

Crusoe | 00:55:47 |
Aga104 | 00:59:47 |
#
poczciwy | 01:30:38 |
JamesTon | 02:09:50 |
Julianaempat... | 06:35:53 |

5 lat temu dowiedziałam sie,ze mój maz zdradza mnie z moja była kierowniczka z poprzedniej firmy w której pracowałam,w 2o11 roku odbyła sie nasz rozprawa,powołalam na swiadka kierowniczke,oboje przyznali sie ,ze spedzali ze soba czas do póznych wieczorów,ze wyjezdzali na weekendy,dodam,ze jest to kobieta po rozwodzie z dwójka dzieci,my równiez mamy syna i córke,córka w 2011 r.była nieletnia i tak jest do dzios,,róznica jest taka,ze obecnie mój małzonbek pomimo rozprawy i orzeczenia przez sedzinę iż wyrokiem sadu jest orzeczenie ,ze wine wyłaczna ponosi mój maz za rozpad zwiazku,powiedział,ze mnie nie kocha,po 20 latach małazeństwa,od 2012 mieszka i zyje z kobieta która znał juz przd rozprawa,ona równiez jest rozwódka z dzieckiem,,,wiem,ze orzeczenie uzyskam ,bo nie wiazałam sie z nikim,on zyje z inna bedac w zwiazku małązeńskim,podczas pierwszej rozprawy sad zasadził aby maz udał sie z córka do poradni psychologicznej ,gdyz twierdził z przejkonaniem ,ze 13 letnia córka chce naszego rozwodu,podważał mój autorytet u córki,martwi mnie jedna rzecz,nie chcąc utarczek ,chciałam rozstac sie ugodowo ale poprosiłam mea aby zapisał częśc mieszkania ze wspólnego majatku na dzieci,podczas rozprawy sedzina zasadziła,ze kredyt który nam pozostał do spłacenia za mieszkanie przez najblizsze 7 lat,ma spłacac mąż,kwota 200 zł,aby wybrnac z sytuacji maz opowiada córce ,ze nie moze zapisać swojej cześci dopóki nie s[łaci kredytu,gdyz to skomplikuje sprawe i wynikna z tego problemy,ja obawiam sie,ze po spłaceniu zarzada połowy kwoty mieszkania lub jego sprzedarzy,odszedł,zawiódł,zniszczył nasz zwiazek,zranił,długo sie po tym zbierałam w sobie,obecnie jest szczesliwy kobicie z która jest zalezy bardzo na nim,ale ja nie mam swobody,,póki nie zakończe sprawy nie mysle o zwiazku z kmolwiek,ale chce czuc sie bezpiecznie,spokojnie i pytam czy po tym wszystkim mój maz ma prawo rzadac spłaty,mieszkam z synem pełnoletnim i córka 17 letnia,nie moge spokojnie egzystowac ,czuje oddech na swoich plecach jesli nie bezposrednio to przez córke która o wszystkim zdaje relacje ojcu,jak to jest,ze ktos krzywdzi kogoss,wmawia tej osobie rzeczy które nie maja miejsca i dyskutuje o tym z nieletnia córka,twierdzac ,ze wina jest po obu stronach ,jestem załamana nie wiem co zrobic,tzn,cel mam rozwiesc sie,ale pragne zaznac spokoju potem,czuc sie bezpiecznie ,maz zanim sie wyprowadził,głosno podkreslał,ze nigdy mieszkania miec nie bede ,ze wyladuje pod mostem,moze nie dosłownie ale wyglada na to,ze oczekuje jakiegos zysku tylko co z dzicmi ze mna,ja chciałabym mieszkanie zapisac synowi i córce,z zaznaczeniem iz mieszkam dozywotnio,co robić,jakie sa moje prawa,czy po orzeczeniu wyłacznej winy podczas rozwodu maz ma prawo domagac sie,podczas pierwszej rozprawy ustlono ,ze albo maz zmieni zdanie,wróci,postara sie odbudowac nasze relacje,albo ja dojrzeje dodecyzji rozwodu albo zwyczajnie dam szanse na rehabilitacje meza,dałam szanę,dałam czas,nie zrobił nic ,zwiazał sie z kolejna kobieta,prosze o rade,uczucia moje do meza wygasły,wiecej jest zalu goryczy nie jestem w stanie czekac nie wiadomo naco
Miał być rozwód, ale się wycofałaś?
Liczysz, że dostaniesz go z orzeczeniem winy? Podałaś ponownie?
Mąż zobowiązał się spłacać kredyt, ale wycofał się w przepisaniu mieszkania na dzieci, a Ty boisz się, że jak go spłaci, wyrzuci Was na bruk?
Dlaczego nie zasięgniesz zwyczajnie rady prawnika?
Moim zdaniem, jeśli to mąż spłaca kredyt, ma prawo dysponować mieszkaniem wedle własnego uznania i to, co z nim zrobi na kogo i czy zapisze (przynajmniej swoją część) jest jego prawem. Jasne, że mógłby zrobić tak, jak tego oczekujesz i jak początkowo obiecał. Ale raczej nikt go do tego nie zmusi. W końcu to jego pieniądze, a sama zdrada nie ma tu nic do rzeczy.
Tak czy inaczej, bezpieczniej byłoby jednak zapytać kogoś, kto żyje z porad prawnych...
ja też nic nie rozumiem.
pisz na pw, to może rozwikłamy tę skomplikowaną historię.
która prawnie skomplikowana być nie musi :-)))