Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

# poczciwy00:39:30
Luka1601:12:40
Szlachetny09:11:46
admiral09:27:54
Kalinka9309:45:00

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

poczciwy
13.03.2023 09:39:15
aniaanna100 wpisz w wyszukiwarkę google wniosek o zmniejszenie alimentów wyskakuje tego pełno i przerób.Niczym nie różni się to od tradycyjnego pisma procesowego.

KeepCalm
12.03.2023 23:50:17
Hej. Czy są organizowane jakieś spotkania osób z tego forum? Myślę że fajnie byłoby się spotkać i pogadać, napić piwka, winka czy wódki z osobami, które przeszły przez to samo piekło zdrady.

aniaanna100
12.03.2023 20:14:19
Szukam pomocy. potrzebuję wzór wniosku o dobrowolną rezygnację z alimentów przez dorosłe dziecko. Może ktoś ma i pomoże?

NieSypiam
10.02.2023 22:33:57
hej

Crusoe
09.02.2023 20:17:55
Yorik najlepszego.Wszyst
kiego.

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

Life is lifeDrukuj

Zdradzony przez żonęKiedyś trafiłem na to forum z czystego przypadku. Wtedy współczułem i zastanawiałem się jak można zgotować drugiemu człowiekowi takie piekło na ziemi Niestety Dotknęło to również i mnie Moja historia jest długą historią, ale myślę ze nie jest monotonna. Nie uważam się za idealnego człowieka, a małżeństwo traktuję jako nieustanną walkę dwóch różnych charakterów w celu zbudowania czegoś pięknego. Szanuję i cenie kobiety, jednakże mam mnóstwo wad Jesteśmy małżeństwem od 6 lat, mamy po 30 lat, dwójka dzieci. Ja , osobą nie bojąca się wyzwań, uwielbiający swoich synów. Ona, dobra matka, pesymistka, wybuchowa, podchodząca do życia z ogromnym dystansem. Połączenie naszych charakterów sprowadza się do mojej codziennej walki o normalne życie, jest w tym coś pociągającego. Dużo uwagi muszę poświecić mojej żonie, aby dostrzegła , że rzeczywiście ktoś robi wokół mnóstwo rzeczy Od dwóch lat w małżeństwie układa się kiepsko, łóżko, 13 razy w ciągu dwóch lat. Nie omijałem problemu, starałem się umówić wspólnie do lekarza, bo ewidentnie jest problem, nie tylko z łóżkiem. Mimo choć w pracy żona postrzegana jest za kobietę energiczną, ma mnóstwo leków, które niekorzystnie wpływają na całą rodzinę. Przejdźmy do sedna Od stycznia tego roku całkowicie zaczęło się psuć na poważnie Żona zamknęła się w sobie totalnie, a próby wyjścia gdzieś razem, nawet wspólnej rozmowy, jak dzieci spały , kończyły się fiaskiem. Dodam, że nie sypiamy ze sobą od dwóch lat. Walczyłem o to ale przegrałem. Dziecko wygrało. Jedyne co widziałem wieczorami to nieustannie świecący się telefon w pokoju, a moje próby dowiedzenia się co robi, kończyły się odpowiedzią, -bawię się tel- Którejś nocy wstawałem do toalety, było grubo po drugiej w nocy, znów zobaczyłem telefon w akcji. Wtedy zapaliła mi się lampka, ale wmawiałem sobie, że żona jest ostatnią osobą na świecie , która mogłaby zrobić mi świństwo. Zawsze bierna w łóżku, raczej unikająca flirtu, choć jest piękną