

Anetastp | 00:19:18 |
heniek | 02:48:32 |
Julianaempat... | 04:48:18 |
soighlah | 06:23:59 |
Edek_2 | 06:53:23 |

Moja historia- może banalna...mnie wydaje się dziwna...do tej pory nie chce w nią wierzyć, a jednocześnie chcę prawdy całym sercem. Piątkowy wieczór- odczytuję smsa, potem drugiego, trzeciego. Treść nawiązująca do minionych zdarzeń w samochodzie "dlaczego mnie unikasz?", "czy się mnie wstydzisz przed kolegami?". Ból, trzęsące się wnętrzności, furia i apatia równocześnie. Nie mogę opisać, co wtedy czułam. Wrócił do pokoju...ja idiotka zamiast poczekać na rozwój sytuacji w spokoju wszytsko mu wygarnęłam. Miałam świadomość, że kasując smsy na bieżąco- raczej nie da mi możliwości kontroli przebiegu zdarzeń. 1. Zaprzeczenie. 2 wymyślona historia...na 3 czekałam do nastepnego dnia..przyznał się tylko do smsów, które go "wciągnęły", że niby mieliśmy kryzys, że musiał pogadać. Następnego dnia rozmowa z tą kobietą- trudna i upokarzająca...przeprosiny..że pomyłka, że chodziło o kogoś innego. Natychmiastowa zmiana numerów telefonów- jako warunek jakiejkolwiek rozmowy...pertraktacji. Kolejne dni- analiza bilingów rozmów- i kolejny koszmar!! Odkrycie tej drugiej "tylko przyjaciółki", do której smsy (10-15 dziennie) wysyłane nawet podczas wczasów z rodziną, w godz. nocnych...świat się zawalił."Przyjaciółka" w rozmowie telefonicznej potwierdza platoniczność i koleżeństkość relacji... 10 lat małżeństwa, małe dziecko, wielka miłość i zapewnienia. ja ciągle w pracy...robiąca nadgodziny" dla przeżycia kredytów i on- zapracowany ale jakże "osamotniony"!? na tyle, że musiał znaleźć te" inne". Jesteście w stanie uwierzyć w platoniczność tych relacji? 3 tygodnie się staram. Kredyt, brak środków, koszty życia... nie mam gdzie isc...chce poczekac... pomyślec ale ciężko mi jak cholera. Już nie wierze w milość...
To jest zdrada emocjonalna. Pytanie ile jeszcze takich kobiet było, jest i będzie. Ile Ty jesteś w stanie znieść i po co chodzisz do tych kobiet. Przeciez one Ci prawdy nie powiedzą, a co gorsza może znaleźć sie taka która Ci naubliża.
Przecież całego życia nie spędzisz na śledzeniu męża i przesłuchiwaniu jego "przyjaciółek"
Masz pracę, a kredyt na kogo jest? Macie rozdzielność? Czyje jest mieszkanie? A hrabia pracuje?
Komentarz doklejony:
Już nie wierze w milość... A dlaczego? Przez jednego człowieczka straciłaś wiarę. A ja widzę i znam takich ludzi co się darzą miłością. I miło na nich popatrzeć.
Komentarz doklejony:
Nie jest w stanie.. jestem sama. Mieliśmy tylko jego rodzinę..teraz wiem, że dla mamusi on jest, był i zawsze będzie bez skazy,,,wie, że nic nie zrobię, bo nie mam gdzie isc. Na moją nie mogę liczyć.
A w garbate aniołki wierzysz?
Niesamowicie wiarygodne źródło prawdy- kochanka męża!
Też ten błąd zrobiłam, zadzwoniłam do niej i otrzymałam odpowiedź, że z moim mężem bardzo się...lubią! A z tej lubości rżnęli się już od roku!
Nie łudź się i przyjmij za fakt to, przed czym się bronisz.
Rozumiem, że jest szok, potworny ból i lęk, że uczucia blokują logiczne myślenie.
Zdrada się dokonała. Facet się zafiksował, nie uniósł ciężaru życiowych wyzwań, nota bene, nie większych, niż ma większość z nas i znalazł sobie najbardziej prymitywny sposób na odstresowanie i dowartościowanie.
Albo powiesisz mężulka za jaja i przywrócisz do pionu,
albo ćwicz mięśnie karku. Musi być silny, bo szykuje Ci się wybujałe poroże!
Widzisz Ty go prosisz żeby sie wyprowadził- nie ma proszenia , szurnij walizy , może wstrząs go otrzeźwi.
Wiem, że łatwo tak mówić ale nie robiąc nic będziesz dalej tkwiła tam gdzie dotychczas, a on wiedząc , że może , pozwoli sobie na wiele więcej.
Komentarz doklejony:
lisbet... nie ma "szurnij" on nie używał wprawdzie przemocy (do tej pory) ale parę razy jak go wyrzucałam trzymał mnie.. odpychał przy dziecku..jego nie da się "wyrzucić"- wiem, co mówię
Komentarz doklejony:
ja mimo takiego wrażenia.. nie rozmaiałam z nim dotychczas "po przyjacielsku" były awantury i prawie rękoczyny.. ale siłą go nie wyrzucę! straszył policją- to nie takie proste...
Ty sie nie zastanawiaj, przy każdej próbie przemocy dzwoń na policję, przejdź się na komisariat i porozmawiaj z dzielnicowym, niech do was zajrzy od czasu do czasu.
Wiesz co Ty niedługo oprócz zdrad będziesz miała problem z przemocą, albo sie postawisz albo Cię zniszczy.
To Ty już nic nie próbuj robić z jego życiem, zrób porządek ze Swoim.
Nie będę się powtarzać po Lisbet...
Konspiracja i dyplomacja.
Komentarz doklejony:
najgorsze, że dyplomacja jest moją najsłabszą stroną... cóż trzeba się bedzie nauczycć- dziękuję
Nie wiem czy to cie pocieszy ale moja żona zrobiła mi to samo po 12 latach
Małżeństwa . Prubuje wybaczyć, zapomnieć, ale jest trudno i o obowiązuje
Zasada ograniczonego zaufania. Jedyne co pozostaje to się przyglądać z uwagą. ..
Trzeba się zabezpieczyć na każda okoliczność.
Ja nie jestem zwolennikiem dawania szans ale tu są osoby które to zrobiły więc mogą ci więcej na ten temat napisać .
Wszystko zależy jak będzie się zachowywał po 10-15 SMS dziennie czyli min 300 miesięcznie. Kuźwa standard. Tak zaczyna się zdrada u mnie w czasie "przygotowania gruntu" marzec kwiecień podobna ilość . Tak jak napisałem wszystko zależy co będzie po a będzie gorzej kamuflaż podziemie druga komórka. Czyli czarny scenariusz.
Prawie zawsze podejście na miękko niewiele daje. I dziewczyno nie wierz w nic co mówi. A miłość platoniczna to raczej zostaw dla TV Romace lub Harlequin'a
Cytat
O ile ta przeszłość nie będzie rozciągać się na teraźniejszość w nieskończoność