

| dusiaczek12 | 11. Grudzień |
| monika0070 | 11. Grudzień |
| goniusias | 11. Grudzień |
| mona12 | 11. Grudzień |
| Uma | 11. Grudzień |
Landexpzglosy | 00:13:56 |
JamesTon | 01:47:14 |
soighlah | 01:57:09 |
Sfinks | 03:10:25 |
Julianaempat... | 03:47:16 |

17 lat małżeństwa, dom, samochody, dwoje dzieci, wielu znajomych i przyjaciół miałam to wszystko do czasu... W wieku 18 lat byłam już żoną i mamą, dbałam o dom o dziecko o męża, starałam się również być atrakcyjną partnerką dla swojego męża, nigdy nie zaniedbywałam jego potrzeb sexualnych, kochałam go a on mnie, byliśmy nierozłączni, wspieraliśmy sią i ufaliśmy sobie przez wiele lat. Otwożyliśmy stadnine koni i zaczeły się problemy. Naszymi klientami były kobiety, mój mąż spędzał z nimi coraz więcej czasu, zaniedbywał mnie i dzieci, coraz częściej się kłóciliśmy, zaczął mnie okłamywać, często wychodził wieczorami. W dzień naszej 17 rocznicy ślubu złapałam go jak pisał do jakiejś kobiety zamknięty w toalecie pikantne smsy, ale to nie koniec, znalazłam w jego samochodzie zużyte prezerwatywy, rachunki za biżuterie, sporą sume pieniędzy. Drążyłam dalej chciałam wiedzieć kim jest ta kobieta i z czasem odkryłam szokującą prawde, była to nasza klientka, mogłaby być jego córką. Nie potrafie mu tego wybaczyć, bardzo mocno mnie zranił. Najgorsze jest to, że wciąż bardzo go kocham i nie potrafie przestać. Mimo wszystko złożyłam pozew o rozwód, w lutym będzie już po wszystkim, a ja uciekam do innego miasta i spróbuje zacząć życie od nowa.