Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

Paulinaa1
Natka2702:16:08
domator03:12:04
# poczciwy04:15:26
123sprawdzam04:44:53

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Gregor123
22.03.2023 10:19:16
Czesc Jestem od dwoch lat z kobieta, ktora nieprawdopodobnie kocham. Moj/nasz problem polega jednak na tym, ze ona nigdy nie byla wierna zadnemu mezczyznie. Miala ich dotychczas kilku i wszystkich z

poczciwy
13.03.2023 09:39:15
aniaanna100 wpisz w wyszukiwarkę google wniosek o zmniejszenie alimentów wyskakuje tego pełno i przerób.Niczym nie różni się to od tradycyjnego pisma procesowego.

KeepCalm
12.03.2023 23:50:17
Hej. Czy są organizowane jakieś spotkania osób z tego forum? Myślę że fajnie byłoby się spotkać i pogadać, napić piwka, winka czy wódki z osobami, które przeszły przez to samo piekło zdrady.

aniaanna100
12.03.2023 20:14:19
Szukam pomocy. potrzebuję wzór wniosku o dobrowolną rezygnację z alimentów przez dorosłe dziecko. Może ktoś ma i pomoże?

NieSypiam
10.02.2023 22:33:57
hej

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

czy zrobiła toDrukuj

Zdradzony przez żonęWitam. Podejrzewam żonę o zdradę, podjeła 2 lata temu pracę i tam poznała faceta po 40 , był jej kierownikiem. Jesteśmy prawie 20 lat po śłubie, mamy 2 dzieci, całe życie to ja pracowałem ,żona dużo krócej,mam42 lata ona 37. W pewnym momencie okazało się ze codziennie mówi o kierowniku, w samych superlatywach, wiedziała nawet, ze jego zona jest w ciązy , że wpadli, wiedziała ile ma lat jego żona. W pewnym momencie nie wytrzymałem tego natłoku informacji o tym Mateuszu i powiedziałem jej, jak opowiadała o nim , że im więcej o nim słyszę tym mniej mi sie podoba. Spuściła oczy i temat sie urwał i bardziej pilnowała swoich wypowiedzi, dla mnie zrobiła sie pogardliwa i lekceważąca. Któregoś dnia czesała córeczkę i mała powiedziała do niej- mamo ty masz kogoś?- córka ma 6 lat, więc zapewne usłyszała to od babci lub sostry mojej żony. Moja żona ma bardzo silne głębokie więzi z riodziną , czasami jak wystepowały jakies spory między mną a nimi, to zawsze bez względu na racje stawała po ich stronie. Od pwenego czasu nie maiałem żadnej wiedzy, co dzieje sie w jej rodzinie, bo zawsze była skryta i milczaca. Współzycie układało sie róznie, pracowała na nocki, więc w tym okresie jak ją podejrzewałaem, wracając rano była radosna jak skowronek, powrót z pracy zamiast 10 minut często zajmował 40 , czasami inicjowała rano seks, miałem wtedy wrażenie jakiegoś fałszu, intuicyjnie byłem niepewny. Po jakimś czasie pan kierownik został zwolniony z pracy i ona siedziała tego dnia na kanapie załamana i głośno go żałowała, lamentowała że ją teraz zwolnią, chociaż nie powinni bo przenieśli zją do innego działu a potem do jeszcze innego koło biura i z wygodniejsza pracą. Wczesniej zwróciłem uwage na pewną sprawę , otóż znajomy był oszukiwany przez żpnę, która potem zachowywala się wobec niego pogardliwie i i lekceważąco, lezęliśmy wieczorem i ona patrząc w sufit zaczęła rozmowę o tej zdradzie, ani nie spojrzała na mnie i miałem wrażenie, że chce mnie wybadać, co myślę. Od pewnego czasu była cisza, chcociaż celowo opowidałaem jakies negatywne sprawy o tym Mateuszu, patrząc na nia pilnie. Zawsze go broniła, podczas gdy mnie nie broniła nigdy. Któregoś dnia siedziała na kanapie i patrząc nieobecnym wzrokiem w dół stwierdziła , ze Mateusz na bank spał z inną pracownica. Czułem wtedy jej żal w tej wypowiedzi. Pewnego razu odwiedziła nas moja matka, z którą niestety nie mam teraz relacji, bo takie były te koleje życia, moja żona ni z gruszki ni pietruszki odezwała się do niej o mnie - on nie ma żadnego prawa do tego domu- który zresztą został zbudowany za moją harówę. Zabolało mnie to i zacząłem myśleć czy ona mnie wykorzystuje. Zadałem jej niedawno z zaskoczenia pytanie czy mnie zdradzała z mateuszem, uciekła wzrokiem prawo do góry, głos jej