Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

Paulinaa100:06:56
Natka2702:22:39
domator03:18:35
# poczciwy04:21:57
123sprawdzam04:51:24

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Gregor123
22.03.2023 10:19:16
Czesc Jestem od dwoch lat z kobieta, ktora nieprawdopodobnie kocham. Moj/nasz problem polega jednak na tym, ze ona nigdy nie byla wierna zadnemu mezczyznie. Miala ich dotychczas kilku i wszystkich z

poczciwy
13.03.2023 09:39:15
aniaanna100 wpisz w wyszukiwarkę google wniosek o zmniejszenie alimentów wyskakuje tego pełno i przerób.Niczym nie różni się to od tradycyjnego pisma procesowego.

KeepCalm
12.03.2023 23:50:17
Hej. Czy są organizowane jakieś spotkania osób z tego forum? Myślę że fajnie byłoby się spotkać i pogadać, napić piwka, winka czy wódki z osobami, które przeszły przez to samo piekło zdrady.

aniaanna100
12.03.2023 20:14:19
Szukam pomocy. potrzebuję wzór wniosku o dobrowolną rezygnację z alimentów przez dorosłe dziecko. Może ktoś ma i pomoże?

NieSypiam
10.02.2023 22:33:57
hej

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

Przestroga dla tych, co chcaDrukuj

Zdradzony przez żonęNiech ten post bedzie przestroga dla wszystkich. Uczcie sie na cudzych bledach. Prawie dokladnie 3 lata temu poznalem dziewczyne z innego miasta. Bardzo atrakcyjna, faceci sikaja na jej widok. Mloda, z bardzo patologicznego srodowiska. Otarla sie od dom dziecka, wychowywali - a raczej mieszkala tylko u dziadkow. Matka alkoholiczka, szybko rozwiedziona, maz alkoholik zaginal10lat temu. W domu dziadkow takze margines, alkohol, klotnie i rekoczyny na porzadku dziennym. Ona sama niezbyt pruderyjna, poronila w wieku 16lat. Opinia na osiedlu ****odajki. Na poczatku zwiazku z jej strony ogromne zaangazowanie i plany. Z racji tego, ze mieszkala 300km ode mnie - przyjezdzala i zylismy w domu moich rodzicow, ktorzy traktowali ją lepiej niz wlasne dzieci. U mnie z kolei zas normalny dom z wartosciami jak milosc, rodzina, dom, praca. Przykladna rodzina, gdzie maz docenia, wspiera zone i odwrotnie. Reasumujac, to pochodzilismy z 2 roznych swiatow. Totalnie roznych. Mimo wszystko bardzo, bardzo ją pokochalem. Zycia bez niej nie widzialem i diametralnie zmienilem swoj swiat. Wszystko dla niej. Z jej strony z uplywem czasu coraz mniejsze zaangazowanie, coraz wieksza obojetnosc. We wrzesniu wzielimy slub, wesele z wielka pompa - wszystko z kieszeni mojej i moich rodzicow. A od niedawna koniec. NAGLE wyjechala do obcego miasta, 3tygodnie temu. Do ostatniej minuty udawala, ze wszystko sie ulozy i ze mnie kocha. Teraz dopiero dostrzeglem, ze mogla mnie zdradzac, jak byla dla mnie po ludzku niedobra i po prostu mnie nie kochala, tak jak kazdy normalny czlowiek rozumie pojecie - milosc. Los jej dal szanse, aby zobaczyla jak moze wygladac normalny dom, normalna rodzina. Ona nie skorzystala, bo od malego nasiaknela zlymi wartosciami i wychowala sie w krzywdzie. To tak jak z wilkiem, nigdy sie nie zmieni. Co ciekawe - podczas narzeczenstwa odzywali sie do mnie jej byli znajomi, ktorzy ja znaja dlugo i wszyscy ostrzegali przed ta osoba. Ja natomiast wielce zaslepiony myslalem, ze milosc pokona wszystko. Bylo, jest mi ogromnie ciezko. Przez telefon powiedziala, mi ze to koniec i od prawie 4tygodni zero kontaktu z jej strony - z mojej takze, z czego jestem ogromnie dumny i dowartosciowalem sie, bo wczesniej bylo z tym slabo. Uzaleznienie psychiczne i fizyczne z mojej strony tlumacze sobie, Dzisiaj napisala mi, co slychac i czy moze przyjechac w czwartek po swoje rzeczy. Z mojej strony wybuchl gniew i przekonanie, ze trzeba zakonczyc ta farse. Ktos z wartosciami pomysli, ze moze zrozumiala, ale uprzedzam - PATOLOGIA nie rozumuje w takich kategoriach. Takie srodowisko ma calkowicie przetracony kregoslup moralny, to co dla mnie jest dobre, dla niej jest zle i odwrotnie. Slub, wesele, 3lata zycia, przyjecie obcych ludzi lepiej jak czlonka rodziny - to NIC nie znaczy dla takich osob.I nigdy nie bedzie znaczylo, nie doceni tego NIGDY. Takie osoby nie zmienia sa. Zgodnie z przyslowiem ludowym: kto sie k*** urodzil, to kanarkiem nie umrze. Teraz jestem madry, bo zrozumialem i dostrzeglem pare rzeczy. Dalej mi bardzo ciezko, czuje sie upodlony. Bardzo pomaga mi rozmowa z Mama. Codziennie z Nia rozmawiam. Wiem, ze spotkam kiedys osobe, ktora zrozumie co mnie spotkalo i bedzie mnie na prawde kochala, tak jak wyglada prawdziwa, stabilna milosc.
3739
<
#1 | Deleted_User dnia 21.02.2013 19:51
allegro
Kiedy będzie u Ciebie,wykorzystaj okazję niech zrobi test ciążowy.Tobie tez nie zaszkodzi kilka testów na różne br...,gonokoki.Potem już rutyna.Pozew do sądu i świeczka Panu Bogu że ustrzegł Cię od większych nieszczęść.Powiadają że nie ma tego złego co by koniec końców nie wyszło nam na dobre.Fajne
7914
<
#2 | rogacz76 dnia 21.02.2013 19:57
Popieram sale.Dodam tylko źe,wal w te pędy do prawnika by nie było za późno.Zabezpiecz się od strony formalnej przed tą kobietą.I to już.Na wczoraj!!!.Byś nie musiał wyciągać ręki z nocnika.
3739
<
#3 | Deleted_User dnia 21.02.2013 20:11
Allegro bardzo ci współczuję.
Ważne, że rozumiesz że z tego już nic nie będzie. Nie daj sobą manipolować, masz rację, prawdziwa, stabilna miłość dopiero przed tobą.
Ja na twoim miejscu poprosiłabym raczej o jej adres na który mam jej rzeczy odesłać.
Oczywiście ze strony prawnej zabezpiecz wszystko.
Skoro ona jest taka bezwzględna może się zdarzyć tak, że będziesz jej płacił alimenty jeśli rozwód nie będzie z jej winy.
Biorąc pod uwagę jej morale, może zapragnie nic nie robić poza zabawianiem się na wzór środowiska z którego pochodzi. W razie braku środków do życia, może zarządać ich od ciebie. Radzę udać się do dobrego prawnika, to podstawa.
Dobrze allegro, że dzieci nie macie.
DAsz radę, powodzenia!
8918
<
#4 | allegro dnia 21.02.2013 20:29
Pozew juz napisala moja prawniczka. Oczywiscie z jej winy, bo jeszcze pozwie mnie o alimenty.

