

| Veles72 | 15. Styczeń |
| Mocia007 | 15. Styczeń |
| adik84tychy | 15. Styczeń |
| damian | 15. Styczeń |
| opolanka32 | 15. Styczeń |
Landexpzglosy | 03:57:13 |
JamesTon | 06:53:48 |
PS | 07:57:02 |
Anetastp | 08:25:26 |
Julianaempat... | 08:29:30 |

Witam
W sumie to nie wiem od czego zacząć... Jestem w związku małżeńskim 6 lat i mamy wspaniałego synka i rok temu zdecydowaliśmy się na przeprowadzkę do Poznania z drugiego końca kraju z małego miasta, bo u nas kiepsko z pracą i spłacanie różnych zobowiązań nie przychodziło nam łatwo. Najpierw ja znalazłem pracę i po jakichś 4 miesiącach przyjechała do Mnie Żona. Z początku mieszkaliśmy w tanim hoteliku pracowniczym, żeby było taniej. Ja nieźle zarabiałem i w końcu i żona znalazła jakąś pracę, choć niezbyt dobrze płatną. Nasz synek został u Rodziców i w miarę możliwości staraliśmy się często dzwonić i jeździć do niego. Poznaliśmy tu paru znajomych i jeden czasem do nas wpadał z wizytą. Żona mówiła, że jest gejem, bo nawet troszkę na takiego wyglądał, choć oczywiście pozory mylą. Mniej więcej w kwietniu ów znajomy jechał niby w związku z pracą w nasze rodzinne strony, więc żona powiedziała, że chętnie się z nim zabierze to zaoszczędzi na bilecie bo nam się mimo wszystko nie przelewało. Nie miałem nic przeciwko, bo nic nie wskazywało, że coś ich łączy oprócz przyjaźni. Po powrocie zaczęło się między nami psuć, bo w jej pracy nie było zbyt dobrej atmosfery i szukała innej, choć niektóre oferty były po prostu oszustwami, żeby złapać darmową siłę roboczą lub też warunki umowy końcowej nie zgadzały się z wcześniejszymi ustaleniami, także sytuacja stawała się niezbyt przyjemna, bo z jednej pensji to jakoś wychodziliśmy na zero, ale o sprowadzeniu dziecka to mowy być nie mogło. Znalazła ogłoszenie w sprawie pracy w położonym nieopodal Swarzędzu. Wynajęliśmy mieszkanie w Poznaniu, żeby w miarę możliwości szybko sprowadzić synka, bo hotelik to nie odpowiednie miejsce dla Niego. Z początku jeździła tam i pracowała niby z koleżanką z poprzedniej firmy, która zresztą mieszka w tym mieście, na okres próbny następnie miała dostać już normalną umowę, nie wypytywałem się dokładnie o tą pracę, wiedziałem, tylko, że to jakiś butik z odzieżą i tyle. Nie chciałem sobie robić nadziei, że w końcu będzie dobrze, a wyjdzie jak zawsze, że praca będzie do niczego i Żona nie będzie z niej zadowolona. Wzięła sporo swoich rzeczy, lecz to mnie nie dziwiło z początku, bo musiała mieć przecież w co się przebrać. Zawsze często dzwoniła i pisała jak miała przerwę i mówiła co tak akurat mają do roboty i jak przebiega jej dzień w pracy czy też jak kończyła pracę i zostawała na noc u tej koleżanki, przynajmniej tak twierdziła, lecz od połowy czerwca kontakt się urwał i nie odpowiadała na telefony i sms. Zaniepokojony zgłosiłem zaginięcie na Policję. Musiałem złożyć zeznania choć nie były one zbyt wyczerpujące. To policji udało się ją dość szybko znaleźć. Lecz policjanci zadzwonili i powiedzieli, że podpisała oświadczenie, że nie życzy sobie żeby ktoś wiedział, gdzie ona się znajduje. Wtedy byłem praktycznie pewny, że z kimś musiała się spotykać w międzyczasie. Okazało się, że nie mieszkała u tej koleżanki, tylko z tym naszym Znajomym. Byłem załamany i zdruzgotany. Nie wiedziałem co mam robić, bo przez