kobietą. Sprawy przybrały na tempie , gdy chciałem pokazać synom, trenującą jogging mamę. Wracaliśmy akurat z basenu, zadzwoniłem do żony że dzieci chciałby zobaczyć jak biega. Wymigiwała się, nie chciała, wypychała mnie do domu, to wydało mi się podejrzane, zawsze biega tą samą trasą, Czekamy z dziećmi, 5, 10 ,40 min nic.Dzwonię i słyszę -zaraz będę. Postanowiłem zaczekać w aucie z dziećmi, choć strasznie domagały się już opuszczenia auta. Po kilkunastu minutach ukazał mi sie widok żony z facetem, idących, bez zmęczenia. Pamiętam ich twarze, gdyż zapewne musieli zauważyć nasze auto i nas w środku. Wsiedli do stojącego dosłownie trzy auta obok, naszego drugiego auta i odjechali. Nie zapomnę ich wyrazu twarzy, mieli kamienne twarze. 1-0 dla mojej intuicji To był jej kolega z pracy, ale mówię sobie, po co ona go odwozi i czemu oszukała. Położyłem dzieci spać, wróciła, zaczęliśmy burzliwą rozmowę, że ukrywa coś. Skwitowałem, ze nie mam nic przeciwko aby biegała nawet z nim ,ale bez oszukaństw. Mimo wszystko nabierałem coraz więcej podejrzeń. Telefon zrobił się jej osobistą twierdzą, wszystko regularnie usuwane, dostęp do odblokowania telefonu na hasło, nocne smsowanie. Żona i on dojeżdżali czasem razem do pracy w celu obniżenia kosztów, dobry pomysł, sam go zaaprobowałem. Parę dni po tej sytuacji miałem awarię auta a żona na przekór nie pomogła mi, nie dała kluczy od naszego drugiego auta, więc zabroniłem wspólnych dojazdów z tym kolegą. Mówię skoro jego wozisz pod dom, a mi masz problem pożyczyć to koniec wspólnych dojazdów . Zgodziła się W środę wezwano mnie w trybie natychmiastowym wcześniej do pracy, proszę żonę z rana, aby ona dzis zawiozła syna do przedszkola, ona dziwnie się wymiguje(była jakoś dziwnie podekscytowana), no nic, zawiozłem syna do przedszkola, w miedzy czasie telefony z firmy. Obieram, mówię że nie dojadę, awaria auta, oszukałem, aby znów sprawdzić intuicję. Idę w krzaki, na trasę wylotową to ich miejsca pracy. Żona dzwoni i przeprasza ze już jedzie do pracy, ma ciężki dzień itp. Itd. Siedzę jak jakiś niezrównoważony gość w garniturze w krzakach, jedzie auto żony znajomego, ale nie zobaczyłem jej, tzn nie byłem pewien, świeciło słońce, ale nadal brak auta żony. Mówię wracam do pracy, przejeżdżam przez pobliskie osiedle, i coś mi podpowiada, skręć w lewo, Skręcam i dostrzegam zaparkowane auto zony. Przeżyłem szok. 2-0 dla mojej intuicji Dzwonie do niej i mówię co to za kombinacje i wiem ze jedziesz z nim choć mi obiecałaś. To jej kolega z pracy, nie mogę zabronić im całkowitego kontaktu, jedynie dojazdy miały się zakończyć i współpraca poza pracą. Poprosiłem żone o telefon do niego, dostałem. Zadzwoniłem do niego w celu spotkania, ale odciągało się ono w czasie bo on miał dużo pracy. Dni mijały,zero poprawy naszych stosunków z żona Nadchodził ważny dzień u żony w pracy, ale nie na tyle ważny aby nie pomóc w usypianiu dzieci, Wpycha mi dzieci i karzę