NieOddycham | 01:07:36 |
Urzekajaca444 | 01:17:06 |
Crusoe | 01:39:00 |
Jess | 01:41:47 |
#
poczciwy | 02:55:39 |

Witam ponownie, liczyłam, że nie będę potrzebowała już pomocy i w sumie nie wiem czy dalej jej potrzebuje ale chcę opinii od osób trzecich, które trzeźwiej na sytuację spojrzą. Może od początku. Przed wielkanocą odkryłam zdadę emocjonalną meża. Daliśmy sobie szansę bo i ja i on tego chcieliśmy. Kilka dni po tym robiłam mu straszne awantury jeśli chodzi o jego flirty internetowe. Teraz z perspektywy czasu widzę , że po prostu chciałam go ukarać tymi awanturami. Lecz doszło do pojednania. Mineły 2 tygodnie w czasie których było nam cudownie. Mąż mówił że po tym wszystkim zbliżył sie do mnie jeszcze bardziej . Od swojej koleżanki sie odsunoł, nawet z nia nie rozmawiał w pracy. I wtedy ta kobieta widząc że go traci zrobiła coś co mojego męża zmusiło do dociekania prawdy. Udało się jej i okazało się że podobno kocha mojego męża. Sprawa była jasna że sytuację ona sama sprowokowała bo go kocha i chciała się do niego zbliżyć bo widziała że go traci (bo nie rozmawiał z nia wogóle żadnego kontaktu). Wszystko wróciło do normy. Powiem jeszcze tylko tyle że ja całą korespondencję męża z nią widziałam bo razem pisaliśmy do niej aby ją podpuścić żeby się przyznała że skręciła aferę. Po tygodniu od rozwiązania sprawy rozmawialiśmy o tym co się stało i mąż powiedział mi wszystko. W czasie jak ja robiłam mu awantury a on juz nie mógł tego wytrzymać ponownie do niej się zbliżył , przyznał że czuł coś do niej ale także to ze teraz widzi ze ona wykorzystała jego chwile smutnu i cierpienia. Przyznał że myslał żeby do niej odejsc i o tym żeby sie z nią przespać. Nie zrobił tego bo nadal miał nadzieję że przestanę ze tak powiem suszyc mu głowę. No i nie pomylił się. Nie zrobiłam z tego powodu wojny bo był ze mną, z nami było z dnia na dien lepiej , pokazywał mi ze mnie kocha. Było jednak jeszcze coś i o tym dowiedziałam się parę dni temu - że nadal coś do niej czuje ale to nic wielkiego. Że potrafi to zwalczyć i że kocha mnie. A ja? Wielki szok, załamanie i strach który nadal jest. Że nie zwalczy tego uczucia. Mąż zapewnia że to nie jest nic wielkiego, że nie dopuści do siebie ani jej ani tego uczucia bo tego nie chce. Mówi ciągle że kocha mnie, że to wie i to czuje. Że uczucie do niej słabnie z dnia na dzień bo wie co by stracił gdyby zdecydował na odejście i posunoł się dalej. Powiedział że w tamtym czasie było źle ale nie zrobił nic bo nadal miał nas na uwadze. Ciągle powtarza ,że bedzie dobrze, że damy radę, że widzi że z dnia na dzien mi jest lepiej i to dodaje mu także nadziei. Chce o nas walczyć i jeśli mój smutek i żal miałby trwac kilka lat on poczeka. Okazuje mi miłość i troskę na każdym kroku. Martwi się o mnie jednocześnie widzę, że sam cierpi bo widzi do czego doprowadził. A ona? Jej powiedział że nie jest mu obojętna ale to koniec i tego uczucia się wyzbędzie, że kocha mnie i to ze mną chce być. Ona podobno to zrozumiała. Piszę podobno bo gdy mąż się od niej odsunoł wymysliła cyrk żeby sie do niego zbliżyć. Mój strach jest coraz mniejszy ale ta niepewność nadal jest. Mąż powtarza, że jest pewien i przekonany że to nikłe uczucie do niej słabnie z dnia na dzzień i że nie jest to nic wielkiego, że sam nie wie co ale że to jest małe. I że jest pewien że kocha mnie i chce nas nie dlatego że łączy nas papierek ale dlatego że kocha mnie. Martwi mnie tylko a może aż jeszcze jedno - mąż chce utrzymywać normalne koleżeńskie stosunki z nia w pracy. Proszę napiszcie co myslicie o tej sytuacji bo ja mam trochę mętlik w głowie.
