Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

Lilian01:16:19
Obito03:57:27
Apostata05:34:15
Malinka7305:45:38
smutna55507:23:50

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Traumata
19.08.2023 18:44:44
Cześć

Zibiki17
10.08.2023 11:29:45
08.01.2014

PiotrPro
04.08.2023 23:04:05
Trójmiasto Uśmiech

Siwek432
30.07.2023 11:47:48
Siema

NowySzustek
04.06.2023 21:23:11
wlasnie mi pękł okrąglutki roczek ZERO KONTAKTU.. efekt: wcześniej ledwo mogłem wydusić a dziś pełną pierśią krzyczę ..To była zwykła szmata! pzdr

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

NiezrozumianyDrukuj

Zdradzony przez żonęDla mnie sie zycie skonczylo 08.10.2113.piekny dzien sie zaczynal jak zwykle wstalem rano do pracy.w pracy okazalo sie ze czeba bedzie isc na noc mowie soper zrobie zonie niespodzianke wracam i co k...wa widze ja zmlodszym gachem myslalem ze wyjde z siebie.17 lat malzenstwa leglo w gruzach gdy nie moja kochana corka to juz by mnie niebylo na tym swiecie.zyc sie czlowiekowi niechce po takim czyms minol ponad miesiac a ja dalej mam ich przed oczami spac nie idzie w pracy sie nieidzie skupic no po prostu jedna wielka wtopa zyciowa. w rzyciu bym niepomyslal ze moze mnie to spotkac. czlowiek po 13 godzin pracuje zeby jej niczego nie brakowalo a tu takie podziekowanie.Szkoda tylko moich dzieci bo one sie tylko teraz dla mnie licza.Aon co chce teraz to odbudowac pragnie ze mna byc ale jak jej teraz zaufac tego niewiem
10387
<
#1 | plotek dnia 24.11.2013 18:03
przykro mi ale
witamy w klubie-przykre ale prawdziwe. Mysle ze pierwsze smutki juz przeszly .
Pisz ,tu sporo dobrych dusz ,napewno pomoga .
9314
<
#2 | zatracony dnia 24.11.2013 18:47
Wywaj ją z domu jak najszybciej!!Zero wyjasnien.Spakuj i wywal za drzwi,najlepiej do tego scierwa.I dowiedz sie czy ten smiec ma żone.Jesli tak,poinformuj ją jaką kanalie choduje.
Trzymaj sie...
6755
<
#3 | Yorik dnia 24.11.2013 18:48
Daniellee, tak to właśnie jest.
Napisz dokładnie, co się wydarzyło i jak widzisz sytuację.
10131
<
#4 | Eda69 dnia 24.11.2013 19:07
Jak zaufać?
Przeciez sam wiesz, że po zdradzie nie ma mowy o zaufaniu. Jeżeli zdecydujesz się na danie żonie drugiej szansy, to zaufanie będziesz odbudowywał przez długi, bardzo dlugi czas. Jeżeli uda się je odbudować...
Po drugie, zastanów się czy Ty chcesz dalej być z taką osobą, która Cię tak zawiodła? Czy bedziesz potrafił żyć z myślą o tym co się stało?
Bardzo trudna decyzja przed Tobą...
7236
<
#5 | Nick dnia 24.11.2013 19:45
Danielle, co wiesz na temat drugiego życia żony.
Jak długo go zna, jak długo mają romans, kochanek jest w zwązku ?
To podstawowe pytania, na które powinieneś znać odpowiedź, żeby planować co należy zrobić.
Poza tym...dowody,

Komentarz doklejony:
nie martw się, jeszcze będziesz się cieszył życiem.
Ważne żebyś teraz zadbał o siebie, potem o dzieci.

Żona...nią się teraz nie przejmuj.
Najgorze co możesz teraz zrobić, to szybciutko starać się wrócić do normalności.
Zamieść pod dywan, stwierdzisz że kochasz i musisz przejść do porządku dziennego nad sytuacją a będzie dobrze, bo zona obiecuje i tak ładnie mówi...Uśmiech
To, najprostsza droga do powtórki z rozrywki.
10448
<
#6 | daniellee dnia 24.11.2013 20:04
Najgorsze w tym wszystkim jest ze fragles czyli kochanek mojej zoneczki mieszka naprzeciowko bloku.Jest ****m kawalerem ale dla mnie jest nikim bo po tej calej akcji jak ich razem zastalem w lozku to sk...wiel uciekl do domu a pozniej go tatus z mamusia zmkneli na klucz w domu taki z niego twardziel.Zaluje ze niemoge go spotkac bo niestety od rana do wieczora jestem w pracy bo czeba pracowac dla dzieci mnie juz ta praca nie jest potrzebna ale mam dwoje dziec corke 16 lat i synka 8 lat i sam niewiem czy mam zyc z nia dla dzieci czy sobie ulozyc nowe zycie
3739
<
#7 | Deleted_User dnia 24.11.2013 20:49
"czy mam zyc z nia dla dzieci czy sobie ulozyc nowe zycie"

