Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

burza03:09:41
Eknomen03:56:08
Paulinaa104:56:54
# poczciwy05:27:09
zona Potifara06:43:52

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

NieSypiam
04.05.2024 20:06:38
NowySzustek pozdrawiam cie ziomeczku, dzięki za wszystko i oby ci się wiodło. Ja wyszedłem na prostą i wszystko u mnie dobrze (bez szona) Uśmiech Uśmiech Uśmiech

Matsmutny
03.05.2024 06:00:21
.

NowySzustek
29.03.2024 06:12:22
po dwóch latach

Zraniona378
21.03.2024 14:39:26
Myślę że łzy się nie kończą.

Szkodagadac
20.03.2024 09:56:50
Po ilu dniach się kończą łzy ?

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

Pomóżcie mi zrozumieć..Drukuj

Zdradzony przez żonęPomóżcie mi zrozumieć.. Dziś odkryłem że żona ma romans z kolegą z pracy, na forum bym bawet nie wchodził nie szukał pomocy, gdyby nie niespełna 3 letnia córeczka którą kocham nad życie!!!!!!! i nie potrafię sobie wyobrazić co teraz będzie, walczę właśnie z sobą żeby nie zareagować emocjonalnie jak zona wstanie. Od pół roku nasze stosunki bardzo się wyziębiły, od dwóch miesięcy nie współżyliśmy razem, żona się bardzo zmieniła, jesteśmy małżeństwem ponad 5 lat z tym że przez ostatnie 4 lata pracowałem za granicą a do domu przyjeżdżałem raz na 2 miesiące na kilka dni. Nigdy nie uderzyłem żony, nie zdradziłem, jedyne co mogę sobie zarzucić to to że ostatnio nie dałem jej zbyt wielu dowodów miłości. Nie mam pojęcie co ja mam zrobić, mam tysiące myśli ale wszystko wiąże się z rozpadem naszej rodziny, naprawdę przygryzł bym to w sobie ale dlaczego to moją córeczkę ukochaną spotyka????????????? pomóżcie mi zrozumieć proszę
3739
<
#199 | Deleted_User dnia 29.01.2013 14:26
sly
Usłyszysz kolejne kłamstwa.Nie dociera że oni z małżonką grają w jednym teamie.Zagadką pozostają szczegóły,dlaczego to robią. Ogólnie jak zawsze idzie o wykolegowanie Ciebie.
7914
<
#200 | rogacz76 dnia 29.01.2013 14:31
Wątpię że,powie Ci cokolwiek a to dlatego że,na Jego miejscu nie ufałbym w Twoje zapewnienia o bezkarnosci.
Poza tym za bardzo skupiasz się na gosciu.To nie On jest głównym problemem a Twoja żona.Przecież przyznała sama że,zdradziła Cię mentalnie.Co do fizycznej zdrady to chyba nie masz wątpliwości.Już pisałem Ci wcześniej byś nie wierzył w słowa a w fakty.A co mówią fakty?.
Usiądź i na spokojnie zrób jeszcze raz bilans faktów i zestaw je z tym co twierdzi Twoja małżonka.Widzisz jakieś różnice?.Jeśli tak to idź w tym kierunku ale żony to już raczej o to nie pytaj bo i tak chyba nic już nie powie.Robiąc swoje czekaj aż żona sama zacznie mówić.Ty słuchaj i poruwnaj z faktami.Jeśli coś będzie się nie zgadzać to powiedz Jej że,kłamie i masz na to dowody.Taki blef bo chyba nie pochwaliłeś się żonie o czym rozmawiałeś z małżonką tamtego.
Inna kwestja to praca.
Czy żona nadal obstaje przy tym że,kariera jest ważniejsza od rodziny?
8704
<
#201 | sly dnia 29.01.2013 14:44
temat gościa jest tak poruszany z tego względu że właśnie jest w trakcie realizacji, dziś dostali pozwy rozwodowe i prawdopodobnie dowie się że jego żona będzie chciała jednak za orzeczeniem o jego winie, natomiast jutro zamierzam zakończyć jego aktualny związek.

Cytat

Czy żona nadal obstaje przy tym że,kariera jest ważniejsza od rodziny?
powiem że chyba zmiękła w tym temacie jednak szczegółowo napisze na to jutro

Komentarz doklejony:
temat gościa jest tak poruszany z tego względu że właśnie jest w trakcie realizacji, dziś dostali pozwy rozwodowe i prawdopodobnie dowie się że jego żona będzie chciała jednak za orzeczeniem o jego winie, natomiast jutro zamierzam zakończyć jego aktualny związek.

