| tomala | 14. Kwiecień |
| ankaK | 14. Kwiecień |
| Justyna_Sz | 14. Kwiecień |
| karol102 | 14. Kwiecień |
| madziara110 | 14. Kwiecień |
Landexpzglosy | 00:54:11 |
JamesTon | 00:54:14 |
Crusoe | 01:04:11 |
#
poczciwy | 01:42:59 |
NieOddycham | 03:28:30 |

Witam Was Wszystkich Bardzo Serdecznie! (Tzn. Zdradzonych zdradzających nie witam; ze śmieciami, nie mających żadnych wartości i zasad w życiu nie mam ochoty rozmawiać!) :) Jestem tu nowy. Od pewnego czasu czytam Wasze historie i wiem, że nie jestem sam.. Bardzo Wam Współczuję, bo wiem, że moja sytuacja jest w porównaniu z Waszymi jest lepsza.... Np. dlatego, że nie mamy dzieci.. Bo wtedy mielibyśmy problem! Problem nie dotyczący dzieci, problem rodzaju, że musiałbym się z nią widywać! I Najważniejsze: Dzieci, one by cierpiały najbardziej! Bogu Dziękuję! Opiszę Wam moją historię.. Mam 33 lata. Stolica Podkarpacia Wita! A więc tak: 5 miesięcy temu, dostałem wiadomość na NK od żony kochanka mojej jeszcze żony.. Inaczej bym się nie dowiedział.. Wydawało mi się, że wszystko jest ok! Chodzi o moje małżeństwo.. Zero kłotni, 4 lata razem w marcu tego roku, byłaby nasza 2 rocznica ślubu.. Wspólne imprezy, wszystko ok.. Tak mi się wydawało.. Jestem człowiekiem zasadowym co to znaczy, zapytacie? To, że dla mnie słowa przysięgi: Ślubuję Ci Miłość, Wierność, Uczciwość Małżeńską.. itd. są dla mnie WAŻNE!!!!! Bardzo!Nie chcę tutaj pisać o rzeczach rzeczywistych.. Wracając do tematu: Moja jeszcze żona, zdradza mnie 5 miesięcy po ślubie.. Jak się dowiedziałem o tej wiadomości, nie wierzyłem! Myślałem, że to jakiś żart! Stan mój w pierwszym tygodniu: DRAMAT! 18.05 Kocham, 18.10 Przepraszam, 18.15 Miałem ochotę jej wpier***** Huśtawka nastrojów, straszna.. Ogarnąłem się.. Spotkałem się z żoną kochanka mojej żony.. Dla potwierdzenia.. Wtedy zrozumiałem, dotarło do mnie, że to prawda! Próbowałem ratować małżeństwo, proponowałem terapię, zawsze gdzieś wina lezy po obu stronach.. NIESTETY nie da się kochać za dwoje! Zdawałem sobie sprawę, że życie po zdradzie nie będzie takie same.. Tak jak wspominałem wcześniej.. Jestem człowiekiem z zasadami Zrozumiałbym gdyby to był wyskok jednorazowy choć powiecie, zdrada to zdrada.. Moja żona prowadziła podwójne życie, chodziła do łóżka ze mną i z nim równocześnie! To jest lepsze niż Ukryta Prawda! Jak wcześniej wspomniałem, to tylko mi zależało na ratowaniu małżeństwa.. Nie usłyszałem, nawet słowa PRZEPRASZAM.. Więc ok., pomyślałem.. Nie jestem zabawką, NIKT nie będzie sobie robił jaj z moich uczuć.. Nikt nie będzie bawił się moimi uczuciami! Nie jestem zabawką, którą można się pobawić a jak się znudzę, odstawić na bok! Złożyłem pozew o rozwód z orzeczeniem o winie i z niecierpliwością czekam na rozprawę! Jeszcze miesiąc! Może zacznę wtedy NOWE ŻYCIE!? Życie z osobą, dla której Miłość, Wierność, Uczciwość Małżeńska coś znaczą.. Bo jak kur** coś nie pasuje w związku, to się o tym rozmawia! U nas tych rozmów zabrakło.. Ja myślałem, że jest wszystko ok., bo moja małżonka nie zgłaszała reklamacji. Pozdrawiam Was! Jak ktoś jest z moich okolic, w podobnej sytuacji, zapraszam na piwo! ;)
Cóż tu dodać bardzo zasadniczo i "bez owijania w bawełnę". Faktycznie masz trochę "lepiej" co nie oznacza, że bolało mniej. Mam nadzieje, iż ktoś do kogo skierujesz następne kocham to doceni i zrozumie na czym polega związek.
Zyczę ci wszystkiego dobrego- na pewno ulozysz sobie godne zycie osobiste.
Koniecznie zawalcz o to, byś miał na piśmie, że rozwód jest z winy ladacznicy.Nie chodzi o alimenty- to możesz wspaniałomyslnie olać. Chodzi o to, że gdy poznasz jakąś dziewczynę, to jesli będzie to porządna osoba i jeśli będzie miała jakies zasady oraz olej w głowie, to będzie chciała zobaczyć papierek rozwodowy- to zasadnicza różnica czy napisane tam będzie rozwód za porozumieniem stron, czy rozwód z o orzeczeniem o czyjeś winie, ważne to będzie też dla rodziny tej dziewczyny.
I niech mi nikt nie mówi, że w dzisiejszych czasach i takie rozumowanie i co to jest. W życiu się z takim rozumowaniem nie zgodzę- to że będziesz rozwodnikiem ma znaczenie i sa ludzie, dla których takie sprawy ciągle sa wazne.
Reszta niech kieruje się swoimi racjami- nic dziwnego, że tyle osób ląduje potem z byle łajzami- zawsze jest potem płacz i zgrzytanie zębów i szeroko otwarte oczy ze zdumienia.
Tak więc walcz o swoje dobre imię, szczególnie że to nie ty się łajdaczyłeś.
Na temat tek kobiety nawet nie chce mi się pisac, bo całe to forum aż roi się od opisów takich osób. Gdzie to się rodzi i gdzie to się wychowuje takie dziadostwo, to nie wiadomo.
wszystkiego dobrego.
powodzenia i jak najmniej huśtawek nastrojów - czasem dopadają jeszcze długo po, a u Ciebie wszystko jeszcze świeże.
trzymam kciuki.
W pewien paradoksalny sposób powinieneś dziękować Temu na górze, że agonia nie trwała w nieskończoność.
Powodzenia
Bo jesli by tak było to jak bys sie dowiedział ze Cie zdradza to w momencie kopnąlbys to coś w cztery litery i wystawił walizki za drzwi.
A nie próbował ratowac jakąs terapia itd.
Po prostu qurewna wybrała smiecia kochanka.Ale nie przejmuj sie.Niech ten pajac bez zasad sie z nia morduje.
Wszystkiego najlepszego!!!:cacy
Usunałem dubla - Betrayed40
Cytat
zdecydowanie za mało
pozdrawiam , życzę dużo szczęścia
No ale trochę dziegciu musi być.
Niestety bez urazy ale wybór wtedy miałeś żaden. Ty walczyłeś ona nie. Tak jak napisałeś nie ma dzieci. W sumie jesteś młody. Czasami nowa partnerka chce znać powód dla jakiego nastąpił rozwód. Tak że bardzo dobra decyzja.
No czasami jak patrzę na serial "paradokumentalny" to to co czytam na naszym forum to małe miki.
Powodzenia stary podobno boli ok. 1 roku. Nie wiem nie sprawdzałem. Tylko czasem nie zmięknij na rozprawie - nie pasują mi telefony gwiazdy.