Danielle ale Ty nic nie musisz. Nie musisz przecież już teraz podejmować decyzji.Jesteś strasznie rozżalony i wcale się nie dziwie. Wiedzieć o czymś a to widzieć to dwie różne sprawy.
Czyżby to malżonka zrzędzila Ci nad uchem aby wszystko wrócilo do normy?
Dla niej najwygodniejsze będzie zamiecenie pod dywan.
Dzieciaki spore, więc może niech mamusia wyprowadzi się na jakiś czas. Może w momencie gdy nie będziesz musial jej oglądać codziennie zdystansujesz się choć troszeczkę, wyciszysz. Zajmij się sobą i dziećmi, odetnij się od źródla bólu. A jak staniesz na nogi to wtedy będziesz się zastanawial co z malżeństwem.
10448
<
#8 | daniellee dnia 24.11.2013 21:08
Wiem Dorotko123 ze niemusze podejmowac teraz podejmowac zadnych decyzji .Ale niestety mamsia sie niema gdzie wyprowadzic nawt bym niechcia lzeby sie wyprowadzala nadal ja Kocham i wole zeby juz byla w domu niz myslec ze jest gdzies indziej z nim Sammusze sobie z zym poradzic wiem ze tego dokonca zycia niezapomne ale mam nadzieje ze jakos bede zyl z tym Chce z nia byc ale boje sie ze to wruci bo zablisko fragles mieszka Jezeli niem zamiarusie z nim spotykac jak to teraz mowi i ze chce o tym wszystkim zapomniec dlaniej tolatwo przyjdzie zapomniec ale dla mnie nie zobaczymy co czas pokarze.Mam dopiero37 lat jeszcze wszysstko przedemna licza sie teraz dlamnie dzieci a reszta sie zobaczy jestem zalamany ale nie pierwszy i nie ostatni facet na tym swiecie zycie jest po prostu do **** jak starasz sie dla kochanej osoby robisz wszystko dla niej a ona tak ci dziekuje lepiej byc kawalerem i sie niczym nieprzejmowac bo zdrada ukochanej osoby tak bardzo boli ze tego sie nieda opisac.Facet powinien byc silny ale nie po takim zdarzeniu facet jest wtedy jak male dziecko
3739
<
#9 | Deleted_User dnia 24.11.2013 22:05
" nawt bym niechcia lzeby sie wyprowadzala nadal ja Kocham i wole zeby juz byla w domu niz myslec ze jest gdzies indziej z nim"

W taki sposób nic nie zdzialasz. Przecież nie możesz jej caly czas kontrolować. Poza tym z tego co piszesz to w Twoim życiu na pierwszym miejscu zawsze byla żona i dzieci. Wypruwaweś sobie flaki dla niej. Ona niczym księżnicza nic nie musiala, leżala i pachniala. A jak tak miala swojego idealnego męża, który robil dla niej wszystko to się nim znudzila. Byla ta rutyna, przekonanie, że z mężem to już tak do śmierci, przecież jej nie opuści. No i palma odbila, za dobrze w życiu się powodzilo, pojawil się jakiś ****ek, więc czemu by nie dodać pikanterii w życiu. I stalo się.

Danielle i Ty teraz zamierzasz wszystko jej wybaczyć i walczyć o ten związek, bo ją kochasz. Nie sądzisz że czas najwyższy na zamianę ról. Teraz Ty pobaw się w księżniczkę, która leży i pachnie. Niech Twoja żona zacznie się starać. Nie daj jej żyć w przeświadczeniu, że miala racje, że nieważne co zrobi Ty będziesz na nią czekal jak pies. Czas zrzucić ją z tego pierwszego miejsca i umieścić siebie.
Nie ma w Tym wszystkim Ciebie. Może zajmij się wylącznie sobą i dziećmi, olej malżonkę. Jak poczujesz wreszcie że możesz bez niej żyć, wtedy będzie najlepszy moment na próbę ratowania związku. No i jeszcze ciekawe co na to żona?

