| TripleF | 12. Marzec |
| radeon | 12. Marzec |
| 1qazcu | 12. Marzec |
| ewcia200 | 12. Marzec |
| Ifka | 12. Marzec |
Jess | 01:17:34 |
Aga104 | 02:54:12 |
Landexpzglosy | 03:31:45 |
JamesTon | 03:34:25 |
NieOddycham | 04:46:34 |

I zostałabym bez reki.
Taki był miły, dobry i kochany...Rodzina go lubi, dzieci stoją murem, a ta cholerna szuja, ten zboczeniec, nie potrafił żyć normalnie:(
Dałabym sobie rękę uciąć, ze mnie nie zdradził i nie zdradzi. Ze nie pragnie innych kobiet, nie ma dewiacji:(
I dziś, przypadkiem, odkryłam to świństwo, które się ciągnie od 2008 roku, z apogeum w roku 2010.
Dostałam jakiś spam w mailu i chciałam się wypisać z newslettera, a tu w polu do logowania widzę dziwny nick.
Pytam męża - nic nie wie (używał tego laptopa), to wpisałam nick w google i wyskoczyły wszystkie możliwe portale erotyczne. Wypierał się, ze to nie on. Zganiał wszystko, podły tchórz, na synów.
Ale, ze kilka lat temu znalazłam wydruki z adresami **** z erotycznych serwisów ( "wydrukowałem, żeby zrobić ci na złość" - he he he, ja durna w to uwierzyłam) - tym razem nie dałam za wygrana.
Pod groźbą wyrzucenia go za drzwi skapitulował i zalogował się do jednego z profilów.
To był okropny, ale i tak najbardziej light-owy profil ( za nic nie chce się zalogować do kolejnego twierdzi, ze nie pamięta hasła) a w nim zaczepianie par mieszanych, seks w grupach, zapraszanie **** na płatny seks, umawianie się w Toruniu i Wrocławiu.
Rozmowy, kłamstwa wciskane tym ludziom, umawianie ze starszymi kobietami nazywającymi się jego przyjaciółkami i miedzy innymi taka rozmowa:
27 Mar 2009, 05:49
Witaj,
jestem poważnie zainteresowany i często bywam we Wrocławiu, a dokładnie będę jutro i około 13-14 będę wolny i zapewne się nudził, warunki znam bo przeczytałem w opisie może byś podała jakiś numer telefonu.
pozdrawiam serdecznie
- 27 Mar, 20:06
500.....5 to moj nr pozdrawiam
- 29 Mar, 09:15
jak to nie dzwoniłem nawet byłem i było bardzo miło :) pozdrawiam serdecznie
I ten skurczybyk jeszcze się wypiera, ze nigdzie nie był, nigdy do niczego nie doszło...A jest czarno na białym!
Ludzie, jaki mam zal.... Jak mną telepie. Ze ja dopiero teraz, po tylu latach się dowiedziałam. Przez minione lata tyle mu pomogłam, tyle dla niego zrobiłam, tyle mu poświeciłam.
A ten cham, tchórz nadal kłamie i się wypiera.
Upil się oczywiście z żalu i poszedł spać, a ja przeglądam portale i adresy i co chwile znajduje jego profil, kolekcje pan i panów w parach.
Moja wina? Próbował mi wmówić, ze to moja wina, bo czasem było za mało seksu, ale ja tak nie uważam.
Zresztą, jak on mógł być szczęśliwy w łóżku (a mówił, ze jest) skoro kręcą go seksy grupowe, bzykanie jednej pani przez kilku facetów - w tym przez niego, to jak mógł ze mną która od początku stawiałam na wyłączność i miłość.
