

| Veles72 | 15. Styczeń |
| Mocia007 | 15. Styczeń |
| adik84tychy | 15. Styczeń |
| damian | 15. Styczeń |
| opolanka32 | 15. Styczeń |
NieOddycham | 00:18:36 |
JamesTon | 00:45:50 |
Landexpzglosy | 01:37:40 |
PS | 09:36:39 |
Anetastp | 10:05:03 |

Witam. Mam takie retoryczne, śmieszne pytanie. Kiedy byłam ostatnio w szpitalu na poważnej dla mnie operacji, mój mąż wypisywał do jednej Grażynki z okolic naszego miejsca zamieszkania i umawiał się z nią na sex. Kiedy znalazłam te eski w starym jego telefonie, który osobiście mi dał (mój skradziono) (i chyba zapomniał to wykasować!!!) na pytanie o wyjaśnienia, najpierw tłumaczył, że wcześniej ten tel miał kto inny (jednakże faktem jest, że było to niedawno, bo 5.08., tel ten miał tylko mąż i na dodatek tego dnia ja do niego pisałam eski na ten właśnie numer tel). Na drugi dzień kiedy prosiłam o wyjaśnienia powiedział mi, że tak pisał, ale nic więcej. Treść tych esek była mniej więcej taka: "No chcesz się spotkać, czy nie?", "To jak bzykamy się?". Odpowiedź z drugiej strony, mego męża brzmiała: "Tak."
Czasem płaczę i jest mi przykro, ale to nie pierwszy raz z jego strony. Pytanie to czy to zdrada, czy jeszcze nie, bo mój mąż uważa, że nie. Piszcie/ Ja osobiście uważam, że tak i, że to podłe.......
To się przyda jeśli masz dziecko i zależy ci na alimentach.
On to wie najlepiej!!! To z Ciebie robi głupa. Przecież masz jasno napisane w sms że umawiał sie na sex, wiec na pewno skorzystał, odwiedził latawice, wybzykał i wrócił do Ciebie.
Co to za ciemnote wciska że to tylko takie pisanie?!!!
Czemu Ty to łykasz? Czemu skupiasz sie na polemice z niewiernym zamiast zastanowić sie co dalej? Może kopnełabyś go wreszcie w tyłek, po co Ty z nim rozmawiasz na takim poziomie?
Zbieraj dowody zdrady, jemu nic nie mów, nie pokazuj mu tego forum, kopa w tyłek i tyle.
Komentarz doklejony:
Okej Waka. Nie pozostaję bierna. Działam. Nie zgadzam się na taki los i się z nim nie pogodziłam. Wiem, że zasługuję na kogoś lepszego. Nie wiem dlaczego uważacie, że zgadzam się na taki stan rzeczy i nic nie robię. Ale okej.
Komentarz doklejony:
Wiem, że na takie pouczenia jest już tu za późno, ale takie wÅ‚aÅ›nie przykÅ‚ady, jak twoje tylko utwierdzajÄ… mnie w przekonaniu, że kobieta powinna tak soba kierować, by nigdy nie być zależnÄ… od żadnego faceta. Ja zostaÅ‚am nauczona takiego myslenia przez swojÄ… mamÄ™, przez ojca też zresztÄ…, oboje wyksztaÅ‚cili mnie odpoiwednio i wkÅ‚adali mi do gÅ‚owy pewne rzeczy. DziÄ™ki temu jakos tak pokierowaÅ‚am swoim losem, że akurat w sprawach bytowych zawsze byÅ‚am i jestem bardzo niezalezna, ina sprawÄ… jest , że wpakowaÅ‚am siÄ™ w tolsyk, no ale cóż, kazdy ma jakÄ…Å› wstydliwÄ… plamÄ™ w życiorysie. Mam dorosłą corkÄ™ i też ucze jÄ… intensywnie, jakich zaleznoÅ›ci powinna unikać w życiu jak ognia, ksztaÅ‚cÄ™ jÄ…, zabezpieczam bytowo i wkÅ‚adam Å‚opatÄ… do gÅ‚owy rózne rzeczy, raz sÅ‚ucha mnie uwaznie, innym razem toczy szerokie dyskusje, ale generalnie coÅ› tam w jej gÅ‚owinie zawsze posiejÄ™. dla Ciebie jest oczywiÅ›cie za þóźno na takie pouczenia- strasznie mi przykro, bÄ™dÄ…c na Twoim miejscu na pewno robiÅ‚abym wszystko, żeby poodcinać wszystkie łączÄ…ce mnie z kimÅ› bytowe zaleznoÅ›ci.
Komentarz doklejony:
Byłam niezależna, dopóki choroba nie postąpiła. :-(