uśpić bo ona się przygotowuje, ale nieustanie słyszę jak na grającym radiu w jej pokoju słychać dźwięk nadchodzącego sms. Było ich mnóstwo, nie wytrzymałem i wyrwałem jej telefon, i czytam - Fajnie było się do Ciebie przytulać, nie chce nic popsuć, zależy mi na Tobie. Szok, osłupienie i natychmiastowa reakcja. Sms do niego, że wszystko przeczytałem i ze jade się z nim spotkać, natychmiast, godzina 23:30. Parkuje pod jego domem, on proponuje stację benzynową, godzę się. Męska rozmowa, przeprasza mnie że on wykorzystał chwile słabości mojej żony. (Zapewne zona narzekała mu na mnie, jest typem kobiety którą ciężko zaspokoić , choć człowiek gwiazdkę z nieba by dał ). Rozchodzimy się. Oczywiście on nie przyznaje się do niczego więcej. Kto się by przyznał mając rodzinę i również dwójkę dzieci. Po powrocie do domu z rana robie szopkę i oszukuję żone że powiedział mi jej kolega że się całowali, ona płaczę, przepraszała; Oczywiście po powrocie z pracy, zona już całkowicie wypiera się ze się całowali, no tak ustalili wspólną wersje , a mi wmawia że nie pamięta co mówiła rano Pewnego dnia zapytałem się zony, czy nie czuje się z tym źle, ze nie tylko psuje coś u nas, ale i komuś wchodzi buciorami w życie r11; odpowiedź jedna, my nic złego nie robimy, nie wie o co mi chodzi, kolega sypia z żona, nie smsuje z nim, i ogólnie nic złego nie robią. Intuicja podpowiadała mi, że kolega żony również nie śpi z żoną bo kto o zdrowych zmysłach smsowałby z kimś innym mając partnera obok w łóżku. Postanowiłem napisać jego żonie na fb ,aby przyjrzała się bliżej całej sytuacji r11;ale wycofałem się, nie widziałem jak zareaguje itp. Itd. Pewnego piątku jestem u szwagra na piwku, dzwonię do żony aby zapytać się, jak dzieci, zajęte, 20, 40, 90 min. Godzina około 24:00.Puszczam sygnał do kolegi żony na komórkę, zajęte. Wpadłem w szał, wracam do domu, twierdzi że rozmawiała z mamą. Nie wierze w żadne jej słowo. W sobotni poranek, tuż po piątkowych telefonicznych amorach żony, wsiadam na rower i jadę jak to w każdy sobotni poranek. Przejeżdżam blisko domu kolegi żony, zauważam jego żonę podążającą w kierunku auta. Dylemat , co zrobić. Decyduje się na rozmowę Podjeżdżam rowerem , przedstawiam się ( imię i nazwisko) moje nic jej nie mówią, gdy mówie że jestem mężem kobiety z którą Pani mąż dojeżdża czasem do pracy, a ona mówi - jakie szczęście, ze Pana spotykam, od dawna szukałam kontaktu z Panem, zamurowało mnie .Umówiliśmy się na kawę, aby porozmawiać.Do spotkania było 8 godzin, a dłużyło się jakby czas się zatrzymał Spotykamy się na rozmowie. Opowiadam jej moje spostrzeżenia, a ona swoje. Mówiła, mąż się zmienił, zrobił się wulgarny w życiu codziennym jak i intymnym, cały czas wychodzi, chowa telefon po tym jak zobaczyła smsa od mojej żony(skrytej, wstydliwej osoby)- cytuję - Jak Twoja żona nie lubi analu to możemy spróbować razem- . Zamurowało mnie Decyduje się przyprowadzić żonę kolegi do nas