Tak mi przykro, tak ogromnie przykro, myślałam, ze jest moim najlepszym przyjacielem, kochankiem, partnerem, a mam bagno. Brzydzę się nim i tym, co jest w jego głowie, tymi kłamstwami, tym, ze mnie zbrukał po tych obrzydliwych ****ch, których zdjęcia właśnie oglądam ( stare, grube, zarośnięte) i boje się tego, co jest w jego głowie:((((
Nie dam rady z nim dalej żyć. Rozwalił nasze życie:(
sytuacja nie do pozazdroszczenia ... wiele faktów jeszcze pewnie nie znasz , choć może to tylko wirtualne zabawy twego męża . Na podobnych sex stronach jest wielu takich jak twój mąż i wiele kobiet ...
prawdopodobnie zawiodła u was komunikacja i zaczęliście żyć obok siebie ...
ty znasz najlepiej waszą sytuację , wiesz czy rozmawialiście otwarcie o seksie , waszych potrzebach fantazjach ! w małżeństwie to nie powinien być temat tabu ...
więc najpierw głębsza analiza i wtedy decyzja co dalej .
pozdrawiam i życzę wytrwałości
Komentarz doklejony:
Waka podziwiam cię za twoją bezpośredniość masz słuszne spostrzeżenia i nie certolisz się. Pomagasz wszystkim zdradzonym jesteś dyżurnym lekarzem złamanych serc. Pozdrawiam cię serdzecznie
Widzę że jesteś silna i poradzisz sobie z tym problemem.
W jakim wieku jesteście i ile lat mają dzieci ?
Myślę że powinnaś zbierać dowody i zorientować jaka jest skala tego.
Kup dyktafon, nagrywaj wszystko co usłyszysz, to może być dowód
w sprawie rozwodowej i dowód że to co on robi to prawda. (dla rodziny, dzieci jak będą dorosłe)
Nie zdradzaj się z tym co robisz.
Trzymaj się, będzie dobrze. :cacy
Płatny seks, spotkania na seks w parach to był wybór tylko i wyłącznie Twojego męża- Ty jemu na to przyzwolenia nie dawałaś.
To co odkryłaś to pewnie wierzchołek góry lodowej i jakoś mi się nie chce wierzyć, że proceder wygasł w czasie obecnym
Teraz on będzie brał Cie na litość. Będzie płakał, pójdą gile nosem , a łzy będą. tryskać niczym z fontanny. Nie daj się nabrać na takie przedstawienie. Ja mam swoje zdanie , że jak ktoś raz zasmakował w tego typu zabawach to będzie to robił póki mu sprawność pozwoli.
Zostając z nim będziesz miała w tyle głowy wiedzę o jego upodobaniach i będziesz żyła w ciągłym strachu i sprawdzaniu.
jak będziesz miała silna psychikę to dotrwasz do czasu kiedy on już z żadna nie będzie mógł i wtedy będziesz go miała tylko dla siebie. Ale oznacza to kilka lat czekania (szkoda czasu ) i całkiem duże prawdopodobieństwo podłapania jakiejś ciekawej choroby. A wachlarz chorób wenerycznych, dermatologicznych jest niezwykle bogaty i jest w czym wybierać.
Myślę , że Twój mąż powinien spakować swoja ulubioną walizeczkę i udać się w niekończącą się delegację z dala od Ciebie i Twojego życia. A Ty mu powiesz By By maszkaro !!!
Nie spalam do 6.00 rano, w miedzy czasie znalazłam kolejne profile i adresy mailowe, wiadomości o chęci sponsoringu (a ciężko nam było wtedy finansowo).
Za każdym razem, gdy działało hasło i odkrywałam kolejne bagno słabłam po prostu i już raczej nie chce więcej wrażeń.
Jednej "przyjaciółce" z erotycznej strony napisał, ze jest tam, bo zona jest lesbijka i znalazł jej profil na czacie dla lesbijek, co jest absolutna bzdura! Lub innej to, ze on taki dobry mąż, a jego zona miała 3!!! mężów przed nim - co za idiotyzm!
Skojarzyłam niektóre daty i skonfrontowałam z jego mailami do tych kobiet - to było po wspaniałych (moim zdaniem) dniach i nocach.
Wytrzymałam wiec do 6.00, i męża za chabety: WYNOCHA.
Dużego oporu nie stawiał, ale zdążył mnie zaatakować i wyzwać od ****ów. Raczej się spodziewałam kajania, ale i na to właśnie przyszła pora.
Telefony jeden za drugim, przeprasza, zaklina się, kłamie, chce się spotkać ( bo reszta rzeczy w domu).
Ale musi się wyprowadzić.
Bedzie mu ciężko, bo od roku mieszkamy za granica, języka nie zna, bo nie chce mu się uczyć, a prace ma dzięki moim prośbom.
