

| Rycho500 | 20. Lipiec |
| gabi11 | 20. Lipiec |
| Lenka69 | 20. Lipiec |
| anuska | 20. Lipiec |
| dodera1 | 20. Lipiec |
Crusoe | 00:26:36 |
Julianaempat... | 00:53:16 |
#
poczciwy | 02:47:00 |
jacksparrow | 04:48:31 |
NieOddycham | 21:26:33 |
Witam,
piszÄ™ tutaj bo zwariujÄ™.
Muszę się komuś wygdać.Mianowicie:
Moja żona siciągnęła sobie grę na komórkę, przez którą to może grać i orzesyłać wiadomości między innymi uczestnikami tej gry. Zaczęła pisać z jakimś gościem. Na początku jakoś nie zwracałem na to uwagi. Mówiła, że to żarty i zabawa. Ale jak zaczę coraz więcej czacu poświęcać na grę zarówno w dzień jak i w nocy to już mnie trochę zaniepokoiło. Jak chciałem, żeby mi pokazała co tam takiego interesującego pisze to mi powiedziała, że potrzebuję prywatności i to nic nie znaczy. Wymieniliśmy parę zdań i jakoś mnie przekonała i znów odpuściłęm. Ale pewnego razu wpadłmi w ręce jej stary telefon na którym to pisała smsy z tym gościem (jak sie okazało specjalnie kupiłą kartę sim). W drodze na zakupy zrobiłem awanturę. Zapewniała mnie że bardzo mnie kocha i nie w głowie jej żadna zdrada, nawet o tym nie mysłałą.I że zerwie z nim kontakt. Była wręcz trochę oburzona, że jąo to podejrzewam i jej nie ufam. Ok. Jakoś sie dogadaliśmy. Ale po powrocie do domu jakoś nie dawało mi to spokoju i sprawdziłem ponownie ten telefon. znalazłem tam smsa, którego wysłała do niego w momencie jak poszła do toalety w markecie. I znów awantura. Powiedziała, że nie wie dlaczego to zrobiła bardzo mnie przeprasza i pocieła kartę sim na moich oczach. Po tym fakcie sie dogadaliśmy było wszystko wporządku, aż do wczoraj, kiedy to znów zauważyłem, że z kimś pisze na tej grze do 2.00 w nocy.Poprosiłem, żeby mi pokazała co pisze jeśli nie ma nic do ukrycia. Ale nie zrobiła tego. Powidziała, że wiadomości te się nie zapisują i to nic tagiego. I że znó jej nie ufam i nie wierzę. Więc jak poszła spać wziąłęm jej telefon. Włączyłem tą grę. Jak się okazało jednak byłą historia, ale wiadomości ktorę dostała od niego. Dowiedziała się o tym, że sprawdziłem jej telefon i zaczęła mi robić wyrzuty, że jej nie wierzę i nie ufam, ż emnie nigdy nie zdradzi i bardzo mnie kocha, a to pisanie nic nie znaczy.
I nie mówiła mi tym, bo znów bym jej robił wyrzuty Jak się jej zapytałem dlaczego to wszystko?! Nie umiała mi konkretnie odpowiedzieć . Mówiła, że ma potrzebę tak poprostu z kimś pogadać. Ale teksty typu "dobranoc jak zawsze śnij o mnie itp" to chyba nie taka zwykła rozmowa.
Czuję się oszukany, a przede wszystkim okłamany. Ponieważ zapewniała mnie ż ezerwała z mnim kontakt i już nigdy go mieć nie będzie.
Poziedzcie mi, czy to jest normalne? Czy ja jestem jakiś przewrażliwiony?!!