zadrżał i zaprzeczyła. Na drugi dzień rano wiozłem ja do pracy i zapytałem o to samo, patrzała usilnie przed siebie i powiedziała- tak, zdradzałam ciebie z każdym, ze wszystkimi. Pojechałem na 2 w delegację, bo często jeżdże i poukładałem sobie to w hotelu, złamało mnie to, wróciełm do domu , poszliśmy do banku, bo załatwialiśmy kredyt ale nie zdązyliśmy go złatwić. Wiecozrem zadałem jej pytanie- czy warto było romasować z mateuszem, odpowiedziała, jakim mateuszem, powiedziałem X, na co ona zatrzepotała oczami i panicznie wykrzyczała , co ty gadasz, wyszła z pokoju, ja zwołałem za nia kłamiesz, wróciła i powiedziała, ze jestem chory psychicznie. Potem trwała na 2 dzień wymiana smsów, w stylu jesteś chory, dlaczego miałabym z nim stać mnie na lepszego i przystojniejszego, chcociażby nowy szef, albo jeden sąsiad bo go lubię, drugi bo ma pieniądze i złapał mnie kiedyś za kolano, potem zarzuty, ze ją zle traktuję i nienawidzę, że sobie uroiłem, ze niszcze naszą rodzinę, niec nie zrobiła, zadzwoniła rano i powiedziała, tylko nie przy dzieciach, bo niestety jak ją zapytałem to zrobiła mi potem awanturę i córka usłyszała o co chodzi. Była bardzo pobudzona i pełna agresji, odepchnęła mnie. Na 2 dzień po awanturze zadzwoniła do mojego wuja, ze zrobiłem awanturę, byłem agresywny, co było nieprawdą. To był piątek. W sobotę nie rozmawialiśmy a w niedziele zapytałem ja czy go kochała, na co ona znowu powiedziała, ze nic nie zrobiła, ze jestem agresywny, ze nie zajmuje się dzieckiem co na pewno nie do końca jest prawdą , bo jak jestem w domu, to córki mnie nie odstepują i staram się o dobry kontakt z nimi i daje jak najwięcej miłości ode mnie dla nich. Potem powiedziała, ze czemu nie odnajde mateusza i nie zapytam jego , czemu nie powiem jego żeonie. Powiedziałem jej, że nie będę niszczył nikomu życia, wystarczy mi moje, ale dzisiaj pomyślałem, ze może ona chceżebym to ja rozwalił tamto małżeństwo, bo chce być z tamtym.Moja żona generalnie nie ma dla mnie szacunku i problemem tutaj jest wychowanie zdomu, gdzie jej matka, traktuje swego meza jak psa i wszystkimi kieruje . Obawiam się tutaj o jej wpłwy, w trakcie tej całej historii jak nas odwiedzała, to bacznie przypatrywała mi się z ręką na ustach. Moimprobleme jest to , ze chyba jestem dobrym obserwatorem ale najwyraźniej nie było to dla mnei przydatne, bo chciałem jej wierzyć. Myślę, ze ten romans z racji odległosci pomiędzy nimi, która wyrosła po jego zwolnieniu mógł wygasnąć. Pytanie czy mogę uwierzyć żonie, czy mówiła prawdę czy to są moje urojenia, bo kilkakrotnie mnie potraktowała byle jak i zawsze jej o tym mówiełm a nigdy nie usłyszałem ani przepraszam ani nie przyznała się do błędu. Zacząłem mysleć , ze mnie wykorzystuje, bo rozmawialiśmy 4 dni temu o jej szwagierce i i powiedziała wtedy, ze ona jest jej potrzebna tylko do przywożenia dziecka ze szkoły i z basenu. co o tym mysleć? Wyprowadziłem się z domu, chcę się wyciszyć, nie wiem co dalej. Ona cały czas albo dzwoni albo pisze smsy, wczoraj zadzwoniła z pytaniem co z tym kredytem, trochę sie zdziwiełm, ze chce brac ze mną kredyt, bo napisała mi że chce rozwodu. Powiedziałem , ze ie wiem czy chce ten kredyt z nia i zastanowię się i odpowiem. Już nic nie wiem. Widocznie nie dałem jej togo co on jej dał.
8725
<
#1 | kacpi1 dnia 04.02.2013 11:39
zastanówcie się czy wam jeszcze na was zależy, czy się kochacie, jeśli jest warto-walczcie, jesli nie...,gdy kochamy wybaczamy,rana zostaje,ale...
8788
<
#2 | browarek9 dnia 04.02.2013 11:57
ona mówiła do mojego wuja, ze bardzo mnie kocha i ze nie zdradziła mnie a we mnie są same wątpliwości, z drugiej strony mam natłok myśli i chyba ją kocham nadal, chooiaż boję się zaufać i czuję się jak frajer, uwielbiam moje dzieci, może to rodzaj uzaleznienia tak jak pies wraca do pana , który go bije
8789
<
#3 | edyta1 dnia 04.02.2013 12:07
sam musisz sobie odpowiedzieć, ja bym walczyła