Z tego powodu kontakty z panienkami po****dły, ale nie mam złudzeń - tu burdele i tanie i drogie są na każdym kroku, a ja go ani z czasu ani z kasy nie rozliczałam, ufając.
Dzieciaki mamy - 13 i 15 letnich chłopaków, moja "prywatna" córka jest już dorosła i mieszka poza domem.
Mamy po 41 i 44 lata.
Mi tez będzie ciężko, bo finansowo będę musiała sama to pociągnąć (mogę zapomnieć o alimentach), ale tego akurat się nie boje. Mam dwie ręce, zdrowie, talent jakiś, to dam rade.
Boje się jego łez krokodylich, kłamstw, i mistrzowskiej manipulacji, i tego, co dzieje się w jego głowie. Jaki on fałszywy, jaki pokrętny...
Czytałam jeszcze kilka porad co robić w takiej sytuacji i niektóre brzmiały - zrób to samo, idź na portale erotyczne i flirtuj.
Ale teraz to chyba bym zwymiotowała na sama myśl.
Dziękuję Wam
Wszystkie dowody zbieraj, zabezpiecz. Rozwód z orzekaniem o jego winei -masz ogromna szansę z takimi dowodami wygrać.
Alimenty- jak najbardziej- pomysl o dzieciach, niech mają finansowe zabezpieczenie. Niech tatuś poczuwa si do odpowiedzialności. nie będzie płacił to będzie miał problemy. jak jesteś w UK to tutaj na forum jest parę osób posiadających wiedzę o prawie tam panującym o rozwodach i alimentach. jeżeli masz obywatelstwo polskie to chyba obejmują Cię procedury obowiązujące w Polsce. nie wiem.
Trzymam kciuki - Nie daj się!!
Postaraj się o rozdzielność finansowa , żeby za jego długi nie odpowiadać
Nawet do mamy boje się (wstydzę się) zadzwonić, dzieciaki mnie wspierają jak mogą.
Teraz tu był - niby po sweter "bo będę spal w parku" i powiedział, ze:
- kobiety w młodości go zdradzały i on nie ma poczucia własnej wartości, dlatego seks grupowy, gdzie kilku panów i jedna pani (ale mi wytłumaczenie)
- ciotka go molestowała gdy miał 5-6 lat (dziwne, ze jakoś w momentach naszej kilkunastoletniej przyjaźni, zwierzeń i intymności nigdy o tym nie wspomniał, a zna moje podejście do dzieci - bardzo lubię dzieci i powybijałabym pedofilów)
- kocha mnie i dzieci, prosi o szanse, żeby się wykazać.
- nigdy do niczego nie doszło fizycznie
-pójdzie do psychiatry polskiego (ha ha)
- czy może do poniedziałku nocować w piwnicy, biedny mis, bo nie ma gdzie spać i co począć.
-"to już nigdy nie chcesz mnie zobaczyć? Dzieci tez nie chcą? Mam się powiesić?"
Powiedziałam mu, ze to ja zasługuję na szanse, bo mnie się stała krzywda i to on powinien mi pozwolić spokojnie i szczęśliwie żyć, czyli dać mi szanse na ułożenie życia.
Powiedziałam, ze najbliższych mu ludzi - mnie i dzieci opluł, obrzygał, zbrukał ( jak on nas obgadywał do tych ****, kłamał o mnie i dzieciach, korzystał z porad jakichś obcych bab z portalu zbiornik - chyba zbiornik na pomyje i szambo.
Powiedziałam, ze to krokodyle łzy, bo z nurzania się w g.wnie nie zrezygnuje, choćbym była miss piękności i zapewniała seks na każde skinienie.
Stal tu laptop - nawet nie podszedł do zlikwidowania profilu w tym szambie, bo jak twierdzi nie pamięta maila - czyli nadal kłamie. Placze, zarzeka się i kłamie.
Boi się, bo na tym profilu ma ukryte zdjęcia dostępne dla przyjaciółek, ma duża aktywność i to całkiem niedawno.
Cala się trzęsę, jestem załamana, ale wyrzuciłam go za drzwi. Pewnie jeszcze przyjdzie mnie dręczyć...
- kobiety w młodości go zdradzały i on nie ma poczucia własnej wartości, dlatego seks grupowy, gdzie kilku panów i jedna pani
a potem
nigdy do niczego nie doszło fizycznie
czyli kłamczuch z niego.