natalia , poczytałam oba wątki oraz komentarze ...
babo weż się zbierz do kupy bo chłop robi z Tobą co chce i jak chce
Może upij go do cna nie tylko trochę , to wtedy wyjdzie że spał z koleżanką z pracy a dziewczyny z netu to nie koniecznie tylko netowe znajomości ...
Szkoda , naprawdę szkoda czasu ludzi którzy pisali w Twojej historii komentarze
Widac że mąz robi z Ciebie jelenia do potęgi entej a Ty to łykasz
Po co tutaj piszesz?
Wszyscy już zwrócili Ci uwagę , że dostawia Ci rogi , a Ty z uporem maniaka że może nie
Teraz też , widac gołym okiem że kłamie , no ale Ty jednak widzisz , że nie , bo on jakimś uczuciem ją darzy , ale jest ono za słabe żeby przestać kochać Ciebie
jakie uczucie wchodzi w grę skoro mąż ma żonę ??????
No jakie ????
Jaki facet może darzyć uczuciem inną kobietę jak jest żonaty ???
ja Ci powiem jaki
Taki który zdradza a naiwnej żeby nie powiedzieć inaczej , żonie wciska kity a ona nimi wykleja dziury w mózgu
Jeżeli czujesz się urażona przykro mi , ale bardzo delikatne komentarze z poprzedniej historii nie dały rezultatu
Ja w bajki to juz dawno nie wierze
Cytat
Nie...ciąg dalszy...
Jak czytam o Twoim to jakbym o swoim czytała.
Wiesz do czego doszłam po czasie?
Można zbłądzić, to nie o to chodzi, że nie moga się przytrafić różne historie na wspólnej drodze.
Ale to jak to ludzie załatwiają jest ważne, jak zachowują sie po błedach, jak próbują naprawić ,dopiero pokazuje jakimi są ludźmi.
W przypadku Twojego męża okazało się , że jest niedojrzałym gościem.
Dlaczego on mówi Ci, osobie zdradzonej, oszukanej, że czuje coś do jakiejś kobiety i jeszcze lituje sie nad Tobą?
Dojrzały, odpowiedzialny facet tak nie robi.
Szczerość jest ważna, ale to nie wygląda na szczerość. Raczej na bezmyślność.
Piszę tak przez pryzmat własnego doświadczenia.Miłość do ciebie,ok.
Jakieś uczucie do innej, też zdarza się, ok. Ale w imię tej miłości do Ciebie rani Cię, okręca jak chce i jeszcze trochę a poopowiada ci takie rzeczy, że Cię wykręci.
Pomyśl, że może być inaczej, że możesz spotkać na swojej drodze kogoś, kto nie będzie Cię tak traktował i nie powie, że czuje coś do innej.
Twój mąż jest słabym człowiekiem , więc możesz się obawiać powtórki w przyszłości. I znowu możesz słuchać o tym, jak jest JEMU cięzko, ale dzielny chłop, walczy
Piszesz, że Cie wspiera. I podczas tego wspierania opowiada Ci takie bajery? To żadne wsparcie, to iluzja.
Zreszta kłamał, a to już rokuje praktycznie beznadziejnie.
Nie daj sie nabrać na pseudo-szczerość!
Myślę, że jesteś jeszcze "świeża " w tym wszystkim, ale działaj teraz!
Ja za późno zrozumiałam, za późno zaczęłam mysleć, ale Ty pomysl teraz.
Jesteś szczęsliwa? Spokojna? Jedyna?
Pomyśl, że możesz taka być. Jakie to uczucie? A teraz skonfrontuj to z rzeczywistością.
Przepaść, prawda?