Komentarz doklejony:
i jeszcze jedno -nie ma związków idealnych,nie zauważyłeś tego?
Gość: milord
<
#4 | Gość: milord dnia 04.02.2013 12:28
Tu chodzi bardziej o coś innego. Twoją żonę Browarek zaczynają fascynować inni faceci. Ty już jesteś ten zasiedziały i obeznany. Ten, którego tak wychwalała bardzo jej imponował. Całkiem dobrą prognozą było, że właściwie bardzo dużo Ci mówiła. Trochę gorszą fakt > że nie zwracała wtedy uwagi na to, ze mozesz poczuć się odepchnięty. Opanowany przez zasiedzenie to opanowany przez zasiedzenie i strasznie ją pewnie wkurzyło, ze mogłeś sobie cokolwiek niestosownego pomyśleć. I moze jeszcze konkluzja. Czy możecie porozmawiać na temat, ze WASZE problemy omawiacie sami? A Twoja żona zachowuje się obecnie jakbyście byli oboje poslubieni mafii. Z każdym problemem leci najpierw do donny mamy lub do dona wuja. Wyrocznie psia mać. Zacznij od nestorów obu rodów i reszty rodziny. Przypomnij im, że to WASZE życie. Jak oczyścisz pole z doradców i powierników rodzinnych będzie to wygladało na brak oparcia z ich stronyZ przymrużeniem oka Może nawet na brak akceptacji jej zachowań i co się z tym wiąże > zaczniecie wreszcie we własnym dwuosobowym gronie decydować o Waszym życiu i potrzebach.
8789
<
#5 | edyta1 dnia 04.02.2013 12:30
zgadzam sę z milord
7413
<
#6 | hmm dnia 04.02.2013 12:38
browarek9, skoro czujesz się oszukiwany, wykorzystany, to z kosmosu się to nie wzięło po tylu latach, Twoja żona tańczyła na granicy a potem ją przekroczyła jak daleko - nikt poza nią nie wiem-. Uwielbienie innego faceta i ciągłe o nim gadanie a już nie wspomnę o zamartwianiu, że spał z inna pracownicą to już jest przekroczenie - JEST TO BRAKU SZACUNKU DO CIEBIE, bo jak by nie było mówiła o nim przy Tobie. Myślę, że chęć Twojego wyciszenia jest zrozumiała i dobra do dalszego jakiegoś działania. Powodzenia
8788
<
#7 | browarek9 dnia 04.02.2013 12:57
co do rodziny mojej, to nikt się nie wtrącał a sądze, ze zadzwoniła do niego żeby wywrzeć wpływ na mnie
Co do rodziny jej to niestety więż pomiędzy nimi jest chyba trochę patologiczna, bo matka ingeruje w ewszystko, a córki sie słuchają , jej siostra jest po rozwodzie, bo jej mąż znienawidził to ciągłe wpier...anie się teściowej, teraz ta siostra mo młodego fajnego chłopaka,
teściowa chce ściągnąć siostre zony do swojego domu, bo potrzebuje sprzątaczki, młodego parobka i dodatku do rachunków

tak wiem, ze nie ma związków idealnych ale poprzez dzieci chciałem wierzyć, taka ucieczka w nieświadomosć, głupie ale prawdziwe, pewnie strach przed utratą dzieci

no cóż sam sobie jestem winny, kolejny dobry osiołek
Gość: milord
<
#8 | Gość: milord dnia 04.02.2013 13:37
Rodzina... Nikt nikomu nic nie radzi a tylko sugeruje rozwiązaniaZ przymrużeniem oka Zawsze na podstawie własnych doświadczeń. Tak jak to ujałeś: >>>"co do rodziny mojej, to nikt się nie wtrącał a sądze,", "bo matka ingeruje we wszystko", "a córki sie słuchają ", "teściowa chce". <<<
To chyba wystarczy za komentarz.
3739
<
#9 | Deleted_User dnia 04.02.2013 15:06
browarek
"i czuję się jak frajer,"

