Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

Paulinaa101:57:43
sasquatch05:11:48
Szlachetny05:31:27
# poczciwy05:51:59
edek06:09:22

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Paulinaa1
27.03.2023 14:46:41
Cześć

Gregor123
22.03.2023 10:19:16
Czesc Jestem od dwoch lat z kobieta, ktora nieprawdopodobnie kocham. Moj/nasz problem polega jednak na tym, ze ona nigdy nie byla wierna zadnemu mezczyznie. Miala ich dotychczas kilku i wszystkich z

poczciwy
13.03.2023 09:39:15
aniaanna100 wpisz w wyszukiwarkę google wniosek o zmniejszenie alimentów wyskakuje tego pełno i przerób.Niczym nie różni się to od tradycyjnego pisma procesowego.

KeepCalm
12.03.2023 23:50:17
Hej. Czy są organizowane jakieś spotkania osób z tego forum? Myślę że fajnie byłoby się spotkać i pogadać, napić piwka, winka czy wódki z osobami, które przeszły przez to samo piekło zdrady.

aniaanna100
12.03.2023 20:14:19
Szukam pomocy. potrzebuję wzór wniosku o dobrowolną rezygnację z alimentów przez dorosłe dziecko. Może ktoś ma i pomoże?

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

To juz chyba koniec.Drukuj

Zdradzony przez żonęDalem druga szanse,i znowu sie zawiodlem. Juz ,yslalem ze sie zycie ulozy wkoncu,zaczolem ten rok pelen nadzieji. A tu zong,jestem w takim dole w jakim jeszcze chyba nie bylem. Jestem zniszczony wewnetrznie,i zalamany. Nie wiem czy to normalne,ale przestalem sie czuc jako facet,a czuje sie jak sierota. Ta je...na **** zniszczyla mnie totalnie. Juz sie poddalem,wiem ze moje zycie nie potrwa juz dlugo. Nie moge patrzec w lustro,na siebie. Jak widze ladna kobiete na ulicy to od razu mam jej ochote przywalic,jak widze przystojnego faceta to mam go ochote zabic. Co sie ze mna stalo??? Czy zona potrafi az tak czlowieka zniszczyc???? Poradzcie cos co zrobic? Czy olac wszystko,malzenstwo pieniadze i isc sie leczyc(dziecko bedzie mialo ciezko wtedy)? Bo jestem nie normalny.
6959
<
#1 | zgryzolowaty dnia 05.03.2014 07:40
panie kolego, trochę więcej w temacie poproszę...tzn. żona dała ciała, komuś innemu ? pan wybaczył, dał sznsę, żona zrobiła powtórkę z tym samym czy innym ? pan się starał a ona nie za bardzo...dziecko ? szkoda go... proszę napisać więcej to panu ulży
3739
<
#2 | Deleted_User dnia 05.03.2014 09:34
Nie jesteś nienormalny. Jedynie dałeś się ponieść na fali złych emocji związanych z tym, że zostałeś oszukany powtórnie. Uciekanie w nienawiść do niej a potem do ludzi doprowadza Cie do samodestrukcji, ale nie jest źle. Dostrzegasz dziecko więc nie jesteś wyzuty z ludzkich zachowań, wstań i walcz każdego dnia o siebie, trafiłeś tu, to również dobry znak, nie jesteś bezwolny wobec gangreny, która Cię zżera. Trzeba ścisnąć pośladki i zacząć choćby od patrzenia na siebie w lustrze z perspektywy tego, że Musisz zacząć wszystko od nowa jeszcze raz. Będzie trudno, ale nie oznacza to niemożliwego.

scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/t1/1920333_466224810144745_1625297734_n.png


