Julianaempat... | ![]() |
Kakua | 00:11:12 |
Krz 78 | 00:30:31 |
NieOddycham | 00:51:15 |
DanielInfug | 04:41:50 |
Czesc. jestem mężatką od 4,5 roku. wyszlam mlodo za maz bo mialam niespelna 18 lat. pierwszy rok mojego małżęństwa wydawałby sie ok ale juz wtedy widzialam pewne oznaki ze przestalam sie liczyc dla mojego męża. nie chcial mnie dopuszczac do pieniedzy, nie chcial zebytm robila prawo jazdy, zebym poszla dalej do szkoly itp.Przez ten caly rok mieszkalismy z moimi rodzicami ale nie dogadywalismy sie z nimi. Zwłaszcza moj maz. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze gra w automaty mojego męza. przyznak mi sie do tego ze lubi zagrac ale nie sadzilam ze to ma takie szerokie pole manewru z jego strony.moim bledem bylo to ze krylam go przed wszystkimi. wkoncu po roku czasu wyprowadzilismy sie na wynajem w jego rodzinne strony i tam zaczal sie koszmar dla mnie.moj maz zaczal chodzic pod sklep do swoich kolegow. wyjezdzal rano o 8 do pracy konczyl ja o 18 wiec teoretycznie powinien byc o 18.30 w domu a on wracal okolo 20 czesto i pozniej. dom byl poprostu dla niego jak hotel.wiele razy orobowalam z nim rozmawiac a tym czemu nie chce z nami przebywac w domu. czemu traktuje nas jak wrogow, czemu o niczym z nami nie rozmawia i bie chce spedzac z nami czasu. kiedy przychodzila niedziela to ja sama z synem wychodzilam na spacer, lody, basen i wszystko inne. poprostu sama.wtedy nie rozumialam tego wszystkiego co sie dzieje. ale on ciagkle zapewnial mnie ze mnie kocha a ja slepo i bezgranicznie wierzyklam mu az do kolejnego razu kiedy poszedl pod sklep,wrtacal pozniej z pracy albo wolal caly dzien ogladac tv niz spedzic odrobine czasu z nami.byl moment kiedy poczulam ze jest ktos jeszcze w naszym zyciu ale wtedy maz wszystjkiego sie wyparl i jakis czas opozniej zaczal sie zmaieniac. ale bardzo powoli.dla mojego meza nigdy tak naprawde sie nie liczylam teraz to widze i kiedy mu to mowie on nie zaprzecza a jesli juz to bardzo tak niezdarnie sie wymiguje od powracania do tego okresu. kiedy jakies 2 miesiace temu bylam juz na tyle wyczerpana tym wszystkim ze postanowilam to zakonczyc i wyprowadzic sie na dobre to on nagle uswiadamia sobie jak bardzo mni9e kocha.w calym natloku tych emiocji przyznaje mi sie ze byla w jego zyciu przyjaciolka ktora kazala zostawic mu zone i dziecko bo jest przemilym czlowiekiem. ale on twierdzi ze nic miedzy nimi nie bylo.teraz kiedy pyrtam chociazby o miejscowosc z jakiej ona pochodzi omija ten temat, bardzo sie tym denerwuje i mowi ze to temat zamkniety. jak mam z nim rozmawiac zeby wyciagnac jak najwiecej informacji od niego??jest wogole moliwe ze dojde prawdy po 3 latach>??? oczywiscie sama probuje go najpierw szantazowac ze dojde sama prawdy chocbym miala isc d samego orezesa firmy w ktorej pracuje bo ta jego przyjaciolkqa prawdopodobnie byla na stazu u niego w oddziale. mam tez podejrzenia ze moze byc to dziewczyna z jego rodzinnej miejscowosci tam gdzie mieszkalismy po przeprowadzce. ta historia zawiera wiele innych istotnych szczegolow ktorych nie jestem w stanie opowiedziec bo jest tego za dyzo.prosze o jaks pomoc.
kontrola komórki lapka
Jak się do tego dobrac podpowiedzą na pewno nasi koledzy ( Panowie kieruję do Was mój szczerbaty uśmiech )
Na ile jestes uzalezniona od męza ?