Cytat

Czy żona nadal obstaje przy tym że,kariera jest ważniejsza od rodziny?
powiem że chyba zmiękła w tym temacie jednak szczegółowo napisze na to jutro
7914
<
#202 | rogacz76 dnia 29.01.2013 15:00
Czytałem kiedyś na jednym furum podobną do Twojej.Mąż miał wątpliwości czy malżonka zdradziła Go fizycznie czy mentalnie.Oczywiście Ona zapierała się podobnie jak Twoja że,do niczego nie doszło itp.
W jednym z komentarzy forumowicz zadał pytanie temuż mężowi.Tzn.poprosił Go by przypomniał sobie swój okres narzeczeństwa a szczególnie fakt ile czasu zajeło Mu,brzydko mówiąc,uwiedzenie żony.Miał sobie przypomnieć swoje starania o względy żony aż do tzw.pierwszego razu i jak wtedy zachowywala się jego kobieta.Czy musiał się naprawdę postarać czy raczej odwrotnie.
Moim zdaniem coś w tym jest i może warto byś sobie to przemyslał.Oczywiście nie jest to główny wyznacznik wierności lub przeciwnie ale...chyba warto to także wziąść pod uwagę.
Gość: adam
<
#203 | Gość: adam dnia 29.01.2013 15:41
Sly, przestań gdybać i zastanawiać się co robi żona. Ty musisz mieć pewność, aby do końca życia nie zastanawiać się cz żona zdradziła Cię fizycznie.
Kup jakiś mały dyktafon, mp4 z możliwością nagrywania i ukryj w torebce żony. Dowiesz się o czym rozmawiają. To może dać Ci odpowiedź na wiele pytań i uratować lub pogrążyć związek. Może to nieetyczne postępowanie, ale skuteczne.
7413
<
#204 | hmm dnia 29.01.2013 15:50
WOW, to lepsze od filmu:szoook!!! Dowiedziałeś się o ZDRADZIE 22 STYCZNIA a dziś mamy 29 stycznia. Zrobiłeś tyle w tydzień!!! Ty w ogóle pracujesz???
Przerzuciłeś energię bólu na ZEMSTĘ, być może jest to metoda, bo lepiej, że masz się czym zająć niż energia miałaby Cię doprowadzić do głębokiego doła. Sly to jest DOPIERO TYDZIEŃ WALKI!!! ŻONA CIĘ ZDRADZIŁA, ale jest tak zaszczuta przez Ciebie, że stara się mówić wszystko co Ty byś chciał usłyszeć. Tylko czas wam jest w stanie pomóc w żadnym wypadku nie jesteście gotowi na szczerą rozmowę, bo w takiej atmosferze się nie da. Mało tego, to za szybko na taka rozmowę, dobrze by było gdyby jedno z was się wyprowadziło np. na miesiąc. Poza tym jedna istotna rzecz - NIE JESTEŚ W STANIE ZMIENIĆ ŻONY ANI JEJ UCZUĆ DO CIEBIE. Przez okres gdy nie jesteście razem to dobry czas by ochłonąć, nabrać dystansu, poukładać sobie w głowie, poukładać swoje uczucia i emocje i po tym czasie przystąpić do szczerej rozmowy. Dopiero po takiej rozmowie powinny paść pytania - I CO DALEJ? SZANSA CZY KONIEC? i znowu najlepiej dać sobie czas na odpowiedź, a jeśli upłyną np. miesiąc dwa.. i stwierdzacie, że dajecie sobie szansę wówczas ZACZYNACIE NA NOWO "TERAPIA MAŁŻEŃSKA" -jest w histori "MOJA OPINIA". Przeczytaj to sobie, żebyś miał ŚWIADOMOŚĆ CO WAS CZEKA I JAK POWINNIŚCIE DO TEGO PODEJŚĆ. U mnie upłynęło pół roku od tego jak dowiedziałam się ,że mąż zdradza ale mimo takiego czasu nie przemogłam się do szansy na terapię małżeńską, poważne rozmowy z prawdziwym SŁUCHANIEM już były, ale warunek takiej terapii jest jeden WYBACZYĆ...a ja na razie jestem na etapie jak go wymazać z serca i nic nie czuć, aa i mieszkamy osobno i osobno chodzimy na terapie . Więc jak sam widzisz, nie rozwiążesz tego w tydzień ani dwa. Ty nawet nie wiesz jaki ten spokój odległy i trudny. Ale za to fajna historia, metody podpowiadane przez panów niezłe i całe to śledztwo...czy to dobre to nie wiem ale jak widać JAKAŚ KARA ICH DOSIĘGNĘŁA a Ty się czujesz lepiej. PozdrawiamUśmiech
7914
<
#205 | rogacz76 dnia 29.01.2013 15:52
Gość: adam
Sądzisz,kolego Adamie,że małżonka sly nie znajdzie mp4 w torebce zwłaszcza po tym wszystkim co było w ostatnim tygodniu?.Jesli nadal coś kręci to tym bardziej będzie uważała na takie podchody.A kochanej to już tym bardziej.
Gość: sly
<
#206 | Gość: sly dnia 29.01.2013 16:00
taki krok planowalem w pozniejszym czasie, znalezc nie znajdzie ale wie ze jestem do tego zdolny wiec teraz pewnie uwaza
3739
<
#207 | Deleted_User dnia 29.01.2013 16:04
hmm
Hmm,to Ty nie wiesz że płcie różnią się od siebie.Oglądasz i co najważniejsze doradzasz z kobiecego punktu widzenia.A to dla sly może być zabójcze.Podkreślam,zabójcze wyłącznie dla sly a nie dla Jego małżeństwa,bo już dawno zostało nawet nie zabite a zamordowane przez żonę na spółkę z gachem.
7914
<
#208 | rogacz76 dnia 29.01.2013 16:15
hmm
Często powtarzasz o swojej terapi małżeńskiej i namawiasz innych do tego.Ok.Możliwe że,Tobie/Wam pomaga ale to chyba powinna być indywidualną sprawą każdego z Nas czy chce pomocy specjalisty czy nie.
W swoim życiu miałem kilka takich wizyt wymaganych przez pracodawców i powiem szczerze że,praktycznie na każdej takiej rozmowie która miała na celu ocenić Moje predyspozycje psychiczne do wykonywania zawodu,zastanawiałem się kto z kogo robi wariata.Może trafiałem na kiepskich fachowców ale to chyba nie możliwe żeby kilku speców miało odmienne zdanie tylko w jednej prostej sprawie.Zaznaczam że,chodziło tylko o ocenę przydatności a nie postawienie diagnozy co do choroby.Nic więcej.
Nie twierdzę że,nie należy korzystać z pomocy specjalisty ale wręcz przeciwnie należy ale z umiarem i rozsądkiem.Bo jakie mielibyśmy życie gdybyśmy ze wszystkim biegali do psychologa lub psychiatry.
Nasze życie jest przede wszystkim w Naszych rękach i to My Jesteśmy sternikami.NIK ZA NAS NIE PRZEŻYJE NAWET JEDNEJ SEKUNDY ANI MY ZA KOGOŚ.To zdanie to jedyny pozytyw który wyniosłem z tych wizyt u specjalistów tylko że,Ja już o tym wcześniej wiedziałem.
Gość: adam
<
#209 | Gość: adam dnia 29.01.2013 16:21
Jeżeli nagrywać ich rozmowy, to teraz. Planujesz przycisnąć gacha. Dzięki podsłuchowi dowiesz się czy ustala wersję wydarzeń wspólnie z twoją żoną.
W przyszłości z podsłuchu możesz się tylko dowiedzieć czy ich związek jest kontynuowany. Nie odpowie Ci natomiast na pytania, które Cię nurtują teraz.
7914
<
#210 | rogacz76 dnia 29.01.2013 16:36
Gość: adam
Załóżmy że,sly dowie się co Oni planują razem.No i co wtedy?.Masz jakąś konkretną radę poza podsluchem?.

Komentarz doklejony:
Gość: adam
Sam podsluch jako taki jest ok ale w tym przypadku byłbym ostrożny.Załużmy że,sly np.umiejscowi podsłuch w torebce żony a Ona pójdzie z nim do pracy.Sly dowie się co planują kochankowie i wykorzysta to w sądzie.Pytanie brzmi
Co zrobi źona i tamtem z tą więdzą?.Bo może być tak że,przy okazji układania przez Nich wspólnej przyszłości nagra się coś na temat firmy w której pracują.A to już może być podciągnięte pod paragraf naruszenia tajemnicy handlowej.I co wtedy?.Podczas rozwodu pojawiają się emocje w większosci negatywne.Co jesli w złości żona lub kochanek powiadomią o tym przełożonych a Ci prokuraturę?.
Podsłuchy to dośą ryzykowna i delikatna sprawa by robić to pod wpływem emocji zwłaszcza tych negatywnych.Jeśli już sly chce użyć podsłuchu to sugerowałbym wynajęcie detektywa niż robienie to samemu.
7413
<
#211 | hmm dnia 29.01.2013 22:31
rogacz76, ja absolutnie nie zmuszam do terapii, polecam gdyż przeczytałam" żona złamała się i zaczyna otwierać, widać że para z niej też zeszła, rozmowy mają charakter rozmowy a nie przesłuchania, podała mi też kilka faktów o gościu. Sprawa jej moralności i resocjalizacji to osobny temat do innej zakładki"...Natomiast nie dlatego, że mi pomaga, bo to wyjdzie w czasem tylko dlatego, że po coś są te instytucje od kryzysowych sytuacji A ROZWÓD, ZDRADA, SEPARACJA to kryzysowe sytuacje. A poza tym Sly świetnie sobie na razie radzi, powinien dać tytuł "ZEMSTA DOSKONAŁA" Z przymrużeniem oka
Gość: milord
<
#212 | Gość: milord dnia 30.01.2013 10:18
Ja osobiście w zemście nie widzę niczego złego pod warunkiem, że podejdzie się do sprawy z głową a nie wali na oślepZ przymrużeniem oka Jeśli ktoś zaczyna bawić się w Boga i igrać z uczuciami i emocjami innych to powinien dostać w czerep. Ale postawcie się na chwilę na miejscu zony Sly'a. Miejsce, w którym pracuje, stanowisko, które zajmuje i wszystko co jest z tym związane. Jak wygląda atmosfera w takim miejscu itd. Sam kiedyś pracowałem w podobnym miejscu gdzie stosunek facetów do kobiet wynosił 2:8 + dwie szefoweZ przymrużeniem oka No o czym się rozmawia podczas przerw na kawę? Po miesiącu wiedziałem o tych kobietach dosłownie wszystko. Włącznie z tym jakich podpasek i/lub tamponów używają, jakie kłopoty mają z mężami, czy mają kochanków... Jaką liczbę dzieci posiadają, psów, kotów, chomikówZ przymrużeniem oka Takich rozmów w takim miejscu zwyczajnie nie da się uniknąć. Żona Sly'a dała się wciągnąć w te gierki biurowe. Była nie tylko szefową ale również powiernicą . Ona nazwała to zdradą mentalną. Zaangażowała się w życie innego człowieka. I nie byłoby w tym może nic złego gdyby miała ustalone granice. Gdzie kończy się pomoc a gdzie ta pomoc zaczyna wypierać męża z jej życia. Według mnie do zdrady doszło w momencie gdy pierwszy raz pomyślała, że mogłaby się z gachem przespać w sprzyjających okolicznościach. Czy to zrobiła? Tego się nie dowiemy. Sly z resztą też. To był moment gdy ona zaczęła się chwytać tej drugiej gałęzi. Ale teraz? Wszystko się wydało a ta druga gałąź niebezpiecznie trzeszczy. No to co ma zrobić? Jasne, że chce zostać ze Sly'em > ale całej prawdy mu nigdy nie powie. Prawdopodobnie włosy by mu dęba stanęły gdyby poznał wszystkie jej myśli. Takie proste pytanie. "Jak tam w pracy?" To pytanie Sly powinien zadawać żonie codziennie. Zamiast maltretować ją pytaniami spokojnie poczekać aż się sypnie. A sypnie się na 100%. Mało tego. Na miejscu Sly'a poprosiłbym by wezwała jego żonę na świadka w jej sprawie rozwodowej. I pozostałą dwójkę z jej pracy też. A co! Wtedy dopiero wyjdzie co tak naprawdę jest warte małżeństwo Sly'a. A jeśli to by się nie udało to przynajmniej poszedłbym z żoną jako widz na tą sprawę. By zobaczyła w jakie bagno się wpakowała. Musi naocznie się przekonać kim jest facet, z którym wiązała nadzieję, ze będzie lepszy od Sly'a. Jeśli po tym spektaklu nie zrozumie jak bardzo wyrozumiałym człowiekiem jest Sly żadne rozmowy ani terapie nic nie dadzą > ale może sytuacja się odwróci na tyle, ze będzie można spokojnie pomyśleć "co dalej?".
8704
<
#213 | sly dnia 30.01.2013 10:50
wczoraj po moim telefonie i sms-ie w sprawie pieniędzy gość w dość gestykularny i jednobrzmiący sposób spytał się mojej żony o adres gdzie mieszkamy, wcześniej spytał się jej czy powiedziała mi o jego wyjazdach i innym związku bo jego ex się dowiedziała i sądzi że to moja żona powiedziała, na moje nieszczęście wczoraj dostali wypłatę i dziś powinny być pieniądze.

