| Veles72 | 15. Styczeń |
| Mocia007 | 15. Styczeń |
| adik84tychy | 15. Styczeń |
| damian | 15. Styczeń |
| opolanka32 | 15. Styczeń |
JamesTon | 00:09:28 |
Landexpzglosy | 01:01:18 |
PS | 09:00:17 |
Anetastp | 09:28:41 |
Julianaempat... | 09:32:45 |

4 lata po ślubie, córka 3 lata.
Pierwszy raz odkryłem, że coś jest nie tak 2 lata temu. Niby pisanie z koleżanką (sprawdziłem bo wychodziło, że coś jest nie tak) pisała z kolegą Arturem, kolega z pracy. Były spotkania. Według mnie coś było, według żony tylko kawa, a pisanie bo tak jakoś się jej pisało itp. (wiecie odwracanie kota ogonem). Nie miałem dowodów, nie sledziłem jej jak byłem w domu z roczną córeczką. Błagała, bym został, bym nie odchodził i że to nic nie znaczy.
Zaufałem, starałem się byśmy jakoś z tego wyszli. W pewnym momencie zaczęło się znowu dziwnie dziać....zarzuciłem na kompa szpiega. I zdrada po raz drugi. Nie skończyła z nim tak jak obiecała. Nie było jasne w tym co pisali - czy spotykali się na kawie czy w łóżku - nie sprawdzałem i znowu niecierpliwość spowodowała, że byłem bez dowodów. A jak wywaliłem co mi leżało na sercu....
Obiecała koniec, że zamknie wszytsko, że nic nie bedzie. Ostatnio przez przypadek się zdradziła i wiem, że znowu piszą (kompa w domu nie używa, tylko telefon i pewnie w pracy). Tym razem nic nie mówiłem. Udaję, gram....
Nie chcę tu wskazówek i sugerowania, że pewnie czegoś nie miała, czegoś nie dałem, w czymś byłem zły. Oczywiście zawsze coś się może nie spodobać, może ktoś się zakochać
tylko wtedy trzeba
- naprawiać związek, pokazywać co jest nie tak
albo
- odejść, powiedzieć słuchaj z tym jest źle lub tego się nie naprawi...
a ona widzę wygodne życie. Mąż kasa, wsparcie, opieka i wychowanie dziecka, dziadkowie dodatkowe wsparcie i jeszcze kochanek...., mąż przebacza żyć nie umierać.
**************************************************
Proszę Was o poradę jak to rozegrać:
1.) zebrać się, wynając detektywa, zebrać dowody i udownić jej winę..... rozwód. Tylko wiele osób sygeruje, że jak zacznę tak z nią walczyć, może grać dzieckiem - kontakty, wmawianie, że ja coś źle robiłem....
2.) czy załatwić to w cywilizowany sposób. Odejść z kLasą. Dogadać się z dzieckiem, by nie robiła problemów, bym jak najczęściej się mógł widzieć.
Tylko tu znow tez może nie być kolorowo, może za jakiś czas "poprosić" alimenty na siebie...
Walczyć czy dogadać się jak człowiek....? Proszę o porady.
A może jakoś wykorzystać fakt, że Artur ma żona i też dziecko.... Może z jego żoną? (no ale nie wiem jak zareaguje, może tylko urposzczę zadanie, że Artur szybciej odejdzie od swojej połowki). Nie wiem jż jak postępować a grać tak długo nie mam siły....trudno ukrywać to, że nie jest mi dobrze z tym, że ja coś wiem....
Cytat
Wiec skoro dopuszczasz mozliwosc nie dotrzymywania przez nia umow , to moze sie tak stac zarowno w 1 jak i 2 wariancie.
W wariancie gdy rozwod bedzie orzeczony z jej winy i ex zacznie utrudniac kontakty z dzieckiem-zakladam , ze dziecko zostaje z nia , taki kraj- to Ty mozesz wymuszac korzystne rozwiazania uzywajac straszaka pozwania ja o alimenty-tylko w wariancie gdy rozwod jest z jej winy Ty masz prawo do alimentow , a ona nie.
