

Crusoe | ![]() |
#
poczciwy | 00:26:41 |
JamesTon | 01:05:53 |
Aga104 | 01:32:31 |
Julianaempat... | 05:31:56 |

Nie wiem czy nie jestem tu za szybko. Sama nie wiem co myśleć dlatego proszę o spojrzenie na sprawę z Waszego punktu widzenia.
Jesteśmy małżeństwem od roku. Razem dwa lata. Mąż jest ode mnie 7 lat młodszy.( czego nie widać ani wizualnie ani w relacjach) Wcześniej nie miał zbyt wielu doświadczeń z kobietami. Jesteśmy uważani za udaną parę. My sami również tak uważamy. SZanujemy, się kochamy , wspieramy. Właściwie się nie kłócimy
Kwestia jest taka :
mamy psa. Ponieważ jestem w ostatnim miesiącu ciąży i czuję się co raz gorzej to mąż głównie z nim wychodzi, zwłaszcza wieczorem. Od niedawna młode małżeństwo z naszej klatki również posiada czworonoga. Psy bardzo się polubiły więc mąż jak się spotkali z sąsiadką zaczęli razem spacerować ,żeby psy się pobawiły. Nie widziałam w tym nic złego do puki spacery trwały tak jak zawsze 15-20 min, a nie jak ostatnio do 1,5 godz. Tym bardziej ,że mąż wraca zmęczony z pracy(sezon) i nie jest to oczywiste ,że tyle czasu wieczorem spaceruje. Zapytany o to powiedział ,że się zagadali. Choć parę dni wcześniej Jak sąsiedzi byli oboje z psem to mąż stwierdził ,żę po za tematem psów nie mają ze sobą o czym rozmawiać . ( a z samą sąsiadką ma?). nie powiedziałam mu od razu ,że mi się to nie podoba, ponieważ nie chciałam się przyznać ,że jestem zazdrosna.
Po za tym chciałam poobserwować sytuację. Mąż i tak zauważył ,że się zdystansowałm do niego i zaczął mi bardziej nadskakiwać. Spytał w końcu czy jestem zazdrosna bo może to przez te hormony( na ogół nie jestem przesadnie zazdrosna). Spytałam czy powinnam a on stwierdził ,że nie . Gdy zapytałam dlaczego mi tak nadskakuje odpowiedział ,że widzi ,że coś jest nie tak z moim zachowaniem.Sama nie wiem co o tym sądzić . następne dni był sam z psem krótko bo się bardzo źle czułam. Potem zaproponował ,żebyśmy wyszli razem. Poszliśmy, ale jak zobaczył sąsiadów to szybko zaproponował spacer w przeciwną stronę jakby nie chciał się z nią spotkać ( a dlaczego nie mogliśmy wszyscy razem, a psy się nie musiały teraz pobawić?) A jak siedzieliśmy na balkonie a sąsiedzi razem szli to sąsiad powiedział dobry wieczór , a ona nie. Sąsiad coś zagadywał. A mąż i sąsiadka jakby się nie widzieli. ( Tak im się wspaniale gada jak są sami a wtedy nie zamienili ze sobą słowa)Z resztą jak ja wychodziłam z psem to sąsiadka szybko zabierała psa i szła dalej, nawet jak ją zagadałam nie wykazywała chęci wspólnego spaceru.Te wszystkie zachowania męża wydają mi się właśnie wskazujące na niebezpieczeństwo. Nie wiem, czy jest taki bo chce mi udowodnić ,żę nic się nie dzieje, czy rozgrzeszyć siebi i uspać moją czujność. CZy to faktycznie nie jest kwestia hormonów, czy jednak nie bez powodu zapaliła mi się kontrolka.Na ogół mam dobrą intuicję , sporą wiedzę psychologiczną i doświadczenie w byciu zdradzaną.Pewnie dlatego tak reaguję , ale czy powinnam. Nie chcę niszczyć związku bezpodstawnymi podejrzeniami. Wiem ,że teraz nic w tym nie ma ,że to tylko sąsiedzkie rozmowy, ale czy takie długie , regularne rozmowy nie zaowocują kiedyś jakąś fascynacją?
Nie przewiduję tu zdrady fizycznej, ale emocjonalną, a ta chyba boli jeszcze bardziej. Nie wiem jak zniosłabym kolejny raz zdradę. Nie w tym związku, które obudził we mnie na nowo wiarę w udane życie. chciałabym swoje wątpliwości rozwiać już teraz by za chwilę móc cieszyć się wyczekiwanym dzieckiem. Najbardziej bolesne byłoby to ,że niby wszystko ok. Nie mamy kryzysu , ze tak krótko po ślubie i w takim momencie( w ciąży). Napiszcie co Wy na to . Bo ja mam kompletny mętlik w głowie
Mąż i sąsiadka zachowują sie dziwnie
Żeby nagle nie mówić sobie dzień dobry spędzając razem tyle godzin na spacerach..
Wg mojej oceny cos siÄ™ kluje , cos jest nie tak
Możliwe też że mąz próbuje uśpic Twoją czujnośc
Problem to taki że jesteś w ciązy nie powinnaś się denerwowac
I ..
Kurcze może zajrzyj do komórki męża?
Tylko przemyśl to wszystko , bo jednak nosisz pod sercem dziecko
z drugiej strony zaniechanie może potem przynieśc jeszcze poważniejsze problemy
jeszcze pomyślałam że może niech mąz chodzi na te spacery ale tak jak wcześniej na 15/20 min
Po tym czasie jak nie wróci dzwon na komórke i proś żeby wracał
Coś się dzieje to pewne kwestia jak daleko to zaszło i co będzie dalej
Powiedz mężowi wprost, że nie życzysz sobie tych kontaktów, ponieważ Cię denerwują. I on powinien się do tego dostosować, dbając o Twoje dobre samopoczucie.
Szarpanie się, życie w niepewności nie służy nikomu.
A sytuacja jest z lekka podejrzana, chociaż może są to zwykłe kontakty.
Pozdrawiam i ślę Ci jak najlepsze myśli.