

| zagubionaa | 18. Styczeń |
| Amelie | 18. Styczeń |
| pawel28 | 18. Styczeń |
| aneta_zdradzona | 18. Styczeń |
| Trusia | 18. Styczeń |
Rognar | 00:06:06 |
Anetastp | 00:14:27 |
Julianaempat... | 02:41:15 |
Landexpzglosy | 04:06:19 |
#
poczciwy | 04:32:00 |

od przedszkola mam przyjaciela z którym utrzymuje bardzo dobre relacje. od 7 lat jestem w zwiazku malzenskiem i od tego czasu dobre relacje z przyjecielem miala rowniez moja zona. czesto sie spotykalismy sie w roznych miejscach wspolnie lub z innymi znajomymi. do spotkan dochodzilo rowniez w czworke (on tez ma zone). od początku zonie podobal sie moj przyjaciel ale tylko "podobal". pol roku temu na jednej z imprez u nas w domu zostalismy tylko w czworke. w pewnym momencie wychodzac do kuchni zobaczylem ich calujacych sie namietnie w ciemnym pokoju obok.
wybaczylem,
lecz od tego czasu mam problem z zaufaniem. z jednej strony chcemy sie wspolnie spotykac z drugiej od tego momentu wszystko sie popsulo i nie wiem jak sobie z tym poradzic. mamy 3 letniego synka którego kochamy, chcemy byc razem lecz nie wiem jak ?
(niedawno odkrylem ze wykasowala z rejestru rozmowe telefoniczna z kolega)
POMOCY