| antyjudasz | 13. Październik |
| kitka22 | 13. Październik |
| Agata19851013 | 13. Październik |
| caro | 13. Październik |
| Ilona | 13. Październik |
Julianaempat... | 01:38:12 |
#
poczciwy | 01:49:37 |
Aga104 | 07:52:27 |
Runio | 09:14:00 |
Crusoe | 09:20:48 |
Proszę Was spójrzcie na ten opis i doradzcie co robić.
Historia zaczyna sie 20 lat temu. Poznajemy się na studiach, szczęśliwi i zakochani zamieszkujemy razem. Po trzech latach pobieramy się a w rok po ślubie przychodzi na swiat nasze jedyne dziecko. Mąż pracuje a ja zajmuje się dzieckiem. Gddy nasz synek kończy rok na światło dzienne wychodzi zdrada mojego mężą. Była to kobieta z jego pracy. Zdrada ta na szczęście została przeze mnie w porę wykryta więc nie doszło do kontaktu fizycznego. Zostałam jedynie poraniona emocjonalnie. Lecz słowa, które wtedy usłyszałam mam w pamięci do dzis, o jego wypaleniu i braku uczuć do mnie.
I tak następnych 15 lat żyliśmy sobie szczęsliwie jak mi się naiwnie wydawało. Dwa tygodnie temu dzien jak co dzien jak to mówią. Rano wspólne sniadanie, popołudnie wspólny spacer i ten nieszczęsny wieczór kiedy to przeczytałam email do niej. Kochanką mojego męża okazała się być kobieta z pracy. Mąż przyznał się, że jest z nią od roku. Szok, niedowierzanie, ból, rozpacz. Uprawiał sex ze mną i z nią. Zdzira ta ma męża który się od nie wyprowadził gdy dowiedział się o wszystkim ja również gnoja wyrzuciłam z domu.
Trwam w tym bólu już drugi tydzien i nie dowierzam. W głowie setki pytań bez odpowiedzi i ta rozmowa na koniec mogłaś być sraka owaka to by do tego nie doszło.
Jestem sama na tym swiecie mam tylko siostre w innym miescie więc wsparcia z znikąd. Syn ma 15 lat na dzien dzisiejszy nie chce kontaktu z ojcem.
Kochani prosze doradzcie czy warto sklejać to gówno czy dac sobie spokój?.
Zresztą mąż nie walczy o nas mówi ze daje nam czas na ostudzenie emocji.
Dobrym krokiem było wyrzucenie męża z domu.
Zresztą mąż nie walczy o nas mówi ze daje nam czas na ostudzenie emocji. A to łaskawca, a to, że nie walczy nie rokuje niestety dobrze.
Teraz masz czas na ochłonięcie, zebranie myśli. Dziecko masz duże, więc masz czas dla zrobić również coś dobrego dla siebie.
A czy sklejać- nie wiem, Twój mąż najwyraźniej nie chce, nie zależy mu. Na pewno dostaniesz tutaj wiele rad, ochłoń, czytaj i pisz do nas. Pozdrawiam
Jak jest Twoja sytuacja finansowa, pracujesz ?
Bardzo możliwe, że już wtedy dałaś mu przyzwolenie, pokazałaś, ze pojęczysz i wszystko wraca do normy.
Każdy by myślał, że teraz będzie tak samo. Poza tym nie sadzi, że w tym wieku możesz zechcieć zaczynać nowe życie.
Aż się prosi abyś udowodniła, że jest inaczej bez względu na to czy będziecie razem czy nie. Musi poczuć silną kobietę.
Nie odzywaj się pierwsza jeśli nie musisz, zostaw go na naprawdę długi czas żeby on ochłonął i przemyślał parę rzeczy dotyczących związków, bo to bezczelność przerzucać winę na osobę skrzywdzoną, zero empatii..
On nie ma pojęcia na czym polegają relację w związku i że coś nieodwracalnie zniszczył.
Jeśli nie będzie konsekwencji i edukacji małżonka i powrót do tego samego, to lepiej się rozstać.
Dopiero 2 tygodnie, to daj sobie luz i dużo czasu. O niczym nie decyduj, nie musisz. To jego rola szukać rozwiązań i wykazać zaangażowanie. Im bardziej pokażesz, że jest Ci obojętny tym lepiej...Wykorzystaj ten czas na siebie, tylko Ty się liczysz i dziecko, już nie masz zobowiązań, zwolniono Cię z tego.
