

Anetastp | 00:21:59 |
heniek | 02:51:13 |
Julianaempat... | 04:50:59 |
soighlah | 06:26:40 |
Edek_2 | 06:56:04 |

Długo zastanawiałam się czy napisać ale chyba nadszedł ten czas ze muszę to z siebie wyrzucić zacznę od tego że zostałam zdradzona przez osobę dla której zrobiłabym wszystko może nasze życie nie było usłane różami ale 13 lat spędzonych razem było czymś wspaniałym zdarzały się kłótnie ale kto teraz się nie kłóci :) o zdradzie dowiedziałam się w Wigilie to był najgorszy dzień w moim życiu i ten dzień trwa do dzisiaj nie potrafie o tym zapomnieć boli tak bardzo jak wtedy kiedy się o tym dowiedziałam :( ufałam mężowi w 100% może to głupio brzmi ale naprawdę ufałam na 100% teraz wiem że nie powinnam :( szkoda tylko że po fakcie . Mój mąż kręcił z moją szwagierką macie pojęcie niby nic się nie stało bo tylko się całowali ale to były najbliższe osoby mojemu sercu on osoba którą kochałam nad życie i ona dziewczyna którą traktowałam jak siostrę oddałąbym dla nich wszystko i wiecie co potem dowiedziałam się co jej pisał że jego największym marzeniem jest się z nią kochać nie doszło do tego ale chyba dlatego że cała sprawa wyszła na jaw . Jak mam teraz zaufać postanowiłam dać mu szanse bo mamy dwójkę wspaniałych dzieciaków i przecież kocham go nad życie ale muszę przyznać ze minęło już parę miesięcy a nie było dnia nie było nocy kiedy nie myślałabym o tym co się stało czy to kiedyś minie czy ból przejdzie :( nie wiem co robić ...
Nic się nie stało przecież się tylko całowali, więc w czym problem !
Próbujesz sobie wmówić, czy wiesz na pewno, że funkcja zdrady jest **** i inne zdarzenia typu hard, czy też będziesz omijała problem, bo tak wygodniej. Oczywiście najlepiej byłoby uznać, że nic się nie stało. Skoro tu piszesz jednak, wykrzesaj z siebie więcej odwagi w trzeźwej ocenie sytuacji. Tak będzie po prostu lepiej.
Takie zachowania skutkują rozbiciem całych rodzin a tragedią pozostałych członków.
Znam taką jedną rodzinę....kamień na kamieniu nie pozostał, bo pewną dwójkę ludzi opanowała chuć.
Napisz co mąż na to...choć nie wiem cóż logicznego mógłby powiedzieć przy takiej okazji.
Mam nadzieję, że twój brat wie z jakim rodzajem kobiety dzieli życie.
I jak się ma "wspaniała" szwagierka?
"ufałam mężowi w 100%"
I z tego zaufania oboje macie problemy.Ty przestałaś mu wierzyć,on żałuje nieskonsumowanej okazji.Pomijam że zyskałaś w szwagierce śmiertelnego wroga.
Jedna rada na dzisiaj,owszem ufasz,ale sprawdzasz do bólu.
Mąż ze szwagierką odpalili granat w szambie.W tej sytuacji nawet nie pomyśl aby obwiniać się o cokolwiek.
Oj, układać się w rodzinie prędko nie będzie.
I jak tu teraz się spotykać jakby nigdy nic ?