

Anetastp | ![]() |
heniek | 02:28:13 |
Julianaempat... | 04:27:59 |
soighlah | 06:03:40 |
Edek_2 | 06:33:04 |

Witam jestem tu nowa , i z przykrością stwierdzam ze maz mnie zdradzał z prostytutkami .
Moze zacznę od początku , miesiąc temu znalazłam w historii naszego wspólnego komputera , odwiedzane forum erotyczne , poznałam nick męża z takiego forum i doznałam wielkiego szoku , maz opisywał co robił z poszczególnymi ****mi opisywał wszystko ze szczegółami , rownież ma konto na innym portalu na którym ludzie umawiają sie na seks , a w opisie napisane poznam miła wiek obojętny możliwy sponsoring . Maz nadal wszystkiemu zaprzecza , twierdzi ze kocha tylko mnie ze nigdy mnie nie zdradził , przyznał sie do pisania tych obrzydliwych postów , jednak hasła do drugiego forum nie chce dać , poniewaz stwierdził ze bardzo sie wstydzi tego co tam pisał z dziewczynami ale nie pokaże bo i tak ze znalazłam tamte posty to dla niego wstyd . Jednak w pierwszym momencie kiedy wysłałam mu smsa ze zdradza mnie z ****mi napisal mi ze gowno wiem , ja sie wyprowadziłam na dwa tygodnie z domu ,a on nie próbował niczego mi udowodnić , po dwóch tygodniach wróciłam do naszego wspólnego mieszkania ze względu na córkę , jednak żyjemy osobno , ja dalam sprawę juz do adwokata . Rozmawiałam z nim ale za nic w świecie nie chce pokazać telefonu i dać hasła do forum . Twierdzi ze musze mu zaufać na słowo . I mam takie pytanie czy to możliwe ze maz tylko opisuje szczegółowo gdzie jak a tego nie robi , bo dla mnie to nie logiczne a jak wy to widzicie . Dodam ze mamy 4 letnia córkę
Oczywiście , że idzie w zaparte.
Pokopiowałaś znaleziska ?
Masz małe dziecko, zrób badania na nosicielstwo chorób przenoszonych droga płciową.
Jego z narkotyków wyciągnęłaś. A czy sama przeszłaś terapię dla współuzależnionych ?
Komentarz doklejony:
Teraz jestem w trakcie terapii bo z tego wszystkiego nabawiłam sie nerwicy . Wiecznie mnie obwiniał o wszystko , zawsze była moja wina .
Cytat
Wstydzi się, bo nikt nie lubi wyjść na kompletnego kretyna. Jak nie chce dać hasła - to jedyny sposób by go tam namierzyć, to samej założyć fikcyjne tam konto. Po zalogowaniu, z reguły masz dostęp do tamtejszej tablicy publicznej. Wtedy można taką fujarę namierzyć po stylu pisania - jak na jednym forum o czymś pisał, być może o tym samym napisał na drugim. Z posiadanych tekstów możesz skopiować po trzy charakterystyczne słowa i tam wrzucać w wyszukiwarkę, to możesz w ten sposób ustalić jego nick. Jak masz nick - to możesz szukać sposobu, by się tam zalogować - login jest przeważnie nickiem, a hasło może być takie samo, lub różnić się często numerkiem, czy literką.
Najlepiej jest zdobyć dane logowania do jego skrzynki pocztowej - większość for ma coś takiego, jak "zapomniałem hasła" przy podaniu loginu, nowe jest przysyłane na skrzynkę e-mail jaka była podana przy zakładaniu. Wtedy to zapisujesz, a tą wiadomość kasujesz - i raz jeszcze z kosza, by się nie zorientował.
Cytat
Czasami trafia się erotoman gawędziarz. To jest specyficzny rodzaj przyjemności podbudowywania własnego ja, bowiem każdy normalny facet - a nie debil, gdy już chce z tego korzystać - musi mieć świadomość, że te dziewczyny to aktorki - odwalają tam pańszczyznę za kasę, a tylko frajerowi wydaje się, że jest boski.
Z drugiej strony, często tylko od gawędziarstwa się zaczyna. Potem nabierając odwagi, robi się krok dalszy i dochodzi wtedy do fizycznej zdrady - bo takie marzenia z laskami chce się realizować w realu - a z wiekiem, kiedy laska jest już tylko drewniana, na gawędziarstwie się kończy.