nasze duże problemy finansowe nie było dobrze z naszym związkiem. Choć ja czułem, że coś jest nie tak, bo nie okazywała mi tyle czułości i miłości co wcześniej. Nie chciała rozmawiać praktycznie w ogóle o naszych problemach i ucinała wszelkie próby kontaktu. Po jej odnalezieniu i telefonie od policjantów Ja i Jej Rodzina, która też się o nią martwiła byliśmy pewnie, że to już koniec z Nami. Bo moja siostrzenica z którą miała dobry kontakt zawsze, zwierzyła się, że z tym chłopakiem zaczęło łączyć ja coś więcej niż przyjaźń. Lecz następnego dnia dostałem od Niej smsa, że Przeprasza, że nie pisała, ale miała dużo pracy i to dlatego. A mieszkała u niego bo wyprowadził się od rodziców i pomagała mu się urządzić i nic poza tym. Czuje się dobrze, żebym się nie martwił i zadzwoni później. Później przyjechała do mieszkania. Rozmawialiśmy Szczerze jak nigdy, kochaliśmy się i pytałem się jej o tego Chłopaka, lecz mówiła, że nic jej z nim nie łączy oprócz przyjaźni, późno w nocy dostała sms, zobaczyłem, że to Od niego no i przeczytałem, a tam coś takiego, że dała mu wiele do myślenia i czy go kocha. Zapytałem się jej o to a ona powiedziała, że może jest pijany czy się pomylił. Rano w sobotę było wszystko w porządku, miała jechać do pracy. Normalnie wyszedłem do pracy powiedziała, że mnie kocha... Zapytałem się co tam u niej przez sms, jak byłem w pracy. Napisała, że tego chłopaka nie będzie sie z tym chłopakiem widzieć przez 5 dni, bo po pracy wróci do rodziców, żeby się nie denerwowała i mogła zabrać swoje rzeczy w spokoju i, że nie chciał jej uraźić i przeprasza ją za sms. Ostatni sms dostałem od niej w poniedziałek, że skoro nie będzie mieć za co przyjeżdżać do i z pracy to zostaje do czwartku bo ma dostać wypłatę i wziąć urlop, żebyśmy mogli jechać po dziecko. Pisałem do niej i dzwoniłem, bo denerwowałem się, że coś się stało. I pojechałem sam do dziecka, bo obiecałem mu, że Ja lub Mama przyjedziemy do Niego. Jak wyjeżdżałem do Teściów to postanowiliśmy, że zostanie jeszcze u nich póki nie wyjaśnią się nasze sprawy z Żoną. Lecz od Niedzieli, kiedy wyjeżdżałem do telefon był już wyłączony. Od tamtej pory minął miesiąc. I ani widu a słychu. Będąc w swoim rodzinnym mieście usłyszałem od znajomych jak to moja żona chodziła z obcym facetem i zachowywała się jak zakochana, aż byli zdziwieni jej zachowaniem bo myśleli, że jesteśmy razem. Widać ten jej romans trwał już od paru miesięcy i po prostu mnie okłamywała i zdradzała z Nim. Mówiąc, że nic ich nie łączy i chce by było dobrze między nami oraz chce, żebyśmy tworzyli razem z naszym Synkiem Rodzinę. Teraz nie mam już żadnych złudzeń co do tego jak mnie oszukiwała przez ten czas. Lecz nie mogę uwierzyć w to jak można tak kłamać i grać na dwie strony. Ostatnio dostałem od znajomego link na Facebooku gdzie jest Ona i On w jakimś Clubie siedzą sobie objęci i pozują do zdjęcia. Po prostu Ona była i jest Moją pierwszą Kobietą i Miłością Mojego Życia. Czasem lubiła sobie popisać o seksie na czatach, gg czy skype. I to z jakimiś facetami, trochę się o to wkurzałem, bo uważam takie coś za coś niewłaściwego skoro jest się w związku. Mówiła, że to, tylko taki pisanie żebym się nie przejmował i pousuwała niby większość kont. Miałem złudną nadzieję, że chociaż odezwie się i powie mi o wszystkim