| pupil | 08. Luty |
| __ZaCzArOwAnA__ | 08. Luty |
| Darco | 08. Luty |
| Feromonka | 08. Luty |
| hanna0802 | 08. Luty |
NieOddycham | 00:12:42 |
milyfacet | 00:25:01 |
Julianaempat... | 01:40:23 |
#
poczciwy | 01:58:56 |
Crusoe | 14:08:26 |

Witam wszystkich zdradzonych. W końcu i mnie to chyba spotkało. Dlaczego "chyba"? Ano dlatego, że mam w głowie kołowrót i parę nocy nieprzespanych, bo żona przekonuje mnie, że to był tylko żart...
Jesteśmy ze sobą od 22 lat (przełomowy czas?) a małżeństwem od 16 lat. Po latach całkiem szczęśliwych w ciągu kilku miesięcy zachowanie żony zmieniło się. Niby nie mogę narzekać na bo: obiad zawsze podany, pranie zrobione, dzieci pilnowane, seks w łóżku na zawołanie... Można pomyśleć, ze żona ideał. Tylko, że ja nie chcę ...usług. Ja chcę żony, która powie miłe słowo, przytuli się, na pogłaskanie pupy nie wyrwie się z tekstem "tobie tylko jedno w głowie".
Żona zawsze lubiła czytać, co prawda nie są to jakieś arcydzieła literatury, ale głównie obyczajowe powieści, fantasy czasem kryminał lub romans.
Czyta dużo, głównie na laptopie w łóżku. Zaczęło mnie niepokoić, że czyta coraz więcej - nie godzinę wieczorem, ale 3-5 godzin w ciągu doby. Bywało nie raz, że zamienialiśmy dwa trzy zdania na dobę, bo przecież czyta. Rano - czyta, po południu - czyta, po treningu w nocy - czyta.
Włączyłem kiedyś laptopa i zobaczyłem co ją tak zajmuje-doznałem szoku. Oprócz słynnego już Greya dziesiątki powieści erotycznych i coraz częściej pornograficznych. Ostatnio czytała nawet gejowską pornografię. Chciałem o tym porozmawiać, spokojnie, bez nerwów, wytłumaczyć, że coś jest nie tak - nie słuchała, mówiła, że to nic takiego, ale jak prosiłem, żeby pokazała co aktualnie czyta uciekała z laptopem.
Zaczęliśmy się od siebie coraz bardziej oddalać, na moje prośby reagowała milczeniem i obojętnością. Pod koniec czerwca pojechałem na koncert do Poznania, czekałem o 1 w nocy na pociąg i jej telefon (obiecała, ze zadzwoni po imprezie z koleżankami) - w końcu ja zadzwoniłem. Odebrała zmieszana i szybko mnie zbyła swoim zmęczeniem...
Dało mi to do myślenia. Gdy już byłem w domu postanowiłem zbadać sytuację, jak zawsze na sen włączyła sobie ulubiony film. Ja w drugim pokoju włączyłem swojego laptopa i czekałem czy ona zaloguje się do domowej sieci. Włączyła się i przez 1,5 h siedział na FB.
Przechwyciłem wymieniane treści i doznałem szoku... Łzy strumieniem ciekły mi z oczu. Pisała z ...18-latkiem. Np. "szkoda, że nie przyjedziesz teraz, mąż jest na koncercie i moglibyśmy się bezpiecznie napić" albo "możemy się umówić kiedy będziesz miał czas, chętnie się z tobą napiję chociaż pijana nie zawsze wiem co robię..." itp itd.
Wybiegłem z domu na parę nocnych godzin pozbierać myśli, rano spytałem kim jest ten 18-latek. Milczała. Ani słowa. Wieczorem znowu awantura, jej spazmy i litry łez, że ją opuszczę. Gdy zagroziłem rozwodem dała mi hasło do FB. Okazało się, że pisze z nim od marca, codziennie, rano, po południu i w nocy. Mam cały listing tego czatu, ile razy na to spojrzę serce mi staje...
Umawianie się na konkretne godziny w realu, prezenty od niej dla niego, komplementy od niej, prośby o zdjęcia dla niej, i teksty coraz bardziej skręcające w sfery erotyczne. Gdy pytam, jak to wytłumaczy, mówi, ze to były tylko żarty a na pewno nie flirt, nie mówiąc o romansie. Wciąż wszystkiemu zaprzecza a gdy kłamstwo wyjdzie na jaw - po prostu milczy. Pytałem czy ma jego nr telefonu i czy dzwoniła, na ojca i matkę przysięgała, że nie. Po południu pokazałem jej biling...
Moja żona ma 39 lat.
Cytat
Większość z nich chciałaby mieć więcej niż można mieć i są w stałej potrzebie fluktuacji uczuć i emocji.
