

Kakua | 01:25:20 |
Julianaempat... | 03:09:53 |
Aga104 | 10:27:33 |
Aanna1a | 15:02:06 |
NieOddycham | 21:20:20 |
Witam wszystkich bardzo serdecznie:-) Dawno mnie tutaj nie bylo.Moze pamietacie moj wpis "Nie rozumiem tego" ktory dalem w grudniu 2011 r.Przeczytalem wszystkie swoje wpisy ktore tutaj umiescilem i nie moge uwierzyc w to co pisalem.Po prostu to chyba nie bylem ja
Skoro juz tutaj jestem to napisze co u mnie.Wiec tak:w styczniu wyprowadzilem sie od zony,w kwietniu wyjechalem do Holandii,ten wyjazd bardzo mi pomogl poniewaz tam stanalem na nogi.Moja psychika sie uspokoila i zaczalem na wszystko patrzec inaczej.Do Polski wrocilem w czerwcu.Na zone juz nie zwracalem uwagi a czas spedzalem z dziecmi.W pazdzierniku sie rozwiedlismy,dostalem rozwod z orzeczeniem winy,wine za rozpad malzenstwa ponosi zona (heh juz byla zona).Teraz pracuje w Polsce,wolny czas spedzam z dziecmi lub ze znajomymi.Z Byla zona nie utrzymuje kontaktow jedynie smsy w sprawie dzieci.
Teraz z perspektywy czasu nie popelnil bym bledow ktore zrobilem chcac ratowac rodzine i zgodze sie z wypowiedzia jaka ktos tutaj zamiescil ze wiekszosc ludzi popelnia bledy dowiadujac sie o zdradzie itp.
Nie wiem co bedzie dalej z moim zzyciem,staram sie nie myslec daleko w przyszlosc tylko zyc z dnia na dzien.Poznaje nowe kobiety i spotykam sie z nimi ale na stopie kolezenskim,nie jestem jeszcze gotowy na nowa milosc inie szukam jej na sile.
Chcialbym wszystkim podziekowac za wpisy,porady,policzki w twarz te lekkie ale i te mocniejsze.W tamtym czasie nic do mnie nie docieralo,zylem jak w amoku.Jestescie naprawde super ludzmi i wasza pomoc jest potrzebna.Pozdrawiam i postaram sie tutaj zagladac czesciej,moze i ja bede sie wypowiadal i staral sie pomoc tym ktorzy sa w sytuacji w ktorej ja bylem.Trzymajcie sie.Narka
Jakich błędów nie należy popełniać ratując rodzinę dowiadując się o zdradzie? W punktach. Dziękuję
Cytat
Pamiętacie halls,
Widzisz, sam siebie nie poznajesz z tamtych czasów.
To co piszesz teraz jest bardzo budujące, ponieważ przekonuje, że trauma nie trwa wiecznie i w końcu przegląda się na oczy.
Jak się dzieci miewają, jak przyjęły wasz rozwód?
Duuużo wytrwałości życzę i uśmiechu i niezmiennego poczucia, że wygrałeś Nowe Lepsze Życie "DDD
Co do dzieci to potrzebuja czasu zeby zrozumiec co sie stalo i sie z tym pogodzic.Moja starsza corka ktora w grudniu miala urodziny powiedziala mi zebym Jej nie kupowal prezentow ze najlepszym prezentem o jakim marzy to zebym pogodzil sie z ex i zebysmy wrocili do siebie,zeby bylo jak dawniej.Wytlumaczylem Jej ze to jest nierealne.Pewnie z czasem to zrozumie.Mlodsza corka nie rozumie co sie tak naprawde stalo i czesto jak jest u mnie to pyta sie mnie kiedy bede spal u nich itp.
Zgodze sie z tym ze kazdy musi przez to przejsc i pocierpiec ale czesto cierpimy dluzej i bardziej na wlasne zyczenie poniewaz popelniamy bledy.
No ale teraz juz jest dobrze,trzymam kciuki za tych ktorzy przechodza przez ta traume i pamietajcie zeby nie popelniac bledow ktore ja popelnialem.
Lion napisz do mnie pw a chetnie pomoge
Możesz opisać dalsze losy Twojej ex żony?.
pozdrawiam
Jakim? Zdradź ( przewrotnie to słowo brzmi na naszym portalu) jakim?