Zajrzyj na blog moje dwie glowy i inne podobne , toksyczne związki
Nie wierz mężowi ale też jeżeli coś znajdziesz nie mów mu o tym
jak znajdziesz zabezpiecz dowody
poczytaj koniecznie o takich manipulantach jak Twój mąz , psycholog też wskazany w walce z "niewiadomoczym "
Swoja drogą jakis wysyp tu nastąpił , po raz chyba 10 w ciągu 2 tyg w róznych wątkach pisze prawie to samo:szoook:szoook
Opisz jak wygląda Wasza sytuacja finansowa , czy w razie czego jesteś w stanie sam się utrzymac ( nie całkiem sama ale z alimentami od męza )
No i co zrobisz jak zdrada potwierdzi się a obietnice męza będą tylko psutymi słowami ?
najgorsze jest to ze na ta chwile chce odejsc od niego moze nie tyle chce co bardzo biore to pod uwage ale nie wiem czy jestem w stanie odebrac dziecku ojca i czy ja sama nie zatesknie za nim za kilka miesiecy.
Komentarz doklejony:
odnosnie Twojego pytania Fenix czy am sobie rade sama finansowo to tak. teraz pracuje na pelny etat pozatym mam jeszcze rodzicow ale z nimi zycia po ewentualnym rozwodzie nie bede miec wiec predzej czy pozniejj bede szukala czegos do wynajecia.
Przeczytaj swój post jeszcze raz - znajdujemy takie smaczki jak: gra na automatach, czyli przepuszczanie waszej kasy na hazard.
Następnie spędzanie czasu z kolegami, spędzanie czasu poza domem niewiadomo z kim, traktowanie domu jak hotel.
I co najwazniejsze PRZYJACIÓŁKA- jakoś jestem wyczulon na to słowo, zwłaszcza na takie przyjaciółki które mieszają w czyimś zyciu. Jakoś w głowie mi się nie mieści, żeby mój partner omawiał nasze problemy z obcą kobietą i to taką która sama ma na niego ochotę i doradza porzucenie rodziny.
Jezeli chcesz znać prawdę- współpracownicy będą go na pewno chronić, zrób to co radzi Ci Fenix.
wiec o kazdej kolejnej sytuacji mu mowilam ale czy to js jestem jakas inna czy co??bo ja nie wytrzymalabym wiedzac ze moja kolezanka dobiera sie do mojego meza
Komentarz doklejony:
do lisbet
nie sadze zeby teraz mnie zdradzal. w pierwszym wpiseie wyjasnilam ze ma podejrzenia co do jego zdrady ale sprzed dwoch laty
Komentarz doklejony:
*ze mam podejrzenia co do jego zdrady wprzed 2 lat
jest tego tak duzo. jeslin nie chcesz poswiecac mi czasu to przeciez nic na sile. chcialam to zobrazowac pokolei jak to wyglada.
Komentarz doklejony:
czas a nie czad- te moje literówki
Pojawił się facet jakis tam ... co was łaczy czy łączyło nie wazne
on tez powiedział to co my uporządkuj swoje życie
Pomoc otrzymałas od rodziców , każda rzecz odrzucasz
To że synek trzyma CIe przy męzu to oszustwo oszukujesz sama siebie
Z synkiem mąz może sie spotykać nawet jak nie będziecie razem
Przyznaj się sama przed sobą co Cie trzyma przy męzu
do WAKA: nie gniewam sie na nikogo. rozumiem ze to wszystko jest ciezko poukladac w jedna calosc ale rownie ciezko mi jest to wszystko opisac.ja nawet chcialam isc na terapie
ale moj maz nie chce
rozwazam indywidualne spotkania z psychologiem