Daniellee a jesteś w stanie odpowiedzieć na pytania Nicka? Co wiesz o romansie? Czy bazujesz jedynie na tym co Ci powiedziala żona? Dowody?
10444
<
#10 | zawiedzionyfac dnia 24.11.2013 23:12
Witaj w klubie Daniellee najpierw zadbaj o dziecko a następnie o siebie, byc samotnym tata wcale źle nie jest prace i dziecko można pogodzić, ja tak zrobiłem, nawet w wyprowadzce pomogłem zonie chce szczęscia z młodszym to niech ma, postaw twarde warunki, a tak na marginesie to chyba nie zauwazłes że coś nie tak założę sie ze najpierw Ty zostałes posadzony o zdradę? Tak było u mnie bo jak żonka zauwazyła ze rozmawiam z inna kobietą to zaraz pretensje były Pokazuje język ale jak sama znalazła kogoś na boku to uwagi zwrócić nie można bo obraza majestatu, najbardziej w takiej sytuacji cierpi dziecko i o nie trzeba zadbać w pierwszej kolejności. Trzymaj się i nie daj się
7063
<
#11 | ed65 dnia 25.11.2013 12:46
Dzień dobry wszystkim
Witaj Daniellee
No cóż, nie zazdroszczę Tobie sytuacji w jaką wpakowała Ciebie Twoja qrewna.

Daniellee
Musiałeś się wykazać olbrzymim opanowaniem, skoro zarówno on, jak i lafirynda nie wylecieli z hukiem tak jak ich zastałeś. Nikomu z nich nie stała się krzywda.
Bo to co zobaczyłeś, co zastałeś było porażające.
Nie ma nic gorszego, niż naocznie zobaczyć żonę baraszkującą w łóżku z jakimś ****oplątem.
Momentalnie ulatnia się zaufanie, miłość i chęć do robienia czegokolwiek.
Jesteśmy niczym po wylewie- wiemy, co powinniśmy zrobić ale nie możemy wykonać nawet ruchu.

Gdybym ja coś takiego zobaczył, to qrewna dostałaby maks. 5 minut na spakowanie i wyniesienie się z domu.
To, że nie miałaby gdzie mieszkać już by mnie kompletnie nie interesowało.
Ma przecież rodziców, a ostatecznie przecież jest ****opląt.
Skoro mógł ja bzykać, to i niech ją sobie weźmie na utrzymanie i niech się nią zaopiekuje!
Daniellee

Najlepszą zemstą na facecie, który kradnie Ci żonę, jest zostawienie mu jej, oddanie z dostawą do domu, pod drzwi
Nie oklepanie gachowi pyska , bo to jest dowartościowanie lafiryndy, która na to absolutnie nie zasługuje( w dodatku uderzysz goofno, a wyrok dostaniesz jak za człowieka),
a postawienie mu skrzynki dobrej whiskey za otwarcie Tobie szeroko oczu, z kim Ty tak naprawdę żyłeś.
Obawiam się, że to może być już nie pierwszy fagas, który ją zaspokajał..
A Ty dopiero teraz zobaczyłeś wynurzającą się górę lodową, a właściwie jej czubek.
Dopiero teraz ją nakryłeś , złapałeś na gorącym uczynku.

Gdy ona radośnie się bzykała- Ty ciężko zasuwałeś na utrzymanie rodziny, na zapewnienie przyzwoitego poziomu życia. Aby niczego dzieciom i tej Twojej oblubienicy nie brakowało.

Daniel(pozwolisz, że skrócę Twój Nick)
Absolutnie obwiniaj się, za to co zrobiła Twoja qrewna.
Nie doszukuj się winy u siebie.
Jesteś wspaniałym facetem, ojcem, który ciężko pracował, harował po kilkanaście godzin dziennie aby zapewnić swojej rodzinie utrzymanie i życie na przyzwoitym poziomie.
Byłeś wierny nieba byś przychylił tej swojej qrewnie i swoim dzieciom.
Nie szukaj również odpowiedzi na pytanie: Dlaczego to zrobiła?
Bo Ty znajdziesz tysiące powodów, obwiniając wyłącznie siebie, zdołujesz się prze to totalnie i całkowicie.
Stracisz całkowicie poczucie swojej wartości i szacunek do siebie a nie masz najmniejszego powodu aby się czuć jakimś odrzutem, kimś kompletnie niewarościowym.

Daniel
Ona to zrobiła w pełni świadomie, to był jej wybór i jej decyzja.
Nikt jej przecież nie wyciał mózgu, nie ma zerowego ilorazu IQ, prawda?
Wręcz odwrotnie, wszystko doskonale planowała w najdrobniejszych szczegółach
Ty do pracy, dzieci w szkole- kochanek do łóżka i bara bara, bzykanko na całegor30;.

