| ania33w | 07. Grudzień |
| jarek304 | 07. Grudzień |
| Mar80 | 07. Grudzień |
| vipi | 07. Grudzień |
| justyneczkax | 07. Grudzień |

Witam ....uroczyście oświadczam ze włąsnie potwierdziły sie moje podejrzenia ze jestem zdradzana, pisze w niewiadomum celu , chodze po domu jak obłakana, nie szukam litosci nie szukam niczego chce to po prostu wykrzyczec .....boli , boli bardzo , .....Rok temu miałam podejrzenia i przez rok mnie oszukiwał,a teraz po prostu nakryłam, uwierzcie ze jest intuicja... to sie czuje, a mówiłam , ze jak chce byc wolny niech odejdzie , niech nie szarpie mojego zdrowia , niech nie trace wiare w ludzi , ale zapewniał ze kocha, ze chce dobrze.....mam ochote sie zastrzelic, skoro sie zakochał przeciez mógł odejsc , to zrozumiałe , mi wmawiał cos czego nie było , nie załuje ze byłam wierna i oddana , ale zostałam najwzyczajniej skrzywdzona, wiem ze nie zasłuzyłam na to....
Komentarz doklejony:
I będzie zdradzał, zobacz moją historię i zrozum że może tak być że nie jest to wina kochanki zdradzacza.
Mirabelka,
Cytat
Tak się składa, że prośby i słowa na ogół nie działają.
Masz teraz duże emocje, wykorzystaj je mądrze.
Cytat
Nie wiadomo. Raczej miłość to nie była.
Nie rozpaczaj. Pomyśl co możesz w tej sytuacji zrobić. Nie podejmuj pochopnych decyzji, póki nie będziesz miała pewności czego chcesz.
Ale jedno jest pewne, im większą zadymę zrobisz, nawet sztuczną, tym lepiej.
Mirabelka, zastanów się na ile wiedział i miał świadomość, że Cię krzywdzi. Na ile wolał siebie niż Ciebie.
Cokolwiek nie zrobisz musisz być konsekwentna, zaprocentuje.
To nie jest tak ze ktos zdradza bo jest żle, jest tez tak ze jest zle bo ktos zdradza. I wtedy masz wrazenie ze rozmawiacie innymi jezykami. A mowiliscie w jednym . Nie miał odwagi odejsc , wiem ze oszukiwał tez ta dziewczyne , nawet mi jej zal , ale do mnie powrotu juz nie ma. Podejrzewałam w tamtym roku w lato znalazłam zupełnie przez przypadek w bilingu jakies notoryczne połaczenia. ( Wyjechałam na miesiac wtedy do mojej rodziny) .Pamietam jak mi serce waliło. Przyznał ze taka głupota ze puszczał sygnały ze na zarty ze zaczepiła go , ze załuje ze wie ze moze mnie zranił ect. Starałam się dojrzale podejsc nie chciałam psuc zwiazku, choc dla mnie było to chore.Zadzwoniłam wówczas do niej a ona mnie przeprosiła i powiedziała ze on jej mówił ze bardzo zle mu sie układa itd. To był policzek , nie chciałam go znac nie potrafiłam mu wybaczyc tych słów , pytałam dlaczego???Wybaczyłam wrócił z podkulonym ogonem było iddylicznie, przez 6 miesiecy.Starłam sie zapomniec, nie kontrolowałam.A teraz od trzech miesiecy znowu, widziałam to zachowanie, to bładzenie wzrokiem, ślina mu sie toczyła przez zeby jak kłamał, nie kłocił sie , a ja pytałam prosiłam powiedz co sie miedzy nami dzieje? Szczytem było juz jak najemcy oddali mu klucze od jego marnych 20 m, zaczał tam niby remontowac niby co innego.... a ja czekałam jak nie wyładował sie telefon , to poszedł tam sie przespac po pracy a to stwierdziła ze dziwnie miedzy nami ze moze tam zostanie kilka dni az mi przejdzie....co k... miało mi przejsc?uczucie?kupiłam mu kurtke na jesien i patrze jak wisi nie miał czasu przymierzyc .......nic go nie interesowało
nie wytrzymałam wziełam telefon , a tu prosze kocham cie ect. ta sama dziewczyna, z opisywaniem jak to było romantycznie i jak swiece juz zapalił i czeka na nia....
Sama nie wierze ze to pisze.Wybaczcie mi drodzy forumowicze.
Ludzie najgorsza prawda jest lepsza niz kłamstwo.
