| [0] |
| darek717171 | 13. Grudzień |
| alijan | 13. Grudzień |
| Szyszak4 | 13. Grudzień |
| trylogia | 13. Grudzień |
| Ola1312 | 13. Grudzień |
Edek_2 | ![]() |
Anetastp | ![]() |
Julianaempat... | 00:10:44 |
Joanna96 | 01:11:50 |
JamesTon | 01:22:25 |

Czulam juz od jakiegos czasu ,ze cos sie swieci, to sie przeciez czuje. Pozniej zablokowal telefon bym nie miala dostepu, a przez 10 lat malzenstwa czy wczesniejszej znajomosci tego NIGDY nie robil. Balam sie szukac w komputerze, ale stalo sie. Napisal do niej, zawiedziony, ze sie ona nim zabawila. Zaluje ,ze szukalam, bo wiedzialam ,ze jak znajde nie bede mogla spokojnie udawac ,ze nic sie nie stalo.Ale stalo sie. A on jeszcze twierdzi ,ze nie czuje sie winny bo nic nie zrobil.Czy dla faceta zdrada to wtedy jest gdy sie pojdzie do lozka? Nie wiem co bedzie,wczoraj sie to wydarzylo.Cala noc przeryczalam.On byl jeszcze oburzony ze rycze,jencze... zero empati,zero szacunku,zero zaufania.Dodam ,ze to ktos z jego pracy,teraz kazde wyjscie jego do pracy bedzie mi to uswiadamialo...nie jestem tej ktora pozada ;(
on nawet nie zszegl z gory. Spalam dzisiaj na kanapie w salonie, on w sypialni. On nic a nic nie czuje sie winny.Wrecz przeciwnie, czuje, ze nie chce mnie widziec. On ma mnie dosc. Czeka by mu tamta odpisala.Ja w nocy ja znalazlam na fb, napisalam by sie trzymala od niego zdaleka. Co wazne moze byc. Mieszkamy na stale w Niemczech, on pracuje w firmie gdzie zatrudniani sa jako pomocnicy sezonowi Rumuni, i to jedna z nich. Oni nie maja pobytu, boje sie ,ze ona stanie na uszach by miec papiery... tego sie boje.A on znudzony monotonia malzenska poleci za spodniczka, wkoncu mlodsza, chudsza...ehhh nie wiem co mam robic. Chcialabym by przeprosil,przytulil, blagal?? A on nic!! Napisal do mnie sms wczoraj, ze moze mnie to uspokoi bo on mnie nie zdradzil- tak jeszcze nie poszedl z nia do lozka bo musiala przymusowo wyjechac na 2 miesiace, a jak wroci? Kurde nie wiem , nie wiem. DLaczego ludzie tak paskudnie komplikuja sobie i innym zycie? Jak sie kocha to sie nie robi takich rzeczy, a przynajmniej nie robi sie tak by ktos sie skapnal. Ehhhh :sos
Komentarz doklejony:
wstal , zrobil mi cholerna awanture, ze nie ma kawy i sniadania. Kurde co mam robic? Zablokowal komputer, teraz grozi ze zablokuje konto. Dran. Jeszcze chce mnie upodlic bardziej... zyc mi sie nie chce. Gdyby dzieci mialy o kilka lat wiecej... nie wiem ale chyba...
Brawo, za obrazek. Piękny
Posłuchaj, musisz się zacząć uodporniać na takie zachowania. Na pewno dostaniesz wskazówki od innych portalowiczów, jak możesz sobie pomóc. Bądź cierpliwa. Ja niestety nie mogę dziś poświęcić Ci uwagi, ale są tu inni portalowicze , tylko poczekaj i postaraj się nieco ochłonąć.
Będzie dobrze:cacy
Teraz poważniej, taką masz niestety sytuację.
Niektórzy, jak Twój mąż właśnie pokazał, mają skłonności do kopania leżącego. Sprawia im to niesłychaną przyjemność i pastwią się dopóki ... no właśnie ...i tu zadanie dla Ciebie : spróbuj się otrząsnąc z tej niemocy i postaraj zamiast płaczu i jęków zamienić się w mur nie do przejścia.
Kalkulowanie na zimno pomaga, do tego potrzebna jest jednak odporność psychiczna. Zbierz siły i pokaż mu, że nie dasz więcej robić z siebie ofiary. Postaw jakieś warunki, nie ulegaj i nie dawaj się zastraszyć.
Jak wzmocnisz swoje poczucie wartości, znajdziesz najlepsze rozwiązanie problemu.
On jest teraz w amoku i nic do niego nie dociera. Co do ew. kochanki ( nie wiesz czy było łóżko ) może odechciało się jej amorów bo zobaczyła, że nie będzie miała pożytku ze znajomości z nim ? ma do niej przecież pretensje, że się nim zabawiła.