doszedłem że jego obecna partnerka jest żołnierzem w stopniu szeregowy, nie wiem czy zetkneliście się z takimi kobietami w życiu jednak obrazując Wam, wojsko polskie nie jest profesjonalne jeszcze pod kątem służby kobiet, tzn kobiety na niższych stanowiskach (w większości) fascynują się ludźmi na wyższych stanowiskach z wyższymi stopniami, dochodzą przeżycia wspólne, życie w stresie, poligony z wygłodniałymi wilkami obniżającymi kryteria i alkohol, chcę powiedzieć że kobieta w wojsku nie wystawiająca d... na lewo i prawo naprawdę musi mieć duże jaja a ów obiekt o którym mowa jest jedną z przyczyn rozpadu innego związku więc zakładam że tych jaj nie ma! przemyślę dzisiaj jak to wykorzystaćUśmiech

Panowie, głos kobiecy jest tutaj jak najbardziej potrzebny. to nie jest tak że ja robię dokładnie to co piszecie, biorę pod uwagę, jednak moja sytuacje nie jest tutaj przedstawiona w 100% przeźroczyście bo tego się tak nie da opisać, korzystam z nich owszem są mi bardzo pomocne
@hmm co do terapii ja jestem jak najbardziej za tym aby spróbować jednak nie jest to chyba odpowiedni moment, zdecydowanie za wcześnie na to, z żoną poruszyłem ten temat jednak jak widzisz ona jeszcze się nie złamała do końca i pewnie boi się że psycholog uświadomi jej co zrobiła i nakłoni ją do zajrzenia we własne sumienie.

Cytat

Załóżmy że,sly dowie się co Oni planują razem.No i co wtedy?.Masz jakąś konkretną radę poza podsluchem?.
w tym momencie temat dla mnie będzie zakończony definitywnie

Komentarz doklejony:
@milord właśnie łudzę się że tak jest jak to opisujesz
Gość: milord
<
#214 | Gość: milord dnia 30.01.2013 11:40
>>>spytał się mojej żony o adres gdzie mieszkamy,<<<<
Odpowiedź powinna brzmieć: "gówno cię to obchodzi". "skup się na pracy". Ale pewnie on już wie gdzie mieszkacie. Rozważa ewentualność przybycia i ciśnięcia Ci w twarz tych banknotówZ przymrużeniem oka Lepiej by otworzyła Twoja żona a Ty przysłuchiwał się tej rozmowie z pokoju obok > bo jak poniosą Cię nerwy to ... Szeroki uśmiech Obdukcje i inne takie są w tym momencie absolutnie nie wskazane. Źle, ze powiedziałeś jego żonie o długu. On nie ma zamiaru oddawać go w pracy Twojej żonie. On chce oddać w cztery oczy. Wziąłbym tą kasę, zawiózł jego żonie, i potraktowałbym to jako inwestycję na przyszłośćZ przymrużeniem oka
8704
<
#215 | sly dnia 30.01.2013 11:55
wydaje mi się że chodziło bardziej o podreparowanie jego ego, ja już mu proponowałem wcześniej spotkanie, a telefonów ode mnie nie odbiera, ba przestał odbierać połączenia przychodzące z miasta na stacjonarny/służbowy więc jago reakcja jest lekko mówiąc śmieszna
7914
<
#216 | rogacz76 dnia 30.01.2013 12:04
Sly
O ile pamiętam to pisałeś że,małżonka pożyczała te pieniądze przelewem na konto.Tak?
Więc w czym problem?.On tak samo może oddać Wam tę kasę jak pożyczył.Nie ma powodu by oddawał Ci ją osobiście i tyle.Przelew na konto i kropka.
Chyba nie wierzysz że,tamten nie wie gdzie mieszka Jego szefowa?.To bzdura.
8704
<
#217 | sly dnia 30.01.2013 12:09
wczoraj miał niby zrobić przelew więc dziś ten temat powinien być zamknięty, chodziło o samą reakcję
7914
<
#218 | rogacz76 dnia 30.01.2013 12:16
Ok.Rozumiem.
Trochę niepokoi zachowanie Twojej żony .Bo niby podjeła decyzję ale Ty widzisz że,prawdopodobnie nie do końca jest szczera.Tak?.
Możesz napisać coś więcej o żonie?.Co robi,mówi,jak zachowuje się przy Tobie w różnych sytuacjach?itp.

Komentarz doklejony:
Czy Twoja małżonka nadal robi to samo w tzw.codziennym rytuale dnia czy może zauważyłeś jakieś rożnice?.
Inna kwestja to,sorry że pytam ale jak Ona zachowuje się w intymnych sytuacjach?.Nie pytam o szczegóły tylko czy widzisz róźnice między tym co było a tym co jest teraz.O ile cokolwiek jest.
Gość: milord
<
#219 | Gość: milord dnia 30.01.2013 12:36
>>>Chyba nie wierzysz że,tamten nie wie gdzie mieszka Jego szefowa?.To bzdura.<<<
Z niewiadomych powodów chciał tą informację uzyskać od niej. Choć z wiadomych powodów być może. Potrzebny mu pretekst by zastać zonę Sly'a w domu lub samego Sly'a. Albo żonę Sly'a podczas nieobecności Sly'a (a Sly się o tej wizycie kompletnie nie dowie) albo tak jak napisałem powyzej. Obmyślił sobie plan zwyczajnie. Jak Sly'owi puszczą nerwy to go pierdyknie i połowa argumentów żony tamtego weźmie w łeb. Jeśli zastanie żonę Sly'a samą to nie powinna go pod żadnym pozorem wpuszczać do środka. Ale czy to zrobi? Na miejscu Sly'a uprzedziłbym żonę o takiej ewentualności, podrzucił dyktafon itd. Miałbym przynajmniej jaką taką pewnosć co do jej intencjiZ przymrużeniem oka
7914
<
#220 | rogacz76 dnia 30.01.2013 12:56
Gość: milord
Nie wydaje Ci się ta rozmowa w sprawie kasy trochę dziwna?.
Normalnym byłoby pytanie o nr konta a nie o adres zamieszkania który jak sądzę bardzo dobrze zna.
Chodzil razem na zakupy i nie odprowadził "szefowej"pod dom?.Zapewne pomagał jej wnieść torby z zakupami.
Ironizuję trochę ale to dlatego że,niepokojące jest zachowanie małżonki sly.

