Landexpzglosy | 01:23:39 |
JamesTon | 02:06:09 |
P1501 | 03:03:37 |
Rognar | 05:54:59 |
#
poczciwy | 06:42:19 |

Witam
Jestem wlaśnie w trakcie przeżywania horroru.
Jestem w związku już 18lat i mamy 2 dzieci, od pewnego czasu wydaje mi się (mam przeczucie) że moja druga połowa coś kombinuje na boczku. Miałem już z nią parę lat temu problemy bo widywała się z kimś, ale po rozmowie wybaczyłem i zapomniałem. Po paru latach temat wrócił jak bumerang. Teraz się strasznie pilnuje i trudno mi coś wyczaić. Tkneło mnie to iż ma w szufladzie (używane!)pończochy w których jej nigdy nie widziałem ponieważ od lat twierdzi że nie lubi. Udało mi się przeszpiegować fona i znalazłem połączenia i sms do kogoś nie wiem do kogo bo wykasowała. Inne są więc sądzę iż coś chciała przede mną ukryć. Jest strasznie dla mnie miła, strasznie dba o siebie. Co wy o tym sądzicie?
Teraz sprawą najważniejszą jest zadbanie o synów. Oni są już prawie dorośli. Ale to nie ma znaczenia.Staraj się dawać im jak najwięcej miłości. Jak oni to przyjmują.
Żona przeszła na ostatnią linię obrony zdradzaczy - granie dziećmi. Masz w domu jakieś środki na uspokojenie. Jeżeli nie to kup. Mogą się przydać.
Ale że aż takie to by nawet przez myśl nie przeszlo!
To wyrachowana, pozbawiona jakichkolwiek hamulców zimna (sorki za słowa), suka.
Byla z Tobą chyba wyłącznie dla kasy.
Boję się jednego. Skoro prowadzi takie życie to któreś z Twoich dzieci może się okazać nie Twoje.
Co do nastawiania syna przeciwko Tobie, to metoda o której napisał Bazyl jest skuteczna. Moją qrewnwne z góry uprzedzilem. Zacznie grać dzieckiem - pokażę całą prawdę o mamusi.
To sprawa wyłącznie między nami.
Nie odważyła się .
Odnośnie pocieszycielek trzeba uważać zawsze szybko pojawia się łajza (często gorsza od poprzednie).
Pocieszycielka najczęściej to osoba która nas zna. Widzi nasze zalety i wady. Wcześniej nie byliśmy w polu jej zainteresowań, byliśmy zajęci. Teraz już jesteśmy wolni (no prawie). A więc kto pierwszy ten lepszy. Nie mów takim osobom nie, tylko jeszcze nie teraz.
Ed65 ty sobie nawet nie zdajesz sprawę jaka to kobieta. Ma 2 życia i 2 oblicza, dlatego mi tak trudno było się połapać, jezu z kim ja żyłem przez tyle lat. Pobiła chyba wszystkich na tym forum. Jak zakończę to wam napiszę.
Wieeeelkie podziękowania przede wszystkim betrayed40 to tak oficjalnie.
Komentarz doklejony:
Aha może ktoś zna program audacity ?
Szalony sex jest fajny. I to twoja żona może mieć w każdej chwili bez ograniczeń. Ale jeszcze fajniej po takim seksie zasypiać wtulonym w ramię bliskiej osoby. A tego twoja jeszcze żona już raczej mieć nie będzie. I dopiero wtedy to doceni.
Przygotuj się na ostrą walkę. Ona tak łatwo raczej nie zrezygnuje z dotychczasowego życia. Żona po akcji w hotelu pokazała, że jest niezła aktorką. Najważniejsze nie dać się sprowokować, chłód i obojętność. Łatwo powiedzieć trudniej wykonać. Dlatego dobrze mieć pod ręką środki uspokajające. Jeżeli z nich nie skorzystasz tym lepiej.
Czy żona już wie, że składasz wniosek o rozwód?
Komentarz doklejony:
Nie chcę tu pisać bo mogło by mi zaszkodzić w sądzie. Napiszę po rozwodzie to wtedy zobaczycie z czym miałem do czynienia.
Trzymam kciuki za ciebie. I ciesze się że udało Ci się znaleźć pomoc na naszym forum.
Ja bym się wyprowadził ale dostaniesz tu napewno inne rady.
p.s ta od alibi to jej koleżanka po fach?
Andy, pod żadnym pozorem sam się nie wyprowadzaj. Przynajmniej do momentu złożenia pozwu. Bo to może być potraktowane jako porzucenie rodziny.
Pytanie: jesteś tam zameldowany?
Idąc tym tokiem rozumowania możesz ba masz takie prawo z nią sypiać !!!
ed65, pozew już złozony i co ma meldunek do tego wszystkiego. Na złośc ma jej robić a co z jego psychiką. Powodzenia życzę.
Przypomniało mi się takie opowiadanie "Paweł i Gaweł"
- jeśli masz się gdzie wyprowadzić,
- jeśli masz rzetelnych świadków i nagranie , że żona każe Ci się wynosić z domu, wyzywa Ciebie , poniża itd., innymi słowy brutalnie motywuje Cię do wyprowadzki
to myślę, że faktycznie nie zrobisz sobie krzywdy przy strawie rozwodowej , jeśli opuścisz tak "gościnny" domek.
