

| ona_83 | 16. Styczeń |
| siaczek1991 | 16. Styczeń |
| Aterluna | 16. Styczeń |
| jupik89 | 16. Styczeń |
| milki | 16. Styczeń |
Landexpzglosy | 00:08:57 |
Rognar | 00:16:27 |
Julianaempat... | 00:52:28 |
Edek_2 | 00:52:35 |
jacksparrow | 02:18:58 |

Witam , wszystkich i proszę o wsparcie i radę co dalej robić, w poniedziałek dowiedziałem się że moja żona mnie zdradziła, ale dowiedziałem się też kilku niezbyt miłych rzeczy na swój temat których myślę żaden facet usłyszeć by nie chciał. Jesteśmy razem ze sobą od 14lat (8lat po ślubie), mamy dwójkę wspaniałych synów. Niestety od około pół roku temu, zacząłem podejrzewać żonę o zdradę, ale w żaden sposób nie było możliwość tego sprawdzić, nadszedł w końcu moment kiedy żona została sam w domu,po przyjeździe z wyjazdu firmowego, a ja zostawiłem włączony dyktafon, z nagranych rozmów usłyszałem, jak bardzo kocha kogoś innego. Nie powiedziałem jej o tym od razu ponieważ następnego dnia miała do niej przyjść jej przyjaciółka, w związku z tym znowu zostawiłem włączony dyktafon, no i nastąpiło załamanie, dowiedziałem się jak bardzo kocha swojego kochanka, jak jest jej ze mną źle, itp. Po tym wszystkim zapytałem jej czy nie ma mi nic do powiedzenie w związku z "maglowanym" od pół roku tematem, zapytała o co mi chodzi?Przedstawiłem jej nagrania i bańka pękła. Teraz widzę, że żałuje tego jak niczego innego, błaga mnie żebym od niej nie odchodził i nie zabierał dzieci. Ja już sam nie wiem w co mam wierzyć, co robić i co myśleć.
Pomóżcie proszę.