Jakim to trzeba byc BEZCZELNYM zeby napisac, czy moze przyjechac po tym wszystkim, co zrobila mojej Rodzinie? Cala Rodzina przezywa, ze zostali tak perfidnie oszukali.Zero moralnosci z jej strony! Wyobraza sobie, ze co, wpuszcze ją do domu, powie wszystkim "dzien dobry" i spakuje reszte swoich rzeczy, ktore ja jej kupilem, bo przygarnalem ją praktycznie w butach.
Dzieki mnie i mojej rodzinie zaliczyla w koncu liceum, prawo jazdy.
Zero wdziecznosci
7165
<
#5 | zuzanka dnia 21.02.2013 20:52
allegro wiem jak cierpisz i przykro mi, że Ci to spotkało.
Ale przykro mi również, że wrzucasz wszystkich z trudnych rodzin do jednego wora, ja również miałam trudne dzieciństwo, nie tak bardzo jak Twoja żona ale wesoło nie było. Wspólne życie z takimi osobami jest bardzo trudne i co najgorsze wszyscy, którzy mieli to szczęście wychowywać się w miłości i cieple rodzinnym uważają, że osoby które tego nie miały, a wchodzą w związek z tymi szczęśliwcami powinny to doceniać i nagle zacząć postępować tak jak ci szczęśliwcy.
Otóż to nie jest takie proste, jeżeli człowiek nie miał możliwości nauczyć się miłości, walki o miłość, rodzinę, nie przekazano mu wartości życiowych, to sam może nie umieć tego się nauczyć.
Gdzieś poniekąd takie pokrzywdzone osoby liczą na to że ta miłość którą spotkali na swojej drodze im pomoże, ale jednocześnie wewnętrzny brak umiejętności oraz brak wiary w siebie powoduje to że sami niszczą szczęście które ich spotyka.
Wszystkim, którzy chcą się związać z osobami w których rodzinach przodował alkohol radzę najpierw zapoznać się z syndromem DDA (dorosłe dzieci alkoholików), mają swoją oficjalną stronę, objawy są pewne zawsze się pojawiają, można stworzyć udany zawiązek z taką osobą ale wymaga on dużo pracy od samego początku.
Nie chcę tu usprawiedliwiać Twojej żony, ale wiem co piszę.
Nie wyszło Wam - trudno, przypuszczalnie Twoja prawdziwa miłość gdzieś na Ciebie czeka, a Twojej żonie pewno nigdy nie uda się stworzyć dobrego związku, chyba że uda się do poradni dla DDA, tam są psycholodzy, którzy naprawdę pomagają takim ludziom lepiej żyć.
pozdrawiam i życzę duuuużo szczęścia w życiu i w miłości
8918
<
#6 | allegro dnia 21.02.2013 20:58
Najgorsze jest uzaleznienie psychicznie i fizyczne od niej. Tlumacze to sobie tak, ze narkoman tez bardzo przyzywa na odwyku.