Tendencja jest jednak zła - bo nikt wartościowy o standardowej psychice, sam się w te bagno nie pcha.
Druga kwestia jest taka, że w małżeństwie nie ma prywatności i nie ma tajemnic!
Jeśli on coś bełkocze o prawie do prywatności i nie podaje haseł - to lepiej może się z takim rozstać teraz, niż za lat kilka. Młoda jesteś, dziecko małe - jeszcze możesz sobie ułożyć życie z kimś normalnym - co się będziesz męczyć... Wcześniej dragi, teraz panienki wirtualne lub realne - to już mało ważne - to nie jest facet na którego można w życiu liczyć, by był w przyszłości dobrym mężem i ojcem. On sam siebie skreślił z roli męża i ojca.
Niestety dokładnie to samo mnie spotkało jeśli masz jakieś pytania zapraszam na pw.
Mój mąż wlasnie tak przechodził z jednego nałogu w inny. U niego akurat zaczelo się od sexportali, potem alkohol, a potem jeszcze kilka innych niegroźnych ale równie bardzo uciazliwych. Potem znow wrócił do alkoholu, potem się roztalismy, potem znów w porno.. teraz nie wiem jak jest..Suma summarum nigdy do niego nie dotarło ze jest nałogowcem, zawsze mial tysiące wytłumaczeń i powodów dla swoich zachowań.
Cytat
Cytat
Zwyczajnie boisz się, że bańka samooszukiwania pęknie i tym samym mąż okaże się ostatnim łachudrą
Jedni lubią wiedzieć, nawet gdyby miało przypalić rozżarzonym do czerwoności , inni wolą snuć sobie senne marzenia na jawie
[qoute]Twierdzi ze musze mu zaufać na słowo[/quote]
A gdybyś miała pożyczyć pieniądze komuś, kto już raz Tobie ich nie oddał, to ponownie byś je pożyczyła?
Bo przecież musisz mu uwierzyć na słowo, że tym razem je odda.
Wszystko co mamy, otrzymujemy od życia jest wyłącznie konsekwencją dokonanych przez nas wyborów.
Jeżeli wiem, że ktoś jest złodziejem, a mimo to dajemy mu klucze do naszego mieszkania, to konsekwencją tej decyzji jest to, że tracimy dorobek naszego życia.
A jak jesteśmy traktowani w związku, wynika wyłącznie z tego, na ile dajemy przyzwolenia.
Jeżeli łapię męża na tym, że sobie romansuje np. portalach randkowych, umawia się na sekundę, wiedząc doskonale jaki ból zada swojej żonie, w dodatku mimo otrzymanej szansy brnie w to dalej - to konsekwencją decyzji, że dalej jest obecny w moim życiu są dalsze upokorzenia.
Nikt, kto ma choć odrobinę szacunku do siebie nie da na to przyzwolenia i kończy zabawę w związek lub małżeństwo.
To, że po zdradzie kończy się dla zdrajcy sfera prywatności jest jasne dla wszystkich jak Słońce.
Nie ma żadnych tajemnic, zahaslowanych telefonów, kont pocztowych, portali randkowych itd itp.
Akceptuje to albo time to say goodbye!
Tylko takÄ… ma alternatywÄ™.
Zgadzam się w 100% z tym, co napisała JW.
Albo chcesz znać całą prawdę, pozbyć się złudzeń, albo przyjąć do wiadomości :musisz mi zaufać, uwierzyć na słowo i dalej żyć w fałszu i zaklamaniu, karmiąc się bajkami, jakie on Tobie opowiada.
Boisz się? Pewnie, że łatwiej jest schować głowę w piasek i udawać, że nic nie widać.
Tylko czy chcesz tak żyć?
Strach się bać strachu, prawda?
Masz tylko dwa wyjścia.
1. Stawiasz mu ultimatum :ujawnia hasła do wszystkich portali, oczywiście wcześniej lokujesz keylogera na kompie aby zweryfikować czy mówi prawdę.
Wtedy dajesz mu warunkowa szansę ale jest dalej przez Ciebie kontrolowany(oczywista oczywistość, że bez jego wiedzy)
Plus terapia uzależnień.
2. Jeżeli nie , również keyloger, zbierasz dowody i kop na drogę. Wylatuje z Twojego życia na zawsze.
Z mojego punktu widzenia, bycie z takim człowiekiem, to tak jakby samemu wybrać się z palącym się papierosem na pokład tankowca, pełnego ropy naftowej.