Komentarz doklejony:
Na miejscu Sly'a
uprzedziłbym żonę o takiej
ewentualności, podrzucił dyktafon
itd. Miałbym przynajmniej jaką taką
pewnosć co do jej intencji
Wręcz przeciwnie.
Nieświadomi podsluchu powiędzą(zachowaniem)więcej niż by mieli tego świadomość.
8704
<
#221 | sly dnia 30.01.2013 13:01
@milord ten kierunek w którym myślisz nie biorę w żadnym stopniu pod uwagę, nie wyglądam na milusińskiego i taki nie jestemUśmiech więc byłaby to ostatnia rzecz do której gość by się posunął, on tylko chciał odegrać twardziela przed koleżankami z pracy bo do niedawna za takiego chyba był postrzegany a już nie jest.

@R76 postaram się poźniej opisać szczegóły jednak trudno będzie osobą postronnym realnie spojrzeć na jej zachowanie z tego względu że 3 tyg temu naderwała sobie przeponę i chodzi połamana do tego sypia max 5h w dni robocze więc sprawy łóżkowe odstawiam na razie do późniejszej oceny,

wczoraj wylaliście na mnie parę wiader zimnej wody i zastanawiam się jak Wasze rady wcielić w życie bo przyznam się że trochę się zapędziłem, jest to spowodowane tylko i wyłącznie moją poniekąd winą co do oziębienia stosunków między żoną,

zaproponowałem żonie zamieszkanie osobne lecz ona strasznie się tego obawia i od razu zaproponowała mi abym wyjechał do moich rodziców na 2 dniUśmiech moim zdaniem boi się skutków takiej rozłąki

żona opowiada "wszystko" co w pracy co kto powiedział i jak się zachowywał, grane to nie jest bo nigdy by mi nie powiedziała że gość się zapytał o adres, wie jak takie coś działa na mnie

Komentarz doklejony:
Wyciągnąłem od zony potwierdzenie że gość nie był w zeszłym roku na żadnym wyjeździe służbowym którymi karmił swoją ex co natychmiast przekazałem do niej, ona do niego i on miał pretensje do mojej żony że ona mi takie rzeczy mówiUśmiech
7914
<
#222 | rogacz76 dnia 30.01.2013 13:45
jest to spowodowane
tylko i wyłącznie moją poniekąd
winą co do oziębienia stosunków
między żoną,
Jaką Twoją winą?.Narozrabiałeś Ty czy żona?.Co było przyczyną tego oziębienia?.Sam do tego doszedłeś czy to małżonka powiedziała?.Może powiedziała Ci coś w tym stylu.
Gdybyś nie wyjeżdźał albo tak dużo nie pracował w soboty to Ona nawet by o tym przecież nie pomyślała.A tak to była samotna,nie miała z kim pogadać i takie tam.Bidulka.Taka samotna i tyle obowiązków z dzieckiem a Ty tak daleko.No i znalazła sobie "powiernika"sekretów małżeńskich.Bo przecieź do Ciebie nie mogła napisać,zadzwonić,itp.Prawda?.
zaproponowałem żonie
zamieszkanie osobne lecz ona
strasznie się tego obawia i od razu
zaproponowała mi abym wyjechał
do moich rodziców na 2 dni moim
zdaniem boi się skutków takiej
rozłąki
Niby jakich skutków?.Dlaczego to Ona proponuje Ci wyjazd do rodziców?.Czyżby stawia warunki?.To nie Ona ma decydować lecz Ty czy któreś z Was się wyprowadzi.
Swoją drogą.Dlaczego to Ty masz wyjechać z własnego domu?.Przecież Ty nic złego nie zrobiłeś.Tak?.Może Ona to zrobi?.Mogła myśleć przed a nie po fakcie.Dziwne to Jej zachowanie.
żona opowiada "wszystko" co w
pracy co kto powiedział i jak się
zachowywał, grane to nie jest bo
nigdy by mi nie powiedziała że gość
się zapytał o adres, wie jak takie
coś działa na mnie
Mam nadzieję że,nie wierzysz w to wszystko co opowiada.Bo niby jak masz to sprawdzić?
Wyciągnąłem od zony
potwierdzenie że gość nie był w
zeszłym roku na żadnym wyjeździe
Kolejna nieścisłość w słowach Twojej małżonki.Bo jak to się ma do wcześniejszych słów że,byli wspólnie na takich wyjazdach i imprezach "integracyjnych"?.

Komentarz doklejony:
Zastanawia Mnie jedno.
Na początku pisałeś że,gość pracuje w tej firmie około pół roku.Napewno tylko tyle?.Bo jeśli tak to niezły z niego amant skoro w tak krótkim czasie smalił zeluwy do dwóch mężatek.
Gość: sly
<
#223 | Gość: sly dnia 30.01.2013 14:00
sorry ale piszę trochę nie jasno.
Kod źródłowy

Jaką Twoją winą?.Narozrabiałeś Ty czy żona?
oziębienia stosunków nie zdradą, może nie tyle co winą a błędami jakie robiłem, napisałem o tym w odpowiedzi na Wasze wczorajsze wypowiedzi co do zmiany mojego nastawienia.
Kod źródłowy

Niby jakich skutków?.Dlaczego to Ona proponuje Ci wyjazd do rodziców?.Czyżby stawia warunki?.To nie Ona ma decydować lecz Ty czy któreś z Was się wyprowadzi.
Swoją drogą.Dlaczego to Ty masz wyjechać z własnego domu?.Przecież Ty nic złego nie zrobiłeś.Tak?.Może Ona to zrobi?.Mogła myśleć przed a nie po fakcie.Dziwne to Jej zachowanie.
- obawia się że to będą początki rozwodu z mojej strony, powiedziała że nigdzie się nie będzie wyprowadzać że to wszystko można naprawić bez tego.
Kod źródłowy

Kolejna nieścisłość w słowach Twojej małżonki.Bo jak to się ma do wcześniejszych słów że,byli wspólnie na takich wyjazdach i imprezach "integracyjnych"?.
imprezy były kilkugodzinne, moja żona była na 1 wyjeździe tylko, zapiera się że bez niego (będę w stanie to sprawdzić dopiero w przyszłym tygodniu), on natomiast swojej żonie mówił że jeździ bardzo często co było nieprawdą jeździł wtedy do swojej obecnej partnerki
8704
<
#224 | sly dnia 30.01.2013 14:02
z czasem się pogubiłem, razem pracują ok 9 mcy,
7413
<
#225 | hmm dnia 30.01.2013 14:10
Sly Ty w żadnym wypadku nie JESTEŚ WINNY, mojego męża niema tygodniami bo taką ma pracę, i mamy dzieci w tym małe i problemy jak każde małżeństwo ale NIGDY nie myślałam by się pocieszyć. Poza tym jeśli Ty masz potrzebę pobyć sam, to ona powinna to uszanować i się wyprowadzić na tyle ile potrzebujesz. I jeszcze jedno za dużo zakłamania i manipulowania od Twojej żony, raz wersja taka raz siaka, wynika z tego tylko tyle, że w DALSZYM CIĄGU ŻONA CIĘ PRÓBUJE!!!
8704
<
#226 | sly dnia 30.01.2013 14:15
poprawiłem się nie piszę że czuję się winny tylko że widzę moje wcześniejsze błędy
Gość: dolan
<
#227 | Gość: dolan dnia 30.01.2013 14:16
na początku twojej historii napisałeś o żonie" zaczęła wychodzić sama na imprezy integracyjne, z pracy itd, ok 5 w ostatnich 3 miesiącach, do tego jeden wyjazd służbowy 3 dniowy"
Zderz to teraz z tym "Wyciągnąłem od zony potwierdzenie że gość nie był w zeszłym roku na żadnym wyjeździe służbowym którymi karmił swoją ex" ...Czujesz to ?
Wyjazd integracyjny kilkugodzinny ? Wiesz na pewno że to była grupowa impreza , na nie randka o nazwie "impreza integracyjna na której MUSZĘ być" ?
Być z "kochanym" po wyznaniu sobie uczuć ( co udowodnili w smsach ) i nie szukać okazji do skonsumowania tego "wielkiego"uczucia..? Wątpię.
Masz jaja chlopie ,walcz dalej o prawdę.Tak trzymaj .
7914
<
#228 | rogacz76 dnia 30.01.2013 14:24
Sly
Błędy to kaźdy popełniał i będzie popełnić.Tak już jest i będzie.Nie Jesteśmy idealni.Tylko że,te Twoje błędy nie tłumaczą zdrady.To już chyba wiesz.
Jak się ma problemy małżeńskie to się o nich wspólnie rozmawia a nie wynosi poza dom.W sytuacji gdy rozmowy nie pomagają szuka się pomocy specjalisty a jeśli i to nie pomaga to podejmuje się decyzję o rozstaniu.To oczywista oczywistość dla każdego normalnego człowieka.
- obawia się że to będą początki
rozwodu z mojej strony,
powiedziała że nigdzie się nie
będzie wyprowadzać że to wszystko
można naprawić bez tego.
W jaki sposób Jej zdaniem?.Podała Ci jakieś propozycje naprawy?.Może tak jak dotychczas omawiając prywatne sprawy w pracy z kolegą?.Nie twierdzę że,musicie zamieszkać osobno ale po zachowaniu Twojej żony nie widać poprawy.Jeszcze raz powtórzę.To nie Ona ma stawiać warunki na których będziecie naprawiać małżeństwo lecz Ty sly.I Ty podejmiesz decyzję czy warto dać żonie szansę na to.Bo chyba nie podjełeś tej decyzji nie wiedząc wszystkiego co się stało.Prawda?.Jeśli jednak to zrobiłeś i dałeś żonie kolejną szansę to dałeś ją niestety w ciemno.A żona będzie miała pretekst by mówić Ci skoro dałeś Jej szansę to już nie pytaj o to co było bo Ona przecież chce zapomnieć i nie wracać do przeszłości.Tak by bylo wygodniej.Dla Nie ale nie dla Ciebie.
6755
<
#229 | Yorik dnia 30.01.2013 14:27
Niezły meksyk...