do domu, aby sobie porozmawiały z moja żoną. Rozmowa była krótka, powiedziała mojej żonie że zepsuła dwa małżeństwa i nie wyobraża sobie jak matka może to zrobić matce. Zona upiera się ze nic nie zrobiła. Potem kontaktowałem się jeszcze z nią, wyrzuciła męża z domu, choć przysięgał jej że do niczego nie doszło. Ja również się wyprowadziłem. Niestety musiałem wrócić po dwóch dniach bo dzieci na to negatywnie zareagowały, a jestem z nimi bardzo związany. Płakała , przepraszała, do niczego się i tak nie przyznała, obiecała koniec z nim, teraz tylko ja. Podczas kąpieli żony wydrukowałem biling z jej konta tel poprzez e-konto, nie popieram takich zachowań, lecz nie miałem wyboru. Mogłem pobrać biling z ostatniego miesiąca, potem szybkie zapytanie w Excelu, suma wysłanych smsów w ostatnim miejscu, dokładnie 2222, tak, 2222 smsów. Wiem również że dużo ze sobą rozmawiali, ale on zawsze dzwonił. Dostaje szału, ale ona obiecuje że to już koniec i jak zwykle tłumaczy ze to były nic nieznaczące smsy ; Wybuchałem śmiechem, widziałem jednego tylko smsa z puli 2222 i był bardzo treściwy Sielanka nie trwała długo, żona sama przynosiła mi bilingi i pokazywała że nie pisze do niego, wydało mi się to podejrzane. I znów miałem, rację. Miała drugą kartę SIM Zaczynamy od nowa, wchodzę na biling, przez 4 dni 170 smów i pytam żonę jak mi to wytłumaczy , ona odpowiada , wyjaśnialiśmy sobie do końca pewne sprawy Nie wytrzymałem, spakowałem się, totalnie wszystko, i wyprowadziłem się. Po 5 dniach dostałem informacje o operacji syna i wróciłem tylko po to aby być blisko niego w tej trudnej sytuacji. Zaufanie do żony znikło Moje życie jest na totalnym zakręcie Śmiem twierdzić że doszło miedzy nimi do czegoś więcej, byli sobą zauroczeni, może miłość. Gdy poddałem analizie biling, rozdarło mnie to szczególnie. Zaczynali dzień smsem i kończyli dzień smsem. Było tyle ważnych uroczystości, bóle głowy, i mnóstwo innych insynuacji aby do niego tylko napisać. Nawet w noc kiedy z nim się spotkałem, napisała do niego 20 smsów, widać o kogo bardziej się martwiła. Jestem totalnie wyniszczony!
3739
<
#1 | Deleted_User dnia 04.08.2013 03:05
Nie tylko ilość smsów i ich treść świadczą o tym, że coś między nimi jest ale przede wszystkim fakt, że żona nie zamierza tego przerwać i wciąż oszukuje.
Trzymaj się chłopie bo to jest ewidentnie zdrada i na dodatek Twoja żona już Cię nie kocha.
Przykre ale Life is life Smutek
7063
<
#2 | ed65 dnia 04.08.2013 09:19
Dzień dobry 4all Uśmiech
Witaj Brunet30
Właściwie co tu pisać. ....
Masz tyle dowodów niewierności, że pozostaje jedno...
Zrób to co zrobiła żona kochanka - spakuj swoją tfu.... jeszcze żonę i odstaw do kochanka wraz ze skrzynką whisky w podziekowaniu za to, że otworzyl Tobie oczy, z kim a właściwie z czym żyłeś 6 lat!
Facet, masz dopiero 30 lat, doskonałą pracę (to wynika z tego, co napisałeś)- jesteś przystojnym facetem i całe zycie jeszcze przed Tobą!