Juz wiem, ze wiekszosc to byla tylko obluda z jej strony i falsz. Jej bylo bez roznicy, czy ze mna czy z kims innym. Jak mozna spac z kims, stwarzajac pozory, ze zalezy a od dluzszego czasu przygotowywac ucieczke i wiedziec, ze juz mnie nie chce?
Ona zahartowana w krzywdzie, ma w nosie cudze uczucia.
Imponuja jej osoby zdemoralizowane.

Teraz widze jak ona znecala sie nade mna psychicznie. Tak jak facet z patologii bije swoja zone, tak dziewczyna z takiego srodowiska zneca sie psychicznie nad swoim mezem. Takich nabrala wartosci i tego NIC i NIKT nie zmieni.

Komentarz doklejony:
zuzanka, podstawowa kwestia to posiadanie jakichkolwiek wartosci.
Jesli nie ma sie wartosci i checi, to patologia zawsze bedzie patologia.

Mozna nie miec skad wyniesc wartosci, ale trzeba zrozumiec co to dobro, a co to zlo.
Jej bylo zle w normalnym domu, gdzie wszyscy sie szanuja i alkohol to bardzo rzadki gosc. Zle jej bylo w domu, gdzie kazdy o kazdego dba.
Los dal jej szanse, nie skorzystala.
4138
<
#7 | 4138 dnia 21.02.2013 22:02
allegro, znam osoby z patologicznych rodzin, ktore 'wyszly na ludzi'(jak to sie mowiZ przymrużeniem oka) nie jest to regula, na pewno trudniej im sie przystosowac do tzw normy, bo ich norma byla inna, niemniej jest to mozliwe.
Co do Twojej panny, hulala tak dlugo, ze pewnie juz nie potrafi inaczej, jest niestabilna emocjonalnie, nie umie sie zatrzymac-wiedziales o tym.Zaryzykowales-nie wyszlo-nie zmienisz tego.
To nie byl kopciuszek a Ty nie miales misji ratowania jej...
Nie pozostaje Ci nic innego jak ...zapomniec...
8918
<
#8 | allegro dnia 21.02.2013 22:32
Podstawa, aby wyjsc z patologia jest swiadomosc tego i checi.
Tutaj tego nie ma. Nawet nie chciala pracowac, nie mowiac o zdobycia sredniego wyksztalcenia.
Odrozniam tutaj patologia od biedy. To calkiem dwa inne pojecia.

Zastanawiam sie, co by bylo jakby mnie nawet kochala i nie stalo sie tak, jak sie stalo.
Wracam z pracy, ona znowu wstala o 12, nic nie ugotowane, nie posprzatane. Ja pytam, czy szuka pracy, a tu odpowiedz "nie". Czy sie uczy - "nie".
Z moim spojrzeniem na swiat- zwariowalbym. Niczego bym sie tez nie dorobil w zyciu. Bym popadl w taki marazm jak ona. I liczyl na opieke panstwa - co jestdla mnie wstydem zeby miec 21lat i prosic panstwo o pieniadze.

Nawet nie chciala zaczac w moim miescie normalnego zycia.
Kompletnie nic ja nie interesowalo i nie chcialo.

GDZIE JA MIALEM OCZY?
Gość: rekonstrukcja
<
#9 | Gość: rekonstrukcja dnia 21.02.2013 23:07
A jakież to walory,poza zewnętrznymi , miała owa białogłowa, że tak oślepiła Cię Allegro? Jeśli przed ślubem wiedziałeś o tej dziewuszce choćby połowę tego, co tu dziś opisujesz, to chyba i tak było tego aż nadto aby chcieć trzymać się z daleka od młodej damy?

Nie wiem, czego ma nas nauczyć ta historia. Jeśli ktoś próbuje udomowić śliczniuchne egzotyczne ( patologia to też pewien specyficzny rodzaj egzotyki ) dzikie zwierzątko , to musi się liczyć z tym, że kiedyś zwierzątko udziabie, ukąsi i poszuka dla siebie środowiska bardziej naturalnego niż stateczna-statystyczna familia. Allegro, ta dziewczyna jest jak malowany ptak, pomimo tego , że chcieliście dla niej dobrze ONA JEST PRZYZWYCZAJONA do innych warunków , do walki, do podchodów, podjazdów i partyzantki.

Chciałeś mieć coś , co wzbudza zazdrość i pożądanie u innych panów. No i wzbudziło, tylko skutki nie są korzystne dla Ciebie.