Cytat

3 tyg temu naderwała sobie przeponę i chodzi połamana do tego sypia max 5h w dni robocze

Oj, to bidula.......Co trzeba robić, żeby naderwać sobie przeponę ? :szoook
7914
<
#230 | rogacz76 dnia 30.01.2013 14:27
hmn
Czytasz Mi w myslach.

Komentarz doklejony:
Moim zdaniem Twoja żona sly bada grunt.Zastanawia się ile i co może powiedzieć Ci z tego co zrobiła by nie stracić dachu nad głową.O dziecko się nie martwi bo i tak zostanie przy Niej a Ty będziesz płacił alimenty.Być może na Nią też jeśli zarabiasz więcej od małżonki.
Czyżby to było wyrachowanie a nie miłość?.
A właśnie sly.Czy żona mówi,zapewnia Cię o swojej miłości do Ciebie?.Nie tylko słownie.
8704
<
#231 | sly dnia 30.01.2013 14:35

Cytat

Zderz to teraz z tym "Wyciągnąłem od zony potwierdzenie że gość nie był w zeszłym roku na żadnym wyjeździe służbowym którymi karmił swoją ex" ...Czujesz to ?
- zgadza się, będę wiedział w przyszłym tygodniu czy byli razem, wg żony nie

Cytat

Wyjazd integracyjny kilkugodzinny ? Wiesz na pewno że to była grupowa impreza , na nie randka o nazwie "impreza integracyjna na której MUSZĘ być" ?
Być z "kochanym" po wyznaniu sobie uczuć ( co udowodnili w smsach ) i nie szukać okazji do skonsumowania tego "wielkiego"uczucia..? Wątpię.
sprawę wyjść na imprezy mam prawie wyjaśnioną opisała mi dokładnie każde wyjście potwierdzając dowody jakie ja zebrałem o których ona nie miała pojęcia.
wiem że to wygląda jakbym jej teraz bronił jednak niepewność później nie dałaby mi spokoju więc dalej szukam
7914
<
#232 | rogacz76 dnia 30.01.2013 14:44
Możesz wyjaśnić jaśniej o co chodzi z tymi dolegliwościami żony i od kiedy one trwają?.
Na Mój rozum skoro ma naderwaną przeponę to chyba powinna poleżeć trochę w szpitalu a może nawet przejść operację.Przepona to dość ważny narząd w naszym ciele i można tego bagatelizować.Jeśli chcesz i podasz mi szczegóły na pw to zapytam Moją połowicę o tę chorobę.
8704
<
#233 | sly dnia 30.01.2013 15:27

Cytat

Możesz wyjaśnić jaśniej o co chodzi z tymi dolegliwościami żony i od kiedy one trwają?.
wszystko jest ok już przechodzi powoli, stało się to podczas silnego kaszlu leżąc naderwana lub naciągnięta przepona objawy coś w stylu rwania pod żebrami jak np przy kamieniu w nerkach. wszystko jest konsultowane z lekarzem więc ok, dzięki
Gość: lagos
<
#234 | Gość: lagos dnia 30.01.2013 15:51
sly
Widze, że to czy doszło do kontaktu fizycznego zony z kochankiem jest dla Ciebie bardzo wazne, zastanów sie więc nad tym co napisze. Jak ludzie są bardzo młodzi, wolni i nie maja duzego doswiadczenia seksualnego lub w ogóle, to jest tak ze najpierw mówia o uczuciach, mówia do siebie kochanie, skarbie a dopiero potem przechodzą do następnego etapu, dochodzi do sexu. jak ludzie sa starsi, sex juz nie jest nowością, nie budzi niepewnosci kolejność sie odwraca najpierw jest sex, a potem etap czułych słowek. Bo własnie sex jest tym momentem zadeklarowania sie, tym bardziej jesli dochodzi do relacji osób bedących w związkach, kiedy nie ma czasu na długie wspólne przebywanie jako para. Jest fascynacja, emocje które prowadzą do sexu, który staje sie deklaracja uczuć. Moze zdarzaja sie wyjatki u jakiś bardzo romatycznych ludzi, ale kochaś Twojej zony na takiego nie wygląda. A skoro się tak do siebie zwracali, to albo do tego doszło, albo to rzeczywiście żarty...tyle że postawa Twojej zony nie wskazuje na to, ze to były tylko żarty. Nie myśl więc z nadzieja oby tylko nie to, bo to złudna nadzieja, kazda kobieta bedzie sie tłumaczyła ze do niczego nie doszło, bo doskonale zdaje sobie sprawę co to oznacza dla faceta, ale rzeczywistość jest jaka jest i jesli sa przesłanki ze do sexu doszło...to doszło.
7914
<
#235 | rogacz76 dnia 30.01.2013 16:06
Są tylko dwa powody pod wpływem których żona powie całą prawdę.Zakładając że,do jakiegokolwiek fizycznego kontaktu doszło.
Miłość lub nienawiść do męża.
Jesli miłość to z powodu wyrzutów sumienia
Jeśli nienawiść to dlatego by dopiec dotkliwie małżonkowi.Np.w trakcie wyciągania brudów w trakcie rozwodu.