Ty już nie masz żony!
Im szybciej to do Ciebie dotrze, tym szybciej się ogarniesz. ...
Jesteś tylko od zapewnienia jej wysokiego poziomu życia, a kochankowi daje to czego Ty nigdy od niej nie dostałeś i nie dostaniesz!
Czyli miłość i seks z full wypasem....

Chcesz z kimś takim żyć?
Chcesz żyć z osobą dla ktorej jesteś tylko opcją?
Jedyne co masz zrobić to zabezpiecz dowody, prawnik and time to say goodby!
Zero litości- rób wszystko aby poszla wolna z gołą doopą.
Od zaraz:
Poker face(udawaj, ze jej wierzysz), dobry? detektyw i zbieraj dowody.
Gdy będzięsz gotowy- skladaj papiery o rozwód z orzeczeniem jej winy.
Milczenie o tym co masz zamiar zrobić to podstawa. Top secret!
Masz jeszcze jednego sojusznika- żonę gacha.
Wasza współpraca to kolejny Twój atut.
Wykorzystaj to w 100%.

Life is life=
life is brutal....
Tego Twoja jź ma doświadczyć na własnych czterech literach.
Pozdrawiam serdecznie.

Komentarz doklejony:
Poczytaj sobie uważnie to: http://www.zdradzeni.info/news.php?readmore=3684.
Bedziesz wiedział, z czym masz do czynienia. ....
Jeszcze jedna rzecz zwróciła moją uwagę:

Cytat

Od dwóch lat w małżeństwie układa się kiepsko, łóżko, 13 razy w ciągu dwóch lat.
Nie omijałem problemu, starałem się umówić wspólnie do lekarza, bo ewidentnie
jest problem, nie tylko z łóżkiem.

Człowieku- ten romans trwał od miej więcej tyle czasu.
4 lata po ślubie, z tego co najmniej dwa lata z kochankiem. ...
Z tej mąki chleba nie będzie!
W jakim wieku macie dzieci?
Tak na wszelki wielki test na ojcostwo. ...

trzymaj się chopie. ....
Zdrada to nie koniec świata. To szansa na ułożenie sobie zycia na nowo z osobą, która na Twoją miłość zasluguje......
3739
<
#3 | Deleted_User dnia 04.08.2013 12:04
Tak sobie czytam Twoją historię i muszę ze smutkiem zauważyć , że jednak zdrady to jeden wielki schemat, normalna matryca powtarzających się zachowań. I intuicja która doprowadza do zaparkowanego auta i widok "przyjaciół" idących razem z kamienną twarzą i tysiące smsów. Też to przerabiałam i niejeden z nas również.
To nie Ty powienieneś się wyprowadzić , tylko Twoja żona powinna zostać wyproszona. Ona z niego nie zrezygnuje, zostanie z Tobą , bo widocznie tak wygodniej. Ale kochanek będzie w jej myslach i będzie je toczył jak robak. Wasze życie intymne nie istnieje, a nie oszukujmy się jest to ważna sfera życia, dla kobiet zwłaszcza bo łączy się z niezwykłymi emocjami i tworzy przywiązanie i niezwykłą więź z partnerem. Wydaje mi się, że rozkład tego małżeństwa jest już tak duży , że pozostanie w nim będzie torturą dla dwóch stron, a próba powrotu miłości okupiona strasznym cierpieniem. Kochasz swoje dzieci i wydaje mi się, że żona użyje ich jako element w szantażu emocjonalnym gdybyś chciał definitywnie zakończyć związek.
Pisz co się dzieje dalej, tutaj są mężczyźni którzy doświadczyli zdrady , tacy którzy wybaczyli- ni doradzą Ci najlepiej jak możesz postąpić, choć decyzja ostateczna będzie należała do Ciebie.
7063
<
#4 | ed65 dnia 04.08.2013 12:28

Cytat

zostanie z Tobą , bo
widocznie tak wygodniej.