Może jeszcze będzie lepiej.
9767
<
#3 | milord dnia 05.03.2014 10:47
Słuchaj stary, ja też myślałem, ze jak ten pieprzony 2013 się skończy to coś się zacznie klarować. A tu zonk wielkości pałacu kultury i naukiZ przymrużeniem oka Zrób coś sobie, to Cię znajdę, odkopię, dowalę i zakopię ponownie. Jakie to "sweetaśne" dawać szansę. Drugą szansę. Czujemy się tacy wspaniałomyślni i ogólnie jakoś tak. Ale na ludzi to się nie rzucaj. Ja wiem, ze ci, którzy są ogólnie uznawani za kanony piękna muszą się szczycić również lekko mocniejszym charakterem by nie popłynąć w wodospadzie komplementów. Ale ciekawe co by zrobili gdyby kanony się odwróciły?Z przymrużeniem oka A już się odwracają. Szkieletorowe modelki odchodzą w siną dal bo prym zaczynają przejmować kobiety normalne. Wiesz jak najlepiej się pozbyć odbicia w lustrze? Rozwalić lustro. A Ty kolego powinieneś siebie zaakceptować, znaleźć normalną kobietę bo uroda przemija a środek zostaje. Z tą Twoją to będzie coraz gorzej. Założysz się? Odstaw ją i poszukaj kogoś kto da Ci poczucie... Nie, inaczej... Kto pozbawi Cię poczucia strachu i rezygnacjiZ przymrużeniem oka Chyba tyle, póki nie opiszesz dokładniej w czym rzecz.
10878
<
#4 | irena dnia 05.03.2014 11:46
Wszystko co chciałam powiedzieć zostało juz napisane Szeroki uśmiech dodam: nie jesteś nienormalny jestes po prostu za dobry Trzymaj się !!!!!
3739
<
#5 | Deleted_User dnia 05.03.2014 12:09
Ucieczka w nicość jest tchórzostwem przed życiem,sztuką jest odważyć się zawalczyć o siebie.Nie rób głupstw o które nietrudno w gniewie.Jesteś na świeżo z jakąś ciężką nowiną,musisz ochlonąć i zacząć racjonalnie mysleć.
Zemsta nie zawsze jest słodka.
Jesli dałeś szansę a ona jej nie wykorzystała,pozostaje ci to:

Cytat

Czy olac wszystko,malzenstwo pieniadze i isc sie leczyc


...dla swojego dziecka.
10915
<
#6 | apolo2014 dnia 05.03.2014 16:18
To moze opisze to troche dokladniej rok temu mnie zdradzila kilkakrotnie, z 6 czy 8 facetami,nie naraz.
Dalismy sobie druga szanse(bo ja po jej wyczynach tez nawywijalem).
Teraz ona znowu kogos ma.
Takie sytuacje sie zdarzaja wiem.
Ale co mnie martwi to to co sie ze mna stalo.
Pomimo tego wszystkiego chce z nia byc,i wiem ze to nie milosc,tylko jakies uzaleznienia.
To byla moja pierwsza prawdziwa milosc.
Totalna nienawisc do siebie,chec zakonczenia zycia.
Juz nie potrafie kochac kobiety,kobieta stala sie dla mnie tylko i wylacznie obiektem uzycia sexualnego.
Stalem sie tak perwersyjny w swoich wyobrazeniach ze az sam siebie przerazam.
3739
<
#7 | Deleted_User dnia 05.03.2014 22:19
Potrzebujesz czegoś na wyciszenie,dobre leki na rozdygotane nerwy pomogą Ci się trochę ogarnąć.
Nie sądzisz,że zamiast " odgrywać " się,powinieneś rok temu puścić ją wolno do kochasi ? ... zamiast tego zamieniłeś się w jej lustrzane odbicie i w imię czego ?
...potrafię zrozumieć jednak,że pałałeś chęcią zemsty.
Jak tego nie przerwiesz teraz,będzie trwało bez końca ...
Otrząśnij się,masz dziecko tak ?
Każde uzależnienie można zwalczyć siłą własnej woli z pomocą życzliwych ludzi,to co przeżywasz jest rodzajem jakiejś manii prześladowczej...potrzebujesz fachowej pomocy i wsparcia.
Daleko tak nie zajedziesz... i nie szukaj ucieczki od życia,to nie jest rozwiązanie.
9851
<
#8 | izunik_m dnia 06.03.2014 00:06
Witaj,,, Ja też żyję w podobnym związku, tylko to ON mnie zdradził, oszukał, ale daliśmy sobie kolejna szansę i powiem Ci że też już nie wiem czy go kocham czy to uzależnienie? Czy strach? nie wiem, ale jesteśmy obydwoje dla siebie nie mili, złośliwi, dość mam jego a on pewnie mnie, a tkwimy w tym wszystkim, on mówi że kocha ja tak mówię, ale czy tak jest?Sama nie wiem. Jesteśmy tak długo, że to chyba kazirodztwo, a ja wciąż tkwię, może jakbym poznała kogoś wartościowego przejrzałabym na oczy?Nie wiem, ale nikt mi się nie podoba, a z mężem się nawzajem zadręczamy i tak w kółko. Też miałam różne myśli, tak jak i ty, dlatego wiem co czujesz. Ale prawda jest taka że im bardziej będziesz obojętny tym partnerowi będzie bardziej zależało. Może spróbuj wzbudzić w niej zazdrość?By poczuła co traci.
10915
<
#9 | apolo2014 dnia 06.03.2014 01:04
Nie odgrywalem sie wtedy na niej,poprostu chcialem zaczac nowe zycie,i znalazlem sobie kogos,to nie byla chec zemsty.
Biore mocne psychotropy,bo bym nie wyrobil,psychiatra powiedzial mi ze na jakiejs tam skali badan mam 37,a ciezka depresja zaczyna sie od 26.
Jakos narazie daje rade,wiem ze postepuje nie logicznie.
Chce to przerwac ale musze miec niezbite dowody na jej wine.
Chociaz pewnie tak bedzie rozwod za porozumieniem stron(znajac mnie)