szczerze, lecz niestety do tej pory się nie odezwała. Przez to jej porzucenie mnie nie spłaciłem paru rachunków, bo mi po prostu nie starczyło na wszystko i narosło tego sporo. Cały czas, tylko ktoś dzwoni i pyta się kiedy poprzednia jakaś rata poprzednia będzie zapłacona... Ale nie jestem w stanie o tym zbytnio myśleć. Wciąż mam przed oczami Ją i Jego jak żyją sobie jak Rodzina, podczas gdy naszą dosłownie Zniszczyli bez żadnych skrupułów... Nie chce mi się bez niej żyć i gdyby nie dziecko to bym To dawno zrobił... Nie mogę jej wybaczyć tego, że nawet do Synka do Swoich Rodziców nie zadzwoni, nie zapytaj co u niego. Jakby ten Chłopak był ważniejszy nawet od Niego. Może poradzicie co teraz zrobić... W sumie różne myśli mi się kłębią po głowie i nic mi się nie chce. Ja starałem się być dobrym mężem i ojcem. Żeby chociaż chciała szczerze rozmawiać o naszych problemach, to co innego, ale samemu to przecież nic bym nie zdziałał. Żeby chociaż normalnie powiedziała, że Zakochała się w Nim i z nim chce być jakoś normalnie to bym jeszcze mógł zrozumieć można by było jakoś normalnie się rozstać a nie tak, że jest niby Ok, a tu nagle zero kontaktu. Jakby całe 6 lat naszego małżeństwa nie istniało i Ja i Nasz Syn nic dla niej nie znaczyliśmy. Nie potrafię tego zrozumieć... Najbardziej mi szkoda naszego Dziecka, że tak się stało nawet nie wiem jak mu o tym powiedzieć... Co radzicie w takiej sytuacji zrobić, nie chciałbym się rozwodzić, ale to chyba jedyne rozwiązanie? Samobójstwo też nie jest rozwiązaniem, choć często o tym myślę, lecz nie chcę krzywdzić Synka, bo on mi tylko został... Tylko to trzyma mnie przy życiu jakoś... Choć ledwo daję radę.
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi!
Dowody, pozew i rozwód oraz pozbawienie władzy rodzicielskiej.
Rozpocząć nowe życie ale z dala od niej.
To ma być twarde rozstanie, żadnych przeprosin z jej strony...
ona ma pana za durnia... Nie daj siÄ™ pan i tyle. Chro pan siebie i syna.
Krótko mówiąc, Bóg z panem(i synem) a ch... z nią...
Niech nawet nie przychodzą Ci do głowy jakieś destrukcyjne myśli. Masz SYNA i to on jest teraz dla Ciebie najważniejszy.
Żonka najwidoczniej od Ciebie odpłynęła i generalnie po tych numerach to co by nie było, w obecnej chwili nie jest dla Ciebie partnerem do rozmowy.
Z tego co widać to na ten moment ona już dokonała wyboru i wygląda to na porzucenie rodziny.
To co moim zdaniem powinieneś zrobić to przede wszystkim ogarnąć siebie i troszczyć się o syna.
Z tego co piszesz masz dowody niewierności żonki - zeznania znajomych, fotki z sieci, skontaktuj się z prawnikiem i niech Cię poprowadzi od tej strony tj. złożenie pozwu z orzeczeniem o winie.
Przed żonką i otoczeniem NIE ZDRADZAJ SIĘ ze swoimi ruchami, jeśli to możliwe to zbieraj dowody.
A co do twojego stanu to radzę Ci kontakt z psychiatrą - wyciszy Cię trochę i nie pozbawi racjonalnego myślenia.
Osobiście odradzam psychologa - gadaniem nic sobie nie pomożesz, Ty w tej chwili przeżywasz żałobę po żonie i z własnego doświadczenia wiem że dobrze mieć wsparcie by organizm nie odmówił posłuszeństwa.
Trzymaj się chłopie
Komentarz doklejony:
Aha i jak co to wal ze wszystkimi wątpliwościami tutaj, jest tu wiele osób które to co Ty przeżywasz teraz mają już za sobą i potrafią rozsądnie doradzić.
