NieOddycham | 01:27:53 |
Urzekajaca444 | 01:37:23 |
Crusoe | 01:59:17 |
Jess | 02:02:04 |
#
poczciwy | 03:15:56 |

Witam, opisałam już wcześniej swoją historię. Czytam na bieżąco wpisy na tym portalu. Proszę odpowiedzcie mi jak mam rozumieć reakcję mojego męża. Ani razu nie próbował ze mną porozmawiać. Cały czas twierdzi, że jest niewinny i nigdy mnie nie zdradził, nawet po otrzymaniu pozwu rozwodowego, gdzie są zdjęcia z kochanką w czułych objęciach. Po zobaczeniu zdjęć stwierdził, że to nie on tylko ktoś podobny. Na pozew nie odpowiedział i nie zgłosił pełnomocnika (sprawa za 2 tygodnie). W ogóle się nie odzywa, rano wychodzi i wraca wieczorem, ale się nie wyprowadza pomimo, że mamy drugie mieszkanie, gdzie nikt nie mieszka. Próbowałam rozmawiać na temat jakiejś ugody majątkowej. Powiedział, że zniszczy mnie w sądzie. Nic z tego nie rozumiem. Proszę skomentujcie co o tym myśleć. Liczę na jakiś komentarz z męskiego punktu widzenia. Pozdrawiam i czekam na jakieś rady.
Cytat
A nie z męskiego punktu może być?
Na troje babka wróżyła:
1. Ma często wśród zdradzaczy spotykaną : pomroczność jasną.
2. Ma rozdwojenie jaźni ,przy czym jedna jaźń nie ma zielonego pojęcia o drugiej.
3. Ma już ustalony plan zrobienia Cię na szaro , a ten czas co to go spędza poza domem poświęca na dopinanie owego planu na ostatni guzik.
Rady?
Nie trać zimnej krwi i posprawdzaj konta, dokumenty od nieruchomości i co tam jeszcze posiadacie.
Zawsze towarzyszy mi link do tego terminu bo to czysta prawda
psychopata to nie tylko morderca.
Komentarz doklejony:
Nie moge doczekac sie mojej sprawy rozwodowej.
Moja papierowa zona wyprowadza sie w przyszlym tygodniu - cos slyszalem ze na razie nie chce mieszkac z kochasiem
Mozg ludzki to zagadka nie do odkrycia - magia chaosu.
Moze wizyta u wrozki cos wyjasni
Nie odzywa się , straszy , wchodzi wychodzi , jego sprawa odetnij sie od niego
Do zdrady się przyznać? glupi by musiał być
Dąż do celu obranego , a o mężu zapomnij
Podstawa odcięcia się od psychola to zero kontaktu i do tego sie dostosuj
Powodzenia
A Wasze małżeństwo/rodzina musiało dla niego nie istnieć długo; odświeżyłam Twoja historie z poprzedniego postu- i On do zdrady, kłamstw i in. oszustw się nie poczuwa mimo jasnych dowodów, zastrasza Cię i totalnie lekceważy. To, co dzieje się obecnie to nic więcej niż kontynuacja jego wcześniejszych zachowań! Dlatego powinnaś przestać się dziwić- to właśnie on w pełnej odsłonie, inny już nie będzie.
Wiesz, ja nawet rozumiem ideę przyświecającą pójściu w zaparte. Gdyby zdrajcy zobaczyli ogrom kłamstw, oszustw i podłości, których się dopuścili- musieliby posypać głowy popiołem i pójść na kolanach do swojej Canossy. A to nawet brzmi jak bajka z zamierzchłych czasów, gdy honor coś znaczył, nieprawdaż?
Prawdopodobnie jeszcze gdzieś najgłębiej czekasz na cud w postaci jego przemiany, gdyż szok poznawczy jest zbyt wielki. Dlatego jeszcze się dziwisz. A na cud się nie zanosi. I wiem z autopsji, ze się długo "we wszystkim pokłada nadzieje..". Teraz jedno jest pewne- wyjdziesz z tej sytuacji bardziej pokiereszowana, jeśli będziesz dalej żyła iluzjami.
Szykuj się na najgorsze, to może coś Cię pozytywnie zaskoczy (oby). Staraj się nie pokazywać mu słabości, bo tym się karmi, jeśli jest psycho/socjopatą.
albo w milosc albo konczy sie rozsypka (wiecej przypadkow-rozowe okulary znikaja
pojawia sie prawdziwy obraz "partnera"
Komentarz doklejony:
Zobacz na google zakochanie.
To faktycznie prymitywne i zwierzece uczucie
w stosunku do otoczenia i bliskich.
Ale nie miej nadzeji ze on do Ciebie wroci bo
to co sie stalo zmienia i bedzie zmienialo kazdego
dnia, badz twarda jak kamien inaczej kaftan i biala sala.
I zasana dynamiki:Cialo puszczone raz puszcza sie calyczas
Boję się, ale muszę dać radę.
życzę Ci jak się możesz domyślać jak najlepiej i mam nadzieję, że tak będzie, niemniej kiedy pytasz, to szczerze mogę powiedzieć raczej w taki sposób:
1. Wygląda na to, że Twój mąż ma pewność, że nie masz wystarczających dowodów jego winy - niestety z tej strony również na to wygląda... Mylę się..? Niezależnie, miej oczy i umysł otwarty - a nuż zdarzy się jeszcze okazja zdobycia mocniejszych...