Nawet jak coś jej coś nie pasowało, to się o tym szczerze rozmawia z mężem, stara się sytuację naprawić a nie szuka jakiegoś ****opląta- pocieszyciela i szeroko przed nim rozkłada nogi, w dodatku, co jest już szczytem wyrachowania i dowodem na kompletny brak szacunku, robi się to w małżeńskim łożu.
Ja na Twoim miejscu w życiu bym się już na nim nie położył spać. Napawałoby to miejsce mnie wstrętem i obrzydzeniem..
Już nie wspominając o seksie z lafiryndą, bo bym chyba zwymiotował r30;r30;.


Daniel
Punkt wyjścia- musisz dopuścić do siebie myśl, że jej już w Twoim życiu nie ma!
Daj sobie tyle czasu, aby ochłonąć i włączyć logiczne myślenie.
Aby nie kierować się uczuciem do qrewny.
Musisz być zdolny do analizy na rzimnor1;
I odpowiedzieć sobie na pytania:
Czy dam radę żyć z tym widokiem przed oczyma, który zafundowała mi jż, mając świadomość, że tego już nigdy nie uda się zapomnieć?
Czy będę w stanie komuś takiemu zaufać?
Czy nie budzi w Tobie uczucia wstrętu i odrazy jej dotyk, pocałunek i seks z nią?
Czy jej postawa(nie słowa, które mówi ale czyny) rokuje nadzieję na zbudowanie wszystkiego od podstaw?
Piszę od podstaw, bo tego co było już nie ma.
Ona swoim czynem zburzyła wszystko, wraz z fundamentami: wzajemną miłością i szacunkiem.
Jeżeli chcesz zostać wyłącznie dla dzieci i dla niej, a nie dla siebie to daruj to sobie.
Staniesz się psychicznym wrakiem i pozbawisz się na szansę na ułożenie sobie życia na nowo.
Będziesz żałował zmarnowanego życia, a ono jest przecież krótkie. Nie żyjemy wiecznie, nie jesteśmy nieśmiertelnymi.
Czy warto marnować więc go dla kogoś, dla kogo jesteśmy wyłącznie opcją i bankomatem zapewniającym utrzymanie.
Bycie niekochanym, nie szanowanym?
Daniel
W doopie miej to, czego ona chce, czego oczekuje.
Jej jedyne co pozostało, to oczekiwać z pokorą na Twój wyrok.
Od momentu zdrady, zbrukania przez nią Waszego azylu jakim jest wasza sypialnia, małżeństwa już nie ma.
Ona go rozwiązała jednostronnie. Wybrała sobie kogoś innego.
Ty ją jeszcze kochasz, ona Ciebie nie. Pokazała Tobie dobitnie, że ma w doopie Twoją miłość, że ma zero szacunku do Ciebie i dla niej jako facet tak naprawdę nie istniejesz.
Jesteś dla niej wyłącznie bankomatem. Masz zapierdzielać, aby qurewnie na nic nie zabrakło.

Nie oglądaj się wstecz, na to co było. Bo tego już nie ma. Poszło, brutalnie mówiąc w ****u!

Teraz skup się wyłącznie na sobie i dzieciach.

Daniel, jesteś na wojnie wypowiedzianej Twojej rodzinie przez lafiryndę i jej ****opląta.
To musisz sobie mocno zakodować w swojej głowie. Tutaj nie ma miejsca ani na uczucia ani na jakiekolwiek sentymenty, rozczulanie się czy też okazywanie jej swojej miłości.
Ty stałeś się numerem jeden, Ty stałeś się centrum decyzyjnym i dowodzenia w jednym, Musisz stać się zimnym, wyrachowanym facetem,
Nie okazuj jej żadnych uczuć.
Nie rozmawiaj z nią o miłości do niej- to tylko je u Ciebie potęguje .
Ten stan nie pozwoli Tobie na wyciszenie się.
Nie wierz jej kompletnie w to co teraz mówi do Ciebie, co robi. Naocznie przecież zobaczyłeś, przekonałeś się empirycznie, jak Ciebie kocha i jak Ciebie szanuje.
Wręcz napluła Tobie w Twarz.