Skrupulatnie zbierz dowody zdrady, może skontaktuj się z tym mężem, może coś ma. Oszacuj wszystkie możliwe rozwiązania i wybierz najlepsze. Nie działaj w emocjach, masz dużo czasu.
Życie jest krótkie, szkoda czasu na długie lizanie ran.
Trzymaj się..
Komentarz doklejony:
Yorki nie pracuję, więc sytuację finansową mam tragiczną. Jeżeli chodzi o pierwszą zdradę to on twierdzi, że az za bardzo odpokutował. Moja czujność i nieufność w stosunku do niego poniekąd pchnęła go do drugiej zdrady to są jego słowa.
Zwala wine na mnie ale również przyznaje ze to on odpowiada za tą sytuacje. Mówi, że mnie kocha po czym stwierdza, że już nie ale chciałby się we mnie znów zakochać. Skąd w nim tyle sprzeczności?
Teraz jesteś uzależnioną utrzymanką. Nie dziwne, że jest taki pewny siebie i nic nie musi.
W opcji rozstania, syn powinien z alimentów przeżyć, ale Ty musisz w końcu się usamodzielnić tak czy inaczej.
Czujność i nieufność mogła pchnąć, bo co to za życie.
Ale sam przecież pozbawił się Twojego zaufania na własne życzenie.
Myślał, że potem będzie idylla ? Cienki ten Twój facet.
Z drugiej strony, jeśli postanowiłaś wybaczyć, trzeba było mu zupełnie odpuścić, sam by się lepiej pilnował, a tak widzisz.
Czy byłaś czujna, ufna czy nie nie miało znaczenia, więc po co to było ? Czuć oddech na karku i brak tlenu nie jest fajnie.
Poczytaj forum, sama dojrzej, a potem przyjrzyj się mężowi i małżeństwu. Oceń wszystko obiektywnie, łącznie ze swoim rachunkiem sumienia, takim prawdziwym. Ale to jeszcze nie teraz.
Teraz musisz zapanować nad emocjami.
Zapytaj go czym dla niego jest związek, bliskość, więzi, miłość. Czy wie, że to z powietrza się nie bierze ?
Czy wie jakiej strasznej szkody narobił, że już nigdy nie będzie dla Ciebie tym samym człowiekiem, którym był itd, itd...
On nie wie, co to znaczy kochać..;..podejrzewam, że dla niego to czuć podniecenie lub euforię..., a może przywiązanie ?...
Sama zastanów się czym jest dla Ciebie miłość, co w związku jest dla Ciebie najważniejsze ?
jedna szansa była
A powód zawsze jakiś by się znalazł żeby zdradzić ...
Masz dwie ręce nie masz stu lat , bierz się za szukanie pracy (moga podpowiedzieć jak
Syn się określił , Ty czas najwyższy żebyś w końcu dopuściła rozum do głosu
Po lodzie też człowiek lubi się ślizgac , tyle że na cienki lód nie wlezie
TY chcesz czego ?
Pomyśl o tym
Z tego co pamiętam to jest to wolne od opłat.
Facet chce się poprostu ustawić, ale czy zmienić watpię. Oprócz zwalania częsci winy na Ciebie nie robi nic co by wskazywało ze mu na Was zalezy bo jemu prawdopodobnie nie zalezy na Tobie i synu, jemu zalezy na tym co Wy mu dajecie. To któś kto potrzebuje domu, zony, dzieci po to by mieć z zyciu bezpieczna przystań natomiast życie emocjonalne prowadzi na zewnatrz. Nie bedzie ta pani to będzie inna. Tym bardziej, że nie jest powiedziane iż to jego pierwszy wyskok, skoro przy Twojej czujności tak dobrze się kamuflował przez rok.
Już tylko mała cząstka mojego serca go wciąż kocha, ale rozum bierze powoli górę.
Pozdrawiam mocno Was i jeszcze raz dziękuje.
P.s.masz bardzo mądrego syna i bardziej dojrzałego od swojego ojca :tak_trzymaj
Dzisiaj mija miesiąc od tego feralnego dnia w którym dowiedziałam się ze mąż mnie zdradza. Sprawa na dzisiaj wygląda tak, mąż mieszka w hotelu .Kontaktujemy się tel. rozmowy te bywają dla mnie bardzo trudne. Staram się dowiedzieć dlaczego to się stało, czy faktycznie jakbym była szczuplejsza, miała prace a nie siedziała zgniuśniała w dom to do zdrady by może nie doszło jak twierdzi mój mąż. Jednocześnie twierdzi że wina jego jest bezsprzeczna.
Czy faktycznie jeżeli byłabym zaradniejsza , szuplejsza , uśmiechnięta, nienarzekająca to do zdrady by nie doszło?