Nie widocznie Lisbet ale na pewno.!
Czy ktoś kto miał dostęp do bankomatu bez limitu wydatków dobrowolnie z niego zrezygnuje?
Brunet30- staleś się dla niej tylko bankomatem.
I wydoi z Ciebie tyle ile sie da......
Więc nie wierz w to co teraz mówi. Kłamała i będzie dalej kłamać.
9659
<
#5 | Sheridan dnia 04.08.2013 12:31
Współczuje Ci brunet.
Zona totalnie odleciała. Nie licz na to, że nagle przejrzy na oczy. Musisz działać.
Spakuj ją i odwieź do jej rodziców. Teściom powiedz że nie zamierzasz być tym 3 i że składasz pozew o rozwód z orzeczeniem jej winy.
Masz być w tym nie ugięty. Zbieraj dowody, nawet wynajmij detektywa jak trzeba.
Ed dobrze napisał. znasz neiwiele prawdy a nawet nic.
według mnie to się ciągnie od bardzo dawna. Ten brak seksu od dwóch lat dobitnie to tłumaczy.
Jak obecnie zachowuje się żona?
3739
<
#6 | Deleted_User dnia 04.08.2013 12:49
Podobny schemat ja u mnie, nawet dzieci olewa.
Teraz zostały Tobie dzieci, one są najważniejsze, kochaj je, przytulaj
zajmij się nimi.
Zadbaj o siebie, twojego małżeństwa już nie ma.
Bądz silny, wytrwały. będzie dobrze !!!!!
9860
<
#7 | brunet30 dnia 04.08.2013 12:54
Witajcie. Ogólnie teście wiedzą o wszystkim, ale to ich córka, jak ja w ogóle śmiem twierdzić, że miała romans Uśmiech Są po prostu ślepo w nią zapatrzeni zamiast porządnie postawić ją na nogi.
Słuchajcie, myślę że już raczej tego nie przeżyję drugi raz, tzn wizyty tej kobiety u nas w domu. Jej postawa mnie zachwyciła, pięknie podsumowała moją żonę. Teście stwierdzili, że to jakaś wariatką, do tego spotkania wierzą swojej córce . Obecnie żona stwierdziła, że to koniec, stara się, ale koniec miał być już dawno, wiec nie wierzę że to coś miedzy nimi umarło. Mając około 6 stosunków w roku, łatwo zapamiętać ich daty i nie trudno odczytać z bilingu, że smsowali po wszystkim
3739
<
#8 | Deleted_User dnia 04.08.2013 13:03
Brunet30- ja dodam coś jeszcze z kobiecego punktu widzenia. Chodzi mi o Twoją żonę- Twoja żona to gracz. I to sprytny- ma nad Tobą ogromną przewagę, a to dlatego , że Ty ją jeszcze kochasz, a ona Ciebie nie ale doskonale wie które struny poruszyć i w które punkty uderzyć żebyś skakał tak jak ona chce.
Mimo tylu dowodów, kłamstw na których ją przyłapałeś ona ciągle jest górą, tka tą swoją sieć intryg. Gra niewiniątko, cynicznie przeciąga na swoją stronę teściów,a z żony kochanka zrobiono wariatkę.
Powiem Ci coś jeszcze - żeby ciebie zatrzymać zrobi coś najobrzydliwszego - posłuży się waszymi dziećmi, użyje je jako karty przetargowej w szantażu emocjonalnym.
Źle się teraz czujesz?, poczekaj jeszcze trochę , za rok , dwa, będziesz jechał na lekach , a ona bez skrupułów wywali Cię z z życia ale dopiero wtedy jak będziesz już niepotrzebny i bezużyteczny.
Ja tu widzę tylko jedno wyjście - takie jak moi poprzednicy już napisali- walnięcie pięścią w stół, ona za drzwi, dowody świadkowie, sprawa w sądzie.
Chroń dzieci!!!
3739
<
#9 | Deleted_User dnia 04.08.2013 13:07
Witaj brunet30, napisze krótko bo zamotany dzisiaj jestem... Jak wspomniano wyżej wszystkie te historie to jeden ten sam schemat, też przez to przechodziłem. u mnie też Sex przez około rok "z przyzwyczajenia", nie mające końca sesje przed kompem do późnych godzin nocnych itp...
To co Ci radzono nie daj po sobie poznać żadnych emocji. Zbieraj dowody nawet te najbardziej żenujące. nie sprzedawaj się z nimi nikomu, znajdź dobrego prawnika i w odpowiednim momencie gdy będziesz gotów na każdy scenariusz odpal petardę.
Nie wyprowadzaj się z domu (bo porzucisz rodzinę), nie wywalaj jej na siłę, jak ma odejść to sama.
Też przez to przechodziłem bo ona musi zamknąć tene etap za sobą itd, itp.
Tylko duży ładunek może spróbować ją obudzić a co Ty dalej z tym zrobisz to już Twoja decyzja.

