NieOddycham | 00:11:10 |
Urzekajaca444 | 00:20:40 |
Crusoe | 00:42:34 |
Jess | 00:45:21 |
#
poczciwy | 01:59:13 |

Witam.
Jestem po ślubie 12 lat. Mamy z mężem synka i obecnie jestem w ciąży. W naszym małżeństwie od dawna się nie układało. Mój mąż nie chciał ze mną uprawiać seksu. Robiliśmy to raz na kilka miesięcy. Przed ślubem spotykaliśmy się kilka lat. Po urodzeniu dziecka mąż zaczął spać osobno, tłumacząc się, że pracuje i musi się wysypiać. Niestety tak juz zostało. Sporadycznie zdarzało się, że spaliśmy razem. Tydzień temu odkryłam, że pisze maile z Litwinką o 20 lat młodszą. Z mailów dowiedziałam się, że poznał ją niedawno w jakiejś knajpie, czy klubie, i tam w toalecie całowali się (z mailów wynika, że nie doszło do stosunku, ale nie wiem czy były jakieś macanki, itp.) Ona wróciła od razu na Litwę i więcej się nie widzieli. Jednak mój mąż zaplanował, że pojedzie do niej na weekend. To co było w mailach było dla mnie szokiem. Zwracał się do niej czule "moja słodka", "moja piękna", opisywał jej swoje fantazje erotyczne i przygody (uprawiał seks z koleżanką w pracy, a z inną się całował). Powiedziałam mu, że wiem o wszystkim z mailów. Zapewniał, że to był ten jeden raz, kiedy po alkoholu stracił głowę, i że tylko się całował, a to co było w mailach o innych przygodach to są głupoty i tylko się przechwalał. Tego dnia przeszukałam jego torbę, którą zabiera na wyjazdy, szkolenia i znalazłam jakieś tabletki na potencję + połówkę viagry. Mój mąż wciskał mi bajki, że nie pamieta jak one się tam znalazły, a tak wogóle to są przeterminowane. Kłamał, gdyż jesienią powiedział, że ma takie tabletki i koniecznie chciał je wypróbować ze mną. Zdziwiłam się, że tak nagle chce uprawiać ze mną seks (obawiam się, że chciał je najpierw przetestową na mnie) Tabletki okazały się słabe i miał problemy ze wzwodem. Po tym fakcie kupił viagrę. Powiedział, że to na współkę z kolegą. Nie przetestowaliśmy jej razem, byłam już w ciąży. Połowa tabletek zniknęła, więc pomyslałam, że dał je koledze, tak jak mówił. Po tym jak znalazłam w torbie tą połówkę viagry i inne na potencję, wiem, że kłamał. Nie wiem co zrobić. Przyznał się tylko do całowania z jedną dziewczyną i idzie w zaparte, że nigdy mnie nie zdradził. Mój mąż lubi zabawę, mało czasu poświęcał dziecku, siedział tylko przed komputerem (wiem, że często się onanizuje, pościągał mnóstwo filmów porno i fotek różnych panienek), co tydzień piwko i późne powroty do domu. Sam przyznał, że nie nadaje się do życia rodzinnego. Dałam mu szansę, ale nie potrafie przestać o tym myśleć, jak mnie upokorzył. Powiedział, że będzie mu ciężko się zmienić, ale nie chce, żebym odeszła. Prawdopodobnie boi się rozwodu, rozstania z dziećmi i nie chce zostać sam. Imprezki i przygody to chyba jego sposób na życie. Czuję się odepchnięta, oszukana. Jak mam mu zaufać? Obiecałam, że nie będę do tego wracać, ale nie wiem czy potrafię. Małżeństwo z taki stażem, bez pożądania, wątpię czy przetrwa.
Mąż ma problemy i to poważne , nie wiem jaki młody mężczyzna rezygnuje z sexu z młodą żoną bo się musi wyspać
Uprościłam wiadomo , ale samo meritum pozostaje ...