Tak sie nasluchalem jacy to inni sa zaradni,zarabiaja duze pieniadze,itp.
A ja oferma sobie nie umiem poradzic.
Jeszcze teraz zdrady,czyli co w lozku tez jestem do ****.

Moze ona ma racje,ktora kobieta by chciala taka oferme.
dosc gledzenia jak ciota,teraz wstaje strzelam sobie liscia na obudzenie sie,i biore sie do zycia.

Z ta obojetnoscia to juz nie wypali,ona zlapala wiatr w zagle,i powiedziala ze znajdzie sobie bogatego faceta,jak cos sie sp...li.

Nie moge opisac tutej calej sytuacji,bo wciaz prowadze moje sledztwo,a to ze ona tu wpadnie poczytac jest prawdopodobne.
Ale jak sie to skonczy to pokaze wam wszystkie emaile,i materialy,oczywiscie tak zeby nie zdradzic jej danych personalnych.

Komentarz doklejony:
Btw dzieki za wasze rady i wsparcie.
3739
<
#10 | Deleted_User dnia 06.03.2014 09:19
No i widzisz,w miarę dalszych opisów sytuacji obraz nam się klaruje, a Ty uspokoiłeś się chyba na tyle że to co piszesz ma już jakiś sens. Sam temat to chaos,ale pewnie pisałeś pod wpływem chwili,jak wiele osób z resztą tutaj,więc mało można było wywnioskować.

Cytat

Tak sie nasluchalem jacy to inni sa zaradni,zarabiaja duze pieniadze,itp.
A ja oferma sobie nie umiem poradzic.
Jeszcze teraz zdrady,czyli co w lozku tez jestem do ****.

Moze ona ma racje,ktora kobieta by chciala taka oferme.

Sorki,że tak obcesowo napiszę : ale nie słuchaj takiego durnego pier....nia.Ona w ten sposób usprawiedliwia puszczanie się.Robi wszystko żeby zaniżyć Twoje poczucie wartości,a to pewnie dlatego,że Twoje emocje są widoczne jak na dłoni. Okazujesz jej to co w danym momencie czujesz,a ona ma satysfakcję i przede wszystkim ...przewagę nad Tobą.
Nie pokazuj jej swoich słabości bo ona najwyraźniej tego nie trawi. Będzie Ciebie pogrążać jeszcze mocniej.