Komentarz doklejony:
jeszcze dopiszę, bo Twoja historia z tą powracającą kochanką jest taka podobna do tej z filmu "KOBIETY", obejrzyj sobie. Ja wiele razy oglądałam ten film w cięższych chwilach i bardzo mi to pomagało. Wolałam po raz 10 oglądać film niż dać się namówić na rozmowę z kłamliwym mężem.
Komentarz doklejony:
Co do uczuć, bo na pewno Tobą szarpią " ale ja go kocham", " powinnam słuchać się serca i swoich uczuć"???.... NIE POWINNAŚ. NIE PRÓBUJ WSŁUCHIWAĆ SIĘ W SWOJE UCZUCIA, TO BARDZO NIE UCZCIWI DORADCY I CIĄGLE SIĘ ZMIENIAJĄ. POZWALAMY UCZUCIOM PODEJMOWAĆ NAJWAŻNIEJSZE NASZE DECYZJE TYLKO W KWESTII MAŁŻEŃSTWA I BYCIA Z KIMŚ. KTO POZWOLIŁBY UCZUCIOM DECYDOWAĆ W INNYCH SFERACH ŻYCIA??? CZY W PONIEDZIAŁEK RANO TWOJE UCZUCIA DECYDUJĄ O TYM CZY IŚĆ DO PRACY?? JEŚLI POZWOLIMY BY UCZUCIA KIEROWAŁY NASZYM ŻYCIEM SKOŃCZYMY MARNIE (dowód liczba rozwodów), RZĄDZIĆ MA ROZUM CZYLI JA...(mark gungor)
Zacznij działać racjonalnie, przeanalizuj posty twojego wątku.
Zadbaj o siebie !!! Walczysz ze sobą nie z nim.
Jak go poznałam 4 lata temu byłam młoda wdowa z dwojgiem dzieci . On był rozwodnikiem 11 lat starszym ja 31 on 42.dwa lata temu pobralismy sie . Dzieci nie mamy.
Czytałam historie madzi (on lat 50 szczesliwa wybranka 19)to widzialam troche swoja, z tym opisem zachowan zakochanego fircyka. Najwyraźniej byłam dla niego za stara, bo szczesliwa wybranka ma 23. Hahahaha.....
Smieje sie i płacze, wykorzystał mnie i moje dzieci, pamietam jak trudno było zaakceptoewac i pogodzic wiele sytuacji. Zanim wszystko sie dotarło. Chłopcom nie było łatwo go zaakceptowac . Tylko bawidamek robił mi najwyraźniej wode z mózgu. Wpuściłam go pod swój dach i kochałam jak Pan Bóg stworzył.
Bede z siebie to wyrzucac bo to pomaga.
Bądź silna , jesteś silną babka która wiele przeszła, nie daj się. Myśl o sobie i dzieciach, bo to najcenniejsze co masz.
jakiś czas. Zdrada to pryszcz na ****, zaczyna wychodzić to boli,
jak już wyjdzie ropa, zaczyna się proces gojenia. :cacy
Zobaczysz że większy problem jest z odbiorem tego wszystkiego przez dzieci niż sama zdrada.
Zadbaj o siebie, niech dzieci nie widzą zombi-matki, masz je one Ciebie kochają.
Komentarz doklejony:
Od kiedy d u p a to taki strasznie wielki wulgaryzm ?
Ustal adres tej qrwetty, pozbieraj całą brudną bieliznę, skarpety i resztę garderoby męża. Kup hermetyczny worek i wrzuć całą zawartość do niego (ja poprosiłbym okolicznych meneli o ich "świeżą" bieliznę za tanie wino i zużyte pampersy dla dorosłych z jakiegoś DPS).
Wyślij pakunek jego nowej damie z karteczką że od dziś jego majątek jest do jej dyspozycji.
Trzymaj się dziewczyno, będzie dobrze.
mirabelka trzymaj się dzielnie jasne że zdrada boli to poczucie że ktoś nas wykorzystał , oszukał ale wierz mi dziewczyno dasz radę ..
Też jestem samotną matką z dwójką dzieci....dalej problemy z ex mężem ale wszystko da się ułożyć ..siły wytrwałości życzę .
Masz dzieci masz dla kogo żyć ...nie warto płakać przez kogoś kto nas skrzywdził ...pozdrawiam ciepło
Jesteś chyba bardzo silną kobietą, ktora potrafi zycie zebrać do kupy. Dostaniesz tu wiele cennych rad. Poradzisz sobie:cacy
Najważniejsze żebyś nie dala się temu człowiekowi zmanipulować.
a huśtawkę nastrojów będziesz mieć jeszcze długo, od smiechu aż do wycia z bólu.
