

heniek | 01:49:13 |
Julianaempat... | 03:48:59 |
soighlah | 05:24:40 |
Edek_2 | 05:54:04 |
Anetastp | 06:40:04 |

Zdradzal mnie maz.Pare lat temu mialo to miejsce.Zapytalam dlaczego? Co mu brakowalo, co robilam zle, co mu sie nie podobalo??? Nie zarzucil mi niczego.Stwierdzil ,ze tak dla poczucia romantyzmu.Bo go to krecilo.Mnie po prostu zatkalo.Pare razy mnie zatkalo.Wpadlam w depresje.Dwa lata zajelo mi dojscie do siebie.Poczatkowo chcialam sie zemscic,ale zrozumialam,ze nie tedy droga.Jak na poczatku mysl ta mnie rajcowala, tak po przemysleniu sprawy dalam sobie spokoj, bo po co? Nawet jak zwyciezylabym, byloby to pyrrusowe zwyciestwo.Po leczeniu mialam wyprany mozg.Totalna tabula raza a raczej fabula raza.Zero wspomnien.Maz poprosil o wybaczenie i obiecal skonczyc z glupstwami.Zgodzil sie moj pusty mozg.I od tej pory zyjemy szczesliwie.Zaryzykowalam, a niech.I dobrze.Pisze o tym, bo moze moje doswiadczenie pomoze komus w jego sprawie. Chociaz, prawde mowiac, mimo wielu podobienstw to jednak kazdy przypadek jest zupelnie inny.Mozna sie jednak pozbierac. Czasem trwa to dluzej, czasem krocej, ale mozna.Nam sie udalo, mimo wszystko.Nie bylo latwo, ale sie udalo.Ale chcielismy oboje pojednania.Kolezanka powiedziala mi o tym portalu.Moze gdybym wczesniej o nim wiedziala, nie mialabym depresji.Moze ... Wiele madrych rad tu przeczytalam.Mimo,ze bylo ale sie zmylo, to wiele ludzkich przemyslen i przezyc bardzo mi sie przydaje w zyciu.Pewne sprawy zajasnialy w innym swietle.Dobrze,ze jestescie w sieci.Nawet po to, by inni mogli sie chociaz wygadac.To bardzo pomaga.
Cieszę się że napisałas
Jednak wyczuwam jakiś smutek w Twoim poście
Może się mylę , może to minie...
Wiemy że warto dac szansę , że czasem ta druga strona nie daje nam szansy żeby ratować
Ty i Twój mąz swoją wykorzystaliście
Życzę Wam dużo szczęścia , miłości a przede wszystkim zaufania
może jednak napiszesz coś więcej bo mam wrażenie, że nie do końca jesteś szczęśliwa lub usatysfakcjonowana obecną rzeczywistością...
mam nadzieję, że się mylę
trzymaj siÄ™
:cacy
Wracając jednak do Ciebie- mam nadzieję, że Twój mąż to nie typ takiego pospolitego kobieciarza, pustaka. tylko ktoś dojrzały i nna poziomie. Czasem bowiem jest tak, że nie wystarczy tylko to, że mąż Cię kocha. Są takie baby, które zaginają parol na żonatych, odciągają faceta od rodziny i jeśli chłop jest pustakiem, to daje się takiej uwieść, a potem tragedia gotowa. Kochanicy taka sytuacja bardzo pasuje, bo wiadomo, że od samego początku miała zamiar ustrzelić tego chłopa, potem będzie przystawiała i jemu rogi, ale cóż to dlla niej za problem? Jakim cudem pociągają mężczyzn takie latawice? Nie mogę tego pojąć i nie pojmę. Dla mnie to dno.
Oby na drodze Waszego małżeństwa nigdy nie stanęła taka właśnie baba. Tego Ci zyczę.
Cytat
Mam dokładnie tak samo. Nawet nie chce mysleć jak mogli by się zachować w stosunku do mnie, obecej osoby, skoro najblizszym funduja takie piekło. Poprostu boję sie takich ludzi. dla mnie to margines. Urywam natychmiast takie kontakty, nawet jak dotyczą rodziny.
A Tobie malaguena zyczę szczęscia a przede wszystkim duzo usmiechu.
Komentarz doklejony:
Biorąc pod uwagę własną reputację dlatego uważam za bardzo ważne, żeby rozwieść się z kimś takim z orzeczeniem o jego lub jej winie. Ci zdradzający wiedzą o tym doskonale i dlatego bronią się przed tym jak mogą, nie tylko o alimenty im chodzi. Oni wiedzą, że w przyszłości z kwitkiem bez orzeczenia o ich winie, będą mieli otwartą drogę do wartościowych osób, coś tam komuś ściemnią i wyjda na swoje, natomiast z papierkiem, na którym będzie napisane, jak wół, że rozwód był z ich winy, wtedy będzie im trudniej, bo nikt przy zdrowych zmysłach, nikt normalny z właściwym instynktem samozachowawczym nie wejdzie w układ z kims takim- ja w każdym razie nie zrobiłabym tego na pewno.
Komentarz doklejony:
No i przede wszystkim moj maz rokowal nadzieje na poprawe ... a nie udawal,ze sie chce poprawic ... W tym caly jest ambaras, aby dwoje chcialo na raz ... pojednania, jak w naszym przypadku.
Niemniej jednak zdradzacz zdradzaczowi nierówny- Twoja sytuacja jest zupełnie inna, bo masz do czynienia z normalnym facetem, któremu raz, wiele lat temu podwinęła się noga, a skoro potrafił wyciągnąć z tego właściwe wnioski i od tamtej pory jest w stosunku do Ciebie ok.. Ty czujesz to i widzisz, to tylko cieszyć się z tego trzeba- oby dalej tak było i na pewno będzie.
Mnie odrzuca od notorycznych oszustów, obojętne czy to facet, czy kobieta, wiesz doskonale, że pełno tego wokół. Sa baby, które uganiaj a się za chlopami, własne dzieci potrafią skrzywdzić, bo w głowie mają tylko jedno, siedzą takie na tych portalach, latami kogos okłamują, mają stałych kochanków, czasem nawet więcej niż jednego, męża traktują jak bankomat, a same łajdaczą się, ile wlezie. Tak samo jest z facetami, dla takich ludzi to taki styl zycia, nawet mają się za cwańszych od normalnie zyjących ludzi, bo dla nich picz i wacek, to treść życia.
Moja wcześniejsza wypowiedź znalazła się na Twoim wątku w zasadzie przez prZypadek, raczej jako szersza odpowiedz na post Kik i tak to troszkę niefortunnie wyszło. nie gniewaj się- między Twoim małżeństwem, a tym dnem, które ja mam naa mysli jest wielka różnica. Tamtych ludzi nic ani nikt nie zmieni, bo styl zycia, jaki prowadzą zgodny jest z ich mentalnością i charakterem, ich wyprostuje jedyna jakkaś cieżka choroba, jakiś ogromny wstrząs, nic więcej- dlatego należy zjeżdżać od takich latawic i kobieciarzy na sto mil i nawet na chwilę nie zastanawiać się nad takimi ludźmi.
Tobie wszystko ułoży się pomyślnie i tego Ci życzę.