Crusoe | 00:33:24 |
Aga104 | 00:37:24 |
#
poczciwy | 01:08:15 |
JamesTon | 01:47:27 |
Julianaempat... | 06:13:30 |

byłam głupia zawsze mu ufałam nigdy nie sprawdziłam mu kom to zaczęło się w ubiegłym roku komorka tylko w kieszeni nawet w łazience , zaczął o siebie dbać potem odkryłam u niego na kompie i naszym domowym sex portale randkowe to był szok jesteśmy 20 lat po ślubie sex rewelacja rozumiem ,że facet czasami idzie na boki w końcu mam 45 lat ale okazało się ,że prócz portali ma na boku 26 blondi zaczęła chodzić pod naszym domem z psem czasami sama o godzinie 23 czy 24 pogoda okropna u nas nie ma chodników więc trzeba zasuwać w kaloszach a ona co godzinę w co dwie nigdy ich nie przyłapałam ale wszystkiego się domyśliłam bzykał się z nią w naszym domu w naszym łóżku czasami, jak byłam w domu spałam jak zabita wpuszczał ją przez taras bzykał się z nią w łazience- domyśliłam się kibelek zaczął się zapychać w zimie palił gumy w kominku ja przestaliliśmy palić w kominku zrobił się problem więc wyrzucał do WC , czasami czekała na niego w garażu , widziałam jak wychodził w nocy potem płakał klęczał ,że to nie prawda i mnie kocha a później znów to samo. Jak mu powiedziałam co wiem agresja mam siniaki na nogach rękach , pęknięte żebro nie potrafię tego zakończyć jestem miękka jak masło manipuluje mną i córką wszystkim opowiada ,że zwariowałam , widziałam maile - fragmenty korespondencji z tą blondi jestem kompletą idiotką wszystko jest na mnie dom , mam dużo oszczędności i nie potrafię pozamiatać wyrzucałam go kilka razy i przyjmowałam i znów to samo, potrafił się ze mną kochać a za godzinę wyjść do blondi to chore , raz jak nasz pies zrobił rewolucję chciała wyjść zobaczyć co się dzieje nie wypuścił mnie robili to pod moim nosem. Jestem w rozsypce od roku , daje mu szansę a on znów mnie robi w balona. I co na to powiecie ? Wiem że nie ma z nim przyszłości , ale tęsknie - znów go wyrzuciłam to toksyczny związek wiem to wyglądam jak cień człowieka koleżanka powiedziała mi nie wierz w to co mówi ,że cie kocha jeśli się kocha nie doprowadza się ukochanej osoby do takiego stanu . Dlaczego nie chce odejść wiem kto by chciał ułożyć sobie życie z 26 letnia blondi ma 47 lat to śmieszne wie ,że ten związek się rozsypie straciła szacunek do samej siebie nie chce mi się żyć
Najpierw przestań się samobiczować.
Powtarzanie sobie negatywnych opinii o sobie samej spowoduje tylko tyle, że pogodzisz się w końcu z rolą ofiary w tej relacji, no bo jestem "taka idiotka, miękka"
Pobiła Cię raz - pobije następny, ma przyzwolenie.
Nie będę owijać w bawełnę- nie masz do czynienia z jakimś kolesiem który zdradził Cię po pijaku.
Ten pan to psychopata- pięknie Cię zniszczy, na razie nie odchodzi bo ma korzyści z bycia z Tobą.
Ale to jest pan pasożyt który wyciągnie z Ciebie wszystko , nawet siły witalne.
On ma Ciebie daleko w nosie, dasz mu szansę , a on z uśmiechem znowu strzeli Ci w tył głowy.
To może tak karykaturalnie brzmieć ale uwierz są tu osoby które z tym rodzajem ludzi miały do czynienia. (ja też)
Jedyny sposób- odciąć się całkowicie- CAŁKOWICIE, bez sentymentów,szlochów i wspominek.
A zresztą czy Twój mąż poprosił Cię o szansę , czy dałaś mu ją z rozpędu?