Hakaa- chyba jesteś wyjątkiem, jesteś pierwszym facetem, który twierdzi autorytatywnie, że da się zrozumieć kobietę
Skoro wiesz, to jesteś moim kandydatem do nagrody nobla.....
Cytat
Jako rzecze Rekonstrukcja- jeżeli taką masz do czynienia, to ewakuacja to jedyne rozwiązanie, bowiem nie znasz dnia ani godziny, kiedy znów poczuje potrzebę potwierdzenia swojej atrakcyjności...
I uważaj- zaczyna z coraz młodszym rocznikiem....
Rekonstrukcja
Milord ma rację- za rozpada związku, małżeństwa odpowiadają jednak dwie strony...
Kwestią natomiast istotną jest jaki procent winy w tym rozpadzie ponosi jedna strona, a jaki druga..
A tłumaczenia zdradzającej strony czy to chu..pląta czy tez lafiryndy why jest nieistotne...
To jest tylko szukanie usprawiedliwienia dla zwykłego sqrwysyństwa i tyle.
Dlaczego to zrobił/ła- jest tak oczywiste i proste jak konstrukcja cepa.
Zrobił/a bo tego chciał/a -
Zrobił/a, bo nastąpiło zwarcie w uzwojeniach mózgowych i centrum decyzyjne obsunęło się między nogi....
I choćbyśmy ne wiadomo jakich powodów zdrady nie doszukiwali, to odpowiedź jest zawarta w powyższym zdaniu..
Hakaa
Co do bomby o której pisze Milord- jedyne co możesz w tej sytuacji zrobić, to tę bombę spróbować rozbroić lub zminimalizować skutki jej wybuchu...
Najlepiej z fachową pomocą(dobry psycholog z doświadzceniem), bo podobnie jak u sapera, za bardzo nie ma miejsca na jakikolwiek błąd z Twojej strony.
Pamiętaj, że masz do czynienia z delikatną psychiką dzieci i można naprawdę narobić kłopotów....
Mówię o pochwaleniu się przed kolesiami o tym fakcie....
Hakaan- wiem, że targają Tobą emocję ale musisz włączyć logiczne myślenie.
Jeżeli w dalszym ciągu twierdzisz, że tak da się ochronić Twoje dzieci, to jestes w kompletnym błędzie....:kapitulacja
Cytat
Zdrada jest symptomem rozpadu związku, bo cóż to za związek skoro jedno z niego świadomie wyszło
Ja już pogodziłem się z tym, ze zostałem emocjonalnie zdradzony i teraz został problem co dalej.
Jest jeszcze inny plus tej żenującej sytuacji - wziąłem się za siebie, musi nastąpić u mnie rekonstrukcja psychofizyczna, muszę się odnaleźć bo utonąłem całkowicie w pracy, zapomniałem o sobie - najważniejszy był dom i rodzina i ich utrzymanie.
Cytat
Zdrada jest symptomem rozpadu związku, bo cóż to za związek skoro jedno z niego świadomie wyszło
Rozwód rozstanie- zgoda- to jest świadome wyjście ze związku i uczcciwe podejsćie, będące dowodem szacunku dla naszego partnera...Tego, z którym żyliśmy lat kilka czy naście
Zdrada to zawsze oznaka tchórzosrwa i wygodnictwa...
Jest miło, łatwo i przyjemnie....
Tylko jest jedno ale...
Gdy to się wyda- zaczyna się dramat...
Łatwiej sobie poszukać kogoś na boku niż szukać rozwiązań mających na celu uratowanie związku czy małżeństwa...
I to by było na tele....
Na chwilę obecną moje emocje mocno opadły, może za sprawą pewnej dawnej znajomej, która przyjechała na wakacje. Zobaczyłem, że do knajpki pogadać i napić się piwa niekoniecznie trzeba tylko z żoną :-)
A wogóle temat winy możemy przenieść gdzieś indziej, chyba że autorowi tej historii nie przeszkadzamy
Cytat
I nie istotnym jest tutaj czy było to świadome czy nieświadome, lecz fakt, że zdrada jest bardzo jaskrawym świadectwem rozpadu, a myśl tą wyraziłem w kontekście, że OBOJE są winni rozpadu związku.
Nie przeszkadzacie :-)
Miło się czyta inteligentne, po polsku napisane teksty.
Cytat
Dokładnie Hakaa- koncentracje na sobie i swoich potrzebach oraz
na dzieciach....
Jeżeli nas pytasz się co dalej, to znaczy że cały czas myślisz o dalszym życiu z nią...
Ja to rozumiem doskonale- atrakcyjna, piękna kobieta u boku, matka Twoich dzieci....
Z jedną jednak istona wadą- bedzie dalej szukała potwierdzenia swojej atrakcyjności...
Tylko, że już będzie się dobrze kryła..
10 lat, jakie upłynęło od ostatniej akcji uśpiło Twoją czujność na tyle, że i ona starciła czujność.
I tak do następnej wpadki....