Jeśli go skreśliła, to cały impet zawodu poszedł na Ciebie.
Masz na kogo liczyć w Polsce ? w ostateczności weż i takie rozwiązanie pod uwagę.
Trzymaj się.
Komentarz doklejony:
Sprawa jest świeża i tak naprawdę jeszcze nie wiesz na czym stoisz.
Warto poszperać głębiej jak dasz radę, to co odkryjesz, może dać Ci odpowiedź na to co dalej robić.
Komentarz doklejony:
Adminie, proszę wykreślić wyraz - jescze - z ostatniego zdania
Done.
tez
Pozdrawiam ---- postaram sie zaufac.
Mnie intuicja nie zawiodła.Zdrada odkryta i przewałkowana od A do Z.
Może to co się wydarzyło, pozwoli was otrzeźwić i popracować nad ew. problemami.
Nie wiem, czy to będzie pocieszeniem, napiszę Ci tylko, że u wielu oszukanych osób, pierwszą myślą jest ta o flircie,odwecie itp.
Może zamiast takiego rozwiązania, pomyśl raczej o zrobieniu czegoś dobrego dla siebie ( odkładane na później postanowienia i przyjemności ). Chociażby dlatego, żeby pozytywnie podbudować swoje ego. Otoczenie ( w tym i mąż ) na pewno zauważą zmiany i Twoja atrakcyjność wzrośnie, również we własnych oczach.
Zadręczanie się, nic nie da, lepiej spożytkować siły na inne cele.
Jeśli i Ciebie intuicja nie zawiedzie a zdrada jednak wypłynie, świat się jeszcze nie skończy. Da się przeżyć.
Wlasnie przyszlam z pracy, moje mysli krazyly w kolo tematu, brzuch bolal, im wiecej myslalam tym bardziej bolalo. Teraz jest lepiej, i tez doszlam do wniosku, ze lepiej zadbac o sibie.Zawsze chcialam zaczac uprawiac nordik walking, moze to dobry moment?
To się przydaje. Powodzenia i głowa do góry bez względu na wszystko.
:tak_trzymaj
ale... wlasnie przeszkadza mi to ale...
dziewczyny ktore to czytaja, pisze to co przezywam, ale nie koniecznie u was moze tez tak byc. <ja mialam tak czesto przypadek jak u lekarza, - moj - ale skutki inne, bo ta druga strona diametrlnie inna....
Cytat
Mam wrażenie, że wespół z nim, zamierzasz oszukać samą siebie. Ba, najwyraźniej wkładasz w to sporo energii...
Jeśli jest, jak myślę, będzie bolało...
Chyba raczej powinnaś stać się teraz chłodna, a nawet zimna jak lód, obojętna. Musi to odczuć. Na spokojnie badaj dalej.
Nie zakładaj tylko, że jest dobrze do diaska.
Załóż, że nic nie wiesz i się przyglądaj.
Schematem jest ugłaskanie Cię, a nawet obrażanie się, aby mieć spokój.
Jak będziesz wiedziała kto to jest, spotkaj się, zadzwoń i zobacz co słychać z drugiej strony.
Daj sobie czas i nie panikuj !
Cytat
Cytat
Cytat
Cytat
I jak dajesz radę spokojnie udawać ? Zacytuję klasyka :
"Stłucz Pan termometr, nie będziesz miał Pan gorączki."
Wole nie myslec juz o tym.Zalozylam , ze jak poda mi haslo do fb skad do niej pisal, nie bedzie mial czegos do ukrycia. Dal bez wiekszych problemow.Staram sie z tym zyc, bo chyba bym zwariowala.Wczoraj troche jeszcze o tym rozmawialismy przedstawilam mu jeszcze kilka moich watpliwosci. Dusza moja sie uspokoila, ale sama nie wiem na jak dlugo.
Mowie, musze sprobowac uwierzyc, bo gdybym go podejzewala przez caly czas ,zrobilabym tez sobie krzywde, tak mysle. Taka sytuacja pojawila sie pierwszy raz. Musze sprobowac ,chce wierzyc mu. Chce na nowo wyrobic sobie to zaufanie do niego jakie mialam. On mi ufa, ja jemu tez chce.
Pozyjemy zobaczymy.
Komentarz doklejony:
Dzien 4
Wczoraj porozmawialam wczoraj z kolega w pracy.Uspokoil mnie. Maz tez juz nie przejawia wrogosci, jest czuly ,ja tez sie staram jak tylko moge. Jest fajnie.Atmosfera lekka, tesknimy za soba. Wrocily czasy sprzed 11 lat,tak czuje. I chce aby to trwalo jak najdluzej. Sio z monotonia i szara codziennoscia!!
... ale nie myslcie , ze tak wszystko odeszlo ot tak. Jeszcze jak pomysle o tym tekscie przeczytanym to boli w dolku...