Nie sądzę, żeby ujęła Cię ta kobieta pięknem osobistym. Myślę, że nie bez znaczenia był fakt, że chciałeś zagrać rolę rycerza-wybawiciela-misjonarza. Nie udało się i próżny trud szukać w tym czyjejkolwiek winy. Najgorsze jest to, że nawet jeśli kiedyś zwiążesz się z kimś odpowiedniejszym ( czyt. dobrze ułożoną spokojną kobietą ) , Twój malowany ptak lub jego wspomnienie będzie krążyć jak zły duch nad Waszym dachem.
2495
<
#10 | Tulia dnia 21.02.2013 23:17
allegro, wlasnie, gdzie Ty miales oczy? masz zasady i wartosci, porzadny dom, zaufanie. czym ta dziewczyna Ci tak naprawde zaimponowala? wylacznie cielesnoscia? jestes pewien, ze kolejny zwiazek zbudujesz na czyms solidniejszym niz zgrabne nogi, ladny tyleczek i duze, niebieskie oczy? samo uswiadomienie sobie faktu, ze to byl toskyczny zwiazek nie zda Ci sie na nic, jesli sam nie zrozumiesz czego oczekujesz od kobiety swojego zycia. dziewczyn z patologicznych rodzin, ladnych dziewczyn po przejsciach, kobiet, ktore maja problem nie tylko z okazywaniem uczuc, ale z ich odczuwaniem jest bardzo duzo. zrozumiales rowniez swoj wlasny blad? nadal chcesz komus ofiarowac cos, czego ow nie posiada i oczekiwac zrozumialej wdziecznosci i checi zmiany calego zycia, systemu wartosci? to juz lepiej zainwestowac w przyzwoita akcje humanitarna czy chocby schronisko dla zwierzat. wdziecznosc bedzie bardziej satysfakcjonujaca, no i mozna sie jej jednak z wiekszym prawdopodobienstwem spodziewac. nie badz jeleniem po raz kolejny.

Komentarz doklejony:
ech, rekonstrukcja, gdybysmy jednak poszly na piwo wspolnie, to by bylo nudno. nawet sie nie ma o co sprzeczac Z przymrużeniem oka pozdrowienia :topic
8918
<
#11 | allegro dnia 21.02.2013 23:37
Dziekuje Wam za dobre slowa. Czym wiecej ludzi to mi uzmyslawia, to do mnie bardziej trafia.
Zwiazek ten oparty byl na pewno na moim zatraceniu wlasnej wartosci, a z jej strony na kwestie materialne. Czyz to nie fajnie miec majetnego chlopaka z extra sportowym kabrioletem?
Dokladnie kiedy nalegalem aby zaczela w koncu pracowac jak kazdy normalny czlowiek, ta farsa nakrecala sie.

rekontrukcja, Talia, mam nadzieje, ze spotkam i pokocham tak madre babska jak Wy Uśmiech
3739
<
#12 | Deleted_User dnia 21.02.2013 23:56
allegro
"tak madre babska"
Mam nadzieję że się dziewczyny nie obraziły.
Twoje trzy słowa pozwolą mi dzisiaj zasnąć z uśmiechem na twarzy.
Pozdrawiam.Z przymrużeniem oka
6959
<
#13 | zgryzolowaty dnia 22.02.2013 00:08
ejże Tulia daj spokój chłopakowi, może odgrywała przed nim komedię i patrzyło cielęco niebieskimi oczkami i grzecznie potakiwała albo nawet grzmiała na niemoralność tudzież wyrażała "szczerze" żal z grzechy i błędy i deklarowała mocne postanowienie poprawy... pamiętaj, że z nami facetami tak bywa iż w pewnym momencie hormony tak buzują, że wartości są gdzies daleko w tle... on myślałe, że miłość wszystko pokona, wynagrodzi, zmieni...
kiedyś też tak myślałem... a propos, system wartości, pytanie brzmi jaki i skąd... bo w tym przypadku, wszystkie ścieżki prowadzą do Rzymu a konkretnie do Stolicy Piotrowej
Gość: rekonstrukcja
<
#14 | Gość: rekonstrukcja dnia 22.02.2013 00:09
Kabriolet , powiadasz? Sportowy nawet.
A ile , jeśli można wiedzieć, młodzieńcze wiosen sobie liczysz?


Może byłabym zainteresowana.....