Byłoby to z pożytkiem dla Twojej psychiki i zdrowia.
Bardzo mi przykro, że historia ma taki finał a z drugiej to ważne ,że już wiesz na czym stoisz. Serdecznie współczuję. Trzymaj się.
Jest jednak plus tego, że żona chce cię wyrzucić z mieszkania. Już nie powie młodszemu synowi że opuściłeś rodzinę.
To co się dzieje teraz to dopiero początek. Powoli wali się świat twojej żony. Myślę,że dopiero tera dotarło do niej że odchodzisz. Wcześniej liczyła że skończy się jak dwie poprzednie wpadki. A wszystkiemu winny jesteś Ty. Tą wyprowadzką chciała się odegrać. Możesz spodziewać się więcej takich zagrań z jej strony. Weź coś na uspokojenie i rób swoje. Twój spokój i opanowanie będzie dla niej najlepszą karą. Nie wdawaj się z nią w dyskusje.
A Ty co jej powiedziałeś ?
Masz prawo korzystać z mieszkania bez ograniczeń do momentu rozwiązania małżeństwa. Masz prawo do korzystania bez ograniczeń z urządzeń w mieszkaniu.
Nie wdawaj się z nią w jakiekolwiek dyskusje.
Szkoda nerwów.
Komentarz doklejony:
Jeżeli straszy Ciebie wyrzuceniem, mam nadzieję, że to nagrywasz.?
Ona ma jeszcze nadzieję, że nie wiesz wszystkiego i jakoś to będzie. Wcześniej ta taktyka była skuteczna. Jej słowa wyprowadź się, "co chcesz dać to innej?" to próba gry na twoich uczuciach i sprawdzenia co wiesz.
Zastanów się czy nie wziąć sobie urlopu. Po złożeniu wniosku rozwodowego jedziesz gdzieś na kilka dni. Cisza, spokój i dużo ruchu dobrze Ci zrobi. Możesz mówić, że jesteś spokojny i opanowany. Odporność psychiczna każdego z nas ma jednak pewne granice.
dnia grudzień 08 2013 16:56:26
Cytat
A taka hipotetyczna sytuacja - hipotetyczna ze względu na terminy w polskich sądach:
jedno z małżonków ma drugie życie,zdradza od lat .
Druga strona dowiaduje się w dniu n , do dnia n+ x ( x<=14)ma wszystkie niezbędne dowody zdrady i składa wniosek w sądzie z orzeczeniem winy.W dniu n + 2x jest rozprawa.
I skoro już można jednoznacznie rozstrzygnąć winę jaki jest sens czekać jeszcze 5 miesięcy?
łączącej małżonków. Ustanie któregokolwiek z elementów tej wspólnoty należy uznać za objaw
rozkładu pożycia.
Lisbet
Upływ czasu, nie jest konieczną przesłanką trwałości.
Mogą powstać okoliczności o takiej wadze i znaczeniu dla pożycia małżonków i tak dalece naruszające
harmonijność tego pożycia, że zgodnie z
doświadczeniem życiowym nie można oczekiwać powrotu małżonków do pożycia , mimo iż rozłam w małżeństwie nastąpił w ciągu, obiektywnie rzecz biorąc, krótkiego czasu, jaki upłynął od konkretnego zdarzenia.(orzeczenie SN z dnia 13.01.1953 r., C 1631/52)
Andy,
Zero alkoholu i żadnych awantur.lub rekoczynow. Nie daj jej żadnego pretekstu, aby z Ciebie zrobiła pijaka, awanturrnika.
Bo wezwie policję i kłopoty gotowe.
Daj znać co u Ciebie.
Cóż chciałem Wam wszystkim podziękować za WIELKIE wsparcie bez którego bym chyba nie dał rady (a byłem pewny że mam mocną psychikę), pomoc wasza była dla mnie bezcenna i czuję potrzebę jakiegoś rewanżu. Więc zawsze ale to zawsze możecie na mnie liczyć, mówię to szczególnie do osób które były ze mną od początku. Teraz jak to przeczytałem jeszcze raz od deski do deski napływają mi takie myśli że jestem słaby, bardzo słaby nie dałem rady sam sobie z tym sam poradzić. Ale wiem też, że takich jak ja osób jest wiele i są w życiu pewne sytuacje z którymi sobie sami nie jesteśmy w stanie poradzić, bez względu na pozycję społeczną, finansową i psychiczną. Wiem wiem chcecie zapytać o najważniejsze co się ze mną dzieje dalej. Już nie chcę wylewać tego tutaj, jedna osoba z forum wie wszystko i niech tak zostanie. Postanowiłem że skupię się na pomocy innym. Piszcie na PW jak coś potrzebujecie. Będę się udzielał na tym forum w miarę możliwości.
Jezeli wszystko skonczylo sie dobrze dodatkowo bedzie dawac nadzieje.
To jest uczucie najbardziej potrzebne kolejnym osobom doswiadczonym przez zdrade.
pewne przeczucia i to już dawno temu, wierz swojej intuicji i detektyw Kolego, detektyw