Komentarz doklejony:
Zakładając że,było/jest tak jak twierdzi żona sly.Tzn.że doszło do zdrady mentalnej a od fizycznej dzielił Ją tylko krok można postawić pytanie
Jak duży miałby być to krok oraz co Ona rozumie pod pojęciem zdrady mentalnej?.
7413
<
#236 | hmm dnia 30.01.2013 22:42
Sly jaka Forma zdrady by nie była i tak czujesz się ZDRADZONY, cała historia wpisów i śledztwa świadczy o tym, że bardzo jesteś ZDRADZONY!!! A Twoja żona za dużo kręci, jeszcze się nie złamała do szczerej rozmowy a lepiej dla was, żeby ONA Ci wszystko powiedziała niż Ty sam to odkryjesz, bo jak widzisz, ty wykładasz karty a ona zmienia wówczas wersję.
8704
<
#237 | sly dnia 01.02.2013 10:33
hej, zdrada fizyczna wg mnie też miała miejsce patrząc na zachowania mojej żony i kojarząc fakty. przyznać się do niej nigdy nie przyzna, chyba że pokazałbym jej jednobrzmiące zdjęcie. przedwczoraj wystawiła mi gościa, sama zasugerowała jak mu życie rozwalić do końca co zapewne zrobię w odpowiednim czasie. żonie dałem do zrozumienia że najbardziej prawdopodobnym wyjściem z tej sytuacji jest rozwód, jednak ja jestem tylko człowiekiem i widać po mnie że najważniejsze dla mnie jest dobro dziecka a żona zaczyna brać się do naprawy stosunków pomiędzy nami, skruchy jako takiej nie widać, ja nie jestem załamany sytuacją bo do tej pory karmiłem się zemstą na gościu więc moje zachowania tego nie wymogły lecz zdaje sobie sprawę że nadchodzi czas rozłożenia na czynniki pierwsze tego wszystkiego i zastanowienia się co dalej? czy potrafiłbym żyć z myślą o zdradzie żony nawet jakby się starała z całych sił.
Gość: lagos
<
#238 | Gość: lagos dnia 01.02.2013 10:59
sly
Oczywiście, że byś potrafił, nie od razu pewnie za długi czas, kwestia czy chcesz. Nie musisz sie spieszyć z decyzją, czeka Cie dlugi okres szarpania sie raz w jedna, raz w drugą stronę. Podejmiesz decyzje zeby za chwile sie z niej wycofać, chyba kazdy to przechodził. Co kolwiek zrobisz bądż pewien że tego właśnie chcesz, nie kieruj sie otoczeniem, ani żadnymi naciskami w jedna czy drugą strone, masz prawo do zdrowego egoizmu i wyboru drogi, która da Ci szanse na bycie szczęsliwym, czy z żona, czy bez niej. Mozna pozostać po zdradzie w związku, jest jeden warunek,nie mozna sie karmić złudzeniami. Trzeba poznac prawde zaakceptować ja, i wspólnie naprawiać to co zawiodło, a nie jest to łatwe. Można tez pójść w drugą strone, ciekawych kobiet na prawde nie brakuje, ale to też nie jest takie proste, bo zaufanie tracisz nie tylko do żony. Z której strony nie spojrzeć doopa ( choć ja uwielbiam damskie tyłeczki Z przymrużeniem oka). Ale nie jest też tak źle. Takie sytuacje sporo uczą o życiu i tą wartość z tego wyciągnij. Mozesz byc lepszym partnerem w tym lub innym związku, jesli wyciagniesz z tego naukę, a nie skupisz sie na bólu i poczuciu skrzywdzenia.
7914
<
#239 | rogacz76 dnia 01.02.2013 11:24

No właśnie to Mnie niepokoiło wcześniej.Postawa Twojej żony wygląda Mi na typowe zachowanie porzuconej kochanki.Ona nierozumie że,problemem nie był/jest kochanek tylko Ona.Bo to nie kochanek przysięgał Ci przed ołtarzem tylko Ona.Zamiast skierować całą swoją energię/uczucie w Twoim kierunku Ona skupia się jak dowalić kochankowi za to że,Ją okłamał.I jeszcze Ty masz być narzędziem Jej zemsty.Nie zgadzaj się na to.Już Ci wcześniej pisałem że,to nie Ona ma stawiać jakiekolwiek warunki lecz Ty.A to czy skorzystasz z Jej podpowiedzi to tylko Twoja wola.
Co prawda nie napisałeś konkretnie jak wygląda ta Jej naprawa związku na co dzień,tzn co robi,mówi itp to już po samej propozycji zemsty na kochanku można wyciągnąć wniosek że,w tej naprawie Ty raczej nie zajmujesz 1go miejsca ani nawet drugiego.Raczej Jesteś na samym końcu listy.

To jest właśnie Twoja "pięta Achillesa" kolego a Twoja małżonka ma tego świadomość i bezwględnie to wykorzysta by osiągnąć swój cel tj.zemsta na kochanku.A gdzie w tym Jej zachowaniu jest Jej uczucie do Ciebie?.Nie mam na myśli miłości bo raczej jej tu nie ma.Mówię o żalu za to że,swoją zdradą wyrządziła Ci krzywdę.
Sly
Nie daj się sobą tak manipulować.Wszystko co teraz robisz i to co zrobisz w przyszłości ma być tylko i wyłącznie Twoją niewymuszoną wolą.
Gość: milord
<
#240 | Gość: milord dnia 01.02.2013 11:55
Powody, dla których żona Sly'a chce spieprzyć zycie temu facetowi są kompletnie nieistotne. Grunt, że zaczyna grać ze Sly'em w jednej drużynie. Grunt, ze chce go wyeliminować. Ale i tak bardziej martwi mnie fakt, że kompletnie nie widać żadnej skruchy. Czy dlatego, że faktycznie tylko "mentalnie" się odsunęła od męża czy też dlatego, że gdyby Sly dowiedział się całej prawdy to by osiwiał? Temat zostanie zamknięty wyłącznie wtedy gdy w jakiś sposób (i nie będzie to żona ani gach) Sly usłyszy całą prawdę. Tym miejscem moze być np. ten sąd i ta sprawa rozwodowa gacha. To jedyny sposób by słowa żony Sly'a znalazły potwierdzenie a on odzyskał jakie takie zaufanie. Lub kompletnie je stracił. Bez tego dalej będzie jak było i już zaczyna być.
8704
<
#241 | sly dnia 01.02.2013 12:17
może nie tyle co wystawiła mi gościa tylko wiedząc co zamierzam z jego ex (nad czym się zastanawiamy) zasugerowała boleśniejsze dla niego rozwiązanie. chęci zemsty na nim z jej strony nie widzę. jednak jak się pytam o jego sytuacje to podaje mi fakty które może wykorzystać jego ex.

Cytat

Co prawda nie napisałeś konkretnie jak wygląda ta Jej naprawa związku na co dzień,tzn co robi,mówi
jak widzisz sprawa jest świeża a my nie mieliśmy zbyt wielu okazji jeszcze pospędzać razem i ciężko jest dopatrzeć się zmian, jak na razie żona stara się aby czas którego praktycznie nie ma spędzić razem, porozmawiać, (nie chodzi za mną i wyje abym jej wybaczył) oznajmiłem jej na samym początku że najpierw zajmę się gościem a jej wartości i moralność i to co zrobiła przeanalizuje sobie jak będę na to gotów.

Cytat

To jest właśnie Twoja "pięta Achillesa" kolego a Twoja małżonka ma tego świadomość
jeżeli miałeś na myśli dziecko to wiem i nie da się tego zmienić.

Cytat

Nie daj się sobą tak manipulować.Wszystko co teraz robisz i to co zrobisz w przyszłości ma być tylko i wyłącznie Twoją niewymuszoną wolą.
decyzje podejmę na trzeźwo o zdrowych zmysłach, wszystkie ruchy żony, romea, jego ex itd itd traktuje jako granie do własnej bramki teraz i nie biorę szczególnie pod uwagę.
7914
<
#242 | rogacz76 dnia 01.02.2013 12:58
Powody, dla których żona Sly'a
chce spieprzyć zycie temu facetowi
są kompletnie nieistotne. Grunt, że
zaczyna grać ze Sly'em w jednej
drużynie. Grunt, ze chce go
wyeliminować.
Moim zdaniem są istotne bo pokazują prawdziwe intencje żony sly.Jak wcześniej napisałem fakt że,pomaga w tym świadczy tylko o tym że,Ona obwinia o wszystko kochanka a to jest błąd myśleniowy.To nie kochanek jest głownym sprawcą afery a żona sly.Potwierdza to też brak skruchy u Niej.Zamiast skupiać się na sobie i małżeństwie oraz mężu kieruje swoje myśli i działania w stronę kochanka.To działanie od d...py strony.Temat kochanka nie powinien nawet istnieć w Jej głowie.To sly jest osobą na której powinna skupiać uwagę.Zabiegać o poprawę relacji,stwarzać jak najwięcej sytuacji by być z mężem itd,itd.
Sly
Popełniasz ten sam błąd co żona.Skupiasz się nie na tym co trzeba i marnujesz energię.
Sprawa kochanka to wątek poboczny(już Ci to wcześniej pisaliśmy).Teraz najważniejsze jest uświadomienie małżonki w jakie g...wno Was wpakowała bo Ona tego nadal nierozumie.Zostaw tamtego Jego żonie a jeśli już to tylko służ Jej pomocą.
Po jaką cholerę informujesz własną żonę co zamierza kobieta kochanka?.
Pomyślałeś że,Ona może informować tamtego o poczynaniach Jego żony?.Przecież nadal razem pracują.Prawda?.Nie masz pewności że,Twoja małżonka mówi Ci prawdę a właściwie to Ona tylko potwierdza To co Ty sam Jej mówisz bo nie ma innego wyjścia.Nie widzisz w Niej skruchy bo Ona nie widzi problemu a jeśli już to zwala winę na kochanka.