Wiec wariant rozwod z jej winy ma przewage w kazdej sytuacji , skoro przypuszczasz , ze na dotrzymywanie przez nia umow nie ma co liczyc.
Jezeli jestes w stanie zachowac konspiracje to najpierw zbierz 100 % dowody i je zabezpiecz , a dopiero potem informuj zone gacha, najlepiej juz po zlozeniu pozwu.To utrudni walke Twojej zonie im pozniej sie dowie tym dla Ciebie lepiej.
To teraz zastanow sie jak moze grac dzieckiem.
Zakladam , ze zbierasz dowody w calkowitej konspiracji,ona nie moze sie nawet domyslac.W tym okresie nie bedzie miala powodow do grania dzieckiem.
Jezeli zostanie jej doreczony pozew.
Gdy mieszkacie razem to dziecko jest zameldowane pod tym adresem.
Jezeli zona wyprowadzi sie sama to jest to kolejny dowod , ktory moze pomoc w walce o dziecko.
Jezeli wyprowadzi sie z dzieckiem znowu dowod , zglaszasz na policje .Dziecko jest zameldowane , wiec dodatkowo punkt dla Ciebie podczas rozwodu.
Gdy zgodzisz sie na rozwod bez orzekania o winie nie masz zadnych mozliwosci nacisku.
Komentarz doklejony:
Ale na razie musisz miec mozliwosc wyboru wariantu.To oznacza , ze bez wzgledu na to jaka bedzie twoja pozniejsza decyzja musisz miec dowody.Jezeli zdecydujesz sie na porozumienie nie uzyjesz ich.
Natomiast jezeli zdecydujesz sie na porozumienie z a potem zmienisz zdanie to nie gromadzac dowodow zostajesz z pustymi rekami.
Oczywiscie dowody przechowuj poza domem , tak aby nie miala do nich dostepu.Zeby jakims dziwnym trafem gdzie s same nie wyparowaly
A może jakoś wykorzystać fakt, że
Artur ma żona i też dziecko....
Może z jego żoną?
Skąd te wątpliwości?.Przecież ta druga osoba zdradzana ma prawo do wiedzy.Prawda?.
Tu nie chodzi o zemstę a o uczciwość.Naszą czyli zdradzonych.
Coś jakby solidarność z tą drugą stroną.
Dlatego też uważam że,w każdym przypadku Naszym obowiązkiem jest powiadomienie tej drugiej strony o faktach.A co Ona z tym zrobi to już inna historia.Zatajając fakty stajemy się wspólwinni zdrady bo dajemy w pewien sposób pozwolenie dla kontynuowanie zdrady.Chowając głowę w piasek odbieramy tej drugiej osobie zdradzonej PRAWO WYBORU.Czyli ograniczamy Jej WOLNOŚĆ.
Napiszę coś co prawdopodobnie nie spodoba się większości.
Goń się despoto. Panujesz w domu, chcesz zapanować i tutaj. To podkreślone zdanie mnie w tym upewnia. Ty przynosisz pieniądze > ty decydujesz. A teraz napisz dlaczego uważasz, ze żona Cię zdradziła.
Do decyzji naprawiać, czy odejść musisz mieć podstawy z przeanalizowania sytuacji, żony i siebie. Musisz mieć dane.
Na razie to nic nie wiadomo, wieadomo, że wesoło nie jest.
Po prostu nie chce dyskusji na temat - a może byś do niej wrócił, a może masz za małego, a może masz za grubego, a może jesteś za wysoki, a może za niski......!!!!!