Więc nie daj sobie wmówić bzdur takich jak to że ona Ciebie kocha, że jesteś jej całym światem a to, co się stało było największym błędem w jej życiu.
Mając w perspektywie niemiłą wizję odcięcia od bankomatu jakim do tej pory byłeś, wreszcie wzięcia się za pracę, konieczność utrzymania samej siebie to niewyobrażalna męka.
I jak każdy pasożyt, łatwo nie pozwoli odciąć swojego ryja od darmowego koryta.
Zrobi wszystko, aby tak się nie stało.
A przy tym wie doskonale jak to zrobić.
Maślane, udające zakochanie oczka, płacz, szantaż (że jak ją zostawimy, to się zabije), gra na uczuciach(bo doskonale wie, że my go kochamy), obieca wszystko, rozłoży nogi w każdej pozycji, zrobi nawet loda, którym się do te pory brzydziła.
Byle tylko dopiąć swego, wyjść bez szwanku dalej mając życie lekkie, beztroskie i dostatnie.
W sumie niewielką cenę, mając w perspektywie zostania z gołą doopą
Nie marnując jednak okazji do dalszego bzykania się, może z tym samym, może z kimś innym.
Ale już doskonale się z tym kryjąc. Bo nauczona doświadczeniem tak łatwo już się nie da nakryć na qrestwie.
Daniel
Zanim kobieta wskoczy z kimś do łóżka, najpierw jest zaangażowanie uczuciower30;.
Kompletnie jej nie mów co zamierzasz dalej zrobić, jakie kroki podejmiesz
Na początek jednak odetnij ją od swoich ciężko zapracowanych pieniędzy. Na wspólnym koncie pozostaw jedynie środki na utrzymanie dzieci. Resztę przelej na inne, do którego będziesz miał dostęp wyłącznie TY.
Ona nie ma prawa dostać od Ciebie więcej niż wyłącznie na zaspokojenie niezbędnych potrzeb rodziny( to pojęcie nie obejmuje jej zakupów w centrach handlowych z wyjątkiem zakupów dla Twoich dzieci). Ona ma sobie na siebie zarobić sama.
Wszystkie opłaty na pół.


Skoro jej nie wypieprzyłeś po tym co zobaczyłeś na zbity pysk i pozwoliłeś jej z Tobą mieszkać- skup się na zebraniu dowodów.
Wszystkie rozmowy z nią nagrywaj!!!!!!
Zostaw ukryty dyktafon, na telefon program szpiegujący, na kompy również.
Nie wierzę w to, że się z kochankiem nie kontaktuje i nie uzgadnia z nim wersji dla niej najmniej szkodliwej.
Gdy już zdobędziesz wystarczające dowody(po ich konsultacji z prawnikiem), składaj bez ostrzeżenia papiery o rozwód z jej winy. Ona ma być ostatnią osobą, która się o tym dowie.
Nie bój się niczego.
Żeby zacząć budować na nowo, trzeba najpierw posprzątać gruzowisko po zdradzie,
I zacząć od wylania nowych solidnych fundamentów.
Czy to będzie budowa z nią, czy też kimś innym, decyzja należy wyłącznie do Ciebie.
Gdy podejmiesz decyzję o daniu jej szansy na udowodnienie, że zasługuje na zbudowanie związku od nowa- to ona ma o to walczyć a nie TY. I to wyłącznie Ty decydujesz, na podstawie jakich warunków ta budowa się zacznie i wokół których będzie się odbywała.
Jej jeden błąd- bezboleśnie(jesteś już wolnym człowiekiem r11; masz rozwód z orzeczeniem jej winy) panią żegnasz.
Jednak moim zdaniem nie ma co się bawić, panią pożegnać i pora układać sobie życie na nowo. Bo na tym świecie wokół nas nie brakuje pięknych, mądrych i wartościowych kobiet, które potrafią docenić to co dla nich robimy i potrafią odwzajemnić nasze uczucia.

