

| cytrynkaxd | 12. Lipiec |
| urszula40 | 12. Lipiec |
| anusia60 | 12. Lipiec |
| karina26 | 12. Lipiec |
| kobieta | 12. Lipiec |
#
poczciwy | 00:59:25 |
niekompatybilny | 01:57:22 |
Julianaempat... | 06:19:30 |
NieOddycham | 07:21:09 |
Magda417 | 08:40:36 |

Witam wszystkich... Niestety,dopadło i mnie... Nas?
Jesteśmy 13 lat po ślubie,razem już 20 lat. Taka szkolna miłość... Ja byłem Jej pierwszym,Ona moją... Mamy cudną 8 letnią córkę...
W grudniu,po ciężkiej chorobie zmarł Jej ojciec. Była z Nim bardzo zżyta... Niestety to ja Go znalazłem... Wtedy myślałem,że to największa trauma w moim życiu.Oboje to bardzo przeżyliśmy... Później smutne święta,Nowy Rok... I szara rzeczywistość. I wtedy pojawił się On.. We właściwym momencie,we właściwym miejscu... Facet z gestem,kasą... Który wiedział jak "pocieszyć"... No i stało się... Ich romans trwa już pól roku,od trzech miesięcy wiem... Jednak nie chce z Jego zrezygnować... Spotykają się dziennie,zabierają córkę i jadą sobie to tu,to tam... A ja? Nazwiecie mnie masochistą ale patrze na to wszystko... Cały czas mam nadzieję,że kiedyś znudzi im się... On jest w trakcie rozwodu,podobno żona zdradzała Go 10 lat z Jego przyjacielem... Ma dorosłego syna,mieszkają sobie razem,syn akceptuje moją żone... Wiem,zapytacie co ja tu jeszcze robie... Kocham Ją nad życie i chce ratować nasze małżeństwo,rodzine... Na szczęście jeszcze potrafimy rozmawiać w miarę normalnie... Żona nie wie,czy kocha mnie czy Jego... Nie chce żebym się wyprowadził,"bo jestem częścią jej"... Bo mnie potrzebuje... Prosi bym dał Jej jeszcze czas... Mówi,że nie potrafi przekreślić tak tego wszystkiego... Ale gdy jest z Nim,zapomina o wszystkich kłopotach,problemach... Jak to kiedyś powiedziała,ucieka... Nie wiem już co myśleć o tym wszystkim... Bardzo Ją kocham,bardzo mi na Niej zależy... Boli jak cholera... Czuję,że opuszczają mnie już siły... Wiem,że cokolwiek zrobię musi to być moja decyzja ale proszę,doradźcie mi czy taka walka z wiatrakami ma sens? Czy warto walczyć?