Mogła powiedzieć - jest mi źle bo...... i nie da się tego naprawić
albo
przepraszam, zdradziłam ale naprawimy to razem
A ona chyba chce żyć wyogdnie
Posłuchajcie ma nie chwaląc się niezłe powodzenie u kobiet, z dzieckiem robiłem od urodzenia prawie wszystko, przewijanie, mycie, usypianie. W domu sobie nieźle radzę....Pomagam, wspieram psychicznie... Takiego mnie wzieła za męża (nie zmuszałem) - to że nie jestem asertwyny, nie bije kobiet i jestem w miare ugodowy - taki jestem!!!
Wiem pewnie nowu kolejni powiedzą wyrachowany!!!! NIE przeżyłem wiele za tymi dwoma pierwszymi razami - wystarczy!!!! Jeśli chceci mi dołożyć to tak po pierwszym razie płakałem!!!
Komentarz doklejony:
Co do żony tego kolesia - nie wiem jak zareaguje, może będzie chciała naprawić, przytrzymać go przy sobie.... - na robi tylko hałasu. Na razie podziałam na własną rękę.
Przepraszam że tak bezpośrednio piszę ale w Twojej sytuacji nie ma co owijać w bawełne tylko działać!
Życzę powodzenia http://www.zdradzeni.info/images/smiley/cool.gif
>>>Niestety, ominięcie siebie w tej układance jest poważnym błedem.<<< Napisał Yorik. Bez osoby zdradzanej nie byłoby zdrady.
Zastanów się. Nie masz sobie nic do zarzucenia. A dystans? Dlatego odbudowa jest taka a nie inna. Rozstanie jest takie a nie inne. Nic nie tłumaczy zdrady > ale wykluczanie siebie z całej układanki to poważny błąd.
komputer - odpada juz nie korzysta. Dostepu do telefonu nie mam (zreszta bez zgody operatora zade dowod w sadzie -tylko przecie mnie zanaruszenie prywatnosci). Detektyw to kasa i choc sie pewnie zdecyduje to wolalbym podac, ze cos wiem, termin, namiar....by na pusto nie latal a ja bym na psuto nie placil.
jakies pomysły na dobre dowody?
zdradziła
Co to za przypadek?
Może jest więcej tylko ich nie widzisz?
raczje z kompa nie korzysta...sledze co jakis czas - nic nie ma :-(. tylko telef i pewnie gadki w pracy.
"jakies pomysły na dobre dowody?"
Jeden prosty ale skuteczny - mieć zawsze przy sobie gotowy do pracy dyktafon.I bez przerwy gadać z żona na wiadomy temat,zadając tylko drażliwe pytania.Prawie pewne że bez kosztów i wysiłku zdobędziesz furę dowodów.Tylko jeden warunek,poker face.
Jeśli żona jeździ samochodem zainstaluj jej lokalizator GPS z możliwością nasłuchu otoczenia.
Podsłuch na telefonie.
Gadżet na biurko w pracy, który zarejestruje , co potrzeba.
A nie musi być jak to w nagraniach, gdzieś na początku kto z kim mówi?
Nie będzie później - "poodbny głos ale to nie ja mówiłam"
Komentarz doklejony:
nie jezdzi samochodem :-(
podsluch w telefonie - jak? Przepraszam ale pożyczam Twój telefon na 3 godziny;-)
Gadżet na biurko....zaraz by go z tym kolesiem rozkręcili ;-) zbyt łatwe
"poodbny głos ale to nie ja mówiłam"
Broń Boże jakiejkolwiek manipulacji nagraniami przez Ciebie.
Cały materiał przekazujesz prawnikowi a oni potrafią sprzedać to Sądowi.W dzisiejszych czasach identyfikacja nawet jednej głoski to nie problem.
Wiesz co to blef?
Komentarz doklejony:
no ale w jakim sensie chcesz to wykorzystać?, wprowadzić w błąd czy chodzi o spoósb wyczajenia kiedy blefuje?
przeciwnika w błąd
Właśnie Albert.Wykorzystaj blef jako jedną z możliwości poznania prawdy w połączeniu,jak to proponowali poprzednicy,z nagrywaniem tego co Twoja Pani powie.