Cytat

Dla mnie sie zycie skonczylo 08.10.2113

A warto pomyśleć inaczej- otrzymałeś od losu szansę.
Szansę na ułożenie sobie życia na nowo, ale już nie z tą qrewną u boku. Zobaczyłeś prawdziwe jej oblicze i kim dla niej naprawdę jesteś
Daniel- Twój los jest wyłącznie w Twoich rękach.
Masz rozum- użyj go i podejmij decyzję najlepszą nie dla niej lecz wyłącznie dla Ciebie
5592
<
#12 | Wica dnia 25.11.2013 14:44
Widzę, że sąsiedzkie romanse są ostatnio w modzieUśmiech Może oni wszyscy nauki w jednej osiedlowej szkole pobieraliSzeroki uśmiech
Ale tak na serio. Daniell, bardzo Ci współczuję. Jesteś w tej chwili na początku drogi. Jesteś w szoku w ogóle. Zawiodła najbliższa osoba i to z sąsiadem. Ale przede wszystkim postaraj się wyciszyć emocje. Przeanalizuj co możesz zrobić dla siebie i dla dzieci. Postaraj się działać metodycznie. Kochasz. Rozumiem to i szanuję. Natomiast daj też czas sobie. Przemyśl dokładnie co możesz zrobić teraz ze swoim życiem. Jak będzie ono wyglądało gdy:
A) Zostaniesz z żoną. Wytłumaczycie sobie i będziecie starali się oboje budować Wasze relacje na nowo. Czy bedziesz potrafił jej zaufać?
Fajne Wystawisz jej walizki za drzwi i z pokerową twarzą wręczysz jej pozew o rozwód?
Decyzje na pewno nie są łatwe. Przede wszystkim musisz pomyśleć o sobie i o dzieciach. Na tym etapie na razie tyle. Wierzę, że i tak masz taki natłok myśli, że połowa słów tutaj trafia do Ciebie-co jest zrozumiałe. Czytaj co mają do powiedzenia tutaj na prawdę mądrzy ludzie i wybierz dla siebie to co dla Ciebie będzie właściwe.
1974
<
#13 | odyseusz dnia 25.11.2013 22:06
Ja wiem jedno.Trzeba być silnym, żeby żyć z osobą która "dorobiła rogi" Raz to zrobiła... może ponownie to zrobić, jak upiecze się jej ta zdrada. Takie ryzyko jest bardzo prawdopodobne. Będziesz chciał z nią być, licz się z tym, chyba, że zrozumie ten błąd. Poza tym kobiety są (proszę się nie gniewać dziewczyny, nie piszę o wszystkich Uśmiech) mściwe. Jak jej nie wybaczysz i nie będzie miała już wyjścia co do związku z Tobą, to może chcieć rozwodu... Czasem są to brednie (będzie chciała Ciebie przestraszyć i tak jakby uwolnić się od swojej winy), lub mówić serio, dlaczego? Już mówię... jeżeli są dzieci w domu i kochają tatę tak bardzo jak mamę, to mamusia wie, że po rozwodzie dzieci będą z nią, jeżeli jeszcze nie są dorosłe (sorki nie czytałem całego postu)i tatusiowi odbiorą to co najcenniejsze. Nie dość, że zabijają człowieka zdradą, to jeszcze "głowę odcinają" Uśmiech bez urazy. Zastanów się... Trzymaj się, ja również zostałem zdradzony.
10010
<
#14 | sinead dnia 26.11.2013 12:25
danielle, ja tez kiedys weszlam na podobna scene, znam to uczucie az za dobrze.Nie jest to cos, o czyms mozna tak po prostu zapomniec, i gwarantuje,ze ten obraz bedzie Ciebie meczyl jeszcze dlugo..i tym bardziej-jesli postanowisz zostac z zona.
Osobiscie odcielam sie od tego, tego samego dnia, z hukiem, z gniewem, z sila, ktora nie wiem skad mialam.Zdecydowanie moment, ktory zmienia na zawsze.
Zmienia na lepsze, mimo wszystko.Masz wybor od tego wyboru zalezy wszystko. Pamietaj,ze ona tez dokonala wyboru.
Z wlasnego doswiadczenia - im dalej od zrodla bolu tym zdrowiej, tym szybciej sie czlowiek regenreuje, tym szybciej odzyskuje rownowage i jasnosc myslenia.Wszyscy zalecaja rozsadek, i spokoj, i tak sa one potrzebne ,ale powiem szczerze,ze czasem myslenie i analiza tylko komplikuje calosc.W gniewie dzialalam, nie jestem z tego dumna, ale to byla najlepsza decyzja jaka podjelam.
Nie polecam meczenia sie w imie uczucia ktorego nie ma z jednej ze stron, bo nie ma, nie zdradza sie jak sie kocha.
Najwiekszym lancuchem w przypadku dlugich zwiazkow, jest tona przyzwyczajen, wspolnosci, tych codziennych, wygoda i lek przez radykalna zmiana.Ludzie nie luia zmian, nie lubia zaczynac od nowa.Ja to rozumiem,Wlacza nam sie hamulec na mysl o porzuceniu czegos na co sie dlugo pracowalo.
Ja tymczasem wierze, ze wszystko dzieje sie po cos.. byc moze calosc zaistniala wlasnie po to bys dostal tego kopa i bys sobie z nim poradzil...jak ja kiedys.Bylo koszmarnie, bolalo jak szlag..ale chyba jestem dziwna bo najbardziej dlawil mnie gniew i ten gniew wlasnie byl biczem na moj bol.Przezylam.
Ty tez przezyjesz.
3739
<
#15 | Deleted_User dnia 27.11.2013 19:01
