

| darek717171 | 13. Grudzień |
| alijan | 13. Grudzień |
| Szyszak4 | 13. Grudzień |
| trylogia | 13. Grudzień |
| Ola1312 | 13. Grudzień |
Edek_2 | ![]() |
Julianaempat... | 00:06:06 |
Anetastp | 00:31:36 |
#
poczciwy | 01:10:05 |
Joanna96 | 02:35:48 |

Z moją życiową porażką możecie zapoznać się pod adresem: http://www.zdradzeni.info/news.php?readmore=3113.
Wczoraj odbyła się sprawa karna o znęcanie męża nad rodziną.Trwała 20 minut. 10 miesięcy w zawieszeniu na 2 lata i nakaz opuszczenia mieszkania do czasu rozwodu(oczywiście jak wyrok się uprawomocni).
Do wszystkich niezdecydowanych to naprawdę boli ale warto!!! Teraz żałuję zmarnowanych 20 lat. Mogłam zdobyć się na to wcześniej, nie doszłoby do takich patologii.
A naprawdę mój małżonek pomimo tego, że wiedział o sprawie karnej wyprawiał cuda. Kontaktował się ze swoją byłą kochanką, ukradł z domu wszystkie oszczędności i nawet kupił sobie mieszkanie na teściową, żebym nie miała do niego prawa, wrzucał mi do pokoju śmieci, znalazł sobie nawet drugą wolontariuszkę,której wyplakiwał się na ramieniu.Ponadto cały czas przyprowadzał do naszego mieszkania swoją matkę i odgadywał mnie tak, żebym słyszała. Mówię Wam paranoja.
Na rozprawie twierdził, że kocha żonę i córkę i chce ratować małżeństwo. Pomógł mi sędzia, odpowiedział za mnie, że nawet z akt widać że na to już za późno, że czas minął i tu nie ma czego ratować bo Pan nie wie co to małżeństwo.
Idę dalej założyłam sprawę o rozdzielność majątkową, bo boję się długów i sprawę o rozwód z orzekaniem o winie.Najgorsze jest jednak to, że mi żal tego drania. Jest tak bezradny i bezbronny, że nie wiem czego ja się przez tyle lat obawiałam. Męczą mnie pytania jak ja sobie poradzę sama w życiu. Dziecko dorosłe, a ja 42letnia kobieta czuje się niepotrzebna nikomu.
Cytat
Kornelio,
zmiłuj się nad sobą samą proszę!!!!
Jego ci żal, on bezradny i bezbronny? Co ty mówisz kobieto?
Już zapomniałaś co ci robił, jak się czułaś?
Siebie żałuj, czasu straconego na życie z podróbką człowieka, tych wszystkich złych emocji, których doświadczyłaś..tego żałuj.
Nie odstanie się, ale żeby jeszcze mieć listość nad oprawcą to chyba trzeba być pozbawionym instynktu samozachowaczego.
Myślę, że jesteś produktem wytężonej pracy nad tobą rodziny psychofagów, w liczbie 2, matka i jej produkt- twój (bezradny
42 lata, to naprawdę piękny wiek, nie wszystko stracone - zapewniam cię. Zrobiłaś pierwszy krok i jestem pewna że sobie poradzisz...tylko zacznij myśleć o sobie W KOŃCU!
"a ja 42letnia kobieta czuje siÄ™ niepotrzebna nikomu."
Teraz jesteś potrzebna sobie.I to pilnie.Kiedy Ty i ta nowa Ty,się sobą nacieszycie,wtedy zobaczysz ilu ludziom będziesz potrzebna.
"Najgorsze jest jednak to, że mi żal tego drania."
Wiele z nas z nas tak ma,po złości przychodzi litość i współczucie.
Zaręczam że on tak nie myśli.
Głowa do góry: będzie dobrze