Mam się powiesić?" no nieźle z grubej rury bierze na litość.
Będą jeszcze sceny i szlochy.
A obgadywanie partnera za plecami z tzw "przyjaciółką, przyjacielem" uważam za całkowity brak lojalności i zdradę , a dla mnie osobiście jest to świństwo.
Powiedz mu żeby zarabiał na pisaniu bajek
Trzymaj się jest dobrze, to zabawa Twoimi uczuciami. Czy on był taki biedny krzywdząc Ciebie ?
Ja mam już troje dzieci i nie potrzeba mi czwartego (starego konia). A mam wrażenie, ze on chce wrócić do mamusinego ciepełka i jestem na 100% pewna, ze po tygodniu robiłby to, co do tej pory.
Wiadomo - cierpię okrutnie. Bo 16 wspólnych lat z mojej strony w absolutnej wierności, przekonana, ze mam przyjaciela na cale życie, zakochana spokojną, pewną miłością, realizująca się w domu i w pracy, ale tez dźwigająca większość zmartwień na własnych barkach, sama podejmująca decyzje i sama ponosząca konsekwencje.
Czasem ciężko mi było samej ze wszystkim, bo w chwilach trudnych mąż tchórzył. Nie jest ambitny i to mi w nim najbardziej przeszkadza.
Dlatego nie boje się zostać sama, bo wiem, ze dam rade, mam wsparcie dzieciaków, córka już dzwoniła i przyjeżdża do domu, mama pewnie przyjedzie, gdy się dowie. Dam rade, bo mam głowę na karku, a ze ciężko mi jak diabli i boje się i martwię? O wiele bardziej martwiłabym się, gdyby dziecku coś się stało.
Jestem smutna i wściekła, ze dałam się zbrukać, oszukać i sponiewierać.
Cholera, w czasie, gdy umieszczał swoje anonse i omawiał się na laski za 200 zl/h, ja pożyczyłam na podręczniki dla dzieci kasę w Providencie, bo spóźniała mi się pensja...(
Jak mam mu to wybaczyć? Synka bolał ząb i nie było na dentystę, a NFZ-towski lekarz spartaczył...(
Jak mam coś takiego zrozumieć?
Na przykład godzinę temu dzwonił do domu i żegnał się grobowym głosem, zanosząc od płaczu. Młodszy syn się rozpłakał i przestraszył, teraz czeka na tatę i boi się iść spać.
Wściekła jestem za to na męża.
Zachowałby się jak prawdziwy facet, bo w "powieszenia" nie wierze ( dzieci wierzą niestety) i dalby nam spokój choć dziś, ale nie - on nie ma ambicji i dręczy, strach ściska mu tyłek, ze nie będzie domowego ciepełka, internacku, flirciku, seriali.
Dochodzę dziś do wniosku, ze gdyby inna kobieta mu to ciepełko w tej chwili zaoferowała, to poszedłby jak w dym i nawet na synów się nie oglądał.
Nie jest ambitny i to mi w nim najbardziej przeszkadza. teraz to już chyba nie tylko to...
Manipulant, będzie używał dzieci do gry z Tobą i Twoimi uczuciami. Ty musisz wyzbyć się uczuć, być wobec niego jałowa. Jak ulegniesz , to on okrzepnie, nabierze sił i kiedyś za którymś tam razem jak stworzy sobie bezpieczne zaplecze (może u jakiejś pani) i lądowanie, to skrzywdzi Cię i odejdzie zachłystując się z chorej satysfakcji
Nie zawsze trzymanie rodziny razem za wszelką cene jest dobre
Będzie cięzko , dzieci będą cierpieć ale nie wiadomo czy bycie razem po tym co wiesz nie będzie większą traumą jak rozstanie
mąz Twój będzie łapał sie wszystkiego żeby zatrzymać Ciebie , albo żeby prawda o tym co robi nie wyszła na jaw
Powodów do ukrywania jest wiele
Kwestia czy ulegniesz
Nie pozwól sie szantażować
Dla Ciebie teraz Ty i Twoje dzieci macie być byc najważniejsze
Postaraj się na ile dasz radę wyciszyć
I mocno trzymam za Ciebie kciuki , będę Ci bardzo dopingować
Tutaj znajdziesz wsparcie ogromne , razem pokonamy potwora
:cacy:cacy
Maz spal poza domem (mam nadzieje, ze w śmietniku), ale bez przerwy tu łaził.
