Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

Obito
Lilian02:19:05
Apostata06:37:01
Malinka7306:48:24
smutna55508:26:36

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Traumata
19.08.2023 18:44:44
Cześć

Zibiki17
10.08.2023 11:29:45
08.01.2014

PiotrPro
04.08.2023 23:04:05
Trójmiasto Uśmiech

Siwek432
30.07.2023 11:47:48
Siema

NowySzustek
04.06.2023 21:23:11
wlasnie mi pękł okrąglutki roczek ZERO KONTAKTU.. efekt: wcześniej ledwo mogłem wydusić a dziś pełną pierśią krzyczę ..To była zwykła szmata! pzdr

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

Czy uwierzyćDrukuj

Zdradzony przez żonęWitam, nie wiem co mam zrobić. Odkryłem ze żona miała pewną znajomość z kolegą z pracy. Wysyłali sobie pikantne smsy i mmsy. Oczywiście miała drugi tel i nigdy bym się nie zorientował gdybym nie założył podsłuchu. Oczywiśćie na początku gdy zrobiłem awanturę wysztkiego się wyparła i mówiła że to była kooeżanka i taki mają styl rozmowy. Z począdku uwierzyłem i wydawało wszystko wracać do normy, gdyby nie ten telefon który znalazlem w torebce. W nim oczywiście znalazłem kilka zdjęć żony i jedno jego gaci w których stał mu sprzęt. Po konfrntacji z żoną okazało się ze to były takie ich fantazje, że nigdy by mnie nie zdradziłe itp...... Bardzo ją kocham, chociaż teraz mam dużo złości i żalu do niej. Od tego czasu duuużo rozmawiamy. Podobno jej tego brakowało i znalazla sobie kolegę z którym najpierw były głupie sms a pózniej zaczely się mmsy. Czy mam jej uwierzyc ? Trwało to około roku. Że ja niby wogole z nia nie rozmawiałem i kłociliśmy się. Moża ma racje bywało różnie. Twierdzi że nigdy by nie poszła z kimś bo nie jest dziwką. W głowie mam wyrytą jej rozmowę z nim przez telefon, jak mówi że tęskni bardzo, że telefon ma przy sobie i bardzo głęboko w kieszeni.. blisko wiesz czego... . Boli jak to słyszę. MOże ktoś miał podobną sytację... i może sobie z nią poradził ???
Gość: ramzes
<
#1 | Gość: ramzes dnia 30.06.2013 03:31
Subarak, czy żona w ostatnim czasie zaczęła inaczej zachowywać się?
Mam na myśli okres przed odkryciem tej znajomości z kolegą.
Napisałeś za mało na ten temat, a na pewno tak było, ponieważ coś Cię zaniepokoiło i założyłeś podsłuch.
Nie denerwuj się, trafiłeś na właściwy portal i postaramy się abyś podjął właściwą decyzję.
3739
<
#2 | Deleted_User dnia 30.06.2013 08:38
Następna,która sobie dopisuje ideologię i Ciebie chce obarczyć winą,za bliższą znajomość z kolesiem,z pracy.Pokłóciliście się i z tego powodu musiała zawrzeć(lub raczej rozłożyć:szoook to i owo)bliski kontakt.Dla mnie takie tłumaczenie to dziecinada.Pokuszę się o stwierdzenie,że żonka jest już dawno zaangażowana emocjonalnie,no i to,że trwa ta ich sielanka cały rok,to też świadczy o tym.A Ty nie wypieraj tego,bo wiadomo,że na początku tak jest.Nie możemy po prostu przyjąć tego do wiadomości,bierzemy winę na siebie i jeszcze to my,a nie zdradzacze walczymy o związek.Zabezpiecz dowody i dalsza inwigilacja.Póki co musisz robić dobrą minę,a robić swoje.Myślę,że nie o wszystkim wiesz,więc póki nie masz 100%dowodów winy bądż niewinności,nie wyskakuj z niczym,bo wyjdziesz tylko na śmiesznego zazdrośnika,który sobie coś uroił.I raczej nie wierzyłabym w szczerość każdego jej słowa.Oszukiwanie Ciebie przez tak długi czas,niestety przemawia na niekorzyść żony.I to bardzo:niemoc
Gość: zdradzana
<
#3 | Gość: zdradzana dnia 30.06.2013 10:37
mialam taką sama sytuacje z moim wieloletnim partnerem...glupie sms i telefony-jego z jego kolezanka!Wybaczylam...ale historia lubi sie powtarzać...drugi telefon, ta sama kobieta, glupie sms,rozmowy telefoniczne... odeszlamSmutek
3739
<
#4 | Deleted_User dnia 30.06.2013 11:56
Witam, nie wiem co mam zrobić.
Na poczatek dwie rzeczy.
Zaczac zbierac dowody zdrady.Tak zdrady,jasno widac z Twojego krotkiego posta ze parka jest po konsumpcji i nie jednej a wielu.I tu przestroga,dowiesz sie o zdarzeniach ktore beda Ci sie snic do konca zycia.Po drugie,jasno oswiadczasz zonie ze po przemysleniu nie wierzysz ani jednemu jej slowu i do czasu rozstrzygniecia sprawy kontaktujesz sie z nia wylacznie sluzbowo.
No i zapomnij o tym ze ona Cie teraz kocha.W tej chwili najwazniejszy dla niej jest ten z wypietymi gaciami.Swoja droga masz bardzo prymityna zone ktore podnieca nasladzanie byle kutasina.Nie ze swoje woli znalazles sie w szambie a zdecydoana wiekszosc z niego wychodzi.Ale kobiete ktora udawala Twoja zone wg mnie powinenes spisac na straty.Im wczesniej to zrobisz tym wczesniej zaczniesz po wszystkim wychodzic z traumy.Fajne
7914
<
#5 | rogacz76 dnia 30.06.2013 12:49
Pytasz czy masz jej uwierzyć.Hm.A tak na chłopski rozum to co ty o tym myślisz po tych faktach które nam opisałeś?.
Gdyby kumpel powiedział ci to samo o swojej żonie to co byś mu poradził?.
Gość: gosia zet
<
#6 | Gość: gosia zet dnia 30.06.2013 12:49
Dziwie się poprzednikom, którzy mają wątpliwości- wg mnie na 99,9% doszło do zdrady, o tym świadczy intymny charakter rozmów /wymiany intymnych zdjęć, drugi telefon i w ogóle nieprzekonujące wyjaśnienia Twojej zony.