Jakieś światło w tunelu jest :zbierasz dowody jej winy,lekarz, myślenie o dziecku - nie jest z Tobą tak źle. Trzymaj się tego i nie odpuszczaj. Ona jest zimna jak epoka lodowcowa,dawno popłynęła na Grenlandię i niech tam sobie szuka kolejnych pingwinów Z przymrużeniem oka

Szkoda,że nie trzymałeś się swojego postanowienia poprzednio,żeby zacząć układać życie bez niej. No ale jeszcze nic straconego,wszystko przed Tobą,tylko już nie wymiękaj Z przymrużeniem oka
Jeszcze jedno,jak już kogoś spotkasz na swojej drodze,to niech to nie będzie coś w rodzaju " plaster na rany " ,a raczej święte przekonanie o prawdziwości i szczerości uczuć, inaczej skrzywdzisz i tę osobę i siebie.
9767
<
#11 | milord dnia 06.03.2014 11:05
Z tego co pamiętam to Promolan jest nazwą leku. Podobnie jak Pavulon z tym, że ten nick był już pewnie zajęty?Z przymrużeniem oka Potwierdzasz tylko fakt, że mało kiedy odegranie się pięknym za nadobne cokolwiek daje. Mało kiedy uspokaja a częściej eskaluje. Wybrałeś najgorszy wariant ucieczki. No ale już po ptakach. Ciebie to już chyba nie trzyma nic poza przyzwyczajeniem. Nie tam jakimś uzależnieniem czy czymś podobnym a już na pewno nie nazywaj tego miłością. Ponieważ poprzednim razem niejako wyrównaliście rachunki i miałeś powtórkę z rozrywki > startujesz z pozycji ostatniego porozumienia. Kto zawalił pakt? Ona. No to nie ma o czym gadać. A jesli chodzi o dizecko to trzeba mu tłumaczyć, tłumaczyć, tłumaczyć... A żoneczka? Ty szukałeś akceptacji a ona zwyczajnie (patrząc na cyfry podane przez Ciebie) zwyczajnie się puszczała. Nie wiem jak inni, ale ja widzę subtelną różnicę. Jak się rozwiedziesz i poukładasz sprawy, znajdziesz kobietę, która odwzajemni Twoje uczucia > żaden promolan nie będzie Ci potrzebny. Ale najpierw poukładaj to puzzle, które masz teraz.
10915
<
#12 | apolo2014 dnia 06.03.2014 12:05

Cytat

Nie pokazuj jej swoich słabości bo ona najwyraźniej tego nie trawi.


Ona jak ona,ale ja sie za te slabosci nienawidze.

Cytat

Jeszcze jedno,jak już kogoś spotkasz na swojej drodze,to niech to nie będzie coś w rodzaju " plaster na rany " ,a raczej święte przekonanie o prawdziwości i szczerości uczuć, inaczej skrzywdzisz i tę osobę i siebie.


Wiem,juz tak raz zrobilem,i skrzywdzilem wspaniala dziewczyne.
Juz tego nie zrobie
9767
<
#13 | milord dnia 06.03.2014 14:01
Czekaj, czekaj... Ty żonę juz skreśliłeś. Chcesz się dowiedzieć jak się jej pozbyć by pył po bitwie opadł jak najszybciejZ przymrużeniem oka To pisz wprost.
10915
<
#14 | apolo2014 dnia 06.03.2014 14:11

Cytat

Czekaj, czekaj... Ty żonę juz skreśliłeś. Chcesz się dowiedzieć jak się jej pozbyć by pył po bitwie opadł jak najszybciejsmiley To pisz wprost.


Tak mysle ze tak,chociaz czasem przychodzi mi mysl przez glowe ze moze sie zmieni.
Jednak jak juz mam konczyc,to chce to zrobic jaknajszybciej.
Jak najszybciej musze posprzatac ten balagan.
9850
<
#15 | lagos dnia 06.03.2014 14:49
Nadzieja2014
Po pierwszym razie kedy daliście sobie szanse (no bo Ty też nie pozostałeś jej dłuzny), nie wyrobiłeś w sobie takiego poczucia, że to czas próby, a jej wynik może być rózny? Naprawde nastawiłeś, ze teraz juz na pewno bedzie ok. ? Po takim numerze jaki odwaliła Ci zona, dziwie sie że w ogóle chciałeś coś jeszcze ratować ( 6-8 facetów to nie jakiś romans to regularne ku...). Nie obwiniaj sie, nie doszukuj w sobie wad, bo to nie o Ciebie chodzi. Przeciez zaden z tych facetów jej nie wystarczał, bo szukała następnych. I bedzie tak szukała nadal, bo jest po prostu nienasycona. Kompletnie nie nadaje sie do stałego związku i pewnie jaki by to zaje.... gosciu nie był i tak by go zdradzała, bo dla niej liczy sie ilość, a nie jakość. Tak więc stary zostaw żale, smutki, ciesz sie że wyrywasz z tego chorego układu, masz szcżęście ze to tylko rok, a nie dłuzej. Powodzenia
7375
<
#16 | B40 dnia 06.03.2014 23:32
Nadzieja2014 nie bardzo rozumiem 6-8 facetów??? Ok dajesz szansę. Masz powtórkę człowieku ogarnij się. Z tej mąki chleba nie będzie masz replay po ok 1 roku :szoook