Komentarz doklejony:
jak widzisz sprawa jest świeża a my
nie mieliśmy zbyt wielu okazji
jeszcze pospędzać razem i ciężko
jest dopatrzeć się zmian, jak na
razie żona stara się aby czas
którego praktycznie nie ma spędzić
razem, porozmawiać, (nie chodzi za
mną i wyje abym jej wybaczył)
To niech szanowna małżonka znajdzie więcej tego czasu.Choćby nawet przez to źe,zwolni się z tej pracy i znajdzie taką która nie będzie tak bardzo absorbowała Ją czasowo bo podejrzewam że,w tym względzie nadal jest tak samo.Tj nadal ma nadgodziny,będą wyjazdy na jakieś szkolenia lub coś w tym stylu.Pewnie z nadejsciem wiosny przyjdą imprezy integracyjne,itp. czyli z Jej strony nic się nie zmieni.
3108
<
#243 | B52 dnia 01.02.2013 13:48
Oj, widzę, a myślę że większość to potwierdzi, że sly już jest urobiony i gotowy do powrotu do "normalności".Powtórka najwyżej za pół roku.
Gość: milord
<
#244 | Gość: milord dnia 01.02.2013 14:15
>>>Ona nierozumie że,problemem nie był/jest kochanek tylko Ona.Bo to nie kochanek przysięgał Ci przed ołtarzem tylko Ona<<<
Nie kochanek przysięgał przed ołtarzem... To oczywiście daje mu pełne pole do popisuZ przymrużeniem oka
Są tylko dwa powody dla których zona Sly'a nie powie mu nigdy całej prawdy. Te, które wymieniłeś RogaczuZ przymrużeniem oka
>>>Widze, że to czy doszło do kontaktu fizycznego zony z kochankiem jest dla Ciebie bardzo wazne<<<
Mało który facet mając przed oczami dmuchającą się z innym żonę jest w stanie uwierzyć w jej skruchę. To najwyższy chyba stopień wybaczenia. Niezdolny jestem do tego.
8704
<
#245 | sly dnia 01.02.2013 14:31

Cytat

To niech szanowna małżonka znajdzie więcej tego czasu.Choćby nawet przez to źe,zwolni się z tej pracy i znajdzie taką która nie będzie tak bardzo absorbowała Ją czasowo bo podejrzewam że,w tym względzie nadal jest tak samo.Tj nadal ma nadgodziny,będą wyjazdy na jakieś szkolenia lub coś w tym stylu.Pewnie z nadejsciem wiosny przyjdą imprezy integracyjne,itp. czyli z Jej strony nic się nie zmieni.
nie, nadgodzin żadnych już nie ma, w sumie kończyły się na krótko przed moim odkryciem, natomiast zmiana pracy jest jak najbardziej realna.
7413
<
#246 | hmm dnia 01.02.2013 14:45
Sly," zasugerowała jak mu życie rozwalić do końca co zapewne zrobię", zgadzam się z rogacz76, żona używa TWOJĄ SŁABOŚĆ DO NIEJ I DZIECKA jako narzędzie zemsty na kochanku. To bardzo żle wróży. Potwierdza to, że nie ma w niej nawet kropeczki uczucia do Ciebie. Traktuje was ja roboty zdalnie sterowane, wydaje Ci się, że przejmujesz KONTROLĘ, bo ona sprytnie wystawia Ci kochanka na tacy, ale to nie jest przejaw skruchy tylko WYRACHOWANIA. Żona dalej CIĘ PRÓBUJE żebyś grał teraz w jej grę. A co do skruchy, to oczywiste, że jeśli by jej zależało na TOBIE, to w tym bałaganie od razu wzięła by się do sprzątania, czyli - sama by zapytała ciebie czy ma zmienić pracę, dużo by przebywała w domu z wami, wymyśliłaby jakiś wyjazd dla rodziny by ochłonąć...przecież ona Cię bardzo dobrze zna, wie czego Ci trzeba ale nie chce Ci tego dać, bo właśnie zrujnowałeś jej życie z kochankiem, który okazał się dla niej łajdakiem, bo też ją oszukiwał, jej boczny ŚWIAT SIĘ ZAWALIŁ a był najwyraźniej najważniejszy dla niej, więc TRWA w tym co jest, bez emocji, bo w tym świecie już od dawna emocje opadły i stała się zimna.
7914
<
#247 | rogacz76 dnia 01.02.2013 15:07
sly
Znajdź trochę czasu i poczytaj sobie w sieci jak zachowują się kobiety które zdradziły i naprawdę tego żałują.Dowiesz się jak zachowują się w takiej sytuacji.
Może to pozwoli Ci spojrzeć na Twoją żonę i Jej obecne zachowanie z innej perspektywy.Może znajdzie jakieś analogie do Waszej sytuacji i wyciągniesz wnioski.W razie gdybyś miał wątpliwości to pisz i wyjaśniaj w czym i z czyd Masz problem.
Gość: lagos
<
#248 | Gość: lagos dnia 01.02.2013 15:12
Troche przesadzacie z ocena zony sly temat sie rozwinął do sporych rozmiarów, ale tak na prawde to trwa dopiero 10 dni. Pokazcie mi zdradzaczke, która w tak expresowym tempie wszystko zrozumie, tym bardziej swoimi działaniami sly upewnia ja, ze wszystkiemu jest winny kochanek, bo przeciw niemu toczy batalie. Ona nie odczuła jeszcze zadnego dyskomfortu w swoim życiu, a tak na prawde dopiero dobry kop pobudza myślenie. I obawiam sie ze na tym moze sie skończyć, jesli sly bedzie sie wciąż krecił wokól kochanka. Ona przezuciła wine na kochanka, no bo skoro jest winny to po co sie wystawiać, i nie ma sie co dziwic, nikt sie nie bedzie kajał jak sie tego od niego nie oczekuje. Sly bardziej zdecydowanie z zoną, bo za chwile wyjdzie ze ona bidulka to w ogóle nie jest winna, to ten niedobry kolega, [mail]ale go załatwiliśmy, więc mozemy wrócic do normalności [/mail]
7914
<
#249 | rogacz76 dnia 01.02.2013 15:15
sly
Mała podpowiedź
Czy Twoja małżonka korzysta z Twojego komputera?.Ma do niego dostęp?.Ewentualnie czy korzysta z dostępu do netu w telefonie?.W skrócie.Czy po za pracą ma możliwości dostępu do internetu i wchodzi na jakieś portale.Nie w sensie randkowym(choć to też bym sprawdził)ale tak ogólnie?.

Komentarz doklejony:
lagos
Chyba niezbyt dokładnie doczytałeś cały wątek.
W większości pisaliśmy że,porządny kop to podstawa by cokolwiek mogło być potem.Albo w jedną albo w drugą stronę.
8704
<
#250 | sly dnia 01.02.2013 15:35
pisałem to wielokrotnie że temat gościa to temat zastępczy dla mnie, który wykorzystuje z premedytacją aby nie wejść do środka siebie i zobaczyć co się stało i co jeszcze przede mną. żona zdaje sobie z tego sprawę co jej też oznajmiłem, temat gości zmierza wielkimi krokami ku końcowi jednak podświadomie staram się to jeszcze przeciągnąć obawiając się wyciągnięcia wniosków z tego co się stało jak i ich następstw. d mojego komputera nie ma dostępu natomiast z innych w domu korzysta raczej w minimalnym stopniu z braku czasu.
Gość: lagos
<
#251 | Gość: lagos dnia 01.02.2013 15:37
Rogacz76
Doczytałem, ale póki co nic z tego w działaniu sly nie wynika. Pisze tylko, ze nie ma co oczekiwać wielkiego olsnienia od kobiety, która jescze przed chwila wierzyła w miłość kochanka, a tu nagle zonk, ma pewnie metlik w głowie. Zresztą takie szybkie kajanie jest czesto zasłona dymną, strachem, a nie wynikiem zrozumienia czegokolwiek. Ona jeszcze nie odczuła że moze stracic sly, ze rozpadnie jej sie rodzina, dopiero takie odczucia moga ja skłonić do refleksji nad tym co zrobiła. Po prostu uważam ze zbyt dużo od niej oczekujecie w tym momencie, kazdy zdradzacz ma w sobie piramide usprawiedliwień i ona nie runie tak od razu, tym bardziej jeśli druga strona nie robi nic w tym kierunku. Ona liczy, ze jakoś to wszystko przyschnie, widać to w jej wypowiedzi o wyprowdzce, ze to nie jest konieczne.
8704
<
#252 | sly dnia 01.02.2013 15:46
zgadza się lagos. wydaje mi się że to już od charakteru zależy kto jak i jak szybko będzie reagował. niektórzy potrzebują 1 minutę inni więcej.