Ona ma kochanka i to właśnie z nim planuje albo nie planuje (taka kobieta będzie sprzedawała Ci na każdym kroku sprzeczne informacje, nigdy nie będziesz wiedział na czym dokładnie stoisz) wspolne zycie. Rozumiem, że jest Ci przykro, że bardzo cierpisz, ale pomyśl realnie. Jakiś facet włazi w czyjeś małżeństwo. Jak sądzisz ile jest wart ktoś taki? Za chwilę kopnie Twoją żonę, wiesz w co i nawet się nie obejrzy, ona nie zna życia, skoro wierzy takiemu człowiekowi, prędzej czy później przekona się dla kogo rozwaliła rodzinę, księcia z bajki nie złapała, tylko zwykłe barachło. Tym się jednak nie matrw, bo to jej zycie i jej wybór. Ty martw się teraz tylko o siebie i swoje dziecko. nie dopuść do tego, by ta zgniła para miała u siebie dziecko, bo będzie ono wychowywane w brudzie.
Napisałeś też, że Twoja zona już wcześniej zajmowała się łapaniem innych chłopów, a Ty patrzyłeś na to troszkę przez palce- no widzisz, to taki typ kobiety, nic z tym nie zrobisz, ona całe zycie, obojętne z kim będzie, zawsze będzie chodziła na boki- to nie jest porządna kobieta, tylko zwykła latawica, są takie kobiety, a Ty niestety związałeś się z jedną z nich. Z tą kobietą niczego się nie dorobisz, nie bierz z nią żadnych kredytów, niczego nie planuj, bo ona nie maa w głowie rodziny i dbania o dom, ją obchdzą tylko chłopy, im więcej, tym lepiej. Z takimi ludźmi sprawdza się powiedzenie, że lepiej jest z mądrym zgubić, nim z głupim znaleźć.
Jak najszybciej wyjdź z tego bagna, nie paplaj się jej o swoich zamiarach, nie wydzwaniaj do niej, tylko rób swoje, powoli i bardzo sprytnie. Tamtych dwoje bardzo do siebie pasuje, nawzajem będą robić się w konia, usuń dziecko od wpływu tych ludzi. Trzymaj się, nie jesteś pierwszy ani ostatni, któremu trafiła się pospolita lafirynda.
Cytat
oni nie zyją jak rodzina bo tacy ludzie nie potrafia zbudować ani związku ani stworzyć normalnej rodziny. Twoja zona rodzine już miała i co?
Twoja zona to ani materiał na zonę a tym bardziej na matkę.
Moja rada jest podobna jw dla swojego i dziecka dobra zacznij zycie bez niej. Chyba jesteś mlodym czlowiekiem więc zycie sobie ułozysz. Jak sobie wyobrażasz klejne dziesiatki lat z kobietą ktora na starcie szuka wrażeń w flirtach internetowych, porzuca rodzinę.
Co będziesz mowil dziecku gdy mamusia po raz kolejny zniknie? masz zamiar go okłamywać ? sam zyć z kolejną i kolejna nadzieją że wróci?
Jest kompletnie nieodpowiedzialna i nie stabilna.
I pamietaj, to nie w Tobie jest problem i to nie Twoja wina, to żona jest jednym wielkim problemem.
trzymaj się.... wiem jakie to trudne..... ja żyję w matni od października 2012, mój mąż po kilku miesiacach potajemnych spotkań z kochanką stwierdził ze to z nia chce być i złozył pozew o rozwód, wypisując w nim brednie i kłamstwa..... nie potrafie sie od niego odciąć i zapomnieć i to jest wlasnie moj bład..... bo ciagle tym zyję..... to co mogę Ci radzić to złóż pozew o rozwod z orzekaniem o jej winie za nim ona złozy swój, w którym to Ciebie obwini za wszystko... tak jak było to w moim przypadku...... i żyj masz dla kogo żyć....
Witaj Maxx81
Ulokowałeś uczucia w osobie, która na to nigdy nie zasługiwała. Zdrada to jednak nie koniec świata. Potraktuj to co się stało jako szansę. Szansę na ułożenie sobie życia z kimś, kto na Twoją miłość zasłużył. Wydaje się to teraz Tobie nierealnym ale jesteś młodym przyzwoitym facetem i na pewno uda się.
Bo chcieć to znaczy móc! Nigdy nie czyń priorytetu z kogoś dla kogo stałeś się tylko opcją!
