

| dusiaczek12 | 11. Grudzień |
| monika0070 | 11. Grudzień |
| goniusias | 11. Grudzień |
| mona12 | 11. Grudzień |
| Uma | 11. Grudzień |
JamesTon | 00:39:31 |
Landexpzglosy | 00:54:20 |
soighlah | 02:37:33 |
Sfinks | 03:50:49 |
Julianaempat... | 04:27:40 |

Ja zostałam zdradzona 2 lata temu. Opiekowałam się nieuleczalnie chorą mamą i nie mogłam wyjechać na cały miesiąc z mężem na wakacje więc dojechałam do niego na tydzień.Gdy wróciłam do domu ,mąż na mazurach zorganizował sobie 19 latkę z Elbląga pochodzenia rosyjskiego.Tak go omotała ,że gdy wrócił z mazur wynajął 3 pokojowe mieszkanie i wyprowadził się.Za parę dni ta lafirynda przyjechała do niego.Ja już wcześniej wynajęlam detektywa żeby mieć na męża "papiery".Dodatkowo założyłam podsłuch w telefonie męża i program szpiegujący w komputerze.Nasz nastoletni syn bardzo wszystko przeżywał ,a najbardziej to że jego ojciec jest z kochanką niecały kilometr od domu , na osiedlu gdzie mieszka większość syna kolegów.Syn opuścił się w nauce, wagarował,zaczął palić.Dlatego też spotkałam się z mężem i jego "aniołkiem"żądając aby wynieśli się jak najdalej od nas. Mąż stał jak cielę ,natomiast ona była strasznie pewna siebie. Wiedziała o tym że jest żonaty i mamy dziecko i jej to wcale nie przeszkadzało. W tym mieszkaniu zauważyłam nowe meble i telewizor ,które zakupił mój mąż za nasze wspólne pieniądze gdyż razem prowadzimy firmę.Po tej rozmowie mąż wrocił do domu mówił,że mnie kocha itp,oraz że kochankę jutro odwiezie do Elbląga. Tak zrobił,tylko że nie zakończył tej znajomości,chociaż do mnie przysięgał się na wszystkie świętości że to już koniec.Pewnego dnia dowiedział się, że ona jest w ciąży i pojedzie do Kaliningradu usunąć bo tam jest taniej. Mąż sprawę sfinansował i cieszył się , że tak tanio zapłacił.Ja zaś poprosilam detektywa o lokalizację jej numeru telefonu przez kilka dni.I okazało się, że lafirynda pojechała do Anglii i tam była parę dni[ chyba u koleżanki ]Mojemu mężowi natomiast opisywała jak to strasznie cierpi i przeżywa tę skrobankę.Powiedziałam mężowi o prawdziwym miejscu pobytu kochanki i wtedy poczuł się oszukany.Poszedł się upić i wyżalić kolegom,ile wydał na kochankę i że nie żałuje ,pochwalił się też szczegółami romansu.Ja następnego dnia pobrałam z firmowego konta taką samą kwotę i wpłaciłam na swoje konto do którego mężowi cofnęłam dostęp.Postanowiłam się rozstać z mężem. Miałam niezbędne dokumenty od detektywa oraz te ,które sama zdobyłam [kopie sms-ów,faktury na zakup mebli ,umowa wynajęcia mieszkania ].Niestety nasz syn nagle bardzo ciężko zachorował i trafił do szpitala.Umierałam z niepewności o zdrowie syna i o niczym innym nie byłam w stanie myśleć ,zwłaszcza o rozwodzie. Po roku od zachorowania syn czuje się dobrze i nie ma już powodu do niepokoju. Ja musiałam korzystać z pomocy psychologa gdyż nie mogłam sama dać sobie rady ze wszystkimi problemami.W krotkim czasie zginął tragicznie mój tata,na nieuleczalną chorobę zachorowala i zmarła moja mama,zdradził i oszukiwał mnie własny mąż ,choroba syna. Gdy znalazłam ukryty telefon męża to dopatrzyłam się sms-ów do tej dziwki nawet w