

| Rycho500 | 20. Lipiec |
| gabi11 | 20. Lipiec |
| Lenka69 | 20. Lipiec |
| anuska | 20. Lipiec |
| dodera1 | 20. Lipiec |
Crusoe | 00:06:47 |
Julianaempat... | 00:33:27 |
#
poczciwy | 02:27:11 |
jacksparrow | 04:28:42 |
NieOddycham | 21:06:44 |
10 lat razem,ja 42 ona 37, obydwoje po przejściach, syn żony + nasza cudowna córeczka. 3 lata temu trafiłem na coś w komputerze - strzepnąłem apsztyfikanta jak wesz z kołnierza, okazałem Gniew Boży i potem Boskie Przebaczenie. Ostatnie miesiące to nieustanne kłótnie - w międzyczasie zapodałem keyloggera do kompa ( polecam minimonitoring - wyrób krajowy). I znów pojawiły się logowania to tego samego portalu i okazało się, że 3 lata temu nie zamknęła tam konta. Po perswazji i rozmowie - zlikwidowała...po czym otworzyła znowu i do tego na 2 innych jeszcze. A że mieszkamy za granicą moja żona bywa w rodzinnym mieście czasami sama lub z dziećmi....i tu się zaczyna zabawa - kiedyś dzwoniła z PL do mnie pytając co robię, gdzie jestem itp itd...ostatnie 2 razy zero zainteresowania, zaś ok kilku tygodni gada, że ona wraca do kraju, bo tutaj nie ma przyszłości... Zaś 3 dni temu znajomy, który jest z jej siostrą przysłał mi maila co usłyszał od swojej pani, a mojej szwagierki - moja żona jeździ sobie do Polski na sex-wakacje. Szwagierka niby chce mi powiedzieć...ale nie wie jak - tak twierdzi jej facet ( nie są małżeństwem). I co teraz? Pogadać ze szwagierką?
Teraz trochę o mnie - pracuję, utrzymuję - bo ona nie pracuje, spełniam zachcianki i jeszcze nie przytrafiło mi się nawet żeby zrobić coś przeciwko naszemu małżeństwu. Zrezygnowałem z dawnych znajomych " bo ty byś się dokażdej uśmiechał", zaadoptowałem jej znajomych....i co - kopniak w D
Przepraszam za chaos wypowiedzi, jeszcze trochę mnie rzuca ze złości...
Matt