| tomala | 14. Kwiecień |
| ankaK | 14. Kwiecień |
| Justyna_Sz | 14. Kwiecień |
| karol102 | 14. Kwiecień |
| madziara110 | 14. Kwiecień |
JamesTon | ![]() |
Landexpzglosy | 01:25:41 |
Urzekajaca444 | 04:00:41 |
Julianaempat... | 04:44:37 |
Aga104 | 06:13:09 |

Witajcie. Jak w tytule, niestety. Jesteśmy razem od ponad 3 lat. Kocham go. Właściwie ostatnio nie jestem tego taka pewna. To była taka piękna bajka... Mam dowody jego zdrady. On o tym jeszcze nie wie. Łże, łże i łże. Kiedy to sobie uświadamiam, boli mnie całe wnętrze. Wciąż mówi mi, że mnie kocha ponad życie, że jestem jego jedyną ukochaną kobietą... Kiedy to słyszę, prowadzę wewnętrzny dialog ze sobą, a moje "JA" mówi, np: "Tak... jedyna, oprócz tych dziesiatków ****" czy coś w tym rodzaju smiley Jedyne, czego pragnę, to zemsty... podobno smakuje najlepiej, kiedy jest "na chłodno". Wyobraźnia podsuwa mi różne sposoby... nie jestem pewna, czy rozsądne smiley Proszę o radę.
Tylko co teraz? Bo, jak rozumiem nie ma już między Wami intymności, ani lojalności, miłości itp. Rozumiem, że Twój plan na najbliższy okres to planowanie i wdrażanie kolejnych niespodzianek nr 2,3,4,.... Zakładam, że w którymś momencie Kłamca zorientuje się, że to Ty i może też zechce odwetu? I co wtedy zrobisz?