spisuje numer i pytam czyje to? nie jego...moze jakis kolega zostawił????mąż idzie do pracy ja dzwonie na ten numer ,abonent ma wylaczony telefon ale za godzine na chwilke sie uaktywnia hm Fakty mowia mi ze ma znowu drugi telefon i pytam ,po co ci drugi telefon mi to wyglada na recydywe on zaprzecza i koniec!Jak postapic,chce wierzyc ALE nie moge przeciez to banialuki?Kochani dajcie jakas rade ,cisnienie mi skoczylo łeb mi peka,wnetrznosci mi sie gotuja!wiem ze to chaotyczne -ku............a boli ,cholernie boli
Proste. Rozmowa i twarde warunki, jeśli będzie kłamał nadal chyba nie masz wyjścia jak wystawić walizki. Mam nadzieję, że masz możliwość poradzenia sobie gdybyś musiała zostać sama.
I znowu spitoliłaś sprawę bo nie wytrzymałaś.
Nie masz nic!!!
Z czym pójdziesz do sądu?
Ratuje Cię wyrok bez orzekania? To zostaw tego kurwiarza.
27 lat !! Cóż przyszedł czas na was. To tak jak ze śmiercią. Nie da się wybrać kiedy i gdzie.
Nie doradzę Ci zostania bo mi Cię żal!.
Każdy zasługuje na miłość, tylko czasami źle trafiamy.
Facet jest nie reformowalny i już tak zostanie. Tu nie ma znaczenia płeć tylko geny.
W tym wieku to powinniście spijać śmietankę życia razem. Cieszyć się sobą. Może jakieś nowe wspólne doświadczenia. Alu u Ciebie tego nie było i nie będzie. On nie jest już dawno tobą zainteresowany. Nie dajesz mu tego co dają mu inne kobiety. To taka proza życia. Jedni wybierają słuszne drogi inni błądzą. Ble ble ble i tak by można w kółko.
A gówno z tym pięknym pisaniem.
Kurwiarz powinien dostać w ryj i powinnaś go zostawić. !!!!!!
Kiedy ja kiedyś robiłam porządki, znalazłam mała karteczkę, która mojemu panu wypadła, nie wiem skąd. Niczego bym nie podejrzewała i zwyczajnie ja wyrzuciła, gdyby nie zwrócily mojej uwagi dziwne szyfry przy numerach telefonów. Kilka dni myslalam, co zrobić z tym fantem.... Bo wcześniej miałam już jakieś niejasne podejrzenia i przeczucia. W końcu wykorzystałam fakt, ze zbliżał się okres matur wlasnie, oraz to, ze mam bardzo młody głos przez telefon i zadzwoniłam pod jeden numer idąc vabank; Czy mogę u państwa zamówić chłokaka do towarzystwea na studniówkę? Odpowiedź miłej pani; Niestety, ja przyjmuje tylko sama, prywatnie u siebie w domu i tylko panow (!!!!).
Po co ci przytaczam te historię; otóż najlepsza z tego wszystkiego była odpowiedź mojego "zdradzacza", na pytanie co to karteczka? Otóż szedł w zaparte, ze on nic nie wie, że to nie jego karteczka (znaleziona na podłodze w naszym mieszkaniu), w końcu stwierdził, ze to ja sama tę karteczkę napisałam!!!
Cóż.... Każdy z nich zachowuje się prawie tak samo.... Przede wszystkim klamie, klamie, kłamie i idzie w zaparte....
Też cierpilam, bo nie mogłam zrozumieć, dlaczego???!!! Przecież bylam prawie idealna!! Nawet nie zauważyłam kiedy on zawładnął całym moim życiem!! Ubieralam się jak lubil, włosy nosiłam tak jak lubił, czytałam książki, które on uważał za wartościowe, gotowałam to co lubil i byłam na każde skinienie zawsze uśmiechnięta, zadowolona, szczęśliwa....
NIE POWIELAJ TYCH WSZYSTKICH BŁĘDÓW Barbarka, nie pozwól mu na odbieranie Ci godności i szacunku do siebie. Musisz przedstawić jawne i czytelne ultimatum; Nie godzisz się na jego podwójne zycie i nie będziesz tego tolerować!! Nie płacz i nie rozpaczaj, to musi być komunikat od osoby pewnej siebie i twardej, nie uznającej sprzeciwu i krętactw w tej tak ważnej, właściwie podstawowej dla każdego związku sprawie.
On musi wiedzieć, że to nie przelewki i czujesz się obrażona, skrzywdzona i doprowadzona do ostateczności.
Tylko potem musisz być konsekwentna.
