

| michal8787 | 09. Czerwiec |
| radzio | 09. Czerwiec |
| kaska111 | 09. Czerwiec |
| Wilde650 | 09. Czerwiec |
| Quiet | 09. Czerwiec |
Aga104 | 00:18:33 |
#
poczciwy | 01:36:37 |
Quanta1670 | 01:37:33 |
Urzekajaca444 | 02:09:06 |
Jess | 03:22:42 |

Witam.
Piszę ten post bo nie wiem jak sobie poradzić z samym sobą. Około półtora roku temu przyłapałem żonę jak wysłała tekst do kolegi z pracy " tęsknota to bliskość w oddaleniu". Wcześniej dużo rozmawiali na gg ale nie ingerowałem w to. Po jakimś czasie te rozmowy zaczęły robić się uciążliwe i w naszym związku zaczęło się psuć więc zajrzałem w gg i znalazłem ten tekst. Zrobiłem żonie awanturę. Powiedziałem jej, że to koniec i nie chcę dłużej z nią być. Wystraszyła się i następnego dnia w pracy rozmawiała o tym z tym kolegą czego dowodem był sms wysłany przez niego zaraz po pracy o treści "udawaj że chciałaś wzbudzić w nim zazdrość" . Po przełapaniu tego sms-a była kolejna awantura , płacz , przepraszanie a później zarzuty, że to wszystko przeze mnie. Oczywiście jestem świadom zaniedbań ale to nie usprawiedliwia zdrady. Obiecała mi, że skończy kontakty z tym gościem i chce zacząć od nowa. Zgodziłem się i rzeczywiście skończyły się rozmowy( założony spy na wszystkich komputerach w domu) ale znajdowałem różne zapiski na karteczkach skrzętnie schowane które moim zdaniem świadczą o tym że cały czas myśli o nim.
Ostatnio przez przypadek znalazłem też kartkę walentynkową od niego w której było napisane "kocham cię i nie mogę bez ciebie żyć" Kartka ta jest sprzed półtora roku ale boli mnie to, że cały czas ją przechowywała. Po rozmowie wczoraj na spokojnie przekonywała mnie, że sama nie wie dlaczego ją zatrzymała, że czuje się zagubiona stąd te zapiski. Najgorsze jest to, że pracujemy w jednej firmie i musimy widywać się z tym typem co mnie osobiście nastraja destrukcyjnie i nie daje zapomnieć. Żona za nic w świecie nie chce słyszeć o rozstaniu ze mną, a każda taka propozycja kończy się łzami. Wiem że nie doszło mniędzy nimi do kontaktów fizycznych bo nie było to możliwe( razem dojeżdzamy do pracy i wracamy, weekendy i urlopy zawsze razem ponieważ żona nie posiada prawa jazdy) Problem polega na tym, że ciągle nie mogę jej zaufać, i żyć z kobietą która myśli o kimś innym.
Co z tym robić dalej ....