Nie chcesz wierzyc, że rzeczywistość jest aż tak bolesna, czepiasz się
czegokolwiek co daje nadzieje i ja Cię rozumiem.
Ale ile możesz udawać przed soba ,że masz tę nadzieję?
Ocknij się teraz, bo potem jak się tak już zdecydujesz wybaczyć, zapomnieć, wierzyć, będziesz musiałą żyć z tym i jeszcze paroma innymi sprawami, które dojdą, masz to jak w banku.
A wtedy może i kredycik połaczyc i dzieci i już nie będzie tak łatwo.
A wszyscy fajni, szczerzy faceci będą niedostepni
(fajni faceci nie latają za mężątkami
Bedziesz powtarzała jak katarynka:mąż powiedział, że mnie kocha.
Szczęścia Ci od tego nie przybędzie.
No, może jakieś dwa tygodnie wpadną
Chcesz z nim być, jesteś pewna? To przyzwyczajaj sie do strachu i niepewnośći.
I do myslenia, że gdzies tam są szczęśliwe kobiety.
Mam nadzieje, że sie nie mylisz i wszystko sie ułoży.
Odezwij się za jakiś czas.
Widzisz, tak to juz jest, że każdy pisze ze swojejgo punktu widzenia i ze swoim bagażem, ale to własnie jest siła tego forum, zmusza do myslenia i przeanalizowania własnego problemu.
Powodzenia.
Co to znaczy stopniowo z nią zrywa? Myślisz, ze palacz rzuci palenie popalajac sobie 10 zamiast 20 papierosów? Jeśli się boi( w co wątpię) to Ty wkrocz do akcji i zrób porządek z tym cholernym bałaganem. Mąż może sobie prawdziwie poplakiwac ale mimo wszystko to Ty decyduj. Nie czekaj na zbawienie. Mnie płacz i jęki nie ruszaja
Komentarz doklejony:
Miało być poprobujecie, kieruję i piszę
Cytat
To się nazywa fachowo- nawijanie makaronu na uszy
Odpowiedz sobie Natalia na pytanie - a co niby ma dotrzeć do szefa? Przecież podobno nić nie było, niby zdrada emocjonalna. To co ona może szefowi powiedzieć?, że Twój mąż wzdychał i lubieżnie się na nią patrzył? Że mieli sex w jego myślach? I jakąż to wojenkę urządzi ta jego panna- rzuci w niego zszywaczem. ?
Natalka Twój mąż ma na drugie Pinokio, a na trzecie miękka faja.
Czy myślisz że kobieta zaangażowana "tylko" emocjonalnie, postanawia po 17 latach zostawić swoją rodzinę.
Nic nie wiesz co było. I te jego gadki o stopniowym zrywaniu znajomości... i o strach przed szefem. Kłamie.
Komentarz doklejony:
Dostałam praće (jedyna radość) i mam dokładnie takie same godziny pracy jak mąż - razem jedziemy i razem wracamy.
Przyda się jak już ockniesz się z letargu wieloletniego i będziesz miała na prawnika
mąz Cie wkręca , ale szkoda naszych palcow , naszych lapków i naszego czasu
Nie słuchasz co mówimy , a szkoda
No nic poczekam na cdn , cdn cdn ( rok 2080) po tym roku już mu chyba nie stanie
Lisbet kocham Cię za poprzedni komentarz
Miłego wieczoru 4all.
Witaj Natalia
Ten temat jest kolejnym z gatunku:
zanim siądziesz do czytania, wypij najpierw spokojnie kawę.
Bo jak się weźmiesz do lektury, to wystarczy parę linijek i po ...
kawie. Co zdanie, to zachlapany ekran laptopa
Cytat
Natalia, skoro jesteś tak pewna swojego łajzy, proponuję zagrać va bank.
Pan łajza deklaruje, że jest gotowy na rzucenie pracy- bo jesteście dla niego najważniejsi.
No to zrób tę rozpierduchę.
Powiedz: sprawdzam.
Poinformuj o wszystkich męża larwy i czekaj na efekty .
Zobaczymy, kto będzie wtedy najważniejszym
Ty i rodzina, czy też larwa i praca
Jak czytam takie teksty, jak ten
Cytat
to nie wiem czy śmiać się, czy też płakać.