czasie jak syn byl w szpitalu, Mąż się jej żalił ona pytała o stan syna,bagatelizowała wszystko, a ja w tym czasie siedziałam w szpitalu przy synu.Nienawidzę męża za to co mnie i synowi zrobił ,nienawidzę za egoizm i obarczanie mnie winą za wszystko co było złe w naszym małżenstwie.Mieszkamy razem ale osobno, sa dni ,że patrzę na niego z obrzydzeniem i życzę mu jak najgorzej .Poza synem łaczy nas wspólna firma i dom . Mam duży żal że mąż przekreślil prawie 30 lat małżeństwa swoim romansem podczas gdy ja zawsze byłam mu wierna i uważam iż miał we mnie zawsze oparcie. Natomiast gdy ja go potrzebowałam to wtedy on uwierzył w dobrze udawaną milość dziwki ,która zobaczyła w nim tylko pieniądze .Romans trwał od sierpnia 2011r do września 2012r. Cały czas byłam oszukiwana i dziś żałuję że nie rozstaliśmy się po wykryciu zdrady. Byłabym już 2 lata wolna i już dochodziłabym do rownowagi po rozstaniu.A najbardziej obawiam się pierwszych miesięcy po rozstaniu i układaniu na nowo życia po 50-tce. Chociaż obecnie uważam,że jestem gotowa na rozstanie [separację ] i może wtedy odzyskam szacunek do siebie i skończą się moje problemy ze zdrowiem i życiem w nerwowej atmosferze.Trzymajcie za mnie kciuki i życzcie mi odwagi.Poczułam się dużo lepiej jak to wszystko opisałam.
A teraz to już nawet nie chodzi o samą zdradę ale potraktowanie syna jako kogoś nic nie znaczącego.
Dobrze robisz rozwód to jedyne wyjście niech facet zobaczy co to samotność.
"twoj" maż jest posunięty w latach i rzuciło mu się na dekiel, pewnie nie jest też biedny, więc stanowi pokuśny kąsek dla niejednej młodej cwaniary- jest kretynem, może zaczyna mieć problemy z wackiem więc będzie łasy na takie młódki, one nawet goowno wyliżą żeby tylko wyrwać się z biedy
ważam żeten frajer swoją karierę dopiero zaczął, za chwilę będzie następna, potem następna , następna i tak bez końca
nie bój się tego że po 50-tce, mężczyźni bywają różni, są tacy którzy rozwalą całeswoje życie dla cwanej młódki a są i tacy którzy sa poważnymi ludźmi i szukają kobiety do życia, takiej z którą mogłiby się godnie zestrzeć
jeden lubi jabłka, drugi gruszki, a trzeci woli śliwki
nie uogólniaj więc wszystkich facetów- bywają też porządni, powazni i dojrzali
ty masz swoje lata ,masz doświadczenie, równo pod sufitem- będziesz wiedziała jakich skreslać już na starcie a jakimi warto byłoby się zainteresować
tego z którym jeszcze mieszkasz czyli tego "twojego"męża skreśl i wykop go do tej 19-lletniej ukrainki czy tam ruskiej, będzie kołowała go równo, wydoi a na koniec kopnie go niczym zużyty flak- ona odwali za ciebie całą czarną robotę a ty nie żaluj tego chłopka, bo on ciebie też nie żałował gdy urządził sobie chatkę kopulatkę na twój rachunnek.
wszystkiego dobrego- bój się tylko dalszego życia z tym młodzieńcem, bo skończysz przy nim jako sterana i zmaltretowana staruszeczka, nie żyj według cyklów wzwodów jego podwiędłej ostrygi.
Taki chłop to dno.
Szacunek do siebie miej zawsze i nie określaj go poprzez pryzmat takiego tchórza. Tchórzostwo jest doprawdy odrażające.
Życzę Ci dużo siły. Trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki.