Męczy mnie ta sytuacja..... chce już być, po, wiedzieć, że będzie rozwód, ze jakoś się dogadalismy itp.
Nie daj się namówić na żadne blefy.Jak cię złapią na jednym to pożegnaj się z korzystnym wyrokiem.Paplanina żony dostarczy ci tyle dowodów że będziecie mieli z papu...ą,sorry adwokatem,problem które wybrać dla Sądu.No w końcu jesteś lepszy od swojej,hm żony.Różne zmyły to jej specjalność.I niech tak zostanie.
Poprzednicy również zachecali do podłożenia dyktafonu, możesz np. zostawić go w domu kiedy Cię nie ma a może akurat trafisz że nagra się coś sensownego.
Ogólnie Albert (bez urazy) to widzę że Tobie cieżko przychodzą takie techniki szpiegowskie więc może poproś o pomoc jakiegoś dobrego przyjaciela???
Komentarz doklejony:
nie marwie sie o sprzet ale o to jak to zaaramzowac - najlepsza klotnia...
"jak to zaaramzowac"
Oj tam,oj tam,filmów nie oglądasz.
Zacznij np od głupiej uwagi że koleś,koleżanka (nie ważne skąd ich znasz) zaczęli dopytywać czy jestem pewny że nie mam rogów.Ktoś gdzieś widział ślubną dziwnie spoufaloną z jakimś gostkiem i są pewni że to nie byłeś Ty.Lekko ją dociśnij na ten temat i przerwij.Na pierwszy raz wystarczy.Oczywiście dyktafon pracuj.Dzień przerwy i od nowa Polska Ludowa.Najważniejsze nie bądż nachalny.
Co do sądu - tak czy siak Ty na tym wyjdziesz źle. Dziecka nie dostaniesz, alimenty będziesz bulił i tyle, taka Polska.
Zainwestuj w dobrą opiekę prawną i detektywistyczną, naprawdę dobrą. Tu się waży przyszłość Twoja i córki. Żona sobie da radę jak każda kobieta znajdzie nie tego to tamtego.
Trzymaj się.
Boisz się żony czy jak.Nigdy nie wciskałeś nikomu "dziecka w brzuch"
Oczywiście w każdym Twoim pytaniu musi być coś co je uwiarygodni.Konsekwentnie każdego dnia wracaj do tego tematu.Nawet wielokrotnie powtarzane kłamstwo staje się,są co dopiero kiedy mówisz prawdę.Baba pęknie prędzej niż ci się zdaje i zacznie gadać a dyktafon zacznie nagrywać,nagrywać....... .
Cytat
jeżeli ma androida to możesz cuda na nim zrobić
- podsłuch, zapisuywanie sms, przekirowanie na Twojego maila,
- "gdzie jest dziecko" - i widzisz gdzie przebywa - podjedziesz, zrobisz zdjęcia, nagrasz.
Komentarz doklejony:
gdzie jest dziecko - na każdym telefonie nie tylko z androidem
Co do aranzacji, blefow itp. Ja mam tak robic by czula sie nie zagrozona. Poczuje sie nie pewnie, jakies podejrzenie i wycofa sie na jakis czas ze spotkan (2razy ja rozpracowalem bedzie ostrozniejsza). Musze tak dzialas by spotykala sie jak najczesciej... By latwo i szybko nakryc.
Komentarz doklejony:
to nie takie proste jak sie niektorym wydaje.
Cytat
Gdzie jest dziecko - zapoznaj się z usługą. Do aktywacji wystarczy 1 sms z telefonu który ma być śledzony - jako zgoda
Piszesz, że Twoja żona ma kontakt z koleżanką, idź do niej polamentuj trochę, że podejrzewasz że żona cię zdradza i koleżanka na pewno poda ci jakiś szczegół, który będziesz mógł wykorzystać i zablefować.