Z przymrużeniem okaSzeroki uśmiech
3739
<
#15 | Deleted_User dnia 22.02.2013 00:26
rekonstukcjo przywołuję do porządku, Uśmiech zima jest, kabriolet stoi w garażu.
Gość: milord
<
#16 | Gość: milord dnia 22.02.2013 10:22
>>>>>>>rekontrukcja, Talia, mam nadzieje, ze spotkam i pokocham tak madre babska jak Wy <<<<<
PodlizuchSzeroki uśmiech
A kabrioletem to się ciesz allegro póki możeszZ przymrużeniem oka Chciałbym zobaczyć jak kiedyś będziesz do niego pakował wózekSzeroki uśmiech
4138
<
#17 | 4138 dnia 22.02.2013 11:51
phii kabriolet...jakbys mial shelby GT 350 to by bylo cos.....
serio kobiety leca jeszcze na kabriolety????Szeroki uśmiechSzeroki uśmiechSzeroki uśmiechSzeroki uśmiech

Milord wozek bedzie ciagnal za...Szeroki uśmiechSzeroki uśmiechSzeroki uśmiech
5592
<
#18 | Wica dnia 22.02.2013 12:18
Ja rozumiem allegro. Osoba toksyczna - a taką jest jego jeszcze żona - bardzo uzależnia.
Wiem, że jest Ci bardzo trudno pogodzić się z tym, że ona nie potrafi odczuwać tak jak Ty. Ja też należę do osób Twojego pokroju allegro. U mnie w domu zawsze była miłość, szacunek, radość, spokój i wychowanie. Nie znam zdrady. Moi Rodzice żyli ze sobą w zgodzie i zrozumieniu aż do śmierci mojego Taty. Wrażliwe, dobre jednostki, wychowane w miłości, cieple i wzajemnym szacunku długo nie mogą pogodzić się z oziębłością i taką prymitywną postawą drugiej połówki. Dlaczego? Dlatego, że Ty i Ona to dwa różne światy.
Przedstawię Ci to obrazowo i dość treściwie.
Jeśli ktoś urodził się bez zmysłu węchu, jego percepcja w tej materii będzie inna (lub w ogóle jej nie będzie) od kogoś kto ten zmysł ma przeciętny, albo bardzo wyczulony. I choćbyś przewrócił świat do góry nogami, i starał się jak możesz, żeby ten człowiek poczuł zapach Twoich perfum to wiedz, że Twoje wysiłki idą na marne.
Czy jeśli ktoś urodził się bez kciuka. Nie wie jak to jest go mieć. Proste.

Dobrze, że ona uwolniła Cię od siebie. Daj jej rozwód. Z orzekaniem o jej winie będzie trudno. Chyba że masz dobre i silne dowody.
Dobrze, że zrozumiałeś to i jest w Tobie chęć ucieczki od patologii.
Gość: milord
<
#19 | Gość: milord dnia 22.02.2013 13:29
>>>Milord wozek bedzie ciagnal za.<<<
:topic
To chyba na sztywnym holu a wózek będzie musiał mieć aktywne zawieszenie i ceramiczne tarcze hamulcoweSzeroki uśmiech
A tak na serio. Mój sąsiad jak się wprowadzał z żoną jeździł mazdą kabrio. Jakoś po 1,5 roku przyszło na świat dziecko. Już raz widziałem coś takiegoZ przymrużeniem oka Jak rozbierał wózek na elementy by się zmieściłSzeroki uśmiech Polecam. Niecodzienny widokFajne Warto przystanąć i popatrzeć. Tydzień później mazda zniknęła a na jej miejscu stał mondeo kombiSzeroki uśmiech
On Topic
Allegro jest młody. Czyli wystarczająco dużo przed nim by wybierać staranniej na przyszłość. Tym bardziej, ze ma wsparcie w rodzinie i właściwie czeka już tylko na rozwód z orzeczeniem. Nawet nie wiem co mu doradzić bo już właściwie wszystko jest załatwione i facet daje radę. Jeśli liczy na 7995 wpisów, ze "tak trzymaj chłopie" to mój może zaliczyć jako 7996. Przeboleje. Jest zdrów i nic mu nie będzie. A jedyne co mu dolega to syndrom zawiedzionego zaufania.
8918
<
#20 | allegro dnia 22.02.2013 15:39
Nie lubie sie chwalic tym, co mam. Wszystko osiagnalem ciezka praca i wartosciami, ktore wynioslem z domu.
Piszac o aucie mialem na mysli to, ze trafilem na po prostu blachare. Nie potrafila docenic, ze ma wszystko co zapragnie. I nigdy nie doceni, bo ona ma do mnie zerowe oczekiwania od zycia i chec posiadania oraz co najwazniejsze - dazenie do celu


Wcale nie jest mi tak lekko. Wrecz przeciwnie. Z domu wynioslem, ze malzenstwo to bardzo wazna instytucja i wciaz czasem odzywa sie we mnie to, ze moze jej sie odwidzi.
Od razu wtedy staram sie sobie tlumaczyc, ze po co? Nic sie nie zmieni, ktos kto ma tak spaczone spojrzenie na swiat nie bedzie dobra zona.

Cierpie nie tylko z powodu tego, ze zostalem zawiedzony i jest mi bardzo, bardzo zal. Przez nia zmienilem swoje zycie i ciezko mi sie jest przestawic na odpowiednie tory. Musze pokochac sam siebie, bo przez nia moje dowartosciowanie uleglo destrukcji.