Pamietaj- o miłość się nie blaga!
Nie szukaj odpowiedzi dlaczego!? Bo jest banalnie prosta. Bo tego chciała, a Ciebie, Twoje uczucia ma głęboko w czterech literach i tyle.
Skup się wyłącznie na sobie i dziecku.
Od teraz, now:
- nie dzwoń, nie proś, nie błagaj. Nie kontaktuj się z nią, nie odbieraj telefonów od niej. Całkowite odcięcie!
- Masz dowody jej zdrady, dobrze je zabezpiecz i powiel. Przechowuj je tak aby ona nie miala do nich dostępu!
- wszystkie dowody jakie masz skknsultuj z prawnikiem. ...
- masz działać stanowczo i konsekwentnie. .
- nie mów jej nic co na nią masz ani co masz zamiar zrobić. Pełna przezroczystość.
-skladaj pozew o rozwód z orzeczeniem o jej winie. Bądź w tej sprawie bezkompromisowy abyś w przyszłości nie musiał łożyć na utrzymanie swojej latawicy. ...
Maxx- wyłącz emocje i uczucia do niej. Bo ona Ciebie nie kocha i obawiam się, ze nigdy nie kochała.
Masz sie stać zimnym, wyrachowanym i konsekwentnym w tym co robisz facetem. ...
Ratuj siebie i dziecko.
Im szybciej siÄ™ ogarniesz tym lepiej dla Ciebie i Twojego dziecka.
Nie walcz o nią ani o małżeństwo bo tutaj nie ma o kogo ani o co!
Ta walka Ciebie wykończy i zniszczy psychicznie a efektem będzie poniżenie sie w jej oczach i dodatkowym upodleniem. ..
Dużo siły Tobie życzę i trzymam kciuki.
Komentarz doklejony:
Cytat
To nie facet wybiera partnerkÄ™ ale zawsze kobieta.
To tak tytulem sprostowania. ..
Komentarz doklejony:
Przez tą cały sytuację to tylko po****dłem na zdrowiu, bo zawsze byłem dość szczupły, a teraz przez ten okres 1,5 miesiąca to schudłem jeszcze bardziej, że wyglądam jak kościotrup. Ale to przez ten stres, nerwy, brak snu, zamartwianie się co z nią, dzieckiem, brak apetytu i w ogóle brak chęci do życia trochę. Choć wasze wypowiedzi dodały mi trochę otuch... Choć łatwo nie będzie. Ale trudno sobie wyobrazić, że ktoś z tak wydawałoby się wspaniałej osoby jaką była zmieniała się w kogoś tak złego i perfidnego. Może była taka cały czas lecz ja tego po prostu nie dostrzegałem...
Komentarz doklejony:
To, że nie masz mieszkania, ze jesteś skazany na wynajęty pokoik, to ogromne utrudnienie dla kwestii związanej z opieka nad dzieckiem- szczerze mówiąc to patowa sytuacja. Zamiast roztkliwiać się teraz nad swoimi zawiedzionymi nadziejami związanymi z tą kobietą zajmij się teraz sprawami mieszkaniowymi, zastanów się, co mógłbyś zrobić w sprawie opieki nad dzieckiem, nawet jeśli nie teraz, juz , natychmiast, to w jakiejś przyszłości. Na razie w grę wchodzą pewnie dziadkowie, nie mam pojęcia, jak to wygląda. A swoją drogą- jesli Twoja zona zwali się na głowę gacha razem z dzieckiem, to ta miłość długo nie potrwa- jednak niech to nie będzie punktem zaczepienia dla Ciebie, musisz pamiętać z jakim typem kobiety masz do czynienia i nie mozesz nawet na chwilę o tym zapominać.Dasz sobie radę i życzę Ci dużo siły oraz mądrości, jak rozwiązać tę trudną sytuację.