Czy ten kolega jest żonaty?

Widać żona uważa Cię za dość naiwną osobę i instynktownie wykorzystuje to, że każdy zdradzany trzyma się nadziei jak ostatniej deski ratunku, to oczywiście do czasu gdy już nie da się przymknąć oczu, bo się słyszało/widziało wprost i "czarne jest czarne".
Otrzymałeś rady poprzedników o inwigilacji, żebyś jak najszybciej zobiektywizował podejrzenia i nie żył w świecie iluzji, wodzony za nos.

Chyba trudny czas przed Tobą, poczytaj posty innych, żeby się zorientować w temacie i siły życzę.
7914
<
#7 | rogacz76 dnia 30.06.2013 12:54
Gosia zet
Po tym co autor napisał i o ile jest to prawdą to ja nie mam żadnych wątpliwości o "charakterze znajomości"tej kobiety z kolegą.
W 100% nie jest to wirtualno-smsowo-mmsowa znajomość.

Komentarz doklejony:
ps.Tylko teraz kwestja inwigilacji vel udowodnienia zdrady będzie bardzo mocno utrudniona.
Więc autor może liczyć/czekać na błąd kochanków lub(co zalecam)postawić sprawę jasno-rozwód i wek za drzwi z manelami licząc po cichu że,kobieta w co wątpię otrzeźwieje.
Raczej nie jest to zauroczenie kolegą a regularny romans/skok w bok podszyty czysto sexualnym podtekstem.
Gość: kamyk
<
#8 | Gość: kamyk dnia 30.06.2013 13:45
A czy zdradą nie jest czasami już pisanie smsów i kręcenie na boku? Czy zdrada jest dopiero kiedy szanowna żona znajdzie się w łóżku? A jeśli nie znajdzie, typowi się odechce z nią kręcić, to znaczy, że nie zdradziła a to co pisala i kontaktowala sie z nim to są rzeczy jakie świadczą o wierności?
3739
<
#9 | Deleted_User dnia 30.06.2013 13:57
subarak,