To jak zachowuje się żona typowe zachowanie zdradzacza kiedyś wyjaśnił mi to Tezeusz - DEPRECJONOWANIE PARTNERA.
Przypisuje wady kochanka tobie stara się umniejszyć Twojej wartości to taki ich standard. Myślisz że ktoś z nas był idealny? Co ja piszę czy był hmmm. znośny? Zacytuję moją gwiazdę: jak można być z kimś kto się nawet nie podoba. Innych cytatów szkoda. Stara śpiewka. Tłumaczy swoje k..stwo Tylko tyle. Zadbaj o siebie zajmij się czymś i cóż raczej rozwód. Szanse macie nikłe.

Swoją drogą mam pytanie jak podszedłeś z 1 razem - podejrzewam że na miękko.
Trzymaj się stary. I nie wierz w nic co o tobie mówi. Nie wiem czemu ale zdrajca żeruje na poniżaniu swojego partnera, karmi się tym. Jak hiena. Zbierz dowody i jeżeli miałbym doradzić - ROZWÓD. Dla recydywistów nie mam litości.
10915
<
#17 | apolo2014 dnia 07.03.2014 00:35
Wiem ze nie ma szans na dalszy zwiazek.
Nie chce tej **** juz na oczy widziec,nie chce jej spotykac.
Mamy dziecko,ale wszelkie informacje bedzie mi przekazywala jej mama.

Jest odemnie zalezna finansowo w pewnym sensie,splacam kredyt za mieszkanie .

Jak radzicie pokazac wszystko jej rodzicom?
Tzn wszystkie dowody,emaile,zdjecia.
Czy tylko powiedziec o wszystkim,wiem ze to zniszczy jej stosunki rodzinne,juz nie spedzi swiat z rodzina itp.
Zostanie sama,z dzieckiem.

Jeszcze musze znalezc zone tego frajera z ktorym ma romans,powiem jej o wszystkim.
Jesli bedzie kumata to sie zorganizujemy spotkanie w restauracjiSzeroki uśmiech
Ze niby znajoma mnie zaprosila na obiad,ja wezme zone ona meza,ciekawe jakie beda mieli miny.

Dobra ja juz stanolem troche na nogi(miedzy innymi dzieki wam), mam pewne plany na przyszlosc.

Teraz musze wymyslic slodki dow**** na koniec dla niej i kochanka-)
Mialem mu polamac nogi,ale nie warto scierwem sie brudzic.