Komentarz doklejony:
Piszesz, że była wspaniała osobą, dziwisz się jak mogła tak się zmienić, teraz dopiero zadajesz sobie jakieś pytania odnośnie niej, martwisz się i zadręczasz. Moim zdaniem ona juz wcześniej była mocno podejrzana, skoro wypisywała z jakimiś obcymi facetami, wtedy trzeba było chwycić ją za frak i porządnie nią potrząsnąc, teraz jest za późno, bo za bardzo się rozpuściła, do tego stopnia, że puściła się z jakimś gachem. Ona chyba ucieka od skromnego zycia, żeby nie powiedzieć, że ucieka od biedy, może myśli, że kochanek da jej więcej niż niż Ty, może uważa Ciebie za nieudacznika- dlatego własnie pokaż jej teraz, że bardzo źle Cię oceniła, ze osiągniesz więcej, niż jej się wydaje, więc zamiast chudnąć i niknąc w oczach pokaż jej teraz siłę i determinację, zaimponuj jej , jako facet, nie pokazuj swojego cierpienia, ona i tak ma to w nosie i budzi to w niej odrazę, bo postrzega Cię, jako słabeusza- rozumiesz? Zaweźmij się teraz w sobie i zawalcz o swoje zycie, z nią czy bez niej, rób to dla siebie i dla dziecka. Przytyj, wyspij się i nabierz sil.
Pokaż swojej latawicy kogo straciła. ...
Bądź silnym, szanującym się, wiedzacym czego chce i do czego dąży facetem. ....
Bądź eleganckim, szarmanckim, uśmiechnietym i dbającym o siebie mężczyzną. ....
Od razu zauważysz, że wzbudzisz zainteresowanie płci przeciwnej.
Przy niej zero okazywania uczuć, rozmów o tym co czujesz i wracania do tego co Was łączyło.
Zero łez!
Uśmiech i luzik.
Masz jakieÅ› pasje, hobby- zajmij siÄ™ tym co lubisz!
Myśl już wyłącznie o sobie i synu.
Zacznij dbać o zdrowie bo synek potrzebuje Ciebie i masz dla kogo żyć!
Głowa do góry. Na niej świat się nie kończy.
Tego kwiatu jest pół świata
Jak mawia ojciec redaktor: alleluja i do przodu
Komentarz doklejony:
Maxx- nie mamy wpływu na osoby nam bliskie, na ich postępowanie ale za to mamy wpływ i to duży na to czy dalej w naszym życiu pozostaną!
Apropo przyjaciela geja. Zapytaj się jej czy jeździ ferrari, nosi zegarek rolexa i garnitur armaniego.
Jak nie to powiedz jej, ze to nie gej tylko zwykły pe..io.
Tutaj też komuś żona wmawiala, że jej lovelas jest gejem....
Podpisuje się obiema rękoma pod wypowiedzią ed65
Chodzi mi o to, żebyś nie zastanawiał się dlaczegomi to zrobiła, tylko jak masz rozwiązać ten problem.
Wypowiedzi umieszczone przez koleków i koleżanki są jak najbardziej trafne.
ed65 ma słuszną rację.
Ona nie zrozumie przez co przechodzisz. Jak bardzo cierpisz.
Okazując jak bardzo cię to boli, w pewien sposób okazujesz swoją słabość.
Przestań się zamartwiać i dręczyć.
Zdaję sobie sprawę że nie będzie to proste ale jest to wykonalne.
Sam przez to przechodziłem/przechodzę.
Wyzbądź się skrupułów, tak jak ona.
Bądź silny i niepoddawaj się.
POWODZENIA !!!
Po pierwsze lekarz , coÅ› na apetyt musisz funkcjonowac
Wiem że ie jest łatwo , ale każdy tutaj powie Ci to samo
Uspokoic nerwy , zająć się synkiem (mama chyba go porzuciła ) prawnik jak najszybciej
Zabezpieczyc dowody zdrady , wszystko z fb i co tam jeszcze masz zdjęcia sms rozmowy ze znajomymi
Bo ludzie chętnie gadaja do nas gorzej jest przed Sądem
Zraniła Cie bardzo ale gwarantuje że z czasem ból będzie mniejszy
Rana siÄ™ zagoi ....
