

| cytrynkaxd | 12. Lipiec |
| urszula40 | 12. Lipiec |
| anusia60 | 12. Lipiec |
| karina26 | 12. Lipiec |
| kobieta | 12. Lipiec |
#
poczciwy | 00:39:51 |
niekompatybilny | 01:37:48 |
Julianaempat... | 05:59:56 |
NieOddycham | 07:01:35 |
Magda417 | 08:21:02 |

witam wszystkich
moja historia jest z pewnością niezbyt oryginalna ,po 27 latach małżeństwa dowiedziałem się od przyjaciela na spotkaniu zakrapianym wiskaczem u mnie w domu ,że był kochankiem mojej żony przez wiele tygodni , a było to dawno temu.
po krótkiej acz burzliwej dyskusji wyprosiłem pana z domu, zrobiłem mu lifting samochodu i nie tylko
Na drugi dzień zacząłem szereg rozmów z żoną ,czwartego dnia przyznała się do zdrady która według niej miała miejsce pomiędzy grudniem 1995 a majem 1996 r.
Chciałbym nadmienić że mamy dwóch dorosłych synów jeden 27 lat drugi 19
jestem nerwusem i życie podobno ze mną jest trudne ale z drugiej strony w tamtym czasie założyłem firmę budowałem dom zabrałem żone na urlop do Francji .
wydawało mi się że więcej nic nie mogłem dla niej i rodziny zrobić .
przez cały okres małżeństwa starałem się zabezpieczyć materialnie rodzinę pracowałem tyle ile było trzeba, póżniej przyszły choróbska i żona naprawdę opiekowała się mną pierwsza klasa .przesiadywała w szpitalach całe dnie 8-20 ,gdy ona zachorowała ja również się nią opiekowałem, zaufałem jej na tyle że przepisałem jej udziały firmy ( kilka milionów)
przez ostatnie lata żyliśmy sobie jak u pana boga za piecem ,aż do chwili kiedy na wiosnę tego roku zacząłem odbierać telefony tego typu ,że pana żona i pana przyjaciel to to i owo
Proszę o rady, nigdy nie miałem takiego doświadczenia ,czuje się totalnie zagubiony Dzisiaj jestem 46 latkiem po wielu perypetiach zdrowotnych w całą sprawę nie chciałbym włączać synów niech choć oni mają spokojne życie
Przepraszam was za mało ciekawy styl pisania ,
pozdrawiam Piotr
Przede wszystkim schowaj sobie swoją porywczość i nerwy do kieszeni bo są to najgorsi doradcy !!!
Jeśli miałbym coś doradzić: nie zdradzaj przed żoną, że cokolwiek podejrzewasz, a nawet wręcz przeciwnie udawaj naiwnego i kochającego męża. Wynajmij detektywa i niech zajmie się sprawą. Jeśli uda mu się zebrać dowody na zdradę, dopiero wtedy zacznij działać, bo jeśli zaczniesz teraz na podstawie jakichś tam telefonów sprawa zakończy się kłótnią, wyparciem się Twojej żony ze wszystkich zarzutów i zejściem do "podziemia", a wiedząc, że coś podejrzewasz będą się bardzo pilnować i ciężko będzie zebrać dowody.
To tyle co na tą chwilę, a co dalej :niemoc , to już zależy od Ciebie.
Trzymaj się i jeszcze raz przypominam - Nie daj się ponieść nerwom !!!!
ciekawa jestem, kto tak usilnie i w jakim celu pragnal Cie poinformowac o calej sprawie. przyjaciel wygadal sie, bo pewnie czul pismo nosem, ze ktos Cie chce poinformowac. pytanie czy to prawdziwy "zyczliwy", czy tez chce cos dla siebie ugrac.
Nie zdradzaj się dale, bądź czujny. Może być teraz w konspiracji.
Sprawdź czy nie ma drugiej karty sim, zobacz telefon, zainstaluj
jakieś oprogramowanie śledzące-rozmowy, sms-y.
Zorientuj się u prawnika co można zrobić z udziałami firmy.
Powodzenia !!!
Zaraza wylazła teraz , pytanie dlaczego
Co wydarzyło sie takiego , że nagle ktos informuje Cie telefonicznie , potem bezpośrednio o wydarzeniach z przed lat
przecież z przyjacielem przez te lata wielokrotnie piłeś jakąs flaszkę
Moja ocena , to albo zona ma nowego gacha i przyjaciel bierze odwet
Może Twoja żona czymś dokopała kochankowi i teraz mści się
Jest jeszcze opcja trzecia - Twoja żona sprowokowała całą sytuacje w wydaniem się w jakimś celu
Oczywiście mogę sie mylić , mogę mieć jakieś schizy
I wyjśc z sytuacji masz tez kilka
-przejśc nad tym co wiesz do porządku dziennego
-drążyć temat
-przywalić żonie tym samym co ona Tobia ( nie polecam )
-wyjaśnić od kogo przyszły teraz sms i w jakim celu
Potem możesz
-uzyskac od żony przyznanie sie do winy na piśmie
-wycisnąc z niej udziały firmy
-albo nie odbierac tych udziałów
-rozwieść się
- albo dac szansÄ™
Pierwsza najważniejsza sprawa ogarnąc emocje i wyciszyć się :cacy:cacy
Co było, a nie jest nie pisze się w rejestr?
Komentarz doklejony:
Ważne czy teraz kogoś ma ja bym wybaczył jeśli niebo jeśli parę tygodni i było to dawno to już było minęło
usunęłam adres strony
resztę załatwił betrayed
Fenix