Dziekuje Wam wszystkim za rady, slowa wsparcia. Fakt, ze wszyscy - zarowno Wy jak i osoby ktore mnie znaja maja takie samo zdanie, utwierdza mnie w przekonaniu, ze postepuje odpowiednio.
3108
<
#21 | B52 dnia 22.02.2013 15:45
Nie zwalaj wszystko na otoczenie bo to nie jest prawda.Jest taka opowiastka:
Reporterka znalazłą pijaka który miał dwóch synów bliźniaków.Podjechała do jednego a tam melina, bród, smród i pijaństwo.Syn pijaka na pytanie dlaczego taki jest odpowiedział:"Jaki miałbym być? Widziałaś mojego ojca??"
Następnie reporterka pojechała do drugiego bliźniaka.Tam czysto, miło, dom, żona dzieci wszyscy zadowoleni a syn pijaka abstynent całkowity.Ten syn pijaka na pytanie dlaczego taki jest odpowiedział :"Jaki miałbym być? Widziałaś mojego ojca??"
8918
<
#22 | allegro dnia 22.02.2013 15:51
Po jaka cholere dzwnonila wczoraj i wyslala sms, z zapytaniem czy moze przyjechac za tydzien pogadac i po swoje rzeczy? Jakim to trzeba byc wypranym z uczuc. Mysli, ze co? Wejdzie do domu, powie domownikom dzien dobry i zacznie sie pakowac? Gdzie tu godnosc i wstyd?

Jestem dumny z siebie, ze przez te prawie 4tygodnie nie odezwalem sie. Zawsze natychmiastowo naprawialem problemy, do tego sie przyzwyczaila ze nie wazne, co zrobi - ja bede czekal chetny do rozmowy.

Komentarz doklejony:
B52, podstawa jest, ze ten blizniak zrozumial ze menelstwo to zło i chcial sie z tego wyjsc. Jak ktos nie zozumie co to dobro, a nawet nie bedzie chcial chciec zrozumiec, to sie nie zmieni
4138
<
#23 | 4138 dnia 22.02.2013 16:09
allegro ojejku no, spakuj jej rzeczy i odeslij, i napisz ze nie musi przyjezdzac bo juz ida poczta..wsjo
Mysle tez,ze nie ma znaczenia w czym Cie utwierdza lub nie otoczenie-Ty masz wierzyc, ze postepujesz slusznie , to w koncu Twoje zycie, nie czyjes..Z przymrużeniem oka
8918
<
#24 | allegro dnia 23.02.2013 00:29
Bardzo ciezko uniezaleznic sie psychicznie. Nie moge uwierzyc, ze to wszystko juz przeszlosc i nic dla niej nie znacze od dawna...
Zastanawiam sie czasem, za co spotkala mnie i moja rodzine taka podlosc i wyrachowanie.

Szukam na necie jakichs sposob na uniezaleznienie sie psychiczne od drugiej osoby, polecicie cos drodzy Forumowicze?
6959
<
#25 | zgryzolowaty dnia 23.02.2013 13:48
Panie allegro...co do dorobienia się ciężką pracą w Polsce... też ciężko pracowałem, jedyne co miałem to najścia komorników bo nie miałem czym zapłacić vat-u bo klienci nie płacili... zrozumiałbym dorobienie się kasy ciężka pracą współudziałem po stronie rządu rzecz jasna, budowy autostrad, tudzież lotniska w Modlinie... dlatego wyniosłem się z Polski i zostałem poddanym JKM... i jest duuuuuuuużooooo lepiej, choć stówkę kary zaliczyłem... stąd moja myśl, że pana opowieść nosi znamiona bajki królu śnieźku i królewnie śnieźce razem z krasnoludkami albo krasnoludkiem...
skoro pan nie narzekasz na kasę to dlaczego nie wynajął pan dedektywa ? On zabada sprawę, zadba o dowody a pańska pozycja w procesie rozwodowym będzie duuuuużooooo lepsza.
Proszę zgodzićsię na przyjazd i rozmowę po to, żeby detektyw miał punkt zaczepienia, pan zaś, porozmawia, niec nie obiecując, tylko współpracując z detektywem... wartości, wartościami ale prawda, prawdą... co do poszukiwań odtrutki na uzależnienie... podróż dookoła świata ??
Gość: rekonstrukcja
<
#26 | Gość: rekonstrukcja dnia 23.02.2013 14:20
Odtrutka to zero kontaktu. To podstawowy lek, po ok. trzech miesiącach będziesz wstępnie odtruty. Można sobie do tego dokooptować jakieś absorbujące uwagę zajęcia. No i porozpieszczać się nieco, masz kasę to problemu z tym mieć nie będzie. Może jakiś ekstra wyjazd? Poza tym wysiłek fizyczny.

W każdym bądź razie ZERO KONTAKTU.

Weź sobie pełnomocnika do pozamiatania po niej. Rozwód z orzeczeniem, inaczej możesz mieć jeszcze w przyszłości kłopoty, jak dama będzie na głodzie gotówkowym.