I łazi.
Przyznał się do wizyt u 4 prostytutek, co dla mnie oznacza coś kolo 40.
Widziałam niektóre z nich na zdjęciach i autentycznie poszłam zwymiotować.
Ja za 20 lat nie będę tak wyglądać. Nigdy nie będę taka stara lampucera.
Kaja się, bije w piersi i zebrze, płacze i klęka - czyli normalny schemat.
"Daj mi szanse, daj mi pokazać, ze zasługuje na szanse, udowodnię ci. nie będziesz żałować. Nie zaraziłem cie, ale pójdę się przebadać, pójdę na terapie, przysięgnę w kościele, ".
To co ja mam bawić się w capo obozu koncentracyjnego przez resztę życia?
Pilnować, sprawdzać, dostać paranoi, zrobić sobie i jemu piekło z każdego dnia?
Zyc w strachu i leku, czuć obrzydzenie, chować laptopy, kontrolować telefon?
Ja tak nie umiem i za co mam się karać strachem, skoro sytuacja i tak się powtórzy a za 9 lat będę miała 50 lat i te lata strachu mnie zniszczą.
Ja chce szansy dla siebie, bo nic złego nie zrobiłam, chce żyć godnie i spokojnie, dlatego nie zaufam mu. Dla mnie jest zboczeńcem, do którego nie dam rady się dotknąć, nie dam rady żyć z nim ani obok niego, bo nie chce się katować za jego winy.
Komentarz doklejony:
Bądź konsekwentna
Komentarz doklejony:
@Wakanie masz racji rewanż robią mężczyźni więc i kobiety w ramach równouprawnienia tez powinny.
Dziewczyno weź adwokata i rozwód z orzeczeniem jego winy a w tym czasie poszukaj sobie nowego, choćby kolegę który da mu wycisk jak się zbliży
Nie mam brutalnej natury i nie lubię się znęcać, a dla niego nie mam ani jednego dobrego słowa, jestem wulgarna, opryskliwa - nie lubię siebie za to i źle mi z tym, jednak dokąd tu będzie przychodził (ma prawo tu przebywać a nawet mieszkać), dotąd nie będę sobą.
Nie dam rady na razie zupełnie się od niego odseparować, chyba, ze sama się usunę, ale nie mam gdzie ani jak.
Nie dam rady go ignorować, bo mam zal, bo boli.
Rozmawiałam z prawnikiem, jestem i zamierzam być konsekwentna.
I tylko tych lat zal, źle zainwestowanych uczuć i czynów, siebie zal, swojej wiary.
Jakiś wstyd jest we mnie za sama siebie, jakiś zal do domu rodzinnego ( nie było różowo), ze nie dostałam podstaw, solidnych fundamentów, żeby się nie wpiep.rzyć w związek z popaprańcem.
Cytat
Jagusiu.... żadna z nas nie wie czy swoje uczucia dobrze zainwestuje. Prawie wszystkie, które tu jestesmy, możemy powiedzieć, że źle zainwestowałyśmy swoje uczucia. Ale to nie jest nasza wina, że trafiłysmy na takich facetów. Dlaczego piszesz, ze wstydzisz się sama za siebie? Kobieto Ty to możesz z siebie być dumna, że pokazałaś mu, ze nie pozwolisz się tak traktować. Możesz mieć nie weim jak solidne fundamenty wyniesione z domu, jak trafisz na takiego ****ka to nic Ci nie pomoże. Pzreciez wszystkie doskonale wiemy, ze tam gdzie miłość wchodzi w grę, rozum już nie działa.
Jagusiu, przemyśl to wszystko dokładnie. Zastanów się nad tym czy wyobrażasz sobie dalsze swoje życie z tym człowiekiem? Czy po tym wszystkim co Ci zrobił będziesz potrafiła mu jeszcze zaufać?
Nie patrz za siebie, nie wspominaj tych fajnych chwil, bo takie z pewnością były. Patrz przed siebie i rób wszystko żeby normalnie żyć a nie wegetować.
Powodzenia :cacy