Teraz walczysz o przyszłość , a przyszłośc to dziecko
Zarządaj od żony spłaty połowy kredytu , jak nie masz kontaku zgłoś ponownie na policję
ona nadal jest Twoją żoną i matką , jeżeli nie wywiązuje się ze swoich obowiązków jako żona i matka pozbaw ją tego "balastu"
Synek musi być z Tobą , więc doradzam powrót do dziecka
Może z rodzicami dasz radę pracować i zająć się nim
I walcz , na płacz i rozpacz będzie czas potem
Teraz jesteś w ogromnych opałach i użalanie się nic nie da
I wiem o czym piszę , swoje przeszłam i przechodzę
Więc wiem też że czasem nie ma miejsca na łzy i rozpacz
trzeba działac szybko
Potem będziesz mógł się rozkleić
I nie szukaj odpowiedzi dlaczego , mało kto tu z nas usłyszał oprócz zarzutu że to nasza wina innej odpowiedzi
Przygotuj się na atak ze strony żony , na najgorsze słowa i czyny
Choć możliwe że ona będzie jedną z niewielu , którzy z klasą wzięli wine za swoje czyny na siebie
Nie daj siÄ™ :cacy:cacy:cacy:cacy:cacy:cacy
Trzymam kciuki
I własnie dlatego teraz Ty musisz sie stać wyrachowany i perfidny i myśleć tylko o sobie i synku.
Po pierwsze rozdzielność majątkowa i może nawet z datą wsteczną bo kto wie czy nastepnych kredytów żonka z kochasiem nie wzieła.
Rozwód z orzeczeniem o winie i z uwagi na to że porzuciła rodzine i Twoje warunki materialne uległy pogorszeniu to może niech płaci alimenty na Ciebie (tak tak na Ciebie, synek swoją drogą)
Jeśli chodzi o synka to możesz walczyć o to aby łożyła na dziecko ale nie wiem jak to sie ma do odebrania praw rodzicielskich? Ja osobiście zadbałabym teraz o to aby nigdy nie miała prawa decydować o losie synka.
Jestem matką i w głowie mi sie ta cała historia nie mieści...
A może masz mozliwosć zamieszkania u rodziców z synkiem i ich pomoc.
Maxx
Tak jak pisze Dorotka, a to mi umknęło......
Zabezpiecz się również od strony finansowej. ...
Jeżeli macie wspólne konto, to załóż drugie wyłącznie na siebie i środki ze wspólnego na nie przelej.....
Odetnij ją od Twoich pieniędzy. ...
Rozdzielczość majątkowa jest dobrym rozwiązaniem...
Uchroni Ciebie przed spłacaniem długów, które może zaciągnąć bez Twojej wiedzy. ......
I tak jak piszemy- zadbaj o swoje zdrowie. ..
Trzymaj siÄ™ i pisz tutaj.....
To też dużo pomaga. ...
I na pomoc tutaj zawsze możesz liczyć. ..
Teraz najtrudniejsza część przed Tobą - odcięcie się emocjonalne od żony, niełatwe ale niestety konieczne dla Twojej psychiki. Wiem, o czym mówię , sama to przerabiałam gdy zostałam sama z trójką dzieci bez środków do życia, a ze zobowiązaniami finansowymi. Nie bój się prosić o pomoc- potrzebujesz wsparcia , masz rodziców. Nawet samo wygadanie problemu też daje ulgę czy nawet pisanie o tym . Pamiętaj Ty nie masz się czego wstydzić. :cacy
Musisz się liczyć z tym, że będzie próbować grać Twoimi uczuciami do niej i do synka w momencie, gdy jej się grunt zacznie usuwać spod stóp.
Na to jej nie możesz pozwolić.
Bo przegrasz!
Ona jest uczuć do Ciebie wyzbyta i będzie konkurować na zimno, co jej się opłaca. ..
Komentarz doklejony:
kalkulować. ...
co do ex TO JEST WOJNA...w grę wchodzi tylko bezwarunkowa kapitulacja z pełnym wyjaśnieniem co się zdarzyło i wspólnego dojścia do prawdy...
pzdr
maxx masz syna masz dla kogo żyć . niech ci żadne głupoty do głowy nie przychodzą .
Pozdrawiam i życzę wytrwałości w dążeniu do celu.
Wybaczyłam, byliśmy razem a teraz jestem sama z synem.
Wiem co to znaczy myśleć non stop o ukochanej osobie i "mieć ją przed oczami". Trzeba to wytrzymać - DASZ RADĘ - tylko uwierz w to.