rodzaj smsów i mmsów świadczy jednoznacznie o głębokiej zażyłości.
W takiej sytuacji mogłabym się pokusić o wyrażenie opini, że konsumpcji nie było, gdyby ów stojący w gaciach, z masztem w górę romeo mieszkał na innym kontynencie...a ty ponad wszelką wątpliwość wiedziałbyś, że żona ani płynęła statkiem ani też nie furgała do niego samolotem w celu rozładowania napięcia seksualnego, które oboje sukcesywnie generują. Jeśli jednak romeo jest kolegą z pracy...cóż, oni się wręcz pławią konsumując wygenerowane napięcie....dziwię się, że masz jakiekolwiek wątpliwości co do charakteru tego układu.
Czas przyjąć do swojej wiadomości FAKTY.
3739
<
#10 | Deleted_User dnia 30.06.2013 14:01
Subarak Ja nie wiem czy Twoja żona spala z tym gościem- ale ten całkowity barak lojalności, posiadanie intymnej sfery z innym facetem (poprzez mmsy, smsy), zaniedbywanie przez nią relacji mąż żona no i i to całkowicie idiotyczne jej tłumaczenie- to wszystko świadczy o tym , że ta pani ma Ciebie i Twoje uczucia i potrzeby w głębokim poważaniu. Pomyśl przez rok żyłeś z kłamczuchem pod jednym dachem, z kimś kto był obok ale cały czas myślał co napisać innemu i jaką focię zrobić, żeby TAMTEMU było dobrze.
3739
<
#11 | Deleted_User dnia 30.06.2013 14:31
Spiesze na lotnisko,stad tylko jedno zdanie.Margaret powinna pisac ksiazki a nie marnowac swoj niewatpliwy talent literacki na naszym portalu.Powtarzam na koniec M jestes wielka.Szeroki uśmiech
4498
<
#12 | rekonstrukcja dnia 30.06.2013 14:46
Podpisuję sie pod postulatem Lonera, a od siebie dodam, że Gosia Zet byłaby świetną terapeutką i mogłaby pokusić się o napisanie poradnika , bo pisze tak przystępnie, dojrzale i celnie, że moim zdaniem również marnuje talent.
3739
<
#13 | Deleted_User dnia 30.06.2013 15:02
Ten post to była Twoja ostatnia nadzieja , na to ,że nic się nie stało.
Liczyłeś ,że potwierdzimy wersję żony i zachowasz swój świat.
Mam dla Ciebie dwie wiadomości.Dobrą i złą.
Ta dobra -żona Cię nie zdradza i to wszystko to paranoja tylko.
A ta zła wiadomość jest taka,że ta poprzednia dobra wiadomość to kompletna bzdura i wszystko jest dokładnie odwrotnie.
Jesteś w samym rogu czarnej doopy.Nie wierz w nic co mówi.To będzie wersja S tylko na Twój użytek.Powoli w miarę zdobywania przez Ciebie nowych dowodów wersja S zmieni się w M.Potem kolejne dowody i wersja L.Potem XL ,XXL.Potem już sam się pogubisz.
Teraz tak.Będzie się tłumaczyć i usprawiedliwiać -w typowy sposób próbując przerzucić winę na Ciebie.Będziesz tym bardziej winny im więcej jej będziesz w stanie udowodnić.Na razie uważa ,że może wmówić Ci nadmierną podejrzliwość bo jej zdaniem niewiele wiesz.Gdy zasób wiedzy zacznie rosnąćnie nie zdziw się ,że możesz być oskarżony nawet o wyginięcie dinozaurów.To nic ,że to nie ma nic do rzeczy.Oskarżanie Cię może służyć tylko temu ,abyś miał czym zająć myśli i na siłę szukać czegoś co mogłeś kiedyś zrobić źle.Będziesz się zastanawiał kilka dni nad tym co mogło ,znaczyć że powiedziała coś o urlopie sprzed kilku lat.Szukać w zakmarkach pamięci.Ale nic nie znajdziesz.Poczytaj to forum.Będziesz wiedział na co być przygotowanym.
