

Julianaempat... | 00:53:39 |
Quanta1670 | 03:16:31 |
Crusoe | 04:32:46 |
SS20 | 05:21:55 |
NieOddycham | 06:18:32 |
Zawsze się śmiałam ze zdrad za pośrednictwem portali społecznościowych ale niestety też mnie to spotkało. Mój mąż od 1,5 roku pracuje zagranicą. Od początku zakładaliśmy, że to jest wyjście czasowe. Ja mam zbyt dobrą prace, żeby rezygnować. Nie będę opisywać całej sytuacji ale włamałam się na konto FB męża i spotkała mnie przykra niespodzianka. Okazało się, że mąż prowadzi gorące rozmowy z byłą dziewczyną (chodził z nią jakieś dwadzieścia lat temu magiczne dwa miesiące). W pewnym momencie jak namawiał ją na spotkanie w Polsce to wymiękłam. Jej mąż, o ironio losu, pracuje w tym samym kraju co mój mąż ... to żeby było weselej. Moja - już niedługo - gorsza połowa, zabawiała się jak ja nie miałam czasu. No cóż, choruję na niedoczynność (ale kompletnie tego nie widać), sześcioletni synek również od pół roku non stop łapie w przedszkolu infekcje. Ja chodzę wykończona a mój mąż ma czas na gorące pogaduszki. Dowiedziałam się parę dni przed świętami. Mąż oczywiście wie, ze ja wiem. Jest w tej chwili w Polsce. Kaja się tradycyjnie jak to bywa w takich sytuacjach. Ja mu kompletnie nie wierze i zaczynam zabezpieczać swoją przyszłość. Całe szczęście, że zarabiam w miarę przyzwoicie. Mam nadzieję, że jakoś podołam psychicznie i finansowo. Dzisiaj dotarło do mnie, że nie ma o co walczyć. Mąż w momencie pisania i wyrażania chęci spotkania już podjął decyzję co naszej przyszłości. Najgorzej, że jak ja latałam po lekarzach z synem, nie spałam po nocach jak się źle czuł, leżałam z nim w szpitalu to mój mąż w najlepsze się bawił. Wiem, ze dam rade. Z mężem nie jestem wstanie być, po czymś takim. Tym bardziej, że wcześniej też trafiały się różne nielojalności. Poza tym nie wiem na jakim etapie jest znajomość.
Czujesz się zdradzona emocjonalnie. Tego czy zdradził Cię fizycznie nie wiesz. Piszesz , że jakieś dziwne sytuacje już były. Ciężko zyć z kimś kto jest daleko i nie jest pewny. Nie podejmuj decyzji pochopnie, wybierz to co dla Twojego zdrowia będzie najlepsze. Dobrze, że nie chcesz utrudniać kontaktów z dzieckiem. Trzymam kciuki za Ciebie.
Czy w związku byłaś poważnie zazdrosna? Czy mąż mógł swobodnie konwersować z innymi kobietami?
Nie znamy jakości tych konwersacji. Czasami zazdrosne żony umieją czytać między wierszami to, co nigdy nie zostało napisane i wypowiedziane.
Komentarz doklejony:
Dopiero teraz mam czas, żeby napisać. Mąż jednak się przyznał do pisania z byłą dziewczyną. Przeprasza bardzo mocno, wiadomo .... Twierdził, że to z powodu nadmiaru wolnego czasu. Podobno to ona pierwsza zainicjowała kontakt. Jakoś w to szczególnie nie wierze. Mąż wyjeżdża do pracy w sobotę rano. Ja zostaję z wszelkimi wątpliwościami i jakoś mimo starań chyba nie potrafię zapomnieć. Nie wiem jak się to dalej ułoży. Wątpię czy będzie dobrze. Szkoda mi jedynie synka, do którego mimo starań, dociera, że coś jest nie tak. Najgorsze, że nie sądziłam, że mąż w tak banalny sposób będzie próbował "szczęścia" gdzie indziej.