Tia...
Wiesz, że masz do czynienia ze złodziejem i .
Dajesz mu klucze do mieszkania.
A potem płacz, że mieszkanie ogołocone .
Oj za głupotę i naiwność dziecka płaci się wysoką cenę.
Obyś tego drugi raz nie przechodziła.
Natalia
Łykasz wszystko, co Tobie mówi jak głodny pelikan.
A ja proponuję:
Zanim zaufasz- poszpieguj go jakiś okres czasu( dyktafonik, pomyszkuj, może ma drugą kartę SIM lub telefon, keyloger na kompie.)
Póki co graj, że mu wierzysz.
Uśpij jego czujność i
Rób swoje.
Za jakiś czas, powiedzmy za pół roku, ma Tobie pokazać wydruki bilingów połączeń ze swojego telefon za cały okres, kiedy to tak bardzo będzie naprawiać Wasze małżeństwo.
Ale aktualnie ani słowa o tym
Ciekaw jestem, czy ochoczo Tobie jej udostępni
Wtedy dopiero zobaczymy , czy z niego już taki anioł, jak go nam opisujesz.
Pozdrawiam
No z całym szacunkiem dla Ciebie , POWALIŁO CIĘ??????
Ależ gwiazda nasza , dyktafon, nagrywanie podpuszczanie???
Przecież już od x czasu przekonują ją ludzie ( nawet ja ostatnio) że pan kłamie
Można się wahać , ale natka już tu trochę siedzi ;;;
Ed najdroższy , zapraszam na kawę , skoro tą wyplułeś i ekran też wyczyszczę
Przecież, kto z nas nie znał ,, na wylot" swoich małżonek/ków,?
Natalka ma przed oczami obraz nieskazitelnego bóstwa, które zostało sprowadzone na złą drogę przez lafiryndę, która w wolnych chwilach ostentacyjnie obcałoływuje swojego meża.
Natalko przestań kupować żenujce tłumaczenia księciunia, nie kupuj jego płaczu, i innych popierdółek, że on powoli bedzie kończyć romans. Krótka piłka albo Ty albo lala.
Natalko bądź jak Nata z ,,Wojny polsko-ruskiej'', zresztą Sonia Bohosiewicz zagrała rolę genialnie
Komentarz doklejony:
A o co się martwię? O to, że po tym wszystkim i mimo , że wszystko wskazuje na to, że ten etap jest zakończony to mam chwile kiedy jestem tak wściekła, że mam ochotę go i całą tą sytuację zostawić i mieć święty spokój. I nie wierzyć już w żadne słowo , zobojętnieć na to wszystko i odejść i układać życie od nowa. A potem siły powracają i mówię sobie , że jednak nie warto tych 7 wspólnych lat zostawiać i podjąć próbę walki.
Cytat
Wszyscy piszecie tutaj żeby nie wierzyć w żadne słowo męża, dowody mówią same za siebie, ale ja nadal jestem skłonna mu wierzyć. Dlaczego? Bo nadal go kocham i chyba chcę mu wierzyć.
Post sprzed miesiąca a Ty dalej stoisz w miejscu.... nie, cofnęłaś się nawet.
"mąż mówi, że..." - tylko tyle wiesz.
Jesteś sympatyczna koleżanko bardzo naiwna. Bajki opowiadane przez Ciebie, które de facto powiedział Ci mąż, o jego pracy i kochance.... żal.pl - szkoda komentować
Powodzenia
Skoro go podłożyłas i nic nie było , należało nam o tym wczesniej napisac
Jeżeli chcesz dac szansę daj , ale następnym razem napisz nam wszystko co wiesz...
Komentarz doklejony:
Natalia takich chwil będzie więcej a z czasem gdy nic się nie wydarzy podejrzanego coraz mniej. To normalne.Ryzyko jednak twoje.
Cytat
Chyba na siłę chcesz nam udowodnić jakiego masz świętego męża.
Tylko teraz pytanie co tutaj robisz? skoro jest tak pięknie.
Udanego trójkąta życzę.