A on myślisz że będzie z tą 19stką? Taka różnica wieku , to pewnie wielka miłość z jej strony musi być. Wielka miłość ale do jego pieniędzy.
Ty masz znacznie więcej- rozum i poczucie własnej wartości, to Twój kapitał na dalsze życie.
A matołkiem się nie przejmuj ok?
Nie mysl jednak o tym w taki sposób- myśl o sobie z godnościa a nie tak jakbyś była niepotrzebna juz do niczego rzeczą.
To twój maż jest żałosny- nie ty. Na własne życzenie zrobił z siebie dojną krowę dla młodej ruskiej- to dopiero jest frajerstwo i totalna głupota. Gdybyś ty poznała 19-letniego ruskiego albo nawet i Polaka, który wmawiałby w ciebie, że go pociągasz, że oszalał dla ciebie z miłości, który wychwalałby każdy centymetr kwadratowy twojego ciała, stękał, jęczał i rozpływałby się w zachwytach, to czy byłabyś na tyle durna, że uwierzyłabyś w coś takiego, widząc jednocześnie, że 19-latek doi z ciebie kasę? No powiedz- czy byłabys w stanie uwierzyć w coś takiego? Jestem pewna, że zaśmiałabyś się w cwaną gębę takiego młodzieńca i kazałabyś szukać innej frajerki.
No widzisz- na tym właśnie, między innymi oczywiście, polega różnica między kobietami a mężczyznami. kobiety są po prostu mądrzejsze i potrafia byc samokrytyczne oraz rozsądne (są oczywiście wyjątki- wiadomo), ale generalnie prawda jest taka, że rzadko która kobieta dałaby się nabrać na tego rodzaju ściemę. Chłop uwierzy we wszystko, a cwane młode żerują na tych starych frajerach. Czy ty wiesz ilu jest starych bogatych chłopów, którzy utrzymują młode doopy? Malo tego- nie dośc, że utrzymuja te kurtyzany, to jeszcze wierzą w ich miłość.
Ta twoja ruska okłamała twojego męża, że jest w ciąży, on dał jej kasę na skrobankę (ona nawet się nie zawahała przed rzekoma aborcją, więc widzisz chyba z kim żył twój maż- czy dalej mu zazdrościsz?), wzięła kasę i pojechała do anglii, zapewne do innego starego frajera. Tego zazdrościsz temu chłopu? On urządzał za swoje pieniądze chatkę kopulatkę dla swojej ruskiej- czy my slisz, że ona dokładała się do tego interesu? chciałabyś być taka durna?
Myśl o sobie z godnością, a podstarzałym fircykiem w zalotach wcale się nie przejmuj. On przez to że bzykał się z 19-letnią nie odmłodniał, dalej ma tyle samo lat, co zapisali mu w metryce.
Nie przejmuj się wiekiem- ludzie maja gorsze problemy i chodzą z uśmiechem na twarzy.
Powodzenia.
Mówi się, że gdy Bóg chce kogoś pokarać, to odbiera mu rozum. Ty jesteś mądrą i ciągle jeszcze atrakcyjną kobietą- nie przejmuj sie tym kretynem.
Teraz powinna być kolej na dobrą passę
Jowwita - jeszcze się przekonasz kto będzie smiał się ostatni.
dobranoc.
Komentarz doklejony:
Otóż ona deklarowała tak wielką miłość do mojego męża , że nie przeszkadzała jej 30 -letnia różnica wiekui gotowa była zmieniać mu pieluchy na starość.
Jowwito to znaczy, że ona postrzega go jako starego dziada, skoro takie deklaracje mu zlożyła- młodemu facetowi tak by nie powiedziała, bo nie miałaby tego typu skojarzeń na jego widok.
widzisz jaka wyrachowana ruska? Ale że też ten stary chłop nie doczytał między wierszami, co tak naprawdę mysli o nim ta 19-tka. widocznie tępy on jak tabaka w rogu z tej wielkiej miełłości.