Nic nie osiągniesz ulegając - starając się poprawić wasze relacje.
Właściwie osiągniesz odwrotny skutek-straci do Ciebie resztki szacunku.
Nic nie da wykłócanie się co chwila jak tylko dowiesz się czegoś nowego.
Ten sam skutek co powyżej.
Jedyne co może działać to ostre cięcie.
3739
<
#14 | Deleted_User dnia 30.06.2013 22:02
rekonstrukcja
a od siebie dodam, że Gosia Zet byłaby świetną terapeutką
Święte słowa.Nic dodać nic ująć.
Teraz do subaraka.Czy nasze rady o które prosiłeś zmieniły Twój obraz żony,żony którą do tej pory postrzegasz jako trochę pogubioną istotę.Fajne
3739
<
#15 | Deleted_User dnia 30.06.2013 22:50
skoobi ma swiętą rację tak to przebiega proces zdrady, to standard,
jestes winny nikt więcej, popychacz to najlepszy gość na swiecie,
kłamstwa zmieniają się jak w kalejdoskopie, nie wiesz sam czy
masz halucynacje, co się dzieje z tobą.
Moja żona wyprowadziła się i za to ją "kocham" Z przymrużeniem oka
Spokój, spokój, spokój. :brawo
9681
<
#16 | subarak dnia 01.07.2013 11:45
Witajcie. Nie nie zachowywała się inaczej, zawsze wracała z pracy normalnie (jest pielęgniarką). Moje podejrzenia zaczeły budzić takie drobnostki np że żadko mówiła że mnie kocha, zaczeła pilnowac telefonu, takie drobne rzeczy ale które dają do myslenia. Żona mówi i zapiera się że Ona by tego nigdy nie zrobiła, że to takie były jej fantazje że ktoś jej porząda ale nie może jej mieć. Zdjęcia były robione przez nich samych, nie przez siebie nawzajem i z tąd trochę mojej nadzieji że się nie bzykali. Po wykryciu całej tej znajomości niby sobie zdała sprawę co mogła stracić i że zamkneła ten temat raz na zawsze. Powiedziała mi z kim to było, napisałem do gościa na fb, bo numer wyrzuciła już jakiś czas temu i nie chciała już go mieć. Gośc oczywiście się wyparł że to jakas pomyłka ( ale jej musiało być przkro ) Gośc ma żonę i jest z innego miasta tak więc mogli się spotkać gdzieś w czasie dyżuru ale żona mówi że to był taki kumpel z którym mogła pogadać i sie powygłupiać, ale z czasem zaczeła czuć do niego coraz wiecej sympatii.. i się jakoś tak potoczyło że zeszło to na jakieś pikantne pewnie smsy i kilka zdjęć. Mam nadzieję że tak faktycznie było. Zagroziłem mu że jeśli jeszcze raz się pojawi w naszym zyciu to jego żona się dowie o wszystkim. Żona teraz jest miła i okazuje mi jak tylko może swoje uczucie. Ale czy moge jej uwierzyć ? Męczą mnie myśli czy coś było czy nie.... Mamy dziecko 7 lat. Wiem że kązdy może popełnić błąd i może musze jej wybaczyć tą znajomość.. Może faktycznie to był tylko fajny kolega z którym się dobrze jej gadało i nie wie kiedy posuneli się dalej. Mówi mi że nigdy mnie nie zdradziła, ale zdrad emocjonalna tez boli jak cholera !!! Ciężko mi ... w jednej chwuli zapominam i chce żeby było normalnie ale po jakimś czasie wracają do mnie złe myśli. Pomóżcie. Dzięki za komentarze /