2. Prawie na pewno ma dobrze ułożoną strategię na proces... Jaką...? Tego Ci nie jestem w stanie na pewno powiedzieć... Częstą jest wykazywanie, że żona ma problemy z psychiką... Dlatego bardzo uważaj na emocje... myśli i słowa. Już teraz zacznij zamieniać wiele określeń dla niego typu "psychopata", "psychofag" "gnojek", i innych - jeszcze bardziej soczystych... W silnych emocjach mogą Ci się bowiem nawet wyrwać na sali sądowej, a wtedy to jego będzie górą...
3. Bardzo możliwe, że wcale nie ma ochoty na formalny rozwód... Wtedy może wykorzystać do tego nawet fakt leczenia syna - jeśli będzie potrafił wykazać, że to wynik sytuacji związanej z rozwodem - a to już formalna przesłanka negatywna orzeczenia rozwodu...
4. Przygotuj się na ciężką batalię... Rozważ każde niebezpieczeństwo, skrupulatnie przygotuj się do tego wraz z dobrym adwokatem... ale nie trać wiary w powodzenie. Pamiętaj, że wszyscy tu życzymy Ci jak najlepiej - wbrew pozorom to też wcale nie mała siła...
Pogody ducha, odwagi i mądrości,
Dar
Sugeruję jedyne korzystnie dla Ciebie zachowanie.Poker face.Z wcześniejszych opisów wygląda że gość blefuje,no chyba że czegoś nam nie napisałaś.Cierpliwości Urka.Zdaję sobie sprawę że dla kobiety nie jest naturalne kiedy czegoś nie wie ale wytrzymaj.Moim zdaniem warto.No i musisz przed i na sprawie efektywnie współpracować ze swoi adwokatem.Powodzenia:tak_trzymaj
Dalej- nie licz na to (jestem pewna, że masz chwile słabości i mozesz różne rzeczy sobie wyobrażać), że on nagle zrozumiał, co stracił, zerwał znajomość z kochanką(kami) i wróci do ciebie jako wspaniały maż. Jeśli masz takie nadzieje, to je sobie odpuść. Uważam, że Waszego związku już nie ma i nie będzie. Nie masz żadnych szans z o wiele młodszą kobietą, a skoro ona wyczuła w nim frajera, to bądź pewna, że tak łatwo nie odczepi się od niego, on wynajmuje jej mieszkanie, na pewno łoży też na jej utrzymanie, okrada Wasz budżet domowy, bo to,co tam czeka na niego w wynajętej chatce- kopulatce jest dla niego cenne niczym skarb, tego nie wytępisz. Facetowi odbiła palma na stare lata i to wszystko.
Zgadzam się z osobami, które piszą, że masz za mało dowodów świadczących o jego winie, tych wyczynach pożal się Boże, jeśli jest to możliwe, to zgromadź więcej dowodów, bo z tym, co masz, to rzeczywiście ten młody bysior z viagrą łatwo wyprze się ze wszystkiego, na sali sądowej możesz być bardzo zaskoczona rozwojem wypadków i być może, nagle będziesz musiała odnieść się do nowej rzeczywistości,do czegoś zobowiązać, a Ty będziesz tak zaskoczona i skołowana, że zgodzisz się na coś, czego potem nie odkręcisz i wyjdziesz zła na siebie, że ktoś Cię wykiwał. Wiem, że w takich sprawach przydatni są też swiadkowie, ale wiadomo jest jak to bywa ze świadkami, rozmawiając z tobą przy kawie wszyscy będą Cię popierać, współczuć, a potem, jak przyjdzie, co do czego, to nagle zobaczysz ich pięty, tak będą uciekali, żeby uniknać tak zwanego wtrącania się do cudzych spraw- podstawa to dobry prawnik i tu musisz mieć pewnosć, że masz silne poparcie. Już pisałam na innym wątku do kogoś, że w temacie Piotra wyczytałam, jak ktoś doradzał mu twierdząc, że dobry prawnik, to taki, który poprowadzi Twoją sprawę po Twojej myśli- jeśli kiedykolwiek będę musiała włóczyć się po sądach, to tą maðrość na temat prawników na pewno będę wykorzystywała, jeśli któryś powie mi, że nie da się czegoś zrobić, bo przepisy itd to uniemożliwiają, to ja na pewno będę szukała takiego dla którego moje sprawy będą możliwe, bym uzyskała korzystny dla siebie wyrok. Urka uważam, że na dzień dzisiejszy dla Ciebie najważniejszą sprawą jest to,żeby Twój mąż kolejny raz Cię nie oszukał, przygotuj się dobrze na walkę w sądzie. To co on do Ciebie gada, to jednym uchem wpuszczaj, a drugim wypuszczaj- to logiczne, że będzie się bronił i wmawiał Ci różne rzeczy, żeby zbić Cię z tropu, za moment sama uwierzysz w to, że kochanka Ci się tylko przyśniła.
Urka- jest jeszcze jedno niebezpieczeństwo- on będzie domagał sie rozwodu wyłącznie z Twojej winy- ma takie prawo, nawet gdy Ty wysąpisz o rozwód z jego winy. Uważaj na to co mówisz, zwłaszcza w emocjach. On może to nagrać. A potem żona wariatka, psychiczna. Uważaj na siebie. I wyzbyj się wszelkich złudzeń.