| Rycho500 | 20. Lipiec |
| gabi11 | 20. Lipiec |
| Lenka69 | 20. Lipiec |
| anuska | 20. Lipiec |
| dodera1 | 20. Lipiec |
Julianaempat... | 00:07:12 |
#
poczciwy | 02:00:56 |
jacksparrow | 04:02:27 |
NieOddycham | 20:40:29 |
marta1989 | 21:33:15 |
WITAJCIE. Jesteśmy z żoną 7 lat po slubie.Mamy po31 lat i 2 dzieci.Żona wychowóje 3 letnią córke a drógie dziecko ma 12 lat i jest z poprzedniego związku żony kocham je jak swoje.Zarabiam około 10000zł a i tak zawsze mało i żle tylko sklępy i głópie pomysły. Kocham ją najmocniej na świecie i całe życie robie wszystko dla niej i dzieci mają wszystko. Od 1,5 roku pracuje za granicą i niedawno odkryłem ,że ma romans. Przez długi czas czułem ,że coś jest nie tak.Rozmawiałem, pytałem, prosiłem o szczerość .Zachowywała sie dziwnie. Ciągłe wyjazdy do koleżanek , imprezy i brak czasu na rozmowe ze mną.Gdy wracałem z 5-io tygodniowego kontraktu to niemiała nawet ochoty sie przytulić wiecznie zmęczonam i tylko myślała jak tu sie wyrwać z domu. Tak jakby przestało jej zależeć, wiecznie zamyślona i nieobecna. Zaczołem się martwić aż w końcu sposobem wydusiłem to z niej.Przyznała że spotyka sie z 22letnim chłopczykiem.SZOK!BŁAGAŁ PROSIŁA ABYM JEJ WYBACZYŁ. DAŁEM JEJ DRUGĄ SZANSE.Postawiłem jej kilka warunków; nigdy więcej niemiała mnie okłamywać, spotykać sie z tym człowiekie. Przysięgała na życie naszych dzieci ze nigdy więcej mnie nie okłamie.Na pytanie czemu too zrobiła usłyszałem /NIEWIEM/ poszła znim do łużka zekomo tylko raz i niewiedziała jak to naprawić.Przyznała że niezrobiłem jej nic złego w życiu i nie zasłużyłem na to co sie stało .Uwieżyłem że żałuje i chce to naprawić .Kilka dni póżniej wyjeżdżałem na następny kontrakt.Dalej widziałem w jej zachowaniu coś dziwnego i zamontowałem w samochodzie lokalizator gps o czym nie wiedziała.W dzień wyjazdu zapewniała że mnie kocha i niezrobi już nic co mnie skrzywdzi .Na drógi dzień po moim wyjeżdzie SZOK. SPRAWDZAM GPS A ONA BYŁA ZNOWU U NIEGO! Dzwonie i pytam gdzie byłaś co robiłaś, a ona mi kłamie jak z nut.Wpadłem w furie i następnego dnia poleciałem do domu spakować swoje żeczy. Znowu mnie omamiła i znowu uwieżyłem.Doszliśmy do wniosku że potrzebujemy czasu, że ona mnie kocha a nim spotkała się tylko aby to zakończyć.Znowu obiecała że z nim to już koniec a my musimy ochłonąć i wieży w to że znowu będziemy szczęśliwą rodziną.Obecnie jestem znów za granicą a ona dalej sie znim kontaktuje a mi wmawi że to tylko przyjaciel.KOCHAM JĄ NAD ŻYCIE I NIEWIEM CO MAM ROBIĆ. POMOCY!!!!!!!!!!!!!