Ja tak zrobiłem i dowiedziałem się wszystkiego -nawet gdzie sypiali. Powiedziałem żonie, że jej kochanek opowiedział mi o tym ,,szczególe'' pod groźbą, że podam go do Sądu na świadka. Łyknęła, przycisnąłem i nawijała...
koleś,koleżanka (nie ważne skąd ich
znasz) zaczęli dopytywać czy jestem
pewny że nie mam rogów.Ktoś
gdzieś widział ślubną dziwnie
spoufaloną z jakimś gostkiem i są
pewni że to nie byłeś Ty.
Sale
Właśnie coś w tym stylu miałem na myśli proponując blefowanie.
Przykład jak z podręcznika.
Komentarz doklejony:
zapyta a kto mnie widzial? ipowiem
nie wazne i ona juz nic wiecej nie
powie no moze doda eh te twoje
paranoje.
Zawsze możesz odpowiedzieć pytaniem na Jej pytanie np.
A jak myślisz?.
Taka taktyka potrafi wyprowadzić nawet najlepszych.
Kropla po kropli drąży skałę.
to najlepsza rzecz jak kolezanka poda taki szczegół. Znam to kolega tak miał. Koleżanka jego żony ją wsytawiła (nie były to super koleżanki). No ale jej psiapsuły nie sądze by były takie.... albo nie wiedzą o jej kochanku a jeśli wiedzą nie sądze by ja tak latwo sprzedały.....
Podejrzewam, ze jak bym się zgłosił, od razu by ją powiadomiły.
Komentarz doklejony:
Co do techniki i sposobu złapania, nagrania, otrzymania informacji to jedno - pomyślę, uzgodnię jakos to zrobię....
Powiedzcie mi wazniejszą rzecz - czym i jak wpłynąć by spotykali się czescie. Wyajzd sluzbowy nie wchodzi w grę. Jak sprawić by czesciej się spotykali, zostaję z dzieckiem namawiam by sobie skoczyla do kolezanek - ale ostanio jakby coś podejrzewala :-(.... Trudno będzie nakryc jak będzie się spotykała raz na miesiąc.....
"Taka taktyka potrafi wyprowadzić nawet najlepszych.
Kropla po kropli drąży skałę."
Masz 100% racji.
albert32
"czym i jak wpłynąć by spotykali się czescie.
Nie wierzę w To co czytam,Twoja "żona" się puszcza a Ty
chcesz być jej sutenerem?Rozumiem rozpaczliwe zachowania w takiej sytuacji ale jeżeli to prawda to ogarnij się póki czas.
czytam wątek, Waze komentarze i mam jedno, zasadnicze pytanie do Autora: [b]W jakim celu chcesz ich przyłąpać, widzieć, podsłuchiwać? W jakim celu szpiegujesz żonę?[/b]
Popatrz na swoje działania w dłuższym okresie...zakłaajac, że uda Ci się poszpiegować małżonkę, co z tym zrobisz? Jeśli chcesz ratować Wasz związek po co Ci dowody?! Przeciez już wszystko wiesz. Lepiej otwarcie porozmawiać, powiedzieć co już wiesz, powiedzieć o swoich wątpliwościach i podejrzeniach. Oczekiwać zerwania znajomości/spotkań z facetem,
Zastanówcie się czy chcecie dalej być razem. Może zdecydujcie się na terapię.
Takie zadawanie sobie bólu jest destrukcyjne i , przepraszam, bezsensowne.
Na szpiegowanie, podsłuchy itd masz czas. Zawiodła Twoje zaufanie rozumiem, ale teraz Ty podkładasz materiał wybuchowy pod Waszą relację.
Pytasz o poradę: podjąć w sercu decyzję, rozpozać w sobie czy ją kocham czy nie...i na tej podstawie planowac kolejne kroki. Odpowiedz na kluczowe pytanie pomoże Ci w rozwiązaniu, jak sadze.
W kwestii kolegi, zadzwoń do niego i powiedz, że wiesz, że spotyka się z Twoją żóną. Tyle. Ty może poczujesz się lepiej aon z lekka się przestarszy.