Mam ten komfort własnie ze tego ze nie musze przewracac zycia do góry nogami,,, wykopac dziada i tyle.... Problem z głowy.
Bogu dziekuje ze mam prace i moge ogarnac koniec z koncem.Chłopcy sa juz duzi (10 i 12) tak wiec to tez duzy plus . Ja sie nie boje tego ze sobie nie poradze , bo wiem ze poradze, i tak jak napisała Waka lepiej niz z nim, bo chociaz nie bedzie tej hustawki i tej niepewnosci. Gorzej było jak dzieci były malutkie , kiedy za po gazete nie mogłas wyjsc z domu, zeby ich nie zostawiac samych.
Gorzej jest z tym co siedzi w głowie , złosc na siebie " jaka ja byłam głupia" , jak człowiek delikatnie, ematycznie wszystko rozumiał . Cały ten zwiazek kartkuje od poczatku jak ksiazke. To była gra z jego strony, a ze nie dawał rady w zyciu -to odpowiedzialnosc i proza zycia znudziła mu sie.
Mam ochote tak zrobic własnie jak pisze Piotr i działac.
Ale to chyba bez sensu .
W ubiegły piatek podjechał do mnie do pracy , zapytał jak sie czuje , czy mi przeszło , zebysmy normalnie zyli ect.najgorsze jest to ze ja cały czas chciałam normalnie.
Pojechałam po pracy do niego (bo nie było go w domu kilka ostanich dni)pod pretekstem zabrania jakiejs walizki rzekomo potrzebnej .Sprowokowałam rozmowe , zapytałam nieomal płakałam ile czasu to nie wiadomo co ma jeszcze trwac?Pytałam o co tu chodzi? Gdzie on sie podziewa?Nawet już nie wiedziałam jak on pracuje.
A on zebym nie wymyslała itd
Powiedziałam stanowczo pokaz mi telefon , i sama siegnełam to kieszeni troche sie miotał , i mówił ja tak nic nie mam . A jednak nie maiał usunietych tych wyznan. Patrzył na mnie , odjeło mi mowe. Juz po cichu wydusiłam z siebie "do mnie juz nie masz powrotu"Prosił porozmawiajmy.Poprosiłam zeby wniiósł mi torbe do samochodu. Jak sie nachylił to kopnełam go w d... z całej siły.
Wsiadłam i odjechałam , nie odzywa sie od tamtej pory.
W domu zobaczyłam ze paski mi sie od sandałek urwały, szkoda butów , ale kij ... koniec sezonu.
To chyba dobrze ze sie nie odzywa, utwierdza mnie to w przekonaniu , w czym rzecz. Teraz nie płaczę, rzadzi mna wsciekłosć.
Nie wiem co bedzie za chwile.
Nie wiem jak przetrawałam ten okres (szanownego Pana niezdecydowanie)ale dzis dopiero była rozmowa z chłopakami.Młodszy zapytał kiedy bedzie X. Do tej pory to tak sie składało ze wpadał i wypadał , mówiłam ze pracuje ...Ale był na zawołanie . Do zepsutego rowreru , np.(chociaź tolerowałam to ze wzgledu na nich- bo najchetniej bym go.udusiła , za to lawiarnctwo....)
Starszy to nawet miał błysk w oku, jak mu powiedziałam ze X z nami nie bedzie, młodszy odpowiedział" nie wiem" .
Boze to dziecko to moje ksero. Jest takie wrazliwe a ten .... tak nas urobił.
Kopniak byl the best.
Komentarz doklejony:
A na bezsenność :
http://www.youtube.com/watch?v=5QYxuGQMCuU
Oh, baby, any day that your17;re gone away
Itr17;s a beautiful day
Oh, kochanie, każdy dzień, odkąd odeszłeś
To piękny dzień
I tego się trzymajmy
Problem który mi towarzyszy to jest to jak sobie poradzic z poczuciem oszukania i bycia wykorzystanym przez tego złego człowieka.On nie ma zadnej litości, kłamie jak z nut i jest bezkarny . Na domiar tego pierwszy raz dzis maz mojej kolezanki powiedziała i ze widuje go w towrzystwie młodej dziwewczyny.
Wychodzi na to ze ja mam siedziec cicho czuc sie winna nie wiem czemu , a rozwodu z orzeczeniem jego winy tez nie dostane bo jakiez mam dowody .
Meczy mnie to oszukanstwo z jego strony .choc dopatrzyłam sie ze wiele razy mnie oszukiwał kochałąm , wybaczałam nie chciałam w to wierzyc...