Trzymaj się chłopie.
7063
<
#10 | ed65 dnia 04.08.2013 13:53
Brunet30- napisalbym ostrzej ale obiecałem rekonstrukcji, że będę grzeczny.....
Ty się nawet 5 min. nie zastanawiaj......
Bo tutaj nawet nie ma nad czym sie zastanawiać!
Sheridan, już teraz nie jest istnym jak się zachowuje.
Swoje wszystkie szanse zaprzepaściła......
A lewa karta przypieczętowała jej los.....
Więc nie mieszajmy chlopakowi w głowie. ...
3739
<
#11 | Deleted_User dnia 04.08.2013 14:19
Nie wyprowadzaj się to nie Ty masz to zrobić.
Zapytaj kiedy zaczyna nowe życie, najlepiej już, pomożesz jej
wynieść dobytek żony do kochanka.(oczywiście tylko poza próg domu) Ja bym się w sapera nie bawil, tylko poszedł za ciosem.
Mamy na forum fajną snajperkę to nam wystarczy Uśmiech Bo jeszcze
przejdziemy pod MON. Zadbaj o dzieci bo one na tym najbardziej ucierpią. Spotykaj się ze znajomymi, odizoluj sie od niej, to będziesz miał spokuj psychiczny, najbardziej potrzebny w Twojej sytuacji.
7119
<
#12 | stracona dnia 04.08.2013 20:33
twoje bagno przypomina mi moje, to samo , lewa karta , ciągłe smsy, uciekaj jeśli możesz ja dawałam ciągle szanse rok prosiłam by przestał z nią rozmawiać teraz to ja z nim nie rozmawiam, ale bardzo mnie to wszystko zniszczyło
9824
<
#13 | BT92 dnia 04.08.2013 20:44
brunet30

Jak ty sie wyprowadziles kto sms wysyla ty nie towja zona
1.wystawiasz walizki JEJ za drzwi'
2.Jezeli maleznstwo to rozwod
3.ucinasz dostep do kasy
4.spokojnie czekasz az zacznie trzezwiec i w tym momencie walisz chlodem jakim ona rzucala
tyle w temacie bo jak czytam ze ona mowi ze nic nie robi to tak samo mozesz wierzyc 3 letniemu dziecku ktore widzac slodycze w domu mowi ze nie poczestowalo sie a miska pusta Uśmiech
6959
<
#14 | zgryzolowaty dnia 04.08.2013 21:09
panie kolego, to nie ty się masz wyprowadzić tylko ona... dowodów masz aż nadto, czas gra na pana niekorzyść...
to jest ropiejący wrzód... ktoś powyżej opisał, ze to cwany gracz...
jak się stoczysz i nie daj boże stracisz pracę to zawinie cię w papiero toaletowy i spuści z wodą...
Człowieku, nie daj się. Wrzód trzeba przeciąć, wycisnąć i opatrzyć...
Nie daj się pan wodzić za nos...szkoda pańskiego zdrowia, chroń pan dzieci przed nią. Kilka stanowczych ruchów i zero litości...
8733
<
#15 | ania81 dnia 05.08.2013 10:32
Schemat zawsze ten sam..... sms, długie rozmowy przez telefon, pilnowanie telefonu jak twierdzy..... po powrocie do odmu odpalanie internetu i pisanie z "kimś" do późna.... jakim trzeba być człowiekiem aby drugiej osobie zrobić takie świństwo..... nie wiem co Ci radzić bo sama nie ogarnęłam się jeszcze z tym "tematem" i żyję jak w matni czekając nie wiadomo na co..... MASAKRA, ale wiem jedno że ten stan jest bardzo wyniszczający i najlepszym rozwiązniem jest uciąć to wszystko, rozwód i basta..... ale ja niestety nie jestem jeszcze na to gotowa.....:szoook
7063
<
#16 | ed65 dnia 05.08.2013 13:12
Dzień dobry wszystkim Uśmiech
Brunet30
Bądź twardym, zimnym i wyrachowanym sqr..synem.
Nie bez kozery zdradę porównuje się do wojny.....
Im bardziej bedziesz bezwzględnym i wyrachowanym, tym większe masz szanse na wyjście z tego starcia z nią mniej poobijanym.
Obowiązuje zasada: o wszystkim, co planujesz, co wiesz i kiedy uderzysz Twoja jż ma się dowiedzieć w dniu D- jako ostatnia.
I nie miej litości. Zapomnij o uczuciach, jakie masz do swojej lafiryndy. Pamietaj: ona, gdy już pod jej tylkiem zacznie się palić i będzie miala w perspektywie zostanie z gołą pupą, będzie stosowała wszystkie chwyty aby wyjść na Twoją ofiarę. Będzie gotowa nawet wmawiać Tobie, ze to Ty ją wypchnales do łóżka kochasiowi Z przymrużeniem oka.
Zrobi z Ciebie zwyrodnialca bijacego ją i dzieci.
To co teraz sie dzieje to nic w porównaniu z tym co Ciebie czeka.
Co do teściów i ich postawy.
Krótko- standard.
Natychmiast zabezpiecz:
-swoje finanse. ..., ją odetnij od Twoich pieniędzy.
Macie wspólne konto- zakladasz drugie na siebie i przelewasz na nie środki ze wspólnego konta. Wszystkie wydatki na dzieci dokumentujesz.