Prawdopobieństwo tego, że jm wróci do nałogu lub wpadnie w kolejny jest identyczne.
Graniczy niemal z pewnością, że tak jak jest pewne, że my wylecimy w powietrze razem z tankowcem, tak samo jest pewne, że on się nie zmieni.
Tak jak wcześniej nadmieniłem, zawsze to my ponosimy konsekwencje swoich wyborów czy też decyzji.
Wszystko zależy wyłącznie od tego, jakimi kryteriami się kierujemy i czego oczekujemy od życia.
Pozdrawiam.
Facet najprawdopodobniej jest chory nie nie umie sobie postawić tych właśnie granic ED.
I teraz jej decyzja ..........czy będzie chciała z nim być...ale najpierw niech poszuka pomocy DLA SIEBIE.
Jeśli zwiążę się z pijakiem, to wiadomo, że co jakiś czas będę miała w domu śmierdzącą melinę, bo nie ma siły- pijak będzie chlał i zrobi to albo w domu, albo z kumplami w knajpie. Wiadomo, że będzie smród wódy i widok zataczającego się pijusa, na dodatek awantury w domu i marnotrawstwo pieniędzy, tudzież inne tego typu przyjemności związane z pijakiem.
Jeśli wezmę sobie za towarzysza damskiego boksera, to wiadomo, że co jakiś czas dostanę w łeb, będą burdy, bedzie przemoc, strach i wszystkie te inne zaszczyty.
Jeśli zwiążę się z brudasem, to będę miała wieczny syf w domu i nawet na chwilę nie usiądę na tyłku, bo ciągle będę chodziła i sprzątała.
Jeśli zwiążę się z maminsynkiem, to...itd, itd- można tu wyliczać prawie w nieskończoność.
Co ty zdradzona będziesz miała w związku z takim facetem?
Sama odpowiedz sobie na to pytanie.
Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zaczniecie się kochać, szanować, uprawiać seks...? Jak chcesz to osiągnąć, na co czekasz?
To, co było, nie wróci, a będzie coraz gorzej; widzisz przecież, że znów coś kombinuje. Kochasz go? Taką ostatnią łajdaczynę?
Daj sobie szansę na normalność. Nie skazuj się na celibat. Ciesz się seksem, namiętnością, nie odmawiaj sobie tego. Tylko najpierw zakończ rozdział z kimś, kto za nic ma Twoje uczucia, Twój ból. Wyrwij się z tej beznadziei, rozstań się z nim i złap wreszcie łyk świeżego powietrza.
Nie bój się nowego, zawalcz o siebie, jako o kobietę i matkę. Bo co masz do stracenia?
Tu jest sedno sprawy. To człowiek, po uszy tkwiący w nałogu.
Może fizycznie ma etapy abstynencji, ale jego psychika wciąż jest naszprycowana. Zmartwię Cię pewnie, gdy napiszę, że sytuacja jest beznadziejna.
Żyjąc z alkoholikiem 18 lat, wiem, co mówię.
Mówią, że alkoholik, który się nie leczy, to pijany wariat, a który się leczy, to wariat! Ta prawda dotyczy wszystkich nałogów.
Chcesz żyć z wariatem?!
Jesteś dużo młodsza ode mnie. Nie pomożesz mu. Nie niszcz sobie życia.
Sobie i dziecku. Jego nie uzdrowisz, a pogrążysz siebie. Nie warto.
Odejdź póki masz siłę. Ty go nie kochasz, to chore uzależnienie.
W izolacji od niego, szybko złapiesz równowagę. Poboli, ale niedługo.
Te jego dziwki, to pochodna uzależnień. Na tym się specjalnie nie koncentruj.
Skup się tylko na swoim życiu, dasz radę. Nie patrz za daleko w przyszłość.
Koncentruj się na tym, co jutro. Szukaj oparcia w najbliższych. Masz rodziców, rodzeństwo? Nikt nie zrozumie Cię tak, jak oni.
Przestań żyć jego życiem. Nie rozmawiaj już z nim. To Cię zatruwa i pozbawia siły działania. On o tym wie. Zna Twoje słabe punkty. Żeruje na Twoich uczuciach.
Z jego nałogiem nie wygrasz. Uciekaj. I nie patrz za siebie.
:cacy
Komentarz doklejony:
Czekajcie, bo się pogubiłam
Może należy się eweli oddzielny wątek? Chciaż problemy dziewczyn podobne.