No i ..poszukac przyczyny dlaczego żona tak robi. Wiem wiem, że nie miało być nic o Tobie, jednak może nie jest tak różowo, a może ona miała ciężkie dzieciństwo...
z pozdrowieniami,
Y.
Ale ja nie pytam Was jak ratowac malzenstwo (po tej 3 wpadce) nie chce!!! Chce rozwodu
jak powiedz. moja pani mecenas mozecie sie w sadzie dogadac ale jak chce pan miec max spotkan z dzieckie musi miec pan jakis dowod. Moze zona niczego na sprawie nie wyciagnie... Ale sam Pan wie nie ufa jej pa - lepiej miec asa w rekawie mozna w trakcie sprawy zmienic na to ze to z jej winy.
Komentarz doklejony:
moze przez ta sytuacje mi odwala.
Ale ja nie pytam Was jak ratowac malzenstwo (po tej 3 wpadce) nie chce!!! Chce rozwodu
jak powiedz. moja pani mecenas mozecie sie w sadzie dogadac ale jak chce pan miec max spotkan z dzieckie musi miec pan jakis dowod. Moze zona niczego na sprawie nie wyciagnie... Ale sam Pan wie nie ufa jej pa - lepiej miec asa w rekawie mozna w trakcie sprawy zmienic na to ze to z jej winy.
1. jeśli masz kasę - profesjonalista ze zdjęciami, mailami, smsami;
2. pozew z orzeczeniem o winie;
3. z dobrym prawnikiem opieka rodzicielska dla Ciebie - nieobyczjne zachowanie matki nie rokujące na dostateczne poświęcenie czasu dziecku;
4. tak czy owak pogadaj z żóną w koońcu jest matką Twojego dziecka a matkę dziecko mieć będzie bez względu czy się rozwiedziecie, czy nie;
5. sam idź na terapię zbadaj swoje motywy i dowiedz się czegoś o sobie - dla Waszego dziecka bo po rozwodzie Wasze relacje będą inne niż teraz;
z pozdrowieniami,
Y.
Ja obecnie się otrząsnąłem i zaczynam nowe życie. Za każdym razem gdy wychodzę z domu żona widzi zmiany, nawet już podejrzewa, że się z kimś spotykam hehe.
A wystarczyło tylko zadbać bardziej o siebie (włosy, intensywniejsze perfumy, krem pod oczy i takie tam..)
Myślę, że musisz coś w sobie zmienić i nie udręczać się a ona to na pewno zauważy i zbaranieje tak jak moja.
Wtedy będzie ci łatwiej wyciągnąć z niej informacje, których szukasz.
Ja to cały czas robię i nie mam pi...lonych skrupułów -ona też nie miała.
Pozdro i 3maj się
Rado
trzym sie
Z tego co wiem podaje to konto, ostatnie logowanie i chyba ilu użytkowników, niby z boku, malymi literami ale mogę zostać rozszforwany :-( Raz zajrzałem czysto, reklamy. Ale ona korzysta z tego czata gamilowego. Sprawdzałbym częsciej ale nie chce by spaliło, to widać logowanie a może to tylko na drugim moim kompie.
Macie pomysły jak to wykrozystać????
Tzn. chodzi mi o to by raz się zalogować ale cos ustalic, ustawic jakas wewnterzan poczte, by tez do mnie schodzily maile. No nie wiem. Rozumiem tego tez nie wykrozystam :-(
Nie wiem, jak się ustawia wewnętrzną pocztę, ale przecież możesz poczytać w opisach gmail.
A wogóle, jak chcesz porządny rozwód, to niestety musisz zainwestować parę złociszy.
Przewiskaj.....nie zostawia tam na długie dnie ogniste maila. wszystko jest ksowane a kazde moje wejscie, rejeestrowane - ehh gmail;-) na razie nie zauważyła....no ale
Komentarz doklejony:
I nie rujnuj się na detektywów, są tańsze sposoby i czasem nawet lepsze.