

| darek717171 | 13. Grudzień |
| alijan | 13. Grudzień |
| Szyszak4 | 13. Grudzień |
| trylogia | 13. Grudzień |
| Ola1312 | 13. Grudzień |
Edek_2 | ![]() |
Julianaempat... | ![]() |
Anetastp | 00:29:56 |
#
poczciwy | 01:08:25 |
Joanna96 | 02:34:08 |

Witajcie! Nie spodziewałam się,że kiedys zarejetruję się na takim portalu...moja historia jak wiele innych Jestesmi małżenstwem 6lat. Zawsze byliśmy nierozłączni..wielka miłość. Kryzys przyszedł z pojawieniem się dziecka. Mąż zaprzyjaźnił sie z kolezanką z pracy. Znalazłam kilka eksmsów ...Była ostra jadka ..Zaprzeczał, mówił ze to tylko koleznaka. Potem wmawiał mi jak to jestem nienormalna bo go podejrzewam o romans, zdradę a to tylko czysto koleżenski układ itd. W końcu wzięłam sprawy w swoje ręce .. do wiedziałam sie prawdy jakto razem spędzają czas itd Przepraszał, płakał . Nasz syn miał wtedy 5 m-c -wybaczyłam . Zmienił pracę....Jeszcze było parę spięć z jej powodu . Strarałam się zapomnie. On też się starał..czułam w tym czasie, że zrozumiałą..Taki układ z kolezanką może przerodzić sie w coś więcej...Zmądrzał chłop..Przed chwilą znalazłam na jego kompie ich rozmowy w tym czasie jak to już niby się skończyło...Jestem sparaliżowana jakie łączył ich relacje..jakie rzeczy pisze stary zonaty chłop do małolaty..Jaka jest piękna,jaka cudowna i coby było gdyby......Z rozmów wynika, że miała wtedy problemy ze sowim chłopakiem, a mój mąz ją pocieszał. Przy okazji przezywając z nią flirt o zabarwieniu erotycznym ....Co za kłamca ..Zadzwoniłam do niego i przekazałam mu informację, ze wiem wszytkim... Przeprasza mówi że to dawno zakończone ( rozmowy były sprzed roku), że zrozumiał błąd. Twierdzi, że w tamtym czasie nie było sobą, że brzydzi sie tym co zrobił.Seksu oczywiścnie nie było ( chociaz ja pewna nie jestem) Ona ciągle go utwierdzała, ze to tylko przyjaźń...Kiedy zaczęła miec wobec niego postawę roszczeniową , że nie poswieca jej czasu .to go ocknęło że jest coś nie tak i że on nic jej nie obiecywał, że ma rodzinę..Kontakt urwał.
Faktem jest to, ze zmienił sie ...Troszczy się o nas itd A ja nie wiem co robić ...Mam żal za to że mnie tak zawiódł .że byłam sama z dzicekiem a on pocieszał jakąś dziwkę .....Czy można uwierzyć kłamcy..juz raz twierdzi, że to skończone ..
JakichWiele Nie chodzi mi o to czy mnie zdradził po raz drugi,tylkoo to , że postawiłąm sprawę na otrzu noża my z synem, albo Ona ..a on, nie zakończył tego i nie potrafił wybrac..tylko żył w kłamstwie..
Komentarz doklejony:
Przepraszam zakradł mi się błąd. chodziło mi oto , że zakończył kontakt z "przyjaciółką"w październik 2013., a nie o październik 2012. Przepraszam...
Masz pewność, że rzeczywiście w w/w terminie ją zakończył?
Kto zakończył: ona czy on?
Jeszcze jedno: skąd wiesz, że znajomość ograniczała się do basenu, tenisa etc.?