Wiem ze pisze chaotycznie,ale czlowiek tak dziala w takich sytuacjach(przynajmniej ja to widze po sobie)
4498
<
#18 | rekonstrukcja dnia 07.03.2014 01:12
Nadzieja2014, jeśli mogłabym coś doradzić...skup się na sobie, poszukaj terapeuty, odbuduj siebie, zastanów jak chcesz żyć, jak stworzyć rzeczywistość , w której będziesz się dobrze czuł . Same prochy nie wystarczą po tym wszystkim. Ani rozwód. Ani psikusy , które zaczęły chodzić po Twojej skołatanej głowie.
6959
<
#19 | zgryzolowaty dnia 07.03.2014 02:35
paanie kolego...pana...hmmmm...żona to... truno wyrazic ale liczba facetów mówi sama za siebie...wcale mnie nie dziwi, ze ma pan watpliwości co do siebie...rzecz w tym, że taki cios jaki pan otrzymał jest pomnożony od 6 do 8 razy... to trudne, bardzo trudne ale to nie powód by z powodu takiej szmaty zabijał pan siebie... zdaje się, że trochę pan sie uspokoił...przede wszystkim proszę poszukać pomocy u przyjaciół, przyjaciela...
proszę zbierac dowody, to co już pan ma, wyglada na to, że wystarczy...
może pan spróbować wywalczyć opikę nad dzieckiem...ono nie jest winne temu kim a raczej czym jest mamusia... zważywszy na ilość...ma pan spore szanse na opiekę nad dzieckiem... nie słuchać tego co mówi ona... jak chce bogatego...droga wolna...nie wdawać się w dyskusje bo to do niczego nie prowadzi a tylko pogorszy sytuację, pokerowa twarz, zbieranie dowodów, walka o dziecko...potem zawieść to cóś do najbliższego burdelu...oberwała pan zdrowo ale to nie powód do tego, żeby myślał pan o sobie "nienormalny"
jest pan człowiekiem którego skrzywdzono jako mężczyznę i jako człowieka, skrzywdzono dużo mocniej jak inne osoby...wolno panu czuć tą krzywdę ale nie wolno poddawać się szaleństwu... to ona jest potworem... zębatą waginą która usiłuje pana wpędzić w szaleństwo, proszę się nie dać...
10915
<
#20 | apolo2014 dnia 07.03.2014 06:33
No moj w miar dobry stan wynika z zazywanych lekowSmutek
Niestety conocne koszmary wciaz trwaja(ostatnio mialem sen wchodze do knajpy,a ja tam rrznie 10 facetow),ale moge przynajmniej pospac te 5-6 godzin.
Dziecka jej nie mam szans odebrac,bo wbrew pozorom opiekuje sie nim dobrze.
Wiem zeby dojsc do siebie to dluga droga,a zeby jeszcze znalezc sobie partnerke to juz chyba nie mozliwe.
9767
<
#21 | milord dnia 07.03.2014 09:20
Słuchaj teraz uważnie. Pozałatwiaj sprawy. Najpierw się dowiedz czy ta wspaniała dziewczyna jest dalej Tobą zainteresowana. Bierz rozwód bez orzekania bo tak będzie najszybciej. Jej rodzinie będziesz musiał powiedzić bo jak ona zacznie im ględzić > to wszystko będzie na Ciebie. Ale to nie koniec. Musisz obserwować dalej. Jak po rozwodzie jej worek rozwiązłości rozwiąże się na dobre > i będziesz miał na to dowody, możesz zaryzykować sprawę o odebranie praw. Regularny burdel to nie jest miejsce dla dzieci. I teraz popatrz. Sam napisałeś, że rodzina się od niej odwróci. Ciebie już nie będzie. Ona się szlaja. Jeśli dalej ma zamiar tak się prowadzić zygzakiem to gdzie w tym wszystkim dziecko? Samo, czy wsłu****ące się w odgłosy z za ściany? Myśl Nadzieja, myślZ przymrużeniem oka
6959
<
#22 | zgryzolowaty dnia 09.03.2014 13:05
w żadnym wypadku...rozwód tylko z orzeczeniem o jej winie...dowody...to nie powinno być trudne... w przypadku rozwodu bez orzeczenia o winie ona może zarządać alimentów... płacić komus kto jest materiałem na q**rwę ??!! co do ddziecka...walczyć, zwłaszcza wskazując na prowadzenie się mamusi...
10915
<
#23 | apolo2014 dnia 11.03.2014 00:50
No i zrobilem dym,roz****lem jej zycie,dziecku,tesciom,i chyba sobie.
Ale ja jestem jebniety,wciaz bym do niej wrocil.
Ide sie leczyc bo moja glupota jest nieskonczona.
1088
<
#24 | torf dnia 11.03.2014 12:06
Co zrobiłeś
10915
<
#25 | apolo2014 dnia 11.03.2014 13:47
Nie chce o tym pisac na publicznym forum,bo to karalne.
A ona tutej moze wejsc,i bylo by to jak przyznanie sie do winy.
W kazdym razie bylo gruboSmutek
Ale od razu mi ulzylo

Komentarz doklejony:
Jednak leki psychotropowe stawiaja na nogi.Nie wiem jak bym sobie bez nich poradzil,pewnie by mnie juz nie bylo.

Postanowilem wykopac z mojego zycia moja ex calkowicie.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?