

Anetastp | 00:31:18 |
heniek | 03:00:32 |
Julianaempat... | 05:00:18 |
soighlah | 06:35:59 |
Edek_2 | 07:05:23 |

Muszę się wygadać i podjąć jakąś decyzję, bo sama już nie wiem co mam robić.
Zostałam zdradzona przez partnera, a obecnie męża. Gdybym tylko dowiedziała się o tym kilka tygodni wcześniej nie byłoby problemu - a może byłby mniejszy.
Poznaliśmy się we wrześniu zeszłego roku. On już po przejściach - rozwód - bez dzieci. Długoletni związek, bo aż 13 lat i Ona zdradziła. Rozstali się, chociaż próbował to ratować, wybaczał.
Nasza znajomość była krótka, ale intensywna. On jednak wyjechał do pracy za granicę. Miał wrócić jak trochę zarobi, a jak będzie bardzo dobrze to chciał mnie tam ściągnąć. Ja dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Ucieszył się, nawet bardziej niż ja, bo dla mnie to była porażka, ale za błędy należy płacić. Podjęliśmy decyzję o ślubie. Miałam wątpliwości, bo nie chciałam ślubu ze względu na dziecko. On też długo się zastanawiał bo jedno małżeństwo zakończyło się fiaskiem. Skoro jednak chcemy być razem, kochamy się to ślub czy teraz czy później odbyć się musi. Zdecydowaliśmy, że teraz przed porodem. On był cały czas za granicą. Chciał, żebym z dzieckiem doleciała do niego. Miałam rzucić tutaj w Polsce wszystko i lecieć tam do niego, ale poszłam na kompromis, zdecydowałam, że czego nie robi się dla rodziny może faktycznie będzie nam tam lepiej. Wyszło jednak inaczej i On zdecydował, że wraca.
Jednak w między czasie zdążył przylecieć do Polski w odwiedziny aby mnie zobaczyć, zobaczyć zdjęcie USG, filmik. To było raptem 3 tygodnie po tym jak dowiedział się, że jestem w ciąży. I wtedy również mnie zdradził, co boli mnie niesamowicie. Wiedział, że jestem w ciąży, zdradę zaplanował to było perfidne. Dowiedziałam się po ślubie, niestety. Miałam się spakować i wyprowadzić. To są ostatnie dni przed porodem, lada chwila pojawi się nasza córka, jesteśmy miesiąc po ślubie, a tutaj dowiaduje się o zdradzie. Nie wiem co mam robić. I to jego tłumaczenie, że do niczego poza pocałunkami nie doszło.
Jak się dowiedziałam? Oczywiście konto na facebooku. Nie miałam podstaw aby go podejrzewać, ale moja intuicja była silniejsza. Miałam możliwość sprawdzić, więc sprawdziłam. Te wiadomości z nią. Zapraszał ją do siebie, jak był za granicą, chciał się przytulać. Pisał jak bardzo ze mną się nie dogaduje - czego w ogóle nie zauważyłam. Były ciężkie chwile, ale czego się spodziewał? Ja sama tutaj w ciąży, zero wsparcia od rodziny, On tam i jeszcze muszę podejmować decyzję, które przewrócą moje życie do góry nogami, a On tylko widział życie tam za granicą, nic innego go nie interesowało. I tak się żalił jak mu źle. Umówili się, że się spotkają jak będzie w Polsce. Spotkali się. Do czego tam doszło nie wiem, bo szczegółów nie opisywali, ale było im tak przyjemnie i miło, że chciał aby go odwiedziła za granicą, żeby to powtórzyć.
Jestem tylko ciekawa co jej naobiecywał. Ona wiedziała, że jest ze mną i że jestem w ciąży. Miała nadzieję, że mnie zostawi, że będą razem - to wywnioskowałam czytając te przytłaczające wiadomości. On jednak zdecydował inaczej i dziewczyna wyznaczyła granicę, napisała, że nigdy więcej do niczego nie dojdzie... i faktycznie z każdym dniem te ich wiadomości były na stopie przyjaciel - przyjaciółka, a nie kochanek - kochanka. Co i tak nie zmienia faktu, że do zdrady doszło i to z premedytacją. Nie wierzę mu, nie ufam.
agacika linka usunęłam trolling zabroniony jest .. Fenix
chcesz mu zaufac ponownie czy odejść ?
Pamiętaj że dowody zdrady są ważne dla Sądu do momentu aż nie podejmiesz próby ratowania Waszego małżeństwa ...
Dziewczyna wyznaczyła granicę nie mąz ....
Pomyśl o tym kochana
to nie zapominaj i nie wybaczaj, nie da się tak na zawołanie. Ale możesz dać szansę. Raz. Dziecko ma przyjść na świat. Tylko czy Ty to wytrzymasz?
Strasznie ciężka Twoja sytuacja jest :cacy
zostałam pobita przez męza ok miesiąca po slubie , nie byłam w ciązy , byłam niezalezna (pracowałam juz on jeszcze studiował)
wtedy dałam sie przekonac jego rodzinie że to tylko alkohal
potem już było tylko gorzej , nigdy juz nie bił mnie po alkoholu ale na trzeźwo z pełną premedytacja ..
Piszę to żebyś się mocno zastanowiła , ja rozwodze sie po 23
latach
nie wiem co postanowisz ,natomiast wiem że ja żałuje wtedy podjętej decyzji
Powinnam była odejśc
Komentarz doklejony:
Jeszcze chciałam tylko dopisać, że postanowiłam na razie zostać. Myślę, że tym razem trochę wstyd nie pozwala mi się spakować i wyprowadzić w 1,5 miesiąca po ślubie. Nie wybaczyłam i nigdy nie zapomnę. Nie obiecałam też, że zostanę na zawsze. Jak będzie mi to ciążyło bardzo to się wyniosę.
Cytat
Dwukrotnie , jak twierdzisz, popełniłaś błąd, którego masz świadomość. I co w związku z tymi refleksjami ? Powstaje kolejna decyzja :
Cytat
Ale pomijając sprawę przekłamania i czy faktycznie jest się czego wstydzić w takich wypadkach jak zdrada męża :gdybyś położyła na wadze ten wstyd, czy faktycznie byłby aż taki ciężki, że tak dużo zdecydowałaś się zapłacić aby go uniknąć ?
Najpierw adresy email w podpisie , potem jawna autoreklama w specjalnie założonym do tego wątku.
Do tego w profilu podałaś email.Intencje Twojego pobytu tu są jasne.
Niestety nie mam możliwości banowania bo poleciałabyś już dawno.
Czy administracja popiera tarota i tego typu bzdety jako terapiÄ™ w ramach pomocy po zdradzie ?
Proszę mi wskazać miejsce, w którym czegoś nie dopilnowałam.Jeśli go nie znajdziesz, to należą mi się przeprosiny, ale tak inteligentna jak Ty osoba, pewnie sama na to wpadnie. rekonstrukcja
Komentarz doklejony:
Nie mam za co Ciebie przepraszać.
Za tendencyjną krytykę, bez podstaw w faktach. Nie bardzo rozumiem, dlaczego nadal jesteś userem, przecież wiesz wszystko najlepiej i masz tak dużo czasu na lustrację całego portalu