Komentarz doklejony:
Boże, od kilku dni znów wszystko tu czytam i analizuję . To straszne co tu jest wypisywane. Wszystko to schemat , niezależnie po której stronie barykady jesteśmy. Nie mam rad , bo sama sobie nie radzę . Jedno wiem trzeba znać jak najgorszą nawet prawdę by wygrać taką wojnę. Bez tego nic się nie uda.
no cóż- to zaledwie trzy miesiące, więc cięzko byłoby tu powiedziec, że nastapiła trwała zmiana. Tamta znajomosc ciągle jest bardzo świeża, nie wiadomo dlaczego i kto ja skończył i czy w ogóle.
nic nie jest pewne, jedynie tylko to, że runęło twoje zaufanie.
może zacznij mysleć powolutku o odejściu od tego faceta- czy będziesz miała gdzie mieszkać? Czy jestes niezależna finansowo? może powiedz mu, że w takiej sytuacji ty chcesz dostawać oficjalnie zasądzone przez sąd alimenty, że czujesz się zagrozona, że wystąpisz po prostu o zabezpieczenie finansowe bez względu na to czy on daje ci pieniądze bez problemu, czy nie. skoro cię kocha i skoro zalezy mu na rodzinie on zrozumie to i nie będzie się wyzłośliwiał.
Jeśli dalej ma za pazurami, to może okazac się, że zadziała zasada, że uderzysz w stół i nozyce same się odezwą. Prawdziwa cnota krytyk się nie boi, przekonasz się naocznie na ile on faktycznie zrozumial swój błąd.
Nie wierz w to, że to była tylko jego koleżanka- głupie gadanie. Dlaczego więc ty, jako jego żona, nic o niej nie wiedziałaś? to kłamstwo i bajka dla naiwnej i przestraszonej kobiety. nie chciał cię ranić? Cóż to za tłumaczenie- jeśli ktos potrafi czytać między wierszami, to od razu można domyslić się, że ta znajomość nie była taka całkiem niewinna.
może ta kobieta postawiła mu ściśle określone warunki np. żeby zostawił ciebie? On wściekł sie więc, bo faceci średnio lubią, jak kobieta stawia ich pod ścianą. Teraz mają więc ciche tygodnie i dzieje się między nimi na zasadzie "kto, kogo przetrzyma". On postawił wszystko na jedna kartę, bo jeśli ona nie ustapi, to co mu tam? zostanie najwyżej z tobą, a kochankę znajdzie sobie inną. a może tamta złamie się jednak i romans na nowo zakwitnie? Będzie miał wtedy i rodzinę, i kochankę na boku.
musisz byc bardzo ostrożna- niestety gdy ktos wpuszcza do malżeństwa trzecia osobę, to potem nigdy już nie jest dobrze.
Bardzo ci wspołczuję.
Pytałam czemu ciągną tę znajomość. Na początku odsuną się od niej i nie chciał kontynuować tej znajomości . No ale jak to w pracy powtarzała , ze w sumie nic złego nie robią, że to przyjaźń. A on głupie uwierzył..tak powiedział.
Oczywiście, ze nie wiem i pewności nie ma, ale skończyły się wyjscia itd. Wraca z pracy o 16:30 i raczej nie wychodzi sam.
Z tego co powiedział to on zakończył tę znajomość, kiedy ona oburzyła sie na to, że nie poswięca jej czasu..wtedy to właśnie olsniło go, że ona chce czegos więcej ...i powiedział jej, że nie wie o co jej chodzi bo on ma rodzine i nigdy niczego jej nie obiecywał, itd
Z tego co ustaliłam sama to bywali razem np na basenie, tenisie ok 3-4 razy w tym czasie był imprezy firmowe na których również była i ona...Te imprezy firmowe to były w sumie dwie, a pozostałe dwa razy to były imprezy u znajomych z pracy ale wersja dla mnie była, że to firmowe. Z tego co wiem to mieli częsty kontakt smsowy i telefoniczny oraz na GG. Kiedy wyjechałam z dzieckiem na urlop na Chorwację to dzwonili do siebie na skypa rozmowy były w tym czasie ( widziałam to po datach na skypie)To można policzyć w godzinach,nocach... Spotykali sie równiez w tym okresie na "papieroska" na osiedlu. To wyczytałam z tych rozmów....
