Kakua | 00:57:44 |
Julianaempat... | 02:42:17 |
Aga104 | 09:59:57 |
Aanna1a | 14:34:30 |
NieOddycham | 20:52:44 |
Witajcie. Jak w tytule, niestety. Jesteśmy razem od ponad 3 lat. Kocham go. Właściwie ostatnio nie jestem tego taka pewna. To była taka piękna bajka... Mam dowody jego zdrady. On o tym jeszcze nie wie. Łże, łże i łże. Kiedy to sobie uświadamiam, boli mnie całe wnętrze. Wciąż mówi mi, że mnie kocha ponad życie, że jestem jego jedyną ukochaną kobietą... Kiedy to słyszę, prowadzę wewnętrzny dialog ze sobą, a moje "JA" mówi, np: "Tak... jedyna, oprócz tych dziesiatków ****" czy coś w tym rodzaju smiley Jedyne, czego pragnę, to zemsty... podobno smakuje najlepiej, kiedy jest "na chłodno". Wyobraźnia podsuwa mi różne sposoby... nie jestem pewna, czy rozsądne smiley Proszę o radę.
Tylko co teraz? Bo, jak rozumiem nie ma już między Wami intymności, ani lojalności, miłości itp. Rozumiem, że Twój plan na najbliższy okres to planowanie i wdrażanie kolejnych niespodzianek nr 2,3,4,.... Zakładam, że w którymś momencie Kłamca zorientuje się, że to Ty i może też zechce odwetu? I co wtedy zrobisz?