| pupil | 08. Luty |
| __ZaCzArOwAnA__ | 08. Luty |
| Darco | 08. Luty |
| Feromonka | 08. Luty |
| hanna0802 | 08. Luty |
Julianaempat... | 00:46:11 |
#
poczciwy | 01:04:44 |
Crusoe | 13:14:14 |
milyfacet | 15:22:18 |
Macen | 15:59:54 |

Dużo osób mnie ocenia , zadaje trudna pytania dlaczego żyłam z takim człowiekiem jakim był mój były mąż. Myślę ,że dziś wielu z was jestem w stanie odpowiedzieć z dystansem na te pytania.
Dokańczając tą historię powiem ,że z babskiem wygrałam . Ale nie była ostatnim w naszym wspólnym życiu. Zdrada goniła zdradę ,ból, rozczarowania. Postanowiłam coś w końcu zmienić ze swoim życiem. Ostatkiem swojej kobiecej godności która mi została i ostatkiem rozumu chciałam za wszelką cenę uciec z domu do pracy. Udało się znalazłam nawet ciekawą pracę ale władca nie był tym zachwycony. Któregoś dnia zostałam 15 minut dłużej o 15 za długo i mogłam to przypłacić życiem. Nie wiem dlaczego dostał furi tak po prostu ,że wyszłam z pod jego oka. nie wiele pamiętam kilka ciosów , krew i marzenie by nigdy już nie otworzyć oczu. Weszłam o siłach do domu chciałam zmyć krew z twarzy by dzieci nie widziały i koniec filmu kolejna kratka to szpital policja ból pytania i chęć znikniecia . Kiedy na sali wszyscy szeptali CHCIAŁAM UMRZEĆ. Nic nie czułam nic zadnych uczuć ani złości ani nienawiści byłam pusta w środku i wiem ,że tamtego dnia umarła ostatnia nadzieja we mnie. Swoje odbicie w lustrze budziło nienawiść do samej siebie . Biegająca wkoło rodzina i on. Na kolanach z przyrzeczeniami i nadziejami na lepsze jutro . Najbardziej pamiętam zdanie " od dziś pokażę ci jak zmieni się twoje życie będę najlepszy na świecie" a głupia i naiwna kobieta zaczeła myśleć ,że coś zrozumiał ,że mu zależy ,że to przypadek, nerwy puściły przecież był taki zazdrosny to przez chorobę. Powiedziałam sobie wtedy ,że jeśli podejmuję zła decyzję że wracam to przegrałam już życie. Pod namową brata pozbierała papiery , obdukcje niestety na przekór wszystkim wycofałam sprawę z prokuratury . Oczywiści czar życia szybko prysnął wpadłam w depresję , chciałam odebrać sobie życie jednak któregoś dnia wstałam rano i powiedziałm sobie dość nie można tak niszczyć swojego życia bo jest zbyt cenne. Wzięłam się za siebie znalazłam nowa pracę , doprowadziłam się do stanu używalności pośród ludzi i byłam niezależna. Nie mógł tego znieść , robił piekło każdego dnia a ja każdego dnia pytałam Boga co w życiu zrobiłam że tak mi żle. Powoli dochodziłam do wniosku ,że odejdę żyłam tym każdego dnia że już niedługo , bałam się go ale wiedziałam że jest jedyny wybór albo odejdę albo i tak sama zniszczę siebie za to że tego nie zrobiłam. Któregoś dnia zrobiła się ciszej i tak było dobrze . 'wiedziałm ,że ktoś jest ale ja miałam spokój , zajełam się innymi sprawami , oddałam się pracy awansowałam i to go zabolało najbardziej ,że taka ofiara jest doceniona. Kiedy sprawa się wydała i zobaczyła bardzo duże światło próbowałam jakoś dotrzeć do niego . On myślał że będzie jak zawsze ale ja nie zrobiłam jak zawsze wniosłam sprawę o rozwód który dostałam na pierwszej rozprawie gdzie bohater życia nie wiele miał na obronę .Wynajęłam dom wyprowadziłam się zostawiając mu wszystko dom , samochód i wspomnienia w pustym pokoju który widzi każdego dnia i na pewno go boli.Chociaż tacy ludzie serca nie mają a może mają tylko nie wiedza jak go używać. Po nim została mi kupa kredytu do spłaty , nauczka na przyszłość .Dzis mogę powiedzieć ,że odzyskałam pewnego rodzaju spokój , wiarę,że jak się chce to można, i jesem szczęśliwa na swój sposób ale jest mi z tym dobrze. Nie piszę po to by ktoś się użalał nad moim życiem i głupotą lecz po to by przestrzec osoby które mają podobne życie by pozbawili się złudzeń i nadzieji i zaczeli walczyć o swoje zycie . Nie wolno sie poddawać i trwać w złudnym swiecie to zabija najlepsze uczucia w nas.
Nauczyłam się żyć dla siebie samej
Zrozumiałam, że warto zaufać swojemu przeznaczeniu.
Żyję, bo jestem sobie potrzebna...
Kocham - nie przepraszam... - to już przeszłość.
uśmiecham się do tych co się śmieją.
dla tych co płaczą, jestem dobrą nadzieją.
Przyszłości nie zmienię wiem, ale mam nadzieję
Na lepsze jutro... lepszy świat.
Dziękuję wszystkim których tu poznałam za wsparcie przyjażń i trwanie kiedy byliscie mi potrzebni najbardziej. A TOBIE SŁOŃCE dziękję ,że jesteś do dziś....
Cytat
Zrozumiałam, że warto zaufać swojemu przeznaczeniu.
Żyję, bo jestem sobie potrzebna...
Kocham - nie przepraszam... - to już przeszłość.
uśmiecham się do tych co się śmieją.
dla tych co płaczą, jestem dobrą nadzieją.
Przyszłości nie zmienię wiem, ale mam nadzieję
Na lepsze jutro... lepszy świat.
Piękne słowa z ust pięknej i mądrej kobiety.
Powodzenia i wytrwałości w realizacji wyznaczonych celów.
I teraz dalej Kochana , wiesz o czym mówie