Mąż prosi o szanse dla nas. Chce udowodnić, że te 20 lat to nie był przypadek, chciałby zacząć budować wszystko od zera. Mówi, że chciałby wydobyć te resztki uczucia do mnie z dna swojego serca. Boli mnie to, bo ja chciałabym być dla niego wszystkim a nie resztkami uczucia.
Myślicie, że w mojej sytuacji nie byłby ryzykowny powrót?.
Boje się, że nie udzwigne tematu on zresztą też sie obawia, mojej podejrzliwości, wracania do tematu czy wywlekaniu go w kłótniach.
Powiedzcie proszę co o tym myślicie?
Jakbyś pracowała to usłyszałabyś zarzut , że czuł się zaniedbywany.
On przerzuca winę na Ciebie bo w ten sposób nie musi się tłumaczyć.
Moim zdaniem to co wiesz to niewielka część.
Jak on Ciebie zręcznie sobie ustawia.Wie ,że go kochasz i wie ,że chciałabyś aby to uczucie odwzajemniał.I daje Ci szansę , ale oczywiście musisz spełnić pewne warunki.
Nie chce mu się mieszkać w hotelu - bo w domu miał pełen serwis, no prawie pełen bo sex miał na mieście.
To co mówi to manipulacja.
Cytat
To manipulant.Ustawia Ciebie w narożniku - masz spełnić takie warunki i może wtedy łaskawie się zastanowi.Masz prawo do robienia mu piekła codziennie .Jak każesz mu wyskoczyć przez okno-mam nadzieję ,że nie mieszkacie na parterze
Nie wiem czy jesteś w stanie usamodzielnić się finansowo.
Nie wiem czy masz wystarczające dowody ,żeby uzyskać rozwód z jego winy.W każdym razie to powinno być Twoim celem , a nie rozważanie tego to co on powiedział.
To co on mówi nie jest istotne - kłamie , zataja prawdę i manipuluje.
Najlepsze co możesz zrobić - pozbyć się tego człowieka z włąsnego życia.
Komentarze Wasze są bardzo cenne dla mnie. Bardzo Wam dziękuje. Pozdrawiam serdecznie. Teraz się pogłaskam może zrobi mi się lżej:cacy:cacy:cacy:cacy:cacy:cacy:cacy:cacy:cacy:cacy:cacy chociaż wolałabym żeby jakis wartościowy facet mnie wygłaskał nie tylko po głowie
A Ty Potargana nie jesteś idealem. No bo idealna żona to olśniewająca piękność, pracująca, perfekcyjna pani domu, wspaniala matka dla Waszego dziecka, a w lóżku zawsze jest ****iście, zawsze uśmiechnieta, nigdy nie jesteś zmęczona, nigdy nie narzekarz. No i oczywiście sie nie starzejesz, to jest niedopuszczalne.
Czy nie widzisz w tym absurdu?
Powiedz mężowi że za dużo się bajek naoglądal.
Potargana Ty nie jesteś gotowa na jego powrót, a on niczego nie żaluje, stawia dla Ciebie dodatkowe warunki.
Powinien wrócić na kolanach, mówić że Cię kocha, że nigdy więcej Cię nie zawiedzie i blagać o powrót.
Może zastanów się nad duższą separacją np. pól roku, tak abyś odzyskala pewność siebie, abyś poczula że jesteś wartościową kobietą. Wykrzystaj czas bez męża i skup się tylko i wylącznie na sobie. Jak kocha to poczeka, a jak nie to chyba lepiej pozbyć się takiego patalacha.
Póki on nie pokocha, nie zatęskni do Ciebie jako czlowieka, Twojego usmiechu, spojrzenia nic się nie zmieni.
Czy tobie przeszkadza że twoj mąz posiwial , ma więcej zmarszczek? domyslam się ze nie, ze wogóle na co dzień nad tym się nie zastanawiasz..
Twoja nadwaga lub niedowaga nie ma znaczenia. Każdemu coś tam się podoba w swoim partnerze. wrazliwość, usmiech, wlosy, dobre obiadki..Tak naprawdę to nie ma ludzi nieatrakcyjnych bo ludzie uznawani w ogóle za mało urodziwych, za chudych czy grubych nie mieli by szans na zwiazek i rodzinę a przeciez tak nie jest.
Daj sobie czas. Sluchaj tego co mowi, także miedzy wierszami. Nie komentuj bo się dostosuje i uslyszysz co będziesz chciała, tylko że to nie będzie prawda.