

| Roxi | 17. Sierpień |
| deweloperka123 | 17. Sierpień |
| agnieszka36 | 17. Sierpień |
| asienka905 | 17. Sierpień |
| wyo | 17. Sierpień |
NieOddycham | 04:24:55 |
#
poczciwy | 04:36:33 |
Julianaempat... | 06:10:03 |
Crusoe | 11:58:19 |
Obito | 15:24:04 |
zaczęlo się 18 lat temu .byliśmy młodzi .marta przeprowadzila się do mojej miejscowości.od razu coś zaiskrzyło.ciągle mam w pamięci jazdęna sankach.chyba wtedy się zakochałem.zaczelismy się spotykać,później był sex w najdziwniejszych miejscach.ona była dla mnie pierwsza,ja dla niej też.myslałem że ostatnia.później raz przespałem się z koleżanką,nic ciekawego,ona też przyznała mi się że wracając z dyskoteki przespała sie z kolegą.zdarza się.wzięliśmy ślub.urodziła mi wspaniale dzieci.bliżnniaki chłopca i dziewczynkę.było ciężko ale daliśmy radę.teraz dzieci są prawie dorosłe a my się oddalamy.zawsze mi mówiła żeby podlewać roślinę bo uschnie.a ja oczywiście byłem przekonany że nic sie nie wydarzy.trzy tygodnie temu w sobotę powiedziała mi że umuwiła się z koleżankami na piwo.ja pojechałem do kolegi.wróciłem ok.21.marty nie było .obudziłem się w niedzielę i zaczęliśmy rozmawiać.zawsze mówiliśmy sobie że prawda choćby nawet najgorsza jest lepsza od kłamstwa.przyznała mi się że była z kolegą z byłej pracy.byli w barze ,na spacerze później w hotelu.świat mi się zawalił.nie mogłem w to umierzyć.najgorsze jest to że ciągle utrzymują kontakt.smsują dzwonią.chcę uciec stąd.mam nadzeję na wyjazd za granicę.chcę wyrwać się z tego marazmu.jak tylko słyszę sms to od razu myślę że to od niego .to jest jakieś chore.była nawet rozmowa ,że to może być luźny związek.ale nie wiem czy mi to odpowiada.boli mnie że jakiś burak może spotykać się z moją martą.napiszcie co wy o tym sądzicie.