

| darek717171 | 13. Grudzień |
| alijan | 13. Grudzień |
| Szyszak4 | 13. Grudzień |
| trylogia | 13. Grudzień |
| Ola1312 | 13. Grudzień |
#
poczciwy | ![]() |
Edek_2 | ![]() |
Anetastp | 00:10:49 |
Julianaempat... | 00:28:24 |
Joanna96 | 01:29:30 |

no cóż!!! jestem i ja, nigdy wcześniej nie pomyślałabym, ze mogę pojawić się w świadomości jako zdradzona, a dziś proszę jestem, chyba dotarło do mnie jaką idiotka skończoną musiałam być. od początku - może lepiej mi będzie jako wreszcie wyrzucę to z siebie. 11lat małżeństwa, pierwszy raz 6 lat temu, telefony bilingi i rzeczywiście była, tłumaczenia, ze sobie ubzdurałam, zapomniałam, przebaczyłam. a dziś ... ( Wykasowałam nazwę portalu , mam nadzieję że nie próbujesz przemycić reklamy... Fenix )jego ulubiony portal. a jakie cwaniactwo!!! tylko w godzinach 14-16 jak jestem w pracy, nr wykasowane z telefonu, bilingi wyrzucane jak tylko do skrzynki trafia. los chciał i przyszedł sms - 200zl za godzinę mam fajne koleżanki. pękło mi serce. ale cóż, jako że jestem kretynką, uwierzyłam we wszystko, przypadek, pomyłka i wybaczyłam. ale tym razem kontrolnie sprawdzałam - i mam co chciałam. wyjazdy do pracy zakopane i sex anonse, pożycie seksualne w domu brak, przekleństwa wyzwiska, popychanie, wywracanie, ponizanie... znosiłam do wczoraj. gdy uderzył mnie na podwórku na oczach córki i sąsiadów. kiedy leżałam na podjeździe z siniakami na rękach, zapłakana, zbesztana, zrozumiałam - dość. koniec. osiągnęłam w życiu wiele, dom, mercedes na podwórku, wakacje na kanarach 2 razy w roku, markowe ubrania, świetna praca, kierownicze stanowisko w dużej korporacji, awanse raz na rok, nawet w pensjonacie konia utrzymuję... mam wszystko, o czym marzyłam za wyjątkiem cudownego męża i miłości, której mi tak bardzo brakuje. tego kupić nie mogę. w komplecie do tego "cudownego' życia dostałam zestaw **** na telefon, Nie mogę pojąc, jak ja mogłam tego nie zauważyć. Czuje się jak debil, Ja nie wiem, jak ja mogę jeszcze go kochać. Wyrządził mi tyle krzywd, zadał tak strasznie dużo bólu, a ja wiem, ze go kocham. Nie mam bladego pojęcia, co zrobić z moim życiem. Powinnam się wyprowadzić, ale gdzie? Rodzice, wynająć, gdzie uciec?
Aniu jesteś w przemocowym małżeństwie. Musisz uciekać z tego związku, bo będzie coraz gorzej. Poczytaj o takich związkach- wejdź sobie na portal niebieskiej linii forum o przemocy w rodzinie, sporo się dowiesz i lepiej zrozumiesz mechanizm swojego psychicznego uzależnienia. To co czujesz do tego faceta i nazywasz szumnie miłością jest w rzeczywistości twoim psychicznym poddaństwem, zniewoleniem, czyli mówiąc prosto- jesteś uzależniona od tego człowieka. Żeby tobie pomóc potrzebna jest grubsza nad tobą praca, należałóby wytłumaczyć tobie wszystko od początku - ty napisałaś: "do końcachciałabym mieć tyle odwagi, aby zacząć walczyć o siebie. co z nim robię? właśnie tego nie rozumiem. szkoda mi każdej minuty każdej sekundy mojego życia. trzy miesiące???" Jesteś więc dopiero na początku drogi- to przerażające dla mnie wyzwanie. Może więc zacznijmy od tego, że odrobisz zadanie domowe i poczytasz dzisiaj chociaż kilka wątków na wspomnianym przeze mnie forum. Są tam opisane historie takich kobiet, jak ty- będziesz w szoku dowiadując się ile kobiet żyje w takimi zaburzeńcami i jak wygląda prawdziwe życie z takimi ludźmi. Ja postaram sie napisać do ciebie jutro lub w najbliższych dniach. Ty jednak też zacznij coś robić.
Ile lat ma córka ? Zresztą ona takich scen nie powinna oglądać, niezależnie od tego w jakim jest wieku. I to Twoim obowiązkiem jest postąpić teraz tak , żeby ten człowiek już Cię nigdy nie uderzył. Bicie jest przestępstwem , a widok bitej matki traumą dla dziecka, więc nawet jeśli lubisz obrywać , to musisz zrobić wszystko, żeby tego uniknąć w obecności córki.
Kup sobie książkę " Moje dwie głowy ". Może ona da Ci kopa i motywację do działania.
Nie jesteś bowiem jedyną kobietą na świecie, która wplątała się w chory związek z zaburzeńcem.
Rozejrzyj się wokół, poczytaj troszkę na ten temat i szybko przekonasz się, że wiele wykształconych i mądrych kobiet prowadzi podwójne życie, podobne do twojego.
Z jednej strony świetnie radzą sobie w sprawach zawodowych, osiągają sukcesy, często bardzo imponujące. Są wspaniałymi, pięknymi i cudownymi kobietami, a z drugiej strony wiodą chore życie osobiste. Tkwią w toksycznych związkach, w których są zdradzane, bite, poniżane i upokarzane na każdym kroku.
Czy sÄ… one przez to idiotkami albo debilkami?
Oczywiście, że nie.
Nie nazywaj więc siebie w taki sposób, bo sama sobie uwłaczasz i kodujesz w swojej głowie błędną na swój temat informację. Przez to tracisz poczucie własnej wartości i uważasz siebie za gorszą od innych kobiet.