Swoją pozycję musisz określić już teraz, żeby nie miała złudzeń, że uda jej się zagrać kiedyś na Twoich uczuciach.
4138
<
#27 | 4138 dnia 23.02.2013 17:17
zgryzolowaty i rekonstrukcja-oboje macie racie jesli chodzi o odtrutke-
odciac sie( zmienic numer, maila, wywalic z fb, tweetera naszej klasy czy co kto ma) i rzeczywiscie wyjechac...chodz na chwile...zrobic cos czego sie do tej pory nie zrobilo.Allegro stac Cie na wielkie zmiany, skocz na bungee, zrob licencje pilota, wypraw sie do Nowej Zelandii, Grenlandii czy gdziekolwiek gdzie zawsze chciales...idz na studia, kup konia,psa, kota, rybki,zacznij robic na drutachSzeroki uśmiech...masz tyle mozliwosci ze nie starczyloby mi miejsca na wszystko...a Ty sie pytasz jak sie uniezaleznic?FajneFajneFajne
Wystarczy zaczac zyc swoim zyciem i poznawac nowych ludzi nowe miejca, budowac nowe wspomnienia...
Powodzenia.Z przymrużeniem oka
6959
<
#28 | zgryzolowaty dnia 23.02.2013 18:30
to na drutach...choć brzmi nieco pejoratywnie ;-) ale pomysł niezły...ja kiedyś szydełkowałem ale to było daaaaawnooo
7765
<
#29 | marswiatek dnia 23.02.2013 18:59
hmmm więc ja jestem z twojego worka pod nazwą patologia....a wyniososłam z tego takie motto- wiem, jak nie chce aby wyglądało moje życie Szeroki uśmiech.... moja połówka z katolickiego dobrego domu pełnego wartości itp....ale to ja tu siedze na tym forum jako ta zdradzona a nie on heheheheh..... wniosek wyciągnij sam.... czasem ludzie krzywdzeni pragną normalności chcę meć spokojne życie a sami są przepełnien empatią.... ciężko wrzucać ludzi do jednego worka... jestem chyba tego dobrym przykładem
8918
<
#30 | allegro dnia 23.02.2013 19:41
Jestes dobrym przykladem, bo zrozumialas co to zlo i chcialas to zmienic. To duza wartosc, swiadczy dobrze o Tobie.
A jak ktos nie rozumie podstawowych spraw, to zawsze bedzie patologia i krzywdzil innych.
Gość: batman
<
#31 | Gość: batman dnia 24.02.2013 17:48
Hej allegro!
Bardzo Ci współczuje, ale niestety bywa tak, że kto ma miękkie serce musi mieć twardy tyłek. Jest jeden dobry sposób na uniezależnienie psychiczne - zrób klina Uśmiech Tylko nie zako**** się od razu ale najlepiej jest wskoczyć w inną relację, wtedy łatwiej zapomnisz. Dobrze, że nie mieliście jeszcze dzieci, wciąż wszystko przed Tobą.
5592
<
#32 | Wica dnia 25.02.2013 10:17
Allegro, w odpowiedzi na Twoje pytanie:

Cytat

Szukam na necie jakichs sposob na uniezaleznienie sie psychiczne od drugiej osoby, polecicie cos drodzy Forumowicze?

napiszę Ci co mi pomogło i co ja zrobiłam (nadal to robię nie przerywam) żeby uwolnić się psychicznie od drugiego człowieka (zdrajcy), na tyle, żeby normalnie i zdrowo dla samej siebie funkcjonować;
1. Czytanie dużej ilości książek, artykułów na temat toksycznych związków, relacji. Dużo książek psychologicznych, które pomagają zrozumieć siebie i drugiego człowieka.
2. Rozmowy z osobami, które nie ciągną w dół. Tylko utwierdzają Cię w słuszności Twojego wyboru i pomagają, wspierają
3. Wpajanie sobie jak mantrę, że nie jest się gorszym od zdrajcy
4. Oddanie się własnym pasjom i zainteresowaniom, które traktowało się po macoszemu będąc w relacji z osobą toksyczną i poświacając niemalże całą swoją uwagę takiemu typowi.
5. Dbanie o wewnętrzny rozwój.
6.Codzienne wzmacnianie siebie poprzez dobre doświadczenia dnia codziennego. Szukanie dobrych stron życia i radość z życia bez koniecznego udziału "toksykanta".
7. Całkowite wyparcie tego człowieka ze swoich myśli. to znaczy: jeśli chcesz coś zrobić zastępujesz słowo "my" na "ja". Chcesz iść na basen idziesz Ty sam i cieszysz się z tego, że możesz być tam sam bez trucizny, która sączy się z samego faktu że zdrajca, osoba toksyczna jest przy Tobie. (przykład z basenem jest jednym z tysiąca możliwości spędzania czasu samemu bez udziału Twojej żony)
Kiedy przy Tobie jest wtedy działa zła energia, która Cię blokuje, zabiera Ci przestrzeń. Nie czujesz tego?
Teraz wydaje Ci sie, że nie mozesz bez żony oddychać, że jest powietrzem które potrzebujesz do życia. Kiedyś jej nieobecność będzie dla Ciebie powiewem świeżości i powodem do radości, a przy niej będziesz się dusił.
8. Po odcięciu się na poziomie psychicznym i duchowym, przyjedzie czas na odcięcie fizyczne. Urwanie całkowiecie kontaktu z taką osobą. Wtedy to będzie jednorazowe cięcie. Wiem co mówięUśmiech
9. Dbanie o swój wizerunek dla samego siebie. O dobrą kondycję fizyczną.
10. W przyszłości perspektywa związania sie z kimś wartościowym i dobrym. Ale nie na siłę.