6755
<
#17 | Yorik dnia 01.07.2013 12:21
Subarak ochłoń i przeczytaj jeszcze raz wszystkie komentarze, ale ze zrozumieniem. Potem zastanów się co dalej.
7914
<
#18 | rogacz76 dnia 01.07.2013 12:25
subarak
Opowiem ci pewną autentyczną historię
Dwa małżeństwa z dziećmi.Jedno starsze drugie młodsze.
Ona -pięlęgniarka kmr w szpitalu
On-kolega z pracy w tym samym fachu,na tym samym oddziale oraz w tym samym szpitalu.
Ok.20 dyżurów na m-c z czego co najmniej połowa ona i on razem a na dodatek nocnych 12 godź.dyżurów.
Jak już pewnie się domyślasz mieli romans w pracy.
Coś ci to mówi?
Widzisz jakieś podobieństwa do swojej sytuacji?
Gość: kierownik naczelnika
<
#19 | Gość: kierownik naczelnika dnia 01.07.2013 16:04
Na podstawie tego co napisales moge stwierdzic ze doszlo do konsumpcji. Takich smsow raczej nie pisze sie z kolegami-a juz na pewno nie przez okres roku. Te smsy raczej utwierdzaja w przekonaniu ze znaja swoja anatomie. Tylko czy to takie wazne? Zdrada nastapila w glowie. Ona miala intymna sfere tylko z tamtym gosciem-o ktorej Ty miales sie nigdy nie dowiedziec. I pewnie gdyby nie to co do niego poczula-to pewnie nigdy bys sie nie zorientowal. To nie byla chwila zapomnienia a zauroczenie/milosc do tego faceta. Wybaczycz mozesz zawsze ale wasz zwiazek juz nigdy nie bedzie taki jak przed zdrada. Ona teraz wie ze penie ten facet nie zostawi swojej zony-a sama boi sie stac ta ktora rozbila malzenstwo-wiec uwaznie sie jej przygladaj i nie sluchaj co mowi-patrz co robi. Jak ktos tu juz wczesniej napisal-on prawdopodobnie juz Cie nie kocha-jest tylko z przyzwyczajenia z Toba.
957
<
#20 | mikolaj29 dnia 01.07.2013 18:02
to że po pracy szybko wracała nie znaczy że nie mogła skonsumować tego, bo na to miała mnóstwo czasu w pracy.
poza tym koleżance raczej nie wysyła się zdjęć swojego przyrodzenia jeśli nie ma się w planach seksu czy już się go nie zaliczyło.
no i jest kwestia tych rozmów, z tego co piszesz to były one z podtekstami a w ten sposób również nie rozmawia się z kolegami, a i pamiętać trzeba o tym że to trwało ROK więc do konsumpcji raczej na pewno doszło.
a że teraz twierdzi że by nie zdradziła, bo nie jest dziwką itd no ale jakoś zdjęcia mu swoje wysyłała (no chyba że to on tylko wysyłał jej fotki swojego przyrodzenia od tak dla śmiechu).
niestety ale jesteś rogaczem i żonka nie ma odwagi się przyznać, ale cóż tylko czekać aż tamten rzuci żonkę, to od razu Twoja pobiegnie do niego, a póki co trzyma się pewnego człowieka, ale do czasu...
Gość: kierownik naczelnika
<
#21 | Gość: kierownik naczelnika dnia 01.07.2013 18:37
Chyba byly juz tu takie historie z pielegniarkami. Znam tez jedna z najblizszego otoczenia. Taka specyfika pracy-jest duzo okazji do zdrady.