Nie dorósł do małżeństwa do związku , szkoda tylko że za nim wziął ślub nie wpadł na to że się nie nadaje
I już zostawił sobie furtkę .. ja się nie zmienię ale nie bierz ze mną rozwodu..
Nie wierzyłabym w zapewnienie o wierności , w końcu tabletki zniknęły
W wersję o koledze też nie dałabym wiary
Szkoda że jesteś w ciązy , bo będzie Was o jedną istotkę więcej skrzywdzonych przez Twojego męża
Ja nie dałabym szansy , bo po pierwsze leczenie jakiś niedoskonałości w sexie dokonuje się u specjalisty bądź razem z żoną
Zaufania za grosz bym, nie miała do niego , gdyż dla mnie diametralnie je zawiódł
Jednak to jest Twój mąz , ojciec Twoich dzieci , sama musisz zdecydować czy wybaczyć
Poza tym wiesz co wybaczasz?
przecież treść maili wskazuje na coś innego niż mąz mówi
Mam nadzieję , ze zabezpieczyłaś to co odkryłaś
Jeżeli nie i nie zdążył jeszcze tego usunąc to zrób to
Może się przydać
Wiem, ze jesteś teraz w nad wyraz wyjątkowej i wrażliwej sytuacji; Bez srodow do zycia i w ciązy. Jedno co możesz teraz zrobić, to nie denerwować się i przetrwać!... Najważniejsza jesteś teraz Ty i dzieci. Postaraj się znaleźć oparcie w kimś, może rodzice? Siostra? Brat? A może ktoś zupełnie obcy, kogo bys nie posądzila o to, że może Ci okazać pomoc?
Uważam, że twoje małżeństwo już nie istnieje. Teraz myśl tylko o sobie i dzieciach. Nie zatruwaj się mysleniem o nim, z kim się spotyka i co robi. odpuść sobie! Myśl tylko o sobie! Teraz tylko Ty dla siebie jesteś najlepszym przyjacielem. Powodzenia i szczęścia.
Fenix: maile zgrałam, więc w razie czego mam dowody.
Barbell: Dziękuję za Twoją wypowiedź, jest ona dla mnie światełkiem w tunelu.
Pozdrawiam
Albo odejdź i spróbuj żyć na swoich warunkach i według swojej wizji oraz własnego systemu wartości, albo zostań i marnuj sobie życie.
Z tego, co napisałaś wynika jasno, że masz przyczepionego do pleców pasożyta, który trzyma się ciebie, bo jest mu tak wygodnie. Twoja sprawa czy dalej będziesz dźwigała tego trutnia i holowała go swoim kosztem.
Mam nadzieję, że zaczy6na się w twojej głowie pewien proces, który zwykło się nazywać "początkiem końca".
Kobiety niestrudzenie wierzą w to, że są tak wyjątkowe, że przy nich każdy facet się zmieni;
Taki powszechny paradoks
A latka lecą;
Dla kobiety, mężczyzna, to cały świat.
Dla mężczyzny, cały świat, to kobiety.
W to co mówi wierz jak w opowieści z cyklu "Poczytaj mi mamo". Odwieczna prawda od zdrajcy dowiesz się tyle lub inaczej potwierdzi to co wiesz i na co masz dowody.
Brak bunga bunga u normalnego faceta zadowalanie się rękodziełem. Jakoś w to nie wierzę. Masz kogoś za plecami i gdzieś w głębi skołatanej głowy błądzi ta myśl.
Avenious:
dla niektórych kobiet i niektórych mężczyzn
Życzę Ci powodzenia bo nic innego nie pozostaje
Szkoda że nie słuchasz naszych rad , no ale takie błędy wielu z nas uczyniło za nim nastąpił kompletny krach ...
I światełko nie to wybierasz Kochana
Wybrałaś wiarę w cudowną zmianę męża , niestety takiej nie będzie
Ale jesteśmy tutaj aby Ci pomóc , tak jak Ty chcesz nie tak jak my to widzimy :cacy:cacy