Zaopatrz się w dobrej jakości dyktafon albo podsłuch, zainstaluj go w jego samochodzie i zostawiaj w domu jak gdzies wychodzisz.
Zbieraj dowody i wykaż cierpliwość i przebiegłość. Mało w sumie o nim napisałaś, ale wierz mi... Lepiej być przygotowanym na wszystko. Nawet na to, że w końcu będziesz musiała zając jasne stanowisko. Wtedy będziesz musiała mieć argumenty, bo to ze on sam się do czegos przyzna albo popruszy głowę popiołem i zechce się poprawić, to Ty dziewczyno raczej nie licz.
Może Cie to zaboli, ale ja nie wierzę, że te karteczki to wszystko, o czym powinnaś wiedzieć. Raczej to jeden z elementow tej farsy którą Ci zgotował.
Możliwe, ze od dawna żyłas w imaginowanym świecie, nieświadoma co naprawdę się wokól Ciebie dzieje.
Teraz tylko od Ciebie zależy, co z tym dalej zrobisz....
Komentarz doklejony:
To co piszesz o swoim zdrowiu, także jest bardzo niepokojące. Radzę ci udaj się do lekarza. Cisnienie nie może takie zostać, "bo skoczylo", bóle głowy i tak dalej. Barbarka, jeszcze by brakowało, żeby utrata zdrowia to wszystko przyplacila! Musisz teraz być silna. Leki to nie jest rozwiązanie na dłuższą metę, ale nie można tego tak zostawić!! Myśl o sobie, masz tylko jedno zycie i zdrowie.
Potem żyłaś sobie w błogostanie.
Dziś jesteś zrozpaczona, zraniona do żywego i czujesz się, jak ostatnia kretynka- myślisz, że nie wiem, co czujesz?
dobrze, że tak się wkurzyłaś, bo może wreszcie zrobisz porządek ze swoim życiem.
Twój mąz chodził na ku.., chodzi i chodzić będzie, dopóki mu sił i kasy wystarczy- fakt posiadania żony nie stanowi tu żadnej przeszkody, zwłaszcza, że ty należysz do tych wyrozumiałych i wiecznie wybaczających.
Prostytutki podniecają go, bo on, skoro im płaci, to czuje sie w burdelu panem i władcą- niektórzy faceci tak rozumują, chociaż nam, zdrowo myslącym ludziom, wydaje sie coś takiego niepojęte. Taki bysior wywala wacka na wierzch, wchodzi do tego przybytku z charakterystycznym uśmieszkiem na łajdackim pysku, rzuca stówkę albo dwie, rozkłada się szeroko na kanapie albo na wyrku, puści głośnego i śmierdzącego pierda i każe się obsługiwać. Może być wtedy wulgarny, chamski, jest szczęśliwy , bo może być sobą wreszcie (prostytutce zwisa to i powiewa, co gada taki frajer, ona go skasuje i ma go w doopie, czasem tylko ze śmiechem opowie swojej koleżance, jakiego to frajera ostatnio miała i tyle),czyli rozwalonym i rozpasanym czerwonym ch..em- nie rozumiesz tego? Ty z tym swoim seksem i swoją otwartością na wszystko, co możliwe w łózku możesz go co najwyżej bawić i rozśmieszać. Z czym do ludzi, koleżanko? (ja tak nie myślę, rzecz jasna, ja tylko przedstawiam ci punkt widzenia facetów, którzy chodzą do burdelu- to bardzo specyficzni "panowie"- uwierz mi)
Dziewczyno, wywal tego ruchacza raz na zawsze i nie rozpaczaj po nim, bo nie warto. Nawet, jeśli zostaniesz sama, to i tak lepiej skończysz, niż z takim oblechem.
Głowa do góry.
Zwlaszcza ten tekst o charakterystycznym uśmieszku na łajdackim pysku!
Prawie się udusiłam kawą.
Pozdrawiam
To prymitywy są i tyle. To już chyba mniej obrzydza mnie chłop, który puszcza się z tak zwanymi normalnymi.
Dlaczego ludzie sa tacy naiwni- niektórzy zyją chyba na innej planecie, niż ja.
Komentarz doklejony:
Przecież taki wacek, nawet gdy będzie na ostatnich nogach, ledwie gały bedzie mógł szerzej otworzyć, bo złamią go rózne choróbska i starosć, to przecież do burdelu i tak zdoła się dowlec, ostatnią koszulę sprzeda, ale doczołga się do swojego drugiego "domu".
Facetów, którzy chodzą do burdelu spuszcza się z wodą w klozecie.
to tyle na ten temat, bo na wymioty mi sie zbiera.