Przede wszystkim od początku ukrywał te znajomośc bo jak to okreslił widział , ze mi się to nie spodoba ... Po odkryciu tej znajomości zaczął kasowac historię połączeń i smsy.. Ale i tak wpadał.
Ty teraz uważaj, bo nie wiadomo, jak jeszcze potoczą się ich sprawy, ona może wymięknąć i wróci do niego na jego warunkach.
A nawet, jeśli z ta jest juz skończone tak na amen, to będzie kombinował z inną, bo temu facetowi podoba się chyba życie w takim stylu.
To, co odkryłaś świadczy ewidentnie o tym, że facet umoczył się regularny romans, jednak na ten moment on nie chce rozwalac waszego malżeństwa- ma ku temu jakies powody (spróbuj zorientowac się jakie, może wspólny interes, za dużo kasy by stracił na rozwodzie, te tematy drąż zachowując przytomny umysł), o jego miłości do ciebie zapomnij, bo gdyby darzył cię uczuciem, to nigdy w życiu nie miałby potrzeby, by szukac sobie innej. Chyba, że jest to zwyczajny chloptaś w krótkich spodenkach, ale jesli on taki właśnie jest, to tym bardziej nie ma mowy o żadnym dojrzałym uczuciu do ciebie i o odpowiedzialności za rodzinę.
Matko święta jakie te wszystkie sprawy są do siebie podobne.
Ola nie chcę krakać, ale coś mi się wydaje, że masz poważniejszy problem, niz myślisz. Jeśli zamieciesz to pod dywan i nie potrząśniesz tym chłopem, to powtórkę z rozrywki masz gwarantowaną. moim zdaniem tak czy siak masz gwarantowaną, ale cuda się zdarzaja, więc może, może..nie rób sobie jednak żadnej nadziei- wystap sądownie o alimenty na dziecko i składaj sobie jak najwięcej pieniędzy na czarna godzinę.
Ja jestem zupełnie niezależna finansowo.Wiem, ze jakbym chciała odejsc dostałbym wszystko mieszkanie i całe nasze oszczędności.
Powiedział, że jesli taką decyzję podejmę będzie nas zabezpieczał finasowo. On potrzebuje tylko pieniędzy na przeżycie i wynajmem mieszkania. Wiem, że to nie jest tylko gadanie, ale tak właśnie by postąpił..
Teraz jak wróciłam do pracy złapałąm wiatr w żagle.Nie czuje się tak jak w maju...Wtedy byłam na urlopie macierzyńskim,zmęczona i słaba. Potrzebowałam go bardzo. Miałam cieżki czas. To nasze pierwsze dziecko..Rodzice są daleko mieszkają 700 km od nas.Zawsze radziłam sobie ze wszystko sama, ale jak sie pojawił syn. Nie dawałam rady. Potrzebowałam jego wsparcia psychicznego, bo poza tym pomagał. Nie otrzymałam tego bo jak widać miał lepsze zajęcie. Mam za to ogromny żal...
Mono Ja równiez nie wierzę, ze to była tylko koleżanka. Myslę, ze powaznie namieszała mu w głowie...Podejrzewam, ze zaangażował się emocjnalnie. W ogóle w tym czasie nie mogłam do niego dotrzeć....
Na pytanie dlaczego ?? nie potrafi odpowiedzieć .
Powiedział też, ze być może dlatego że ta dziewczyna była pokusą całej firmy, a zainteresowała sie przyjaźnią z nim . Chyba sie tym dowartościował. Powiedział również, ze ta znajomość go męczyła ( chodz w to nie wierzę ). Wiem, ze była atrakcyjna. Na pewno mu sie podobała. Czy był seks - nie wiem. Twierdz, ze nie ..ale ja zostawiam sobie na to poprawkę. Bo jak można wierzyć komuś, kto patrzy Ci w oczy i kłamie..
Dasz mu tym jasno do zrozumienia, że wartość jego słów i zaufania znaczy teraz mniej niż zero.