Allego, życzę Ci wytrwałości w hartowaniu ducha przede wszystkim. Pamiętaj, że to Twoja żona ma wielki problem. Nie Ty. i może ta myśl będzie kolejną cegiełką do wolności psychicznejUśmiech. Pozdrawiam
3739
<
#33 | Deleted_User dnia 25.02.2013 11:05
Allegro,
absolutnie NIC nie jest trwałe. Wszystko ulega zmianom, emocje, uczucia oraz wszelkie dobre i złe stany. Twój stan także przeminie. Trochę czasu to zajmie, lecz pamiętaj że sam czas nic nie może. Twoja przemiana nastąpi w pewnym czasie ale przy twojej dobrej woli i chęci zmiany.
Jak już Wica wspmniała należy pracować na wyparciem ze swoich myśli tego od którego chcemy się uwolnić- to jest podstawa wszystkiego. Możesz robić 40 basenów i jeśli w czasie pływania twoje myśli będą zaprzątnięte zdrajczynią- na nic ten basen i jego terapeutyczne zadanie.
Kontrola umysłu-tylko w umyśle siedzą wszelkie uzależniena.
Jesteś na dobrej drodze ponieważ masz świadomość w czym tkiwisz i co jest ci potrzebne by wyjść z tego i poczuć się znów wolnym mentalnie.
Potrzebujesz tylko odpowiednich narzędzi.
Najważniejsze, że jest w tobie potrzeba zmiany.

Cytat

r0;Dla umysłu nie istnieją ograniczenia, poza tymi, które samodzielnie uznamy za prawdziwer1;. Napoleon Hill
8918
<
#34 | allegro dnia 25.02.2013 17:28
Dziekuje Wam za rady.
Bardzo mi ciezko, przywam bardzo ta cala farse. Bywaja bardzo glebokie doly psychiczne, wtedy powtarzam sobie "ona nie jest ciebie warta, zaslugujesz na dobra osobe".
Wbijam sobie, ze to ona stracila normalny dom, a nie ja. To nic ni bylo warte, bo to osoba zla i falszywa oraz podla.

Podstawa, zebym pokochal samego siebie



Komentarz doklejony:
Dziekuje wszystkim za wsparcie.
Jutro ma przyjechac ma swoje rzeczy. Boje sie bardzo ja zobaczyc, bo moge peknąc i zaczac blagac, prosic, choc juz wiem ze to nie ma sensu...
Postapie chyba jak ona ze mna, czyli jak przyjedzie to kaze jej spie***...
A jej rzeczy wywale na smieci
9314
<
#35 | zatracony dnia 03.05.2013 22:14
allegro?
Zagladasz tu jeszcze?Co sie dzialo dalej?
10291
<
#36 | Zlosnica dnia 28.10.2013 07:46
Posluchaj, z twojej wypowiedzi mozna wywnioskowac ,ze jestes czlowiekiem nic wartym. Ciekawe, ile razy wypomniales swojej zonie, jaka jest szczesciara, ze Cie spotkala. Dzielisz ludzi na patologie i nie! Chlopie, ja bym Ci robila rogi jak popadnie. Nie rob z siebie ofiary , bo nia nie jestes. Powiem Ci, ze jestes chamski , glupi, przekonany o tym, ze jestes lepszy. Xnam takich jak ty! Wiem , jak rozumuja dlatego pozwalam sobie na krytyke. Idz do mamusi teraz sie wyplakac.
13339
<
#37 | wydaje_mi_sie dnia 08.02.2017 08:03
@zlosnica

wiem, ze to stary post. Jednakze jest on przykladem wyrazania pochopnych opinii z ktorymi trudno racjonalnie polemizowac . Bo jak mozna polemizewac z czyms tak beznadziejnym..... uogolnienia, "znam takich jak ty", "robila bym ci rogi jak popradnie".....
7439
<
#38 | hurricane dnia 08.02.2017 09:12
Wydaje_mi_sie,
Nie lepiej w jakimś konkretnym temacie założyć temat na forum?
Jeśli oczywiście chcesz podyskutować.

Takie stare historie są mało kiedy komentowane po takiej kilkuletniej przerwie.
Autor, jak tutaj nawet, już na forum nie zagląda.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?