Co do żony kochanka. Masz sojusznika i wasze wspólne. działanie, wymiana informacji, zeznania w sądzie są bezcennym orężem w tym starciu.

Szkoda, że ujawnileś jej i tesciom to co masz na swoją lafiryndę.
Dałeś jej szansę na przygotowanie się do obrony. ....
Dlatego od teraz zero informacji.
W Twojej sytuacji milczenie jest złotem.
Powtórzę: wyrachowanie, konsekwencja i milczenie o tym, co na nią masz i co planujesz.
Ja nie wykluczam, że knuje z kochankiem jak mają uratować swoje tylki....
Bo i on, i Twoja latawica mają te same zagrożenie.
Perspektywę zostania golo****cami.....
3739
<
#17 | Deleted_User dnia 05.08.2013 13:16
Nie zapomnij tylko opisać w pozwie gacha z imienia i nazwiska z adnotacją że go powołasz na świadka na sprawie.
Podejrzewam że dopiero gdy dostanie kopie pozwu z "żywymi" podpisami to zacznie jej się palić grunt pod stopami.
8885
<
#18 | meg5 dnia 05.08.2013 17:30
O rany. pogrom jakiś.
Małżonka całkowicie oddelegowała się. Brak szans na cokolwiek według mnie. Myśleć o sobie i dzieciach.
3739
<
#19 | Deleted_User dnia 02.09.2013 15:45
hej Brunet .
szacun wielki............
dam sobie reke odciac ze zdradzala i to nie jeden raz . Miale podobnie ten sam schemat te same tlumaczenia. faceta po ryju a sam ci wyspiewa wszystko .pozdro mechanik
9995
<
#20 | Malinia dnia 04.09.2013 13:53
Jejku jeszcze bardziej pokręcone niż u mnie.

Pomyśl o dzieciach i sobie.
Nie wiem czy jest dla was szansa, ona niestety wybrała.
Ja p........e
Może powinieneś jeszcze z żoną "kolegi" porozmawiać.
10291
<
#21 | Zlosnica dnia 28.10.2013 07:23
Twija zona to ****, ala taka z charakteru (przede wszystkim...)!!!

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?