Z tego co piszesz to zerwala z nim telefoniczny kontakt. Ale przeciez w pracy dalej sie widuja i maja pewnie czas dla siebie, na rozmowy itd.

Wydaje mi sie ze jeszcze duzo rzeczy sie dowiesz niestety... Moze masz znajomych w miejscu gdzie ona pracuje? Romans w pracy jest ciezko ukryc.

Powinienes zbierac dowody zdrady.
7375
<
#22 | B40 dnia 01.07.2013 20:39
Sorry subarak ale nie bardzo bym jej wierzył. Standardowy scenariusz nic nie było nikogo nie ma itp.
Moja żona przysięgała na głowy moich dzieci że powodem "kryzysu" nie jest nikt trzeci. Pytałem 3 razy i trzy razy potwierdziła (nagrałem ją nawet:cacy).
Nie wiesz wszystkiego i uwierz odkrywanie prawdy będzie bolesne i... niestety bardzo trudne. Powód prosty odsłoniłeś już karty. Coś wiesz ale nie masz dowodów (chodzi o mocne takie do sądu).
Odnośnie "bycia dziwką" koleżanka żony po paru drinach powiedziała T.... ona ma faceta. Jakie było stwierdzenie żony: "Skoro ona się k...ła to nie każda kobieta jest taka" to są fakty prawdziwa historia. Pomyśl o poważnej inwigilacji bo teraz bedzie ciężko - na moje zdradza Cię w pracy. I nie wierzę że to tylko kolega (wysyłający zdjęcia swojego ....) Taka poufałość świadczy o tym że zabrnęło to bardzo daleko: czytaj tekst "patrz jaką mam na ciebie ochotę zróbmy to znowu" Najprościej nie współżyj z nią przez min tydzień po którymś dyżurze przechwyć jej bieliznę, wkładkę lub po prostu dobierz się do niej w wydzielinach kobiety ślady nasienia pozostają ok 72 godziny. Wystarczy kupić test na wierność jakieś 200-300 zł - w sklepie detektywistycznym i masz obraz - najlepiej przechwycić bieliznę możesz użyć jej jako dowodu.
Pomyśl subarak co ma Tobie powiedzieć to mój kmiotek walę tobie rogi od roku???
Co do dzieci ja mam dwójkę 3 i 7 i jakoś pani to nie przeszkadzało, nie powiem teraz ratuje nasze małżeństwo ale zrozum dla nich w tym czasie dzieci nic nie znaczą ważniejsze są motylki i bohema. Widzisz będziesz się łudził że nic nie było że to twoja wyobraźnia i zadręczysz się, a ona sprawa przycichnie i wywali kolejnym numer tym razem będąc ostrożniejsza - bo łoś łyknął jeden temat więc nie ma obawy. Co bym doradził. Udaj że jej wierzysz że ok i niech tego więcej nie robi a po cichu rób swoje (przydał by się jakiś podsłuch GPS w aucie - Spyphone) plus testy o których pisałem wyżej. Uważam że żyjesz w świecie ułudy - że masz kochającą żonę a to była tylko chwilowa słabość rozrywka a nie romans trwający ileś m-cy. Nie karm się złudzeniami macie dziecko 7 lat i zgadzam się każdy może popełnić bład ale powinien wyciągnąć z tego wnioski. Jeżeli nie wyciągnie po prostu nie będą sobie wysyłali MMS, SMS. Lub telefon będzie tak schowny że go nie znajdziesz. Gdybym ja trafił na to forum wcześniej miał bym 2 razy tyle włosów co terazSzokSzokSzok
3739
<
#23 | Deleted_User dnia 01.07.2013 21:31
Przysięganie na życie dzieci- też u mnie było. Czy to jest jakiś flagowy tekst zdradzaczy?- aż skóra cierpnie że można tak kłamać
7914
<
#24 | rogacz76 dnia 01.07.2013 21:37
Subarak
Zapomniałem coś dodać i zapytać.
Ona jest pielęgniarką.Tak?.
Pracuje w szpitalu czy w przychodni?.
Ten"kolega"rozumiem pracuje też razem z nią.
Domyślam się że,chodzi tu o szpital.
Ok.To skaojarz fakty.
Jeśli oboje pracują w szpitalu to mają nocne dyżury i zapewne wiesz że,nie jest tak że,cały czas w nocy pracują te 12 godz.
Tak już jest w tej pracy że,mogą się dzielić godzinami po połowie w nocy czyli dyżurować na zmianę.Zazwyczaj jest to 3-4 jedna grupa gdy druga w tym czasie odpoczywa.Rozumiesz?
Ta para którą opisałem była na tyle perfidna że,potrafiła bzykać się w tzw.socjalu gdy inni spali obok.
Zrozum wreście że,w tym trybie pracy ona więcej czasu spędza z kolegą niż z tobą w domu.
To nie trudno policzyć jak wiesz ile ma nocnych dyźurów na m-c.
Orientacyjnie to jest do 15 na maxa w m-cu.
Można też zgrać z oddziałową sobie tak dyźury by mieli je wspólnie.
Tak jak to robiła wspomniana parka.
Bzykali się na każdym dyżurze.Uwierz.

Komentarz doklejony:
lisbet
To z powodu tych motylków ich mózg ma ograniczone możliwości.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?