zawsze mozna gnoja dorwac a co z jakiego miasta jestes ? moge postac i poczekac -kiedys musi wyjsc z domu pozdro mechanik
10031
<
#16 | naiwnakochanka dnia 27.11.2013 19:23
Według mnie raz można dać szansę a drugi raz nie
Ja tez kiedyś byłam zdradzona ale facet samo odszedł a ja naiwna walczyłam, jeśli chce być to dobrze a gościu cwaniak nie ma zobowiązań maminsynek żałosne.
Powiedz jej że to maminsynek i jak mogłaś w kimś takim zabujać się.
3739
<
#17 | Deleted_User dnia 27.11.2013 19:32
Daniel u mnie także 17 lat małżeństwa poszło w cholerę.
Ja z Panią "K " nie będę żył, teraz dama jeszcze jest zaciążona z gówniarzem. Ja w ciągu 8 godzin od otrzymania potwierdzenia podjąłem decyzję że to koniec. Jeszcze po drodze chyba ze strachu przed przyszłością oraz z upodlenia trochę się miotałem. Moja jeszcze żona powiedziała z oburzeniem :" że w ciągu tak krótkiego czasu przekreśliłem 17 lat małżeństwa, 20 lat związku"Z przymrużeniem oka
Zabawna jest, jeszcze powiedziała :"że w takim razie zaryzykuje z nim" Szeroki uśmiech
Trzymaj się bez względu jak zadecydujesz i tak będzie dobrze.
główna rada: NIE WYPROWADZAJ SIĘ Z DOMU POD ŻADNYM POZOREM"
Nie wybaczaj za łatwo, to może być tylko gra aktorska, a poroże może Ci rosnąć dalej tylko w konspiracji. Wybadaj co jest grane,
nie ujawniaj się !!!!
10448
<
#18 | daniellee dnia 29.11.2013 18:41
Dzieki mechanik za propozycje ale sam dorwe gnoja chocbym mial czekac rok.Niestety problem jest tylkow tym ze w tygodniu pracuje po trzynascie godzin zdarza sie ze nawetszesnascie a nawet dluzej ale go dopadne.Zaluje ze wtedy mu ryja nie skopalem bo tak mnie prosila zebym go niebil ze chyba wtedy zmieklem.Wyrzucic ja z domu niewyrzuce bo wiem ze niema gdzie pujsc a szkoda mi jest dzieciakow ja sie tez niewyprowadze z mieszkania bo to moje mieszkanie o bajtla.Bede cierpliwy bede teraz udawal ze zapominam o tym dam im powod do tego zeby poczuli sie pewnie ze juz zapomnialem a jak sie poczuja pewnie to popelnia blad.Wystarczy mi tylko ze ich razem zobace chocby tylko rozmawiali to bedzie koniec dla goscia wezne gnojowi chu.a utne wsadze do geby i bede paczyl jak zdycha.A ona wtedy juz niebedzie dla mnie istniec teraz mam metlik w glowie dwa razy chcialem popelnic samobujstwo niestety na ****ch kablach antenowych ktore sa tak slabe ze sie zerwalyTrzeci raz nie bede prubowal dopuki doputy gnoja nie dopadne **** maminsynek.Teraz sie skupiam na pracy na dzieciach bo wiem ze sa ze mna nawt moj synek wie co jego kochana mamusia zrobila i sam mi opowiadal ze jak widzial gnoja to pokazal mu fack you a maly ma dopiero osiem lat wiem ze mam w nich wsparcie szczegulnie u mojej coreczki.Bede cierpliwy bede sie kryl ze swoimi uczuciami kocham ja i to jest moj problem ze tak ciezko mi sie pogodzic z mysla o odejsciu ale zobaczymy co czas pokarze poczekam na jej jedna wpadke a wtedy juz bedzie dla mnie historia.w rzyciu jej tego nie wybacze wiem ze bede mial to caly czas przed oczami po nocach mi sie to sni ale coz bedziemy czekac na rozwuj wydarzen napewno sie z nim spotka bo za blisko mieszka caly czas patrze na jego balkon z okna i szlag mnie trafia a najwiecej pietnuje wemnie nienawisc jak ich zobacze razem na filmiku z festynu ktory jest na youtube to krew mnie zalewa.Zycie teraz mi dalo kopa i wiem ze juz w zyciu nikomu niezaufam bede teraz pracowal wylacznie dla siebie i dzieci oczywisce ona tez bedzie zyc z tych pieniedzy ale w zyciu juz niedostanie calosci do reki tylko tyle ile jej dam.Dobrze ze mam ****iste szefostwo w pracy moge w karzdej chwili jechac do domu i ja sprawdzic ale niechce tego robic ze wzgledu ze chce zeby sie poczuli pewnie a wtedy zareaguje i to sie zle skonczy dla gnoja i dla niej chyba ze faktycznie zakonczyla ten temat ale watpie wiem ze gnuj sie mnie boi bo wie ze trenowalem dziewiec lat oyama ale wyplynie kiedys z domu i mam nadzieje ze wpadnie na mnie narazie musze byc spokojny bo jego tatus posrany podal mnie na policje bo chcialem mu wklepac wiec musze sie teraz wyciszyc i udawac ze zapomnialem a golabki sie same ujawnia minely juz prawie dwa miesiace a dalej mam taki metlik w golwie ze jestem tym wy**** jak kon po westernie ale musze dac sobie z tym rade sa.Czas czas czas i ich ku...wa dorwie
3739
<
#19 | Deleted_User dnia 29.11.2013 18:48