Sorry Stary Ty się czujesz jak frajer,z tego co napisałeś jednoznacznie wynika że nie podejmując stanowczych działań,jesteś nim na własne życzenie.I na dodatek z rogami.
Wbrew temu co pisze milord otrzymałeś od ślubnej jednoznaczny przekaz,spadaj mężu,mateuszek czy jak mu tam,jest w każdym,powtarzam w każdym miejscu lepszy od Ciebie.
Co do porady edyty1.Niech Cię ręka boska broni żebyś z niej skorzystał.Po rozwodzie wydawało mi się że naprawiliśmy nasz związek i zgodziłem się na ponowny ślub.Dopiero wtedy dotarła do mnie oczywista prawda że rozwód to śmierć małżeństwa.A życie z nieboszczykiem,br..nikomu tego nie życzę.W życiu są zdarzenia nieodwracalne po których nic nie jest takie same.Pocałujesz kobietę która,przypuśćmy że jadła z innym lody.
4498
<
#10 | rekonstrukcja dnia 04.02.2013 17:10
Browarek, to czy ona ma jeszcze ten romans z Mateuszem, czy z kimkolwiek, to W TWOIM PRZYPADKU drugorzędna sprawa. Człowieku, przecież ten babsztyl traktuje Cię jak szmatę do podłogi, robi z Ciebie niepełnosprawnego umysłowo bandziora-przemocowca, wyrodnego ojca, i tylko patrzy jak Cię wyr**chać na kasę. I to jest podstawa do rozejścia, a fakt że się puszcza jest , hmm....tylko oskarżeniem pomocniczym, dodatkowym.

To wyrachowany babsztyl, który taksuje Cię jak złotą świnkę , ona w Tobie nawet człowieka nie widzi, a co dopiero męża. Ty się nie zagłębiaj w sprawy uczuciowe , tylko zapierniczaj do prawnika i rób porządek ze sprawami majątkowymi. Ja na Twoim miejscu nabrałabym wody w usta, zero rozmów z nią i tzw. familią, która ewidentnie stanie za nią murem, być może nawet z Twoją matką na czele.
Druga wersja: możesz poudawać nieogarniętego męża-pantoflarza, niech małżoneczka myśli, że jesteś zagubiony i jesz jej z ręki ( tylko żadnych kredytów, graj na zwłokę!!!). A za jej plecami wynajmij prawnika, detektywa i co tam jeszcze potrzeba, żeby się dobrze rozwieść z orzeczeniem winy i bez większych strat finansowych.

W wartość tej baby dla kochanków wliczony jest TWÓJ DOM I TWOJA KASA. Bez tych składników jej atrakcyjność potężnie zawęzi wybór kolejnego kochanka.
3739
<
#11 | Deleted_User dnia 04.02.2013 17:48
To dziwnie zabrzmi , ale zdrada ( na pewno emocjonalna a i wiele na to wskazuje , ze nie tylko ) jest najlepszym prezentem jaki mogles dostac.Pod warunkiem ze ja udowodnisz.
To co masz robic napisala rekonstrukcja.
Tylko w jednym wypadku mozesz z nia zaciagac zobowiazanie majatkowe.Wspolny kredyt oczywiscie w zadnym wypadku.
Jezeli juz to wspolna pozyczka , ktora Ty przeznaczysz na adwokata i detektywa.Uśmiech
Wyprowadzka z domu moze pogorszyc Twoja pozycje podczas rozwodu.Wiec nad tym sie zastanow jeszcze.
Juz zrozumiales ,ze jestes dla niej nikim.Pomysl sobie jak beda oceniac Cie Twoje dzieci widzac taki obraz.Nie walcz o Wasz zwiazek , o jej uczucia bo ani jednego ani drugiego dawno juz nie ma.
Walcz o siebie.
Jezeli ona zorientuje sie co zamierzasz to badz gotowy na spektakl pod tytulem nawrocenie kochajacej zony.To bedzie tylko manipulacja.Ogranicz sie do minimalizacji strat po rozwodzie.
Realnie patrzac tylko tyle mozesz zrobic.
8788
<
#12 | browarek9 dnia 05.02.2013 15:42
rekonstrukcja; pomyślałem to samo, trochę zaczynam dochodzic do siebie i w końcu być mądrzejszy, moja familia nie ma znaczenia, bo został tylko wuj, który się nie mieszał i aż dziw że ona do niego zadzwoniła, czysta manipulacja z jej strony. Dom pójdzie pod młotek jak go nie odzyskam, jesli jej rodzinka chce ingerować, to już im dałem jasny sygnał, że straty finansowe przekroczą zyski z potencjalnego chamstwa. Mają dużo do stracenia, detektywa poszukam, w grę wchodzi tylko Trójmiasto, więc się rozejrzę. Szkoda że dopiero trzeźwieję z głupoty i oszołomienia.
4498
<
#13 | rekonstrukcja dnia 05.02.2013 16:10
Browarek zgłoś się do betrayed40 . Chłopak z Twoich stron, który korzystał z dobrego detektywa . Na PW prześlę Ci namiary na detektywa z Gdańska.