zapomniałem napisać wcześniej że żona proponowała abyśmy wyjechali na urlop razem itd, jednak zasugerowałem jej że pieniądze które chciałaby wydać na urlop spędziła na wizytyu psychiatry/psychologu który dotrze do niej i uświadomi jej wszystko
Gość: lagos
<
#253 | Gość: lagos dnia 01.02.2013 16:02
sly
Może i charakteru, a moze jednak płci. Kobiety z reguły angazuja sie uczuciowo, przez co mniej realistycznie patrza na sytucje. Pewne rzeczy docieraja do nich wolniej bo nie chcą burzyć w sobie obrazka uwielbianej królewny . Czasami taki fałszywy obrazek zostaje na długo, na zewnatrz niby zgadzaja sie z faktami, ale w srodku uczucia podpowiadaja co innego, prowadza do usprawiedliwiania kochanka. Ty mozesz jej to uswiadomić, ale tylko wtedy kiedy bedziesz gotowy na rozstanie, kiedy zobaczy ze moze Cie stracić. Bo jesli z góry zakładasz ze z nia zostaniesz i ona to widzi, to brak bedzie bodźca do otrzeźwienia. Psycholodzy moga pomóc ale nie załatwia za Ciebie sprawy.
7914
<
#254 | rogacz76 dnia 01.02.2013 16:05
Ok.lagos.
Sly
Mogłbyś napisać o okolicznościach w których Twoja małżonka dowiedziała się o istnieniu jeszcze jednej kobiety w życiu tamtego?.Jak zareagowała na tę wiadomość Twoja żona.Opisz proszę dokładnie Jej zachowanie.
8704
<
#255 | sly dnia 01.02.2013 16:07
żona wiedziała cały czas o niej
7914
<
#256 | rogacz76 dnia 01.02.2013 16:17
Sly
Nie pytałem o żonę tamtego tylko o tą trzecią kobietę.
Jeśli wiedziała to tym bardziej dziwne jest Jej postępowanie od początku(nie po ujawnieniu zdrady).Zgadzałaby się być tą trzecią gdyby o tym wiedziała?
6755
<
#257 | Yorik dnia 01.02.2013 18:16
R 76,

Cytat

Zgadzałaby się być tą trzecią gdyby o tym wiedziała?

Jeśli to przygoda, jasne ,że tak. Supersamica dystansująca dwie pozostałe Szeroki uśmiech

Sly, przerzucenie winy na kochanka jest naturalną reakcją, spoko. Wspólny wróg łaczy, tylko ciekawe na ile ?
Następnym etapem za jakiś czas powinno być spojrzenie na siebie, jeszcze nie wiesz czy będzie od tego uciekać czy nie. Daj jej czas, ale nie za dużo.
7914
<
#258 | rogacz76 dnia 01.02.2013 19:18
Yorik
Wedle tego co twierdzi żona sly to zdradziła emocjonalnie więc idąc tym tropem sądzę że,całe to "pomaganie"mężowi w zemście ma na celu raczej wyeliminowanie potencjalnych rywalek z życia kochanka.To nic że,rękami męża bo niby po co brudzić sobie rączki.Wykorzystuje tylko sytuację w którą mąż Jej podaje.Nie piszę tego gołosłownie bo w pewien sposób potwierdza to swoim zachowaniem.Wiem że,to rozumowanie jest trochę pokrętne ale wygląda to trochę tak jakby chciała dać nauczkę kochankowi korzystając ze sprzyjających okolicznosci.Na rękę jest Jej eliminacja potencjalnych partnerek kochanka i chce by tamten po tym wszystkim przyszedł do Niej i błagał Ją o powrót.
To tylko teoria ale należałoby to jakoś sprawdzić.Obym mylił się w swoim teoretyzowaniu.
6755
<
#259 | Yorik dnia 01.02.2013 20:19
R76, a wiesz, że to jest tak głupie i niedorzeczne, ze aż możliwe...Szeroki uśmiech
Pożyjemy, zobaczymy....;...ja myślę, ze to jakas zemsta i znalezienie winnego, żeby ****cie uratować i wyjść z tego z twarzą.
Nie jestem pewien, ale, to jakby poświęcenie kochanka.
Pytanie, na ile prawdziwe ?
Gość: sly
<
#260 | Gość: sly dnia 02.02.2013 00:22
To bardziej pogmaywam. Info od zony jest mi do niczego nie potrzebne. Sa to bardziej informacje potrzebne dla ex zony goscia do rozwodu.
7914
<
#261 | rogacz76 dnia 02.02.2013 00:53
Yorik
Zachowanie zdradzaczy jest tak nierealne że,aż wręcz realne.
Sly
Możesz jaśniej bo nie bardzo rozumiem.Co się dzieje?.
Gość: sly
<
#262 | Gość: sly dnia 02.02.2013 12:09
Wszystko co potrzebuje o gosciu juz mam od tygodnia, natomiast zona przekazuje mi fakty potrzebne dla jego ex do rozwodu z orzeczeniem o jego winie, wiedzac ze ja je przekaze, typu co robil i gdzie jezdzil, kiedy itd gdy byl z nia w zwiazku
3739
<
#263 | Deleted_User dnia 02.02.2013 12:14
sly
Jak żona taka gotowa u****ić niedawnego dopychacza to niech zgłosi się na świadka jego ex w sprawie rozwodowej.Sorry za cholerę nie wierzę że żona ma uczciwe intencje.
7914
<
#264 | rogacz76 dnia 02.02.2013 12:50
zona przekazuje mi fakty potrzebne
dla jego ex do rozwodu z
orzeczeniem o jego winie, wiedzac
ze ja je przekaze, typu co robil i
gdzie jezdzil, kiedy itd gdy byl z nia
w zwiazku
Hm.A pytałeś o prawdziwy powód tej Jej "współpracy"?.Zapytaj dlaczego Ci to przekazuje?.Dlaczego tak Jej na tym zależy?.
Bo Ja tu widzę złość zawiedzionej koabiety a nawet w pewnym sensie zazdrość.Twoja żona ma pewne oznaki "psa ogrodnika"tzn.sama nie może więc innym też nie da(w sensie nie dopuści innej do kochanka)
A gdzie w tym wszystkim Jesteś Ty sly?.Jako mąż,ojciec,jako człowiek poprostu.Zapytaj o to żonę.Zapytaj Ją KIM TY JESTEŚ DLA NIEJ.Gdzie są Jej uczucia do Ciebie?
Czy żona mówí i co najważniejsze daje Ci do zrozumienia że,Jesteś Tym jedym,Tym którego kocha,itp,itd?.Czy wogóle okazuje jakieś uczucie do Ciebie?.Czy chce,pomijając fakt Jej choroby,sypiać z Tobą w tym samym pokoju,tym samym łóźku,czy zasypiając chce być z Tobą blisko,itd,itd.
Pytaj o to żonę i obserwój Jej reakcję.

Komentarz doklejony:
Slx
Co u Ciebie?.Jak mają się Twoje/Wasze sprawy?.Napisz
10194
<
#265 | fellowes dnia 12.10.2013 04:36
cześć wszystkim, niestety powróciłem

założyłem nowy wątek bo na to konto nie mogłem się zalogować

http://www.zdradzeni.info/news.php?readmore=3804

pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?