Cytat

nawt moj synek wie co jego kochana mamusia zrobila i sam mi opowiadal ze jak widzial gnoja to pokazal mu fack you a maly ma dopiero osiem lat wiem ze mam w nich wsparcie szczegulnie u mojej coreczki


Jestem zdumiona i zniesmaczona, że można wikłać w takie bagno małe dzieci. Chyba zupełnie nie zdajesz sobie sprawy, co urządzasz (tak, Ty) tym maluchom.
10448
<
#20 | daniellee dnia 29.11.2013 18:57
Wiem ze uwiklalem w to dzieci ale tego nieplanowlem przy klutni po tym ****m zajscio synek sie o tym dowiedzial i sam tak zareagowal ja jemu nic nie kazale bajtel na swoj wiek jest bardzo madry.Moze z corka w pokoju cos sobie mowili ale ja nie mialem nic z tym wspulnego i napewno nic malemu niekazale.Wiem ze nigdy sie juz nie bede klucil przy dzieciach bo to jest przykre dla nich ale wtedy wychodzilem z nerwow i jakos to wyszlo chu..wo przykre dla mnie jest to ze patrzeli na klutnie ale niestety czasu juz nie wruce a mlody i tak zaniedlugo o tym zapomni a moze juz zapomnial bo synek ma swoj swiat a corka jest dorosla ma prawie 17 lat ale uwierz mi ze niemieszam do tego dzieci
3739
<
#21 | Deleted_User dnia 29.11.2013 21:09
"mlody i tak zaniedlugo o tym zapomni"

Oj, chyba nie zapomni, ja bym pomyślala o psychologu dziecięcym. Aczkolwiek sama nie jestem lepsza i mi również nerwy puścily kilka razy przy dzieciach. Rozumiem Cię calkowicie.

Daniel te Twoje próby samobójstwa są przerażające. Zapomnij o tym raz na zawsze. Twoje dzieci chyba nie pozbieralyby się do końca życia. One sobie na to nie zaslużyly. Idź do psychiatry, niech Ci coś przepisze na uspokojenie.

A jeśli chodzi to tego maminsynka, to proszę Cię, stary koń mieszka u mamusi, a jak się pojawiają klopoty to tatuś dzwoni na policję że mu synusia chcą skrzywdzić. Przecież to chodząca sirota. Daruj sobie go. Pamiętaj że za pobicie grozi kilka lat plus później Twoja żona stwierdzi że Ty jesteś jakiś nieobliczalny, agresywny, np. na sprawie rozwodowej. Zanim cokolwiek zrobisz przemyśl czy to Ci w przyszlości nie zaszkodzi. Masz być zimny jak lód. Zresztą jak będziesz ganial za kochankiem to żona będzie czula się dowartościowana, będzie pewna że Tobie tak strasznie na niej zależy. A tego chyba nie chcesz?
Chcesz się na prawdę zemścić? Czy mieszkanie jest tylko Twoje? Otóż, spakuj żonę, walizki zanieś pod drzwi kochanka. Następnie informacja dla żony z zupelnie obojętną miną: Możesz sobie z nim mieszkać i romasować, ja mam to w doopie.
Ciekawe co powie pupilek mamusi jak mu się sąsiadka zwali do domu.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?