Trzym się.
8649
<
#14 | skowronP dnia 14.02.2013 00:51
Co do wyprowadzki z domu:
"W przypadku powstania rozkładu pożycia małżeńskiego wskutek opuszczenia żony przez męża z powodu jej kategorycznego oświadczenia, że z mężem żyć nie będzie, i wezwania jego do opuszczenia domu, należy uznać, że rozkład nastąpił z winy żony; w takim przypadku mąż nie ma obowiązku powrotu do żony, dopóki ta nie okaże, że żałuje spowodowania zerwania wspólnego pożycia i że jej zamiar kontynuowania tego pożycia jest szczery i przemyślany" r11; w treści orzeczenia zamieniono wzajemnie wyrazy mąż - żona (orzeczenie SN z dnia 8 lutego 1952 r., C 609/51, NP 1953, nr 5, s. 82).
może pomożeZ przymrużeniem oka
8788
<
#15 | browarek9 dnia 20.02.2013 13:30
teraz cały czas gra i manipuluje mną np. sms - "a co jesli się pomyliłeś, zniszczyłeś swoją rodzinę"
Odpisałem - "bardzo mi pomogłaś w niszczeniu"

Zaproponowała rozwód bez orzeczenia winy, powiedziałem ok, słyszłem że głos jej zadrżał, potem dostałem smsa- "ciekawe czemu tak się wściekłeś, ze zgodziłam sie na twoje warunki".

odpisałem- daj mi spokój, dla przypomnienia to była twoja propozycja, możesz robić ze mnie mordercę i psychopate jak chcesz"
cały czas gra, kłamie i manipuluje, jednym słowem masakra

Zaproponowała, ze ja mam złożyć pozew bo ona nie ma pieniędzyUśmiech

biorę teraz na pewne przeczekanie, żeby zaobserwowa co będzie się działo, ciągle męczy mnie widok młodszej córeczki jak płakała jak powiedziałem jej dobranoc po tym jak ją zabrałem w niedzielę.
Gość: milord
<
#16 | Gość: milord dnia 20.02.2013 14:04
Coś Ci powiem o sms-ach, mailach, kontakach przez PW i innych "pośrednich" formach kontaktów. Ich istota polega na tym, że nie ma bezpośredniego face to face. To na tym polega. Są zawsze bardziej bezpośrednie i jeśli umie się czytać między wierszami > można wiele wyczytać. Ta Twoja kobieta miota się ogromnie. Już wie. No jak Ty byś się czuł? Wykopany przez zonę i kochankę jednocześnie? AnoZ przymrużeniem oka Człowiek, który nie ma dokąd pójść zawsze stara się wrócić do dobrego i starego jeża. Tak właśnie gra Twoja żona. Naprowadziłm Cię trochę?
8788
<
#17 | browarek9 dnia 20.02.2013 14:58
Jednym zdaniem - boi się zostać sama, wiec gra i manipuluje, teraz stałem się potrzebny , bo strach i wstyd, może trochę żal, a życie samemu u mamusi a nie w wielkim domu wydaje się ciężkie, jeszcze z jakims tam poczuciem winy.

Mówię u mamusi, bo ona boi się wziąć na barki samemu hipotekę i powiedziała, że zrzeknie się swojej połowy domu i kredytu, co dla mnie ok i tak zostawiłbym to dzieciom.
Gość: milord
<
#18 | Gość: milord dnia 20.02.2013 17:30
Stary numer. Gra na przeczekanie. "Daj mi się zastanowaić, bo niezdecydowanie, nie wiem czego chcę" > itd. Zawsze to oznacza jedno. "Kurde. Popieprzyło się. Muszę to przemyśleć i zyskać na czasie jednocześnieZ przymrużeniem oka Jak powiedzieć niepełną prawdę by została łykniętaZ przymrużeniem oka "
Wiesz co? Rozwód nie zawsze musi oznaczać totalnego rozstania. Czasami i po rozwodzie ludzie się schodzą. Na zupełnie innych zasadach już. Bo juz nie ma wymagania a tylko dobra wola.
A słuchaj... po co te wszystkie podchody? Dasz jeszcze radę z nią żyć? Bo tu jest odpowiedź.
Gość: Ja52
<
#19 | Gość: Ja52 dnia 20.02.2013 21:22
Misz, masz, dużo słów, mało treści, w każdym razie, ja niewiele rozumiem z tej opowieści.............
8788
<
#20 | browarek9 dnia 21.02.2013 10:08
Tak samo myślę i ja, ze to gra jak i co ściemnić, chce się wybielić przed dziećmi, żeby wyszła na niewinną z drugiej strony liczy na moją słabość, bo ewidentnie takową okazywałem, a wydawało mi się wtedy, że nie tworzę problemów z niczego

Czy dam radę jeszcze z nią żyć? Problem w tym, że musiałaby się diametralnie zmienić a ludzie się tak na 100% nie zmieniają.
Z domu wyniosła przekonanie i wychowanie, ze mąż to zero, bo tak teściowa traktuje swojego męża, wciąz jest pod wpływem mamusi i rodzeństwa, więź między nimi jest silna , jak to więźw rodzinie gdzie ojciec nie bierze w niczym udziału. Musiałaby się odciąć od rodziny a tego nie da rady zrobić.
Dodatkowo jej kompleksy i niska samoocena zatruwają ją i powodują np. zazdrość.
Chyba nie będę potrafił zaufać. Gdyby był jakiś prawdziwy żal i skrucha to może, ale nie ma tego a są gierki i manipulacje. Kluczem do wszystkiego jest szczerość a tego nie ma .
Najbardziej żal mi córek, starsza mnie znienawidziła, bo mamusia się wybiela a dziecku wiadomo zależy na normalności. Z młodszą mam dobry kontakt, ma 6 lat, więc jeszcze nie do końca rozumie.

Zobaczę się z żoną w sobotę, zaproponuję już jak podzielić majątek przy rozwodzie, itd.
Znajac ją i jej chora dumę oraz traktowanie związku jako rywalizacji to nigdy pewnie nie zdobedzie się na szczerość i nie będzie niczego naprawdę żałować.
Gość: milord
<
#21 | Gość: milord dnia 21.02.2013 10:38
No bo Browarek to jest tak. Szkoda trochę, ze już na samym początku nie zorientowałeś się pod jak silnym wpływem rodziny jest Twoja żona. Jest takie powiedzenie: jeśli chcesz wiedzieć jak będzie wyglądało Twoje małżeństwo z kilka lat > najpierw dokładnie obejżyj sobie przyszłych teściów, a szczególnie teściową. Oczywiście nie jest to bezwzględna reguła > ale pomaga. Uczucie jakim było to do tego faceta musiałoby najpierw totalnie wygasnąć by być może to do Ciebie wróciło. To wymaga czasu, separacji od jej rodziny i prawdziwej skruchy. Inaczej nic z tego nie będzie. W tą sobotę macie się spotkać. Czeka Was rozmowa. Zapytaj co będzie jeśli ty zdecydujesz (tak. TY) jeśli zdecydowałbyś się dać szansę. Moze to będzie taki kawałe szczerości to co ona odpowie. I jeśli tak, bezwzględnie określ jasne zasady. Chyba, że już definitywnie zdecydowałeś, ze to koniec. Znasz lepiej swoją żonę niż ja z Twojej opowieści. Lepiej wiesz czego się po niej spodziewać. Powodzenia.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?