Na dzień dobry po przyjeździe - separacja i rozdzielczość majątkowa...
A od dalszego jej postepowania będzie zależały Twoje dalsze kroki..
Pamiętaj Hakaa- bezkarność rozzuchwala....
Czarno białe filmy to nie życie, gdyż w nim o wiele więcej barw i ich odcieni.
Nie ja to wymyśliłem, że jest to wina obojga, jednak się z tym zgadzam...
Hmhm nie mogę o tym racjonalnie myśleć. Czeka mnie jeszcze jedna poważna rozmowa z nią. Jeżeli dalej będzie opowiadać takie banialuki i nie przyzna się do flirto-romansu to wyjscię będzie tylko jedno.
Cytat
A ja nie i pozwolę sobie pozostać przy swoim zdaniu. I napiszę na koniec to , co ja zaobserwowałam : najbardziej czują się winni ci, co wcale nie zawinili. Podkreślam : ZAOBSERWOWAŁAM, a nie wymyśliłam.
Zgoda, życie to nie zapis zero- jedynkowy...
Ale....
Nie mamy wpływu na postępowanie danych osób ale na jedno wpływ mamy na pewno..
Czy będą dalej w naszym życiu czy nie.....
Nikt nam nie obiecywał w momencie naszych narodzin, że nasze życie będzie lekkie łatwe i przyjemne....
Ale dostaiśmy wolną wolę i mamy na nie wpływ, szcególnie na to czy ktoś kto nas zranił i perfidnie oszukał bedzie w naszym życiu czy nie....
Wybaczyć można a nawet trzeba ale zapomnieć krzywdy i bólu się nie da...
Co najwyżej można się nauczyc z tym żyć.....
Tylko co to za życie......
Strach i obawa przed kolejnym ciosem już nie znikną nigdy, bo wiemy do czego dana osoba jest zdolna...
Komentarz doklejony:
Cytat
Dokładnie Rekonstrukcja- osoby oszukane, zdradzone, skazane na cierpienie szukają winy przede wszystkim u siebie...
Niekończące się i kłebiące sie w głowie myśli: dlaczego? Co ja takiego jej/jemu zrobiłam/em?:niemoc
Gdzie jest mój błąd...
I to są pytania na które tak naprawdę nie uzyskamy odpowiedzi.
Bo odpowiedź zna tylko chu..plat lub lafirynda...
ed65
Cytat
Czy będą dalej w naszym życiu czy nie.....
Ten wpływ na to czy będą czy nie często okazuje się iluzoryczny, bo o ile w przypadku braku miłości sprawa jest łatwa to w przeciwnym wypadku rozum kłóci się z sercem (pomijam kwestie dzieci, materialne, etc.).
Cytat
Co najwyżej można się nauczyc z tym żyć.....
Tylko co to za życie......
Strach i obawa przed kolejnym ciosem już nie znikną nigdy, bo wiemy do czego dana osoba jest zdolna...
no toś mnie pocieszył, a ja tu wpadłem w poszukiwaniu zaprzeczenia tego
Nie wiem czy to cierpienie, brak chęci do życia bo jak to ed65 napisał:
Cytat
Komentarz doklejony:
po drugim "nie" brakuje przecinka!
Cytat
Mamy wpływ i to wbrew pozorom bardzo duży .....
Widzę, że szukasz usprawiedliwienia dla swojej decyzji.....
Dlatego zawsze trzeba się stararć oddzielić emocje od logicznego myślenia...
Zdrada jest czytelnym komunikatem wysłanym do nas:
Mam Ciebie i Twoje uczucia do mnie głeboko w doopie...
Nie interesuje mnie co będziesz czuł, gdy się dowiesz ....
Uwierz, gdyby tylko kochanek Twojej podjął decyzję że odchodzi od swojej żony, to Ty bys poszedł w odstawkę...
Powiem brutalnie ale to jest niestety prawda....
Zatrzymał ją przy Tobie strach, strach, że zostanie na lodzie i to z orzeczeniem o jej winie....
Pewnie powiedziała :Zrozumiałam jak bardzo Cebie skrzywdziłam...
A to oznacza ni mniej ni więcej tylko komunikat:
Nakryłeś mnie na zdradzie i pokazałeś mi, że jesteś w stanie mnie zostawić...
ed65 to nie tak, moja historia jest inna, jest w niej drugie, a nawet trzecie dno
To uważaj. Zaraz pojawią się argumenty, że nie jesteś lepszy
Jeszcze nie masz zielonego pojęcia jak zdrada wygląda "na żywo" i oby Nikogo to nie spotkało
Kontrolować będziez do pierwszego złego momentu.
Życie się zacznie , gdy przestaniesz kontrolować. Zostanie niepewność. Ale to już inna bajka
Cytat
Cytat
Mówiąc wprost: zapewnij mi al inclusive i full service dopóki nie znajdę sobie innego obiektu który mnie przygarnie