NieOddycham | 01:02:50 |
Urzekajaca444 | 01:12:20 |
Crusoe | 01:34:14 |
Jess | 01:37:01 |
#
poczciwy | 02:50:53 |

Witajcie
Juz sama nie wiem co myśleć co robić...
Zacznę od początku.
Z mężem znamy sie od 14 roku zycia i od tego momentu również jesteśmy razem, z małymi przerywnikami.Slub wzielismy majac po 19 lat i wtedy tez przyszła na swiat nasza córka Julia, niebyło nam łatwo tym bardziej ze bylismy zdani na siebie. Kilka lat wegetowalismy aby tylko przezyc bylismy szczesliwi(tak mi sie wydawało), seks nie był rewelacja z mojej winy po porodzie było kiepsko ze mną, ale. Pożniej zaczelismy sobie jakos radzic lepsza praca własny kat i oczywiście kredyty.
Pierwsza zdrada przyszła około 5 lat temu, poznał przez internet, spedził z nią trzy dni po czym wrócił, wybaczyłam jakos zaczelismy od nowa(przyczyna brak seksu jak dla niego za mało), zaczeły sie problemy finansowe itp ale dawalismy rade w pewnym momencie znów okazało sie ze chodzi po portalac h i poznał kobiete, pojechał zobaczył, wybaczyłam.
rok temu znów poznał kobiete na tym samym portalu dawała **** za kase, pojechał spodobała mu sie, przekonała go do siebie ze powienien zostawic mnie i tak zrobił pojechał na trzy dni w holere wyłaczył telefon w momencie kiedy ona zasneła to zadzwonił ze teskni,ja sie rozłaczyłam.
Mało tego jak wrócił zabrałam telefon samochód wszystko i co wrócił,jakos sie ułozyło przyjełam wine na siebie ze mało seksu i monotonia w naszym zyciu ale wybaczyłam przy tym dowiedziałam sie ze zdrady były nawet jak byłam wciązy w trakcie jak była córka mała równiez zdrady za pieniadze itp.
Ta k.. próbowała go na litosc wziac do mnie dzwoniła i na piwo chciała sie umawiac
Wybaczyłam wszystko, ratowałam, zaczelismy robic wiecej rzeczy , wspolne wypady na spacery, kolacje we dwoje filmy przed ekranem domowym wypady do kina nawet spróbowalismy swingu.
ALe im dłużej tym bardziej widze ze nie daje juz rady mam dosc naprawde, wszystko siedzi w mojej głowie, mało tego On jak wypije jest głupi, o czym mowa szalej rzuca wszystkim rozwala meble podnosi reke na mnie wyzywa od szmat i suk a ja to znosze
chciałabym byc konsekwentna i teraz po takiej awanturze jak dzis kiedy sie upił i podniósł na mnie reke zostawic go ale nie potrafie
boje sie samotnosci, wiem ze go kocham i to ten jedyny ale jak moge i ile jeszczewytrzymam to,
problem jest jeszcze taki ze mamy wspolne zobowiazania finansowe a ja sama nie utrzymam siebie i córki.
prosze poradźcie mi cos, napewno chaotycznie napisałam wszystko ale jestem zdenerwowana
Zaakceptowałaś kolejne zdrady, zapewniasz mężowi rozrywkę ( sobie chyba też) podejmując nawet próbę swingnu...spełniasz jego potrzeby, mało tego rozumiesz go jak nikt, tak więc jak cię trochę wstrząchnie raz za czas to chyba korona z głowy ci nie spadnie?
Już byś zostawiała, odrazu.....przecież nie zostawia się swojej jedynej miłości ot tak, drugiego takiego możesz już nigdy w życiu nie spotkać.
O co chodzi z tymi "zdradami za pieniądze"? Czy Twój mąż "zaspokaja" inne panie/panów odpłatnie?
Przy tym wszystkim nie dziwi mnie, że kochanka Twojego męża chciała się z Tobą umówić na piwo - może ona w odruchu kobiecej solidarności po prostu chciała Ci otworzyć oczy na tego ch...a, który jest Twoim mężem.
Wiesz, możesz tak dalej żyć, wmawiając sobie, że nie ma innego wyjścia. Czy zastanowiłaś się, jakiego modelu życia i roli kobiety uczysz Twoją córkę?
mojedwieglowy.blogspot.com
Może skorzystasz
Pewnie takiego losu jak masz chcesz równiez dla swojej córki
Bo taki wzorzec wyniesie z domu
I to co z nia sie stanie będzie Twoja winą
Pisze ostro bez , ale mam do tego podstawy sama tkwilam w takim małżeństwie ponad 20 lat
Uratowały mnie własnie moje córki
Ale takie skarby mądre jak one to rzadkość
Ocknij się i zawalcz jak nie o siebie to o lepsze życie dla córki
Powodzenia
Inna ewentualność jest taka, że pewnego dnia nie dość dobrze wymierzy siłę ciosu i...Twoja córka będzie mieć już tylko tatę, który z braku laku, od tej chwili tłukł będzie ją, zamiast Ciebie.
Opamiętaj się, dziewczyno. Zacznij od myśli, że jesteś uzależniona, więc Twoje postrzeganie całej tej chorej sytuacji jest wypaczone. Szukaj pomocy, zgłaszaj każdy rękoczyn na policję, MYŚL, bo wydaje się, że masz ogromne kłopoty z realną oceną sytuacji. I bardzo ważne: chroń córkę.
Nie ma sytuacji bez wyjścia. Musisz jednak zrozumieć, że to, co masz nie jest normą.
Radziłabym się zabezpieczać finansowo, będzie jak znalazł , kiedy zmądrzejesz.
Cytat
Obawiam się